Fenerbahçe SK
Fenerbahçe SK
1:1
AS Roma
AS Roma

Remis w Stambule: Fenerbahçe – Roma 1:1

Roma rozpoczęła fazę ligową od remisu w Stambule. Giallorossi prowadzili po golu Bryana Cristante, ale tuż po przerwie wyrównał Archie Brown.

fot. © asroma.com

Roma długo rozkręcała się w niezwykle intensywnym spotkaniu, ale z czasem przejęła inicjatywę i jeszcze przed przerwą objęła prowadzenie. Po zmianie stron Fenerbahçe szybko odpowiedziało, a choć obie drużyny miały jeszcze okazje do zdobycia zwycięskiej bramki, wynik 1:1 nie uległ już zmianie.

1. kolejka Ligi Mistrzów · 10 września 2026
Fenerbahçe
1:1
Roma
Brown 48’ – Cristante 39’

Przebieg meczu

1. połowa: Cristante przełamuje opór Fenerbahçe

Spotkanie rozpoczęło się w bardzo gorącej atmosferze, ale Roma nie dała się przytłoczyć dopingowi gospodarzy. Giallorossi próbowali prowadzić grę poprzez cierpliwe posiadanie piłki i wysoki pressing, podczas gdy Fenerbahçe ustawiało się nisko i czekało na możliwość szybkiego kontrataku. Początkowe minuty były jednak bardzo zamknięte i żadna ze stron nie potrafiła stworzyć dogodnej okazji.

Jako pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Greenwood urwał się prawą stroną i wycofał piłkę do Elmaza, którego strzał pewnie zatrzymał Svilar. Chwilę później Fenerbahçe wykorzystało stratę Soulé, a do uderzenia doszedł Aktürkoğlu, lecz także tym razem bramkarz Romy był na posterunku. Zespół Gasperiniego miał problemy ze znalezieniem wolnej przestrzeni, ale z każdą minutą coraz lepiej odnajdywał się w meczu.

W 21. minucie Roma stworzyła pierwszą naprawdę dużą okazję. Koné odzyskał piłkę przy polu karnym i zagrał do Dybali, który po przyjęciu uderzył prawą nogą. Ederson popisał się jednak bardzo dobrą interwencją. 10 minut później Dybala rozegrał krótko rzut wolny z Soulé, a ten posłał piłkę na dalszy słupek do niepilnowanego Manciniego. Obrońca Romy zamiast kończyć akcję samodzielnie próbował jeszcze dograć do partnera, co pozwoliło Škriniarowi wybić piłkę na rzut rożny.

Rosnąca przewaga Giallorossich przyniosła efekt w 39. minucie. Malen świetnie poradził sobie po lewej stronie, zszedł do środka i podał do Cristante. Kapitan Romy opanował piłkę, ułożył ją sobie na prawą nogę i precyzyjnym strzałem w dolny róg pokonał Edersona. Fenerbahçe wyraźnie odczuło stratę gola, a Roma jeszcze przed przerwą mogła podwyższyć prowadzenie. Wesley nie zdążył jednak do dośrodkowania Renscha, a uderzenie Malena z 42. minuty minęło bramkę.

2. połowa: Brown odpowiada, Svilar ratuje Romę

Roma bardzo źle rozpoczęła drugą połowę. Już w 48. minucie Greenwood zagrał prostopadle do Browna, który znalazł się przed Svilarerm i delikatnym podcięciem piłki doprowadził do wyrównania. Gospodarze natychmiast poczuli swoją szansę, a stadion ponownie wyraźnie się ożywił. Zaledwie 2 minuty później Muriqi otrzymał świetne podanie od Kanté i znalazł się sam przed bramkarzem, ale Svilar kapitalnie skrócił kąt i uratował Romę przed stratą drugiego gola.

Gasperini szybko zareagował, wpuszczając w 53. minucie Pisillego za Koné. Roma stopniowo odzyskiwała równowagę i po godzinie gry Soulé próbował zaskoczyć Edersona strzałem głową, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Fenerbahçe nadal pozostawało niebezpieczne. Greenwood wygrał pojedynek z Wesleyem i uderzył w boczną siatkę, a chwilę później Aktürkoğlu sprawdził czujność Svilara.

