Raport meczowy: Roma – Viktoria Pilzno 1:2

Sensacja na Stadio Olimpico: Drużyna z Pilzna zgarnęła 3 punkty i postawiła Romę w trudnej sytuacji w tabeli Ligi Europy.

fot. © asroma.com

AS Roma zaliczyła kolejną wpadkę w europejskich pucharach. Na Stadio Olimpico podopieczni Gian Piero Gasperiniego przegrali z Viktorią Pilzno 1:2, notując drugą porażkę w fazie grupowej Ligi Europy. Choć Paulo Dybala trafił z rzutu karnego na początku drugiej połowy, nie wystarczyło to, by odrobić straty po fatalnym pierwszym kwadransie.

Przebieg meczu

1. połowa: katastrofa Romy, Viktoria zadaje dwa ciosy
Olimpico wypełnione po brzegi oczekiwało spokojnego zwycięstwa, tymczasem Roma rozpoczęła mecz od serii błędów. Już po minucie Artem Dowbyk uderzył z dystansu, ale zbyt lekko, by zaskoczyć Jedličkę. Chwilę później giallorossi cudem uniknęli katastrofy – Mario Hermoso popełnił fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki, jednak Svilar w porę uprzedził Durosinmiego.

Zespół Gasperiniego, zamiast się przebudzić, coraz bardziej tracił kontrolę nad grą. W 20. minucie błysnął Adu, który po długim podaniu wygrał pojedynek z Janem Ziółkowskim i przerzucił piłkę nad Svilarem – 0:1. Roma jeszcze nie zdążyła się otrząsnąć, gdy Souaré kapitalnym strzałem z 25 metrów podwyższył na 0:2. Kibice na trybunach przecierali oczy ze zdumienia – po 22 minutach ich drużyna przegrywała dwoma bramkami z czeskim outsiderem.

Gasperini zareagował natychmiast: już po pół godzinie gry ściągnął Ziółkowskiego, wprowadzając Stephana El Shaarawy’ego. Roma ruszyła do przodu – strzały Wesleya i Soulé zostały jednak zablokowane, a rzut rożny Dybali nie przyniósł efektu. Do przerwy gospodarze schodzili przy ogłuszających gwizdach, przegrywając 0:2 po fatalnych błędach w obronie.

2. połowa: Dybala trafia z karnego, ale Viktoria dowozi sensację
Po zmianie stron Gasperini wpuścił na boisko Nicolò Pisillego i przesunął Wesleya na prawą stronę, a El Shaarawy’ego na lewą flankę. Roma wyglądała lepiej – już w 50. minucie „Faraon” uderzył groźnie z dystansu, a chwilę później po dośrodkowaniu Wesleya piłka trafiła w rękę Jemelki. Po analizie VAR turecki sędzia Halil Umut Meler wskazał na wapno. Paulo Dybala podszedł do piłki i pewnym strzałem zdobył gola kontaktowego.

Roma odzyskała wiarę i napierała – El Shaarawy oraz Matías Soulé próbowali z dystansu, lecz Jedlička bronił pewnie. W 67. minucie na murawie pojawił się Leon Bailey (za Çelika), a kilka minut później także Ndicka i Ferguson, którzy zastąpili Dowbyka i Soulé. Gasperini postawił wszystko na ofensywę, ale czeski zespół bronił się mądrze i skutecznie.

W 83. minucie Bailey był bliski wyrównania – jego mocny strzał z 20 metrów minął słupek o kilka centymetrów. W końcówce Roma jeszcze dwukrotnie zagroziła bramce: najpierw Ndicka główkował wprost w bramkarza, a chwilę później Pisilli trafił do siatki, lecz gol został słusznie anulowany za spalonego. Po pięciu minutach doliczonego czasu Meler zakończył spotkanie. Viktoria Pilzno odniosła sensacyjne zwycięstwo, pozostawiając Romę z zaledwie trzema punktami po trzech kolejkach.

Składy i szczegóły meczu

ROMA (3-4-2-1): Svilar; Ziółkowski (30′ El Shaarawy), Mancini, Hermoso; Çelik (67′ Bailey), El Aynaoui, Koné (46′ Pisilli), Wesley; Soulé, Dybala; Dowbyk. Trener: Gian Piero Gasperini.

VIKTORIA PILZNO (4-3-1-2): Jedlička; Špačil (81′ Željković), Dweh, Jemelka (65′ Marković), Paluska (68′ Havel); Memić, Červ, Souaré; Ladra (65′ Višinský); Adu (81′ Bello), Durosinmi. Trener: Miroslav Hysky.

Strzelcy bramek: 20’ Adu (V), 22’ Souaré (V), 55’ Dybala (R)

Żółte kartki: Durosinmi (V), Çelik (R), Souaré (V), Červ (V), Mancini (R)

Sędzia: Halil Umut Meler (Turcja)

VAR: San (Szwajcaria), A-VAR: Brisard (Francja)

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Junkhead
    23 października 2025, 22:56

    Kiedy myślisz że w Europie nie ma już słabych drużyn, wtedy wychodzi Roma cała na bordowo.

