Raport meczowy: Roma – Milan 1:1

To pierwszy punkt z czołówką, choć Roma miała zdecydowanie więcej szans bramkowych.

fot. © asroma.com

W 30. meczu bieżącego sezonu AS Roma po raz pierwszy zakończyła spotkanie remisem. Na Stadio Olimpico padł wynik 1:1 w starciu z Milanem, a punkt uratował Lorenzo Pellegrini, odpowiadając z rzutu karnego na trafienie Koni De Wintera. Dla zespołu Gian Piero Gasperiniego był to także pierwszy punkt zdobyty w big matchu w trwających rozgrywkach.

Roma od pierwszych minut narzuciła bardzo wysokie tempo i zdominowała rywala. Już w 2. minucie Donyell Malen znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz Mike Maignan bez problemu obronił jego strzał. Chwilę później kolejne okazje mieli Manu Koné oraz ponownie Malen, jednak bramkarz Milanu pozostawał bezbłędny. Giallorossi długo utrzymywali się przy piłce, wysoko pressowali i praktycznie nie dopuszczali rywali do własnego pola karnego. Najlepszą okazję pierwszej połowy Malen zmarnował w 19. minucie, gdy po świetnym podaniu Evana Ndicki nie trafił w światło bramki w sytuacji sam na sam. Milan w pierwszej połowie był niemal niewidoczny, a do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, mimo wyraźnej przewagi Romy.

Po przerwie obraz gry początkowo się nie zmienił, jednak w 62. minucie Milan objął prowadzenie po rzucie rożnym. De Winter wyskoczył najwyżej w polu karnym i strzałem głową pokonał Mile Svilara. Gol był ciosem dla Romy, lecz reakcja gospodarzy była natychmiastowa. Gasperini sięgnął po zmiany, wprowadzając na boisko Lorenzo Pellegriniego oraz Robinia Vaza, dla którego był to drugi występ w barwach Romy. W 72. minucie Bartesaghi zagrał piłkę ręką w polu karnym, a sędzia Colombo podyktował rzut karny. Pellegrini zachował spokój i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.

W końcówce spotkania Roma ponownie przejęła inicjatywę i szukała zwycięskiego gola. W 85. minucie na murawie pojawił się Lorenzo Venturino, notując swój debiut w pierwszym zespole. Pomimo naporu gospodarzy wynik nie uległ już zmianie, a Maignan kilkukrotnie ratował Milan przed porażką.

Roma zagrała w ustawieniu 3-4-2-1: Svilar; Mancini, Ndicka, Ghilardi; Zeki Çelik, Cristante, Koné, Wesley; Dybala, Soulé; Malen. Z ławki weszli Pisilli, Pellegrini, Robinio Vaz oraz Venturino.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Omen
    25 stycznia 2026, 22:44

    No niestety, nadal musimy pracować nad skutecznością. Z gry mieliśmy dziś sporo, ale brakowało wykończenia. Natomiast w końcu jakiś "przegrany" mecz udało się chociaż zremisować. Zawsze coś.

  • Canis
    25 stycznia 2026, 22:47

    Roma robi wielkie postępy. Przestaje wyglądać jak Roma a zaczyna wyglądać jak Atalanta Gasperiniego. Droga do sukcesu jest jednak wyboista. Były szanse, nie było bramek. To boli. Mecz skończył się źle ale idziemy dobrą drogą. Szkoda Kone, bo kontuzja wygląda na bardzo poważną. Inna sprawa to gra Milanu, który gra wielkie gówno i jak dla mnie, zostanie za to ukarany.

  • takitam
    25 stycznia 2026, 22:48

    Milan jest tak słaby, że nie wierzę , aby dowieźli 2 miejsce na koniec sezonu.
    Natomiast nas w LM również nie widzę. To już nie jest zabawne, że można cisnąć i nic nie strzelić.
    Soule niewidoczny, Dybala w sumie też.
    Malen miał sete, ale też nie jest maszyną.
    Tylko dlaczego znowu z zasranym Milanem?

  • Luca78
    25 stycznia 2026, 22:52

    Szkoda sytuacji Malena, rozgrywanie przez Soule i Dybale tez dzis nie bylo idealen… 1. polowa na +

  • Ligor
    25 stycznia 2026, 22:52

    Gra, szczególnie w pierwszej połowie, mogła się podobać. Szkoda niewykorzystanych okazji. Błedem było chyba zdjęcie Dybali i Malena w tym samym czasie. Trochę później brakowało pazura z przodu. Może Ferguson zamiast Vaza by więcej zdziałał. Ale to gdybanie. Ważne, że potrafiliśmy jednak wyrównać.

  • adrian
    25 stycznia 2026, 22:54

    Malen mógł ten mecz zamknąć w pierwszej połowie ale strzelał jak Dovbyk albo i gorzej. Oby Kone nie wypadł na długo bo bez niego jest wyrwa w środku pola.

  • PunioLP
    25 stycznia 2026, 22:54

    Typowy Allegri…Wielka szkoda.
    Jakim cudem taki grajek jak Kone tak fatalnie uderza na bramkę? Przecież to już który raz to samo…zostanie z nami bo nikt nie da 50 baniek za kogoś kto nie umie kopnąć piłki w zadowalający nawet sposób.