W 67. minucie blisko gola był Malen, który po podaniu Soulé uderzył z ostrego kąta i minimalnie chybił. Chwilę później sędzia Gil Manzano podyktował rzut karny dla Romy po faulu Aktürkoğlu na Dybali, ale po analizie VAR zmienił decyzję, ponieważ przewinienie miało miejsce tuż przed linią pola karnego. Dybala rozegrał rzut wolny kombinacyjnie z Malenem, jednak strzał Holendra został zablokowany. Niedługo później Giallorossi domagali się kolejnego rzutu karnego po przewinieniu na Wesleyu, ale także w tej sytuacji faul nastąpił poza polem karnym.

W 72. minucie Roma ponownie zawdzięczała wiele Svilarowi. Fenerbahçe wyprowadziło szybki kontratak, a Aydın zakończył go strzałem, który po rykoszecie od Renscha zmienił tor lotu. Bramkarz Giallorossich popisał się jednak znakomitym refleksem i odbił piłkę. Gasperini odpowiedział potrójną zmianą, wpuszczając Morę, Molinę i Balerdiego, natomiast w Fenerbahçe na boisku pojawił się były napastnik Romy, Romelu Lukaku.

W końcówce Roma częściej przebywała na połowie gospodarzy i próbowała zdobyć zwycięską bramkę. Dybala minął 2 rywali i oddał strzał, ale Ederson pewnie złapał piłkę. Najlepszą okazję ostatnich minut miało jednak Fenerbahçe. Po rzucie wolnym Greenwooda Aké wygrał pojedynek w powietrzu i trafił w dolną część poprzeczki, a Brown nie zdołał skutecznie dobić odbitej piłki. Po 4 minutach doliczonego czasu gry arbiter zakończył spotkanie i Roma wywiozła ze Stambułu 1 punkt.

Składy i szczegóły meczu

Roma (3-4-1-2): Svilar – Mancini (74′ Balerdi), Ndicka, Hermoso – Rensch (74′ Molina), Cristante, Koné (53′ Pisilli), Wesley – Soulé (74′ Mora) – Dybala, Malen (87′ De Roon).
Trener: Gasperini

Fenerbahçe (3-4-2-1): Ederson – Müldür, Škriniar, Aké – Brown, Elmaz (62′ Mercan), Kanté, Yüksek – Greenwood, Aktürkoğlu (72′ Aydın) – Muriqi (72′ Lukaku).
Trener: Kartal

Strzelcy bramek: 39′ Cristante (Roma) — 48′ Brown (Fenerbahçe)
Żółte kartki: Rensch, Cristante (Roma) — Brown, Aktürkoğlu, Müldür, Yüksek (Fenerbahçe)
Sędziowie: Gil Manzano (główny), Barbero, Porras Ayuso (asystenci), Martínez Munuera (IV sędzia). VAR: Soto Grado, Gómez.
Frekwencja: 47 834

Komentarze

  • Canis
    10 września 2026, 20:38

    Zasłużone 1:1. Smutno Roma zagrała w obronie. Bardzo smutno. Mogło się to nawet gorzej skończyć.

  • Adamus
    10 września 2026, 20:38

    Szkoda takie mecze trzeba wygrywać, byłem oburzony Renczem w pierwszym składzie i chyba słusznie

  • abruzzi
    10 września 2026, 20:39

    Poprawna pierwsza połowa, bardzo słaba druga. 60% całkowicie jałowego posiadania piłki. Z 39 strzałów z Atalantą i mnóstwa sytuacji dziś został przebłysk Brajana. Bardzo dobry wyjazdowy remis, biorąc pod uwagę kontry turasów i obrony Svilara, bo mogło być bez punktu.

    • samber
      10 września 2026, 20:42

      Turcy świetnie bronili, ale faktem jest że nie prowokowaliśmy do błędów. Zbyt wolno, za mało bez piłki, mało wygranych pojedynków 1-1. Może trzeba było za Soule wystawić Morę.

