Raport meczowy: Celtic – Roma 0:3

AS Roma kontynuuje świetną serię w Lidze Europy. Po zwycięstwach nad Rangers i Midtjylland, zespół Gian Piero Gasperiniego pokonał na wyjeździe także Celtic Glasgow 3:0.

fot. © asroma.com

Wszystko rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie. Po samobójczym trafieniu Scalesa, dublet zaliczył Evan Ferguson. Szkoci mieli szansę wrócić do gry tuż przed przerwą, lecz Engels zmarnował rzut karny. W drugiej części Roma kontrolowała spotkanie i nie pozwoliła rywalowi na wiele. Dzięki temu zwycięstwu giallorossi mają na koncie 12 punktów po sześciu meczach i zajmują 10. miejsce w klasyfikacji.

Przebieg meczu

1. połowa: samobój i show Fergusona
Celtic Park przywitał Romę gorącą atmosferą, ale to zespół Gasperiniego od pierwszych minut dominował. Już w 6. minucie giallorossi objęli prowadzenie – rzut rożny wykonywał Matías Soulé, a irlandzki obrońca Liam Scales niefortunnie skierował piłkę głową do własnej bramki, uprzedzając Gianlukę Manciniego.

Roma nie zamierzała zwalniać. El Shaarawy po podaniu Soulé był bliski podwyższenia wyniku, a chwilę później Ferguson trafił w słupek po idealnym dograniu El Aynaouiego. Nacisk Romy przyniósł efekt w 35. minucie – Çelik dośrodkował z prawej strony, a Evan Ferguson wykończył akcję z najbliższej odległości, zdobywając swojego pierwszego gola w rozgrywkach.

Celtic próbował odpowiedzieć uderzeniem Hatate, ale Japończyk posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. W doliczonym czasie pierwszej połowy Roma zadała kolejny cios. Soulé ponownie odnalazł Fergusona w polu karnym, a Irlandczyk przyjął piłkę lewą nogą i prawą uderzył płasko w długi róg – 3:0 i pełna kontrola.

W ostatniej akcji przed przerwą gospodarze mogli zdobyć kontaktowego gola – sędzia Kovács podyktował rzut karny po minimalnym kontakcie Hermoso z Engelsem. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki, lecz trafił w słupek. Do szatni Roma schodziła przy stanie 3:0 i aplauzie swoich kibiców.

2. połowa: kontrola Romy, Celtic bez pomysłu

Po zmianie stron Gasperini nie dokonał żadnych roszad, za to trener gospodarzy wymienił trzech zawodników, wprowadzając m.in. Kelechiego Iheanacho. Nigeryjczyk od razu mógł zdobyć gola, ale jego strzał minął słupek. Roma odpowiedziała groźnym uderzeniem głową Pisillego.

W 64. minucie Celtic dopiął swego – Engels dośrodkował, a Iheanacho z bliska trafił do siatki. Po analizie VAR bramka została jednak anulowana z powodu pozycji spalonej. Gasperini zareagował natychmiast: na boisku pojawili się Dybala, Bailey i Pellegrini, którzy zastąpili El Shaarawy’ego, Soulé i Fergusona.

Leon Bailey chwilę później trafił do siatki po znakomitej akcji indywidualnej, lecz gol również został anulowany – tym razem z powodu ofsajdu. Mimo to Jamajczyk ożywił grę ofensywną Romy. W końcówce pojawił się jeszcze Angeliño, wracający po ponad dwóch miesiącach przerwy.

Ostatnie minuty upłynęły pod znakiem spokojnej kontroli i długiego utrzymywania się przy piłce. Po czterech minutach doliczonego czasu Kovács zakończył spotkanie. Roma odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo w Lidze Europy i utrzymała fantastyczną passę bez straty gola.

Składy i szczegóły meczu

CELTIC (3-4-3): Schmeichel; Trusty, Scales, Tierney (46′ Donovan); Engels, McGregor, Hatate (77′ Balikwisha), Tounekti; Nygren (46′ Iheanacho), Maeda (46′ Bernardo), Yang.
Trener: Nancy.

ROMA (3-4-2-1): Svilar; Mancini, Ndicka, Hermoso (80′ Ziółkowski); Çelik, El Aynaoui, Pisilli (84′ Angeliño), Rensch; Soulé (69′ Bailey), El Shaarawy (69′ Pellegrini); Ferguson (69′ Dybala).
Trener: Gian Piero Gasperini.

Strzelcy bramek: 6’ Scales (sam., R), 35’ Ferguson (R), 45+1’ Ferguson (R)
Żółte kartki: Hermoso (R), El Shaarawy (R), Soulé (R), Ndicka (R)
Sędzia: István Kovács (Rumunia)
VAR: Popa | AVAR: Brisard

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    11 grudnia 2025, 23:02

    Gra się tak, jak przeciwnik na to pozwala. W pierwszej połowie, na dużej intensywności, zlaliśmy marny Celtic. W drugiej to już Celtic odważył się biegać a Roma wyglądała jak spuchnięte jaja nosorożca.

    • Kreatos
      11 grudnia 2025, 23:04

      Spuchnięte jaja nosorożca to źle ?

    • Canis
      11 grudnia 2025, 23:14

      Prawdopodobnie nie za dobrze.

  • mike
    11 grudnia 2025, 23:11

    Przykro było oglądać tak bezsilny Celtic, zespół który dawniej śledziłem i który nadal darzę sympatią. Od pamiętnego meczu z Barceloną z 2012r. – wygranego 2:1, mimo absurdalnie niskiego posiadania piłki (16%) – klub ten był systematycznie rozmontowywany i kompromitowany, co osiągnęło kulminację zaaranżowanym "oszustwie" w meczu z Legią…

    Cieszy natomiast wygrana mojej Unico grande amore. Dobrze to wyglądało i oby więcej tak pewnych zwycięstw.
    Forza Roma!

    • hako
      12 grudnia 2025, 08:41

      Ja dobrze wspominam czasy ligi szkockiej na Polsat Sport i oglądaniu jak Boruc broni

    • mike
      12 grudnia 2025, 18:02

      Boruc to był wtedy kozak. Celtic miał szczęście do dobrych bramkarzy.
      Z Barceloną w '12 z kolei cuda wyprawiał Forster.

  • Totnik
    12 grudnia 2025, 06:49

    Dobrze dla morale po dwóch porażkach trzeba się podnieść a teraz dwa poważne kolejne egzaminu, Como i Toruń

    • Amico71
      12 grudnia 2025, 10:06

      Dawno nie widziałem takiej intensywności Romy , przy 3:0 troszkę spokojnie i słusznie ,bo po co się szarpać. Fajny mecz, po tym słabym na Sardynii.

    • Amico71
      12 grudnia 2025, 10:07

      Z Elaną? 😀