Roma pokazała charakter na San Siro i pokonała lidera Serie A po golu Matíasa Soulé. Zespół Ranieriego wytrzymał napór Interu, zmarnował kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale dowiózł bezcenne zwycięstwo w walce o europejskie puchary.
Roma przyjechała na San Siro z jasnym celem: musiała wygrać, by dalej realnie myśleć o walce o Champions League. Giallorossi zagrali odważnie, wykorzystali swoją szansę w pierwszej połowie, a po przerwie wytrzymali napór Interu, odnosząc jedno z najcenniejszych zwycięstw sezonu.
1. połowa: Soulé daje prowadzenie Romie
Spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy poświęconej pamięci Papieża Franciszka, a potem od mocnego wejścia Interu. Już w 3. minucie Mancini obejrzał żółtą kartkę za przytrzymywanie Lautaro Martíneza, a chwilę później Dimarco z rzutu wolnego zmusił Svilara do pewnej interwencji. W 6. minucie piłka wpadła do siatki Romy po akcji Arnautovicia i Frattesiego, ale trafienie zostało anulowane z powodu spalonego Austriaka.
Inter próbował szybko narzucić swój rytm, ale Roma stopniowo zaczęła odpowiadać coraz odważniej. W 13. minucie Svilar musiał jeszcze błyskawicznie wyjść przed pole karne i przeciąć długie podanie w kierunku Lautaro, jednak później Giallorossi coraz częściej znajdowali przestrzeń po prawej stronie. W 20. minucie Soulé dobrze poprowadził akcję i podał do Koné, który uderzył z okolic pola karnego minimalnie obok bramki.
Dwie minuty później Roma objęła prowadzenie. Akcja została rozegrana cierpliwie, Pellegrini otrzymał piłkę przed polem karnym i uderzył, a po podwójnym odbiciu od obrońców Interu futbolówka spadła pod nogi Soulé. Argentyńczyk zachował zimną krew i strzałem z bliska pokonał Sommera, dając Giallorossim prowadzenie 1:0.
Po golu Roma mogła bardzo szybko podwyższyć. Najpierw po świetnej kontrze Koné podał do Pellegriniego, ten wyłożył piłkę Cristante, ale pomocnik nie zdołał skutecznie wykończyć akcji. Chwilę później Angeliño posłał niskie dośrodkowanie wzdłuż bramki do Shomurodova, jednak Carlos Augusto w ostatnim momencie kapitalnie zablokował próbę napastnika Romy. Inter odpowiedział po rzucie rożnym, gdy Arnautović próbował uderzenia z powietrza po zgraniu Lautaro, lecz piłka poleciała nad bramką.
W końcówce pierwszej połowy Roma nadal wyglądała groźnie po odbiorach i kontratakach, choć nie wykorzystała kilku dobrze zapowiadających się przejść. Inter próbował jeszcze odpowiedzieć przez Lautaro i Arnautovicia, ale Svilar zachował koncentrację. Po dwóch minutach doliczonego czasu Giallorossi schodzili do szatni z prowadzeniem 1:0 po trafieniu Soulé.
2. połowa: Roma marnuje szanse, ale wytrzymuje napór Interu
Po przerwie Inter ruszył do przodu, ale Roma długo potrafiła odpowiadać kontratakami. W 54. minucie Svilar szybko wznowił grę do Pellegriniego, który miał przed sobą bardzo groźną sytuację dwa na jednego, lecz źle dograł do Soulé i zmarnował możliwość stworzenia niemal stuprocentowej okazji. Kilka minut później Ranieri dokonał pierwszej zmiany, wpuszczając Baldanziego za Shomurodova.
Baldanzi od razu zaznaczył swoją obecność. Najpierw uderzył z dystansu, zmuszając Sommera do interwencji, a chwilę później obsłużył Soulé, który spróbował technicznego strzału zza pola karnego, ale nie trafił w bramkę. Inter odpowiedział zmianami na wahadłach, wprowadzając Dumfriesa i Zalewskiego za Darmiana oraz Dimarco. Gospodarze coraz mocniej naciskali, a Roma musiała coraz częściej bronić bliżej własnego pola karnego.
W 67. minucie Inter miał ogromną szansę na wyrównanie. Lautaro odebrał piłkę i podał do Barelli, który znalazł się w bardzo dobrej pozycji w polu karnym, ale uderzył obok bramki. Ranieri odpowiedział podwójną zmianą, wprowadzając Pisillego i Gournę-Douatha za Pellegriniego oraz Koné. Roma mimo narastającego naporu nadal potrafiła wyjść z kontrą i w 72. minucie była blisko drugiego gola. Soulé świetnie podał do Pisillego, ale młody pomocnik nieczysto uderzył z woleja i nie trafił w światło bramki.