  • Rostencja
    10 września 2026, 20:39

    Ciężki mecz, w którym było widać jakie rozgrywki Gasp będzie traktował priorytetowo

    • Kelsen
      10 września 2026, 20:43

      Ja tam nie widzę póki co, żeby któreś rozgrywki były traktowane preferencyjnie. Dybala grający do końca, mimo że pod koniec już ledwo chodził i Malen który powinien dostać zmianę w 55 minucie, a grał praktycznie do końca. Chyba, że chodzi Ci o Ligę Mistrzów jako te rozgrywki, które są najważniejsze.

    • michU23
      10 września 2026, 20:53

      Też nie widzę żeby coś zostało tu odpuszczone na rzecz ligi. To jest LM i trochę się odzwyczailiśmy od niej i drużyn z jakimi przyjdzie nam się mierzyć. To że ogrywamy średniaków i spadkowiczów Serie A nie świadczy o tym że tu będą się nam podkładać. Trudny teren i remis też jest ok.

      Rensch zagrał dobrze, miał jeden dziwny moment ale się ogarnął w porę.
      Dziwnie to straciliśmy gola i dziwne że gramy na wrzutki a my nie mamy kim tej wrzutki skończyć. Malen też dziś bardziej poza polem karnym niż w nim. Szkoda że Castro nie dostał szansy.

      Teraz liga i Torino. Chciałbym zobaczyć jakąś rotację.
      Jak patrzę na terminarz LM to teraz będzie dużo trudniej 😬

  • samber
    10 września 2026, 20:40

    To że ciężko było strzelić, to zasługa Turków bo świetnie bronili.. Ale to jak łatwo otwierała się nasza bramka, to powinien być materiał do przemyśleń. Mancini nie nadaje się do gry przeciwko szybkim kontrom.

    • abruzzi
      10 września 2026, 20:46

      Dokładnie. Orzechowski jest bardzo dobry do walki statycznej, przepychania się, walki fizycznej, pilnowania napastników. Jak przychodzi rywal, który gra z kontry, to chłop totalnie nie ogarnia, jak dziś i jak Rensch przy tej sytuacji Turków. Lepiej, żeby z realem betonowego muhomora, który przyjedzie do Rzymu na kontrę, zagrał za niego Balerdi albo Ghilardi.

    • Kelsen
      10 września 2026, 20:51

      Na Real Balerdi. A Mancini przyspawany do ławki.

  • RomanRomanowski
    10 września 2026, 20:43

    Ten mecz pokazał dwie rzeczy. Zmęczenie – Gasp musi rotować składem, bo widać, że przy grze co parę dni liderzy po prostu nie dadzą rady. Dziś Kone nie miał siły już w połowie, a Dybala w końcówce słaniał się na nogach. No i druga sprawa – jest w tej ekipie kilka ananasów, co ewidentnie odstają poziomem, jak Mancini czy właśnie taki Rensch, co się nadaje do rotacji na jakieś Lecce, a nie w LM.

  • Mikesss
    10 września 2026, 20:43

    Rensch zagral bardzo slaby mecz troche dziwnie ze wyszedl zamiast Moliny. No nic the pierwsze koty za ploty.

  • marbas
    10 września 2026, 20:44

    Jak zawsze Włosi z podejściem piłkarskim "pizdowatym" – czyli zbyt duży szacunek do rywala, zero ryzyka i oczywiście bronimy wyniku. Szkoda bo po Gasperinim się tego nie spodziewałem, że on też tak podejdzie do meczu – nie przez przypadek Włosi znaczą coraz mniej w Europie bo takie granie jest śmiesznie żałosne i są za to karani od lat. I ok, można zagrać słabszy mecz, zdarza się, ale mi tutaj po prostu nie podobało się podejście, jakby Fenerbahce to był Real, a Real to my mamy za tydzień – rozumiem wtedy po prostu stoimy z tyłu i się modlimy, jak wczoraj Napoli, tak? Jakoś strasznie mnie zirytował ten mecz, jakiś kompletny brak wiary i walki, która była co dopiero z Atalantą. Powiedzmy, że po prostu fizycznie było ciężko (bo tak wyglądało) i słabszy dzień, a ja po prostu przesadzam, że takie podejście było i wynikało to właśnie z tych przyczyn a nie z filozofii przed meczem. Oczywiście sezon dalej dobrze się zaczął a ten mecz to ogromny zawód i tyle.