    • Canis
      25 stycznia 2026, 22:56

      Oby został.

  • Daste
    25 stycznia 2026, 22:57

    Ja do Malena nie będę miał pretensji bo dawno nie mieliśmy zawodnika, który by aż tak od pierwszego meczu rozszerzył repertuar naszej gry w ostatniej tercji. Za to średnio podobała mi się (lub wcale) zmiana Vaza, brak zgrania z pozostałymi widoczny gołym okiem. Mam nadzieję że Milanowi zacznie kończyć się fart bo ile można.

  • michU23
    25 stycznia 2026, 23:17

    Doczekam się kiedyś meczu gdzie w 1szej połowie wciśniemy ze 2/3 bramki komuś z Topu…a tak szczerze to z całej czołówki jakoś najbardziej nie lubię właśnie Milanu. Szkoda że tego nie zamknęli w pierwszej połowie. Zastanawia mnie co Gasp chciał osiągnąć wpuszczając Vaza i tego młodzika z Genoii.
    Lewy atakujący do podstawy potrzebny na już. Na Celika i te jego zablokowane dośrodkowania to patrzeć nie mogę.

    • ToruSek
      25 stycznia 2026, 23:18

      Naprawdę szkoda Angelino, przecież gdyby on w tej formie co był rok temu grał… nie trzeba by tej Tureckiej łamagi oglądać, bo grałby tam Wesley.

  • ToruSek
    25 stycznia 2026, 23:17

    Z plusów – fenomenalny Ghilardi, w końcu jakieś punkty z topem.
    Ogólnie wynik najbardziej pod innych, ale uważam, że jest szansa, że Napoli albo właśnie Milan z takim graniem wypadną z LM. Można na pewno mieć dobre przeczucia, bo gra wygląda coraz lepiej, a przyjście Malena wygląda jakby uwolniło nam sporo opcji z przodu.
    Oby z Kone nic poważnego, walczymy dalej, w czwartek trzeba zapewnić sobie top8 i przygotować na Udine.

  • Gasperini
    25 stycznia 2026, 23:23

    Bardzo dobrze wyglądająca Roma, zabrakło wykończenia. Szkoda że nie udało się wygrać, ale powoli dajmy Gasperiniemu czas. Za to Milan Allegriego gra taki brzydki anty football że tego się oglądać nie da. Bardzo lubię Milan ale liczę że nie dostaną się do top 4 i wyrzucą Maxa

  • Dwojak
    25 stycznia 2026, 23:31

    Niedosyt ogromny ale ten remis chyba i tak trzeba uznać jako jakiś postęp. Milan w tym meczu nawet nie pierdnął poza golem. Malen w ataku daje znacznie więcej opcji niż Dovbyk czy Ferguson. Co o nim Gasp sądzi pokazał nie dając mu ani minuty kiedy byliśmy bramkę z tyłu a wszedł młodziak Vaz. Największy plus dla Ghilardiego, na prawdę udźwignął ten mecz, w przeciwieństwie do Ndicki mam wrażenie. Nie dość idiotyczne oddanie rożnego, to źle zachował się przy tym golu i chyba głównie na niego to spada. Ze Stuttgartem z resztą po wejściu też był niepewny, jakby jeszcze nie dojechał z formą po PNA.

  • Marcin1990
    26 stycznia 2026, 00:53

    Niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą, na szczęście potrafiliśmy wrócić do meczu i to chyba pierwszy raz w tym sezonie, więc to może mały postęp jest, Malen możliwości ma naprawdę duże ale miałem wrażenie że dzisiaj "za bardzo chciał"

  • Totnik
    26 stycznia 2026, 04:19

    Z topem w papę zazwyczaj więc jest postęp :)

  • Youngpusseydon
    26 stycznia 2026, 09:13

    Pierwsza połowa wyglądała jakby przyjechał do nas jakiś beniaminek i postawił autobus w bramce. W drugiej niestety zemściła się nasza nieskuteczność.
    No i znowu będą peany na cześć IL CAPITANO że wraca z zaświatów i tylko kwestią będzie przedłużenie kontraktu i bycie fundamentem drużyny Gasperiniego 😂

  • samber
    26 stycznia 2026, 09:17

    Zmiany Gasperiniego zarąbiste :) To jakby chciał powiedzieć: "zobaczcie kogo mi sprowadziliście. Mam zmęczonych zawodników na boisku, a na ławce smarków, to proszę bardzo, takich mi daliście takich wystawiam, a efekt każdy widzi sam". Dla mnie jest niemożliwe aby Gasperini wierzył, że Vaz (dzieciak, 2 tygodnie w Rzymie) i Venturino (dzieciak, 3 dni w Rzymie) odmienią wynik meczu przeciwko Milanowi. Jaja jakieś

    • michU23
      26 stycznia 2026, 10:21

      Dokładnie o tym samym pomyślałem XD

  • Wikus
    26 stycznia 2026, 09:50

    Później na boisku było 6 Włochów. Buduje się fajna młoda drużyna a niektórzy narzekają.