Jeszcze lepszą okazję Giallorossi mieli chwilę później. Angeliño przebiegł niemal całe boisko i dograł do Dovbyka, ale Ukrainiec źle przyjął piłkę, co pozwoliło Acerbiemu wrócić i uratować Inter przed stratą drugiej bramki. Gospodarze próbowali odpowiedzieć strzałem Çalhanoglu z dystansu, ale piłka poleciała nad poprzeczką.
W końcówce Inter rzucił wszystko na jedną kartę. Na boisku pojawili się Correa i Zieliński, a gospodarze domagali się rzutu karnego po starciu Bissecka z Ndicką, jednak arbiter nie dopatrzył się przewinienia. Roma w ostatnich minutach broniła się z dużym poświęceniem i dowiozła wynik do końcowego gwizdka. Po pięciu minutach doliczonego czasu Fabbri zakończył spotkanie, a Giallorossi mogli świętować niezwykle ważne zwycięstwo 1:0 na San Siro.
Roma (4-3-1-2): Svilar – Çelik, Mancini, Ndicka, Angeliño – Pellegrini (68′ Pisilli), Cristante, Koné (68′ Gourna-Douath) – Soulé (85′ Rensch) – Shomurodov (58′ Baldanzi), Dowbyk (85′ El Shaarawy).
Trener: Ranieri
Inter (3-5-2): Sommer – Pavard (15′ Bisseck), Acerbi, Carlos Augusto – Darmian (63′ Dumfries), Frattesi (80′ Zieliński), Çalhanoglu, Barella (80′ Correa), Dimarco (63′ Zalewski) – Arnautović, Lautaro.
Trener: Inzaghi
Strzelcy bramek: 22′ Soulé (Roma)
Żółte kartki: Mancini, Koné (Roma), Lautaro Martínez (Inter)
Sędziowie: Fabbri (główny), Costanzo, Passeri (asystenci), Marinelli (IV sędzia). VAR: Di Bello. AVar: Piccinini.
Komentarze
Roma w grze o Puchary! Brawa za wysiłek całej drużyny! Zasłużenie oklepali Inter!!!
Dla mnie MVP jest Cristante. Ile on pojedynków wygrał 1 na 1. Przy stałych fragmentach i w ataku i w obronie też nieoceniony. W ataku zmarnował dużo, ale w obronie to jest profesor. Pellegrini wypierd*laj już stąd.
Ja nic nie będę się odzywał, nie chce zapeszać, po prostu brick by brick.
Grazie Roma i to w ogole super sprawa ze wygralismy pierwszy raz z topem od chyba dwoch sezonow (!) Ale mimo tych zwyciestw po 1:0 przekładanie sytuacji na gole jest na beznadziejnym poziomie. Ciągnie się to od Mourinho. Inter nie miał żadnych argumentów i mógł dostać dzisiaj ze 3:0, a tak to drżałem do końca o farfocla. Daje Roma daje, byle do przodu.
Pomnik się należy Ranieremu przed nowym stadionem. Nieważne jak ta przygoda się skończy
Grazie Roma :) a niektórzy już Nas grzebali. Walczymy dalej !
Nie liczę punktów i nie zastanawiam się o co walczymy. Po prostu zagraliśmy dziś bardzo dobrze. Wszyscy byli skoncentrowani i konsekwentni. Oczywiście postawa niektórych będzie krytykowana, innych chwalona, ale dziś to naprawdę był zespół i wszyscy wygrali. Inter praktycznie nic sobie nie stworzył, nie byli w stanie klarownie nas rozklepać. Udało się uniknąć osobistych wylewów. Z przodu niby niewiele graliśmy, ale stworzyliśmy parę setek i naprawdę nie rozumiem dlaczego nie wpadło na 0-3. To był dobry mecz w naszym wykonaniu.
Szkoda że Claudio nie ma ochoty spróbować jeszcze jeden sezon, z takim trenerem była by szansa pomarzyć o scudetto.
No ale chłop ma nas ustawić w "swojego" trenera, to może faktycznie chce mieć jakiś konkretny wpływ na ten zespół? Jeśli trener będzie skromny, to tylko potwierdzi moje podejrzenia, że Ranieri chce mieć nadal duży wpływ na zespół.
Canis Sir Alex też namaścił swojego następcę, a United do tej pory się nie otrzaslo. Ofc my jesteśmy w innej sytuacji, nas Claudio próbuje wyciągnąć z totalnej gnojówy w której jesteśmy od 5 sezonów?