Raport meczowy: Roma – Cannes 3:0
AS Roma zmierzyła się towarzysko z ekipą ze stolicy europejskiego filmu, Cannes.
Sparing na „Tre Fontane” był ostatnim występem Giallorossich w Rzymie przed wylotem na obóz w Burton. Zespół Gian Piero Gasperiniego wygrał 3:0, a kibice mogli zobaczyć premierowego Wesleya oraz kolejne trafienie niezawodnego Evana Fergusona.
Pierwszy gwizdek ledwie wybrzmiał, a Roma już prowadziła. Stephan El Shaarawy wykorzystał wyrzut z autu Mario Hermoso i po rajdzie w pole karne płaskim strzałem zaskoczył bramkarza gości. Później scenariusz dyktowali gospodarze: Artem Dowbyk najpierw asystował, a tuż przed przerwą sam podwyższył wynik, dostając podanie „na wolne pole” i bezbłędnie wykańczając akcję.
Kontrola meczu, debiut Wesleya
Po zmianie stron Gasperini posłał na murawę aż siedmiu nowych graczy, w tym sprowadzonego z Brazylii Wesleya. Brazylijczyk błyskawicznie zaznaczył obecność dynamicznym rajdem i zagraniem z Fergusonen, choć rezultat długo pozostawał bez zmian. Nie brakowało okazji – Soulé tańczył na skrzydle, Koné marnował sytuację, a Cannes próbowało kontr, ale kolumbijski Vasquez zachował czujność.
Ferguson zamyka widowisko
W końcówce na scenę znów wkroczył Evan Ferguson. Irlandczyk, który ma już na koncie cztery gole w okresie przygotowawczym, w 88. minucie dopadł do dogrania Soulé i potężnym uderzeniem z pola karnego ustalił wynik na 3:0. Chwilę wcześniej nieskutecznie próbował przelobować golkipera z połowy boiska – publiczność, choć szansa minęła słupek, nagrodziła odwagę brawami.
Łącznie 2 772 widzów oglądało spotkanie „w rodzinie” – Cannes należy do grupy Friedkin, właścicieli Romy – i żegnało drużynę przed jej wyjazdem do Anglii. Zabrakło Paulo Dybali (lekki uraz) i Mile Svilara, który zatrzymał się podczas rozgrzewki. Zamiast nich błyszczeli zmiennicy, pokazując, że kadra Gasperiniego z dnia na dzień nabiera głębi.
Komentarze
Generalnie to wyglądaliśmy w tym meczu, jak faktyczna rodzina tych z Cannes.
:)
Gorzej jeśli naprawdę do niczego się nie nadaje 😂