    • hako
      23 października 2025, 22:57

      i Lech Poznań

  • samber
    23 października 2025, 22:58

    Do tej pory doceniałem, że chcą itd., ale z tym meczem moja cierpliwość się skończyła. Wygląda na to że fartem ugrali te punkty na początku, ale szczęście się skończyło i wyłazi brak umiejętności. O Dovbyku to już nawet nie chce mi się pisać, ale w sumie nic w tym dziwnego, bo to drewno nieciosane, o czym wiemy od początku (mimo tych goli które wpychał).

  • jamtaicho
    23 października 2025, 23:01

    Gramy to samo od 1. kolejki Serie A, tylko rywal wiedział gdzie bramka jest i bańka mydlana prysła. Jesień nam nie leży, pod koniec listopada będzie śmigało jak rok temu. Róbcie screeny.

    • VikiRoma
      23 października 2025, 23:54

      xG o tym opowiadalo… zbyt duzo szczescia w tym bylo, teraz to zaczyna pokazywac oblicze… ale no kurcze… w domu z Plzen…

    • ToruSek
      24 października 2025, 00:20

      A z kolei w tym meczu my zrobiliśmy xG na poziomie 2,36 a Plzen 0,16. Taka jest piłka niestety, czasem masz farta, a czasem dostajesz dwa szybkie ciosy i cały mecz źle ci idzie.

  • majkel
    23 października 2025, 23:04

    Kiedyś bym się może trochę przejął, teraz wzruszam ramionami i się uśmiecham.

    • Omen
      24 października 2025, 11:18

      Tak trzeba żyć.

  • Romulus
    23 października 2025, 23:15

    Jest jeszcze wcześnie, ale na ten moment uważam, że Massara zrobił gorszą robotę niż Ghisolfi. Francuz miał nosa pół na pół, czasem trafiał, czasem nie. Natomiast nasz doświadczony Włoch szukając wzmocnień do podstawowego składu wydał 50 mln na Wesleya i El cośtam, postawił na szklankę (ale dobra, tu kredyt zaufania, Bailey może się rozkręcić) i sprowadził snajpera z jednym golem na koncie w zeszłym sezonie. Młodzi obrońcy na plus, ale to nie zawodnicy na już. Naprawdę cienko to wygląda, jedyna nadzieja, że najdroższe transfery jednak odpalą

  • sidneey1
    23 października 2025, 23:17

    Nie moge patrzeć jak co akcje Wesley wrzuca do Dovbyka. Rozumiem, że Tsimikas już zamrozony?

    • Youngpusseydon
      24 października 2025, 10:16

      Tsimikas to jak na razie nie przekonuje zbytnio i to jest powód braku występów.

  • prim21
    23 października 2025, 23:34

    Ja spróbuję pochylić się trochę nad meczem i może nawet znaleźć kilka pozytywów. Początek fatalny jakbyśmy wyszli totalnie ogłuszeni z szatni, fatalny błąd Janka i strzał życia jakiegoś no name'a i jesteśmy w tragicznej sytuacji. Dybala – próbował kreować, zagrywał dobrze i co z tego skoro po podaniu do Dowbyka i wbiegnięciu na wolne pole Dwobyk nawet nie opanował jeszcze piłki, z resztą ukrainiec był najgorszy na boisku i do zdjęcia przed przerwą – zasłużone gwizdy. Jeszcze co do Pawełka to widać było że od 70 minuty już nie miał siły na granie i wtedy nasze ataki przybrały formę stania w miejscu obok zawodników rywali, i klepania pomiędzy obrońcami i miernym dziś el aynouim, no może licząc paru dynamicznych zrywów pod koniec. Uważam że na wyróżnienie zasłużył też Wesley, który zasuwał cały mecz jakby był świeżutki i robił sporo wiatru, jego dogrania jednak nic nie wnosiły. Bailey po wejściu ok oraz niezła zmiana Pisillego, starał się dobrze zagrywać do przodu. Reszta to totalne dno i wodorosty i szkoda mi w sumie więcej słów na to poświęcać.

  • ixnay
    23 października 2025, 23:39

    A może po prostu Serie A jest coraz słabsza?

  • takitam
    24 października 2025, 00:23

    Ja mam ustaloną strategię na puchary w wykonaniu Romy.
    Jak doczłapią to oglądam od półfinału. Działa.

    • scythese
      24 października 2025, 09:41

      Robię tak samo ^^ Polecam wszystkim, szkoda oczu i nerwów.

  • Totnik
    24 października 2025, 05:01

    Kolejny mecz u siebie w papę. Przestaje to być zabawne.

  • wojtas
    24 października 2025, 07:19

    Brakuje wykończenia i dokładności w końcowej fazie akcji .Nie wiem dlaczego Gasp stawia na Dovbyka.Dac szanse Fergusonowi moze sie rozegra.Dovbyk już pokazał ze nic nie potrafi.Teraz w plecy z Sassuolo i wracamy na odpowiednie dla nas miejsce w tabeli.

    • samber
      24 października 2025, 08:53

      Obecnie to jest tak, że czy Dovbyk czy Ferguson to jedna cholera – obaj są siebie warci. Co do obu czekamy, że MOŻE się rozkręci. Ale zgoda – Dovbyk dostał więcej minut.

  • scythese
    24 października 2025, 09:42

    Shomurodov wróć