    • Valtaire
      10 września 2026, 20:49

      Ogladales caly mecz? Przeciez cala pierwsza polowe presowali tak wysoko jak tylko sie dalo, wlasciwie w calosci spedzona na polowie fenerbace. Tak jak inni wspomnieli wyzej, to raczej kwestia sil a nie podejscia.

    • marbas
      10 września 2026, 21:02

      ? Tam nie było ciężkiego pressingu, to był średnio-wysoki, który zresztą zbyt dobrze nie funkcjonował bez częstych sprintów. Pierwsze połowa to było nasze klepanie, fajnie, tylko zero w tym było ryzyka, zero poruszania – i to mnie boli, bo ok jeśli by siedli fizycznie ale tam na początku jakiegoś wybitnego ruchu nie było i aż bolesna uważność, tylko żeby nie zjebać. Tak się nie osiąga sukcesu.

      EDIT: Polecam zobaczyć pierwsze 10 minut Como jeśli chcesz zobaczyć wysoki pressing, warto zapoznać się z różnicą.

    • ToruSek
      10 września 2026, 22:46

      Z Realem to my gramy za miesiąc.

    • marbas
      10 września 2026, 22:51

      Z jakiegoś powodu ubzdurałem sobie, że druga kolejka LM jeszcze przed przerwą reprezentacyjną. Oczywiście miesiąc, dużo czasu :P

  • Quattro
    10 września 2026, 20:52

    Na plus: gol Christante.
    Na minus: Christante.

  • Kattolik
    10 września 2026, 21:02

    Jak dla mnie remis wywieziony ze Stambułu jest całkiem pozytywnym wynikiem

  • adrian
    10 września 2026, 21:13

    Remis na wyjeździe z Fenerbache to dobry wynik, nie będziemy wygrywać wszystkiego a LM to nie turniej o pierwsze miejsce w grupie. Słabo dzisiaj fizycznie wyglądaliśmy ale ważniejszy mecz jest w poniedziałek i mam nadzieję że tam już będzie ogień. Myślę że my jeszcze nie jesteśmy w top formie fizycznie i cały czas trwa budowanie kondycji na trudy całego sezonu

  • jaws
    10 września 2026, 21:23

    Gasp pochwalił w przerwie, bo pierwsza połowa dobra, wynik lepszy, kebab swoich zjebal i nakręcił było widać w drugiej połowie. Ogromne luki między formacji, co kontra to kisiel w gaciach, szczęśliwe 1-1.

  • Totnik
    10 września 2026, 21:35

    Po starcie ligowym apetyt był większy ale trudno. Ciężko mecz wyjazdowy więc remis nie jest zły. Oby awansować dalej. Sporo meczy przed Nami jeszcze.

  • samber
    10 września 2026, 21:46

    Już na spokojnie uważam, że Gasperini źle to rozegrał. Soule był bezproduktywny, Rensch beznadziejny. Manchini nie ogarniał. Bał się trener młodych ale ma przecież Molinę i Balerdiego. Ale moim zdaniem do rozmontowanie takiej ścisłej obrony potrzebna była finezja i szaleństwo młodych jak Mora i Lulli. W sumie dobrze że nie przegraliśmy, bo naprawdę było blisko.

  • completny
    10 września 2026, 23:09

    Obejrzałem tylko pierwszą połowę, gdzie Roma kontrolowała mecz, miała wysokie posiadanie piłki, a tamci mur beton i tylko kontry. Turcy się nabiegali, u nas Bryan ukąsił i myślałem, że w drugiej połowie może być tylko lepiej, a tymczasem po obejrzeniu skrótu, myślę sobie że ten punkt to i tak za dużo. Atak jałowy na tle szczelnej obrony Fenerbahce, za to nasza defensywa dziurawa jak ser. Po takim początku liczyłem na więcej, ale chyba trzeba szanować remis. Równie dobrze możemy zremisować też z faworyzowanym Realem, bo na Olimpico nie takie rzeczy się działy.