Raport meczowy: Roma – Cremonese 3:0

Roma długo biła głową w mur, ale po przerwie rozmontowała defensywę Cremonese i sięgnęła po pewne zwycięstwo i awans w ligowej tabeli.

fot. © asroma.com

Roma musiała uzbroić się w cierpliwość, ale konsekwencja i zmiany taktyczne po przerwie przyniosły efekt. Po bezbramkowej pierwszej połowie podopieczni Gasperiniego zdobyli trzy bramki i w pełni zasłużenie pokonali Cremonese na Olimpico.

Przebieg meczu

1. połowa: poprzeczka Manciniego i nieskuteczna dominacja

Od pierwszego gwizdka Roma przejęła inicjatywę i zamknęła rywala na jego połowie. Już po kilkudziesięciu sekundach Celik posłał pierwsze dośrodkowanie w pole karne, gdzie Malen próbował znaleźć sobie miejsce między obrońcami. Holender był najczęściej szukanym zawodnikiem w ofensywie i regularnie atakował przestrzeń za linią defensywy gości.

Pierwszy strzał oddał Celik, lecz nie sprawił większych problemów Audero. Znacznie groźniej było po akcji Zaragozy, którego dośrodkowanie zewnętrzną częścią stopy zostało niebezpiecznie przecięte przez Luperto i piłka minimalnie minęła słupek. Po rzucie rożnym Koné próbował uderzenia z dystansu, jednak został zablokowany. Najlepsza okazja nadeszła po pół godzinie gry. Po kolejnym precyzyjnym dośrodkowaniu Zaragozy Mancini wyskoczył najwyżej i potężnym strzałem głową trafił w poprzeczkę. Do odbitej piłki dopadł Pellegrini, który spróbował efektownej przewrotki, ale obrońcy zdążyli z interwencją.

Roma dominowała w posiadaniu i liczbie dośrodkowań, lecz brakowało konkretu w wykończeniu. Po czterech minutach doliczonego czasu Di Bello zakończył pierwszą połowę. Do przerwy było 0:0, choć gospodarze byli stroną wyraźnie lepszą.

2. połowa: stałe fragmenty i pełna kontrola po zmianie ustawienia

Gasperini zdecydował się na korektę ustawienia zaraz po przerwie. Z boiska zszedł Ghilardi, a w jego miejsce pojawił się El Aynaoui, co oznaczało przejście na obronę z czwórką defensorów. Celik i Wesley ustawili się jako klasyczni boczni obrońcy, a przed linią defensywy operowali Koné i El Aynaoui, z Cristante przesuniętym wyżej.

Początek drugiej części był rwany, bo Cremonese starało się wybijać Romę z rytmu. Pierwsze zagrożenie stworzył ponownie Malen, który po dynamicznym rajdzie spróbował niskiego strzału z ostrego kąta, jednak Audero odbił piłkę na rzut rożny. W 59. minucie to właśnie stały fragment przyniósł przełamanie. Pellegrini idealnie dośrodkował z narożnika, a Cristante uprzedził obrońcę na pierwszym słupku i mocnym uderzeniem głową pokonał bramkarza Cremonese.

Roma nie zamierzała się cofać. Po godzinie gry Venturino zmienił Zaragozę i wniósł dodatkową energię w ofensywie. W 63. minucie po jego akcji Ndicka oddał strzał lewą nogą, który Audero zdołał jeszcze obronić. Gospodarze konsekwentnie naciskali i w 77. minucie ponownie wykorzystali rzut rożny. Tym razem dośrodkowywał El Aynaoui, Cristante przedłużył tor lotu piłki, a Ndicka najszybciej odnalazł się w polu bramkowym i wpakował futbolówkę do siatki na 2:0.

Cremonese próbowało odpowiedzieć i najgroźniejszą sytuację miało po prostopadłym podaniu do Vardy’ego, lecz Svilar znakomicie wyszedł z bramki i wślizgiem zażegnał niebezpieczeństwo. W końcówce Roma postawiła kropkę nad i. W 86. minucie Pisilli wykorzystał zamieszanie w polu karnym i ustalił wynik na 3:0. Po czterech minutach doliczonego czasu gry Di Bello zakończył spotkanie, a Olimpico świętowało ważne zwycięstwo.

Składy i szczegóły meczu

Roma (3-4-1-2): Svilar Mancini, Ndicka, Ghilardi (46′ El Aynaoui) Celik, Cristante, Koné, Wesley Zaragoza (56′ Venturino), Pellegrini (71′ Pisilli) Malen.
Trener: Gasperini

Cremonese (3-5-2): Audero Terracciano, Folino, Luperto Zerbin (74′ Faye), Thorsby, Payero (49′ Bondo), Maleh, Pezzella (74′ Djuric) Bonazzoli, Sanabria (63′ Vardy).
Trener:
Nicola

Strzelcy bramek: 59′ Cristante (Roma), 77′ Ndicka (Roma), 86′ Pisilli (Roma)
Żółte kartki: El Aynaoui (Roma), Thorsby (Cremonese)
Sędziowie: Di Bello (główny), Bahri, Ceolin (asystenci), Sacchi (IV sędzia). VAR: Nasca. AVar: Meraviglia.
Frekwencja: 59 025

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    22 lutego 2026, 22:45

    Ciężki mecz do pierwszej bramki. Potem już poleciało. Nie był to przeciwnik do gry w piłkę. Wielkie brawa dla całej drużyny za spokój, konsekwencję w grze i skuteczność. Forza Roma!

  • samber
    22 lutego 2026, 22:45

    Solidny mecz z rywalem który nie chciał grać w piłkę tylko bronić. Super to wyglądało, bo dawniej nie umieliśmy grać takich meczy. Venturino zaczynam lubić :) A z Malenem to wiadomo, gra jest zupełnie inna na plus. To była naprawdę bardzo solidna zespołowa robota – brawo!

  • majkel
    22 lutego 2026, 22:57

    Były ciężary w pierwszej połowie, śmierdziało drugim Udinese. Cholera wie, co by było gdyby Cremonese trafiło jako pierwsze. Na szczęście w końcu weszło coś ze stałego fragmentu gry i później już poszło. Świetne wejście Venturino. Rozruszał trochę tę prawą stronę. Ma potencjał chłopak. Ogólnie, dobre zmiany Gaspa. Fajnie, że nikt się nie wykartkowal na Juve. Już nie mogę się doczekać tej batalii za tydzień. Oby byliśmy po meczu w tych samych nastrojach.