AS Cannes
AS Cannes
3:3
AS Roma
AS Roma

Raport meczowy: Cannes – Roma 3:3

Roma roztrwoniła trzybramkowe prowadzenie i tylko zremisowała 3:3 z Cannes w ostatnim sparingu przed wyjazdem na zgrupowanie do Walii.

fot. © asroma.com

Roma przez długi czas prezentowała się bardzo dobrze i mimo gry w osłabieniu prowadziła już 3:0. Po licznych zmianach zespół Gasperiniego stracił jednak kontrolę nad spotkaniem, a Cannes odrobiło wszystkie straty i doprowadziło do remisu w ostatniej akcji meczu.

Mecz towarzyski · 26 lipca 2026
Cannes
3:3
Roma
Lopez 68’, 88’, Oggad 90+5’ (k.) – Dybala 35’, 56’, Malen 44’

Przebieg meczu

1. połowa: Dybala zachwyca, Malen podwyższa, Wesley wylatuje z boiska

Początek spotkania nie przyniósł wielu okazji. Cannes grało odważnie i nieco częściej pojawiało się w pobliżu pola karnego Romy, choć to Giallorossi dłużej utrzymywali się przy piłce. Dybala próbował napędzać ofensywę, natomiast Soulé pozostawał mniej widoczny niż w poprzednich sparingach.

W 14. minucie Dybala posłał znakomite podanie do Wesleya. Brazylijczyk dograł w kierunku Malena, ale napastnik Romy został uprzedzony tuż przed oddaniem strzału. Chwilę później zagroziło Cannes. Po rzucie wolnym jeden z zawodników gospodarzy uderzył głową nad poprzeczką, a w 20. minucie Goncalves posłał piłkę obok bramki po rykoszecie w polu karnym.

Wesley obejrzał pierwszą żółtą kartkę w 18. minucie po faulu tuż przed polem karnym. Roma zaczęła jednak przyspieszać i coraz lepiej funkcjonowała współpraca Dybali z Malenem. W 23. minucie Argentyńczyk posłał piłkę w pole karne, lecz Holender nie zdołał skierować jej w światło bramki. Kilka minut później Malen spróbował efektownej przewrotki, ale Beunardeau popisał się dobrą interwencją.

Roma objęła prowadzenie w 35. minucie. Dybala podszedł do rzutu wolnego i kapitalnym uderzeniem posłał piłkę pod samo okienko bramki Cannes. Giallorossi poszli za ciosem, a jeszcze przed przerwą zdobyli drugą bramkę. Dybala przeprowadził znakomitą indywidualną akcję i wyłożył piłkę Malenowi, który z bliska dopełnił formalności.

Udany obraz pierwszej połowy zepsuła decyzja arbitra z doliczonego czasu. Wesley dopuścił się lekkiego przewinienia w środku pola, a sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę. Decyzja wywołała niedowierzanie wśród zawodników Romy oraz Gasperiniego, ale Giallorossi musieli przygotować się na rozegranie całej drugiej połowy w dziesiątkę.

2. połowa: Roma traci trzybramkową przewagę w ostatniej akcji

Po przerwie Gasperini dokonał wielu zmian. Na boisku pojawili się między innymi Gollini, Ziółkowski, Ghilardi, Panico, Lulli i Dowbyk. Mimo gry w osłabieniu Roma nadal potrafiła tworzyć zagrożenie, a w 56. minucie podwyższyła prowadzenie. Dybala ruszył z kontratakiem, wpadł w pole karne, minął obrońcę i pewnym strzałem zdobył swoją drugą bramkę.

Przy wyniku 3:0 Giallorossi wydawali się całkowicie kontrolować spotkanie. Gasperini przeprowadził kolejne roszady, wprowadzając Nardina, Angeliño, Di Nunzio oraz Gianmatteiego. Boisko opuścił także świetnie dysponowany Dybala, a Roma straciła zawodnika, który wcześniej odpowiadał za większość jej najlepszych akcji.

Cannes wykorzystało przewagę liczebną i w 68. minucie zdobyło pierwszą bramkę. Na listę strzelców wpisał się Lopez, dając gospodarzom nadzieję na powrót do meczu. Roma nadal prowadziła różnicą dwóch goli, ale wraz z upływem czasu miała coraz większe problemy z kontrolowaniem gry.

W 88. minucie Lopez trafił po raz drugi i zmniejszył straty Cannes do jednej bramki. Końcówka przyniosła coraz większą presję francuskiego zespołu, a Roma cofnęła się pod własne pole karne i próbowała utrzymać prowadzenie do ostatniego gwizdka.

Giallorossi nie zdołali jednak dowieźć zwycięstwa. W 95. minucie Dowbyk dopuścił się niepotrzebnego faulu w polu karnym, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Oggad i efektowną podcinką pokonał Golliniego, ustalając wynik na 3:3. Roma zakończyła miniaturowy cykl sparingów bez zwycięstwa nad Cannes, mimo że przez długi czas miała spotkanie pod pełną kontrolą.

Składy i szczegóły meczu

Roma (3-4-2-1): Svilar (46′ Gollini) Mancini (46′ Ziółkowski), Ndicka (65′ Nardin), Hermoso (46′ Ghilardi) Rensch (65′ Angeliño), Cristante (65′ Di Nunzio), Bah (46′ Panico), Wesley Dybala (65′ Gianmattei), Soulé (46′ Lulli) Malen (46′ Dowbyk).
Trener: Gasperini

Cannes (4-2-3-1): Beunardeau Corchia, Makutungu, Morante, Gueho Hervieu, Majid Goncalves, Noc, Kerouedan Gerbeaud.
Trener: Chabert

Strzelcy bramek: 35′, 56′ Dybala, 44′ Malen (Roma) 68′, 88′ Lopez, 90+5′ (K) Oggad (Cannes)
Żółte kartki: Wesley (Roma) Makutungu (Cannes)
Czerwone kartki: Wesley (Roma)
Frekwencja: 11 213

Komentarze

  • RomanRomanowski
    26 lipca 2026, 19:44

    Do wyniku trudno przywiązywać wagę, bo trzy gole stracone, gdy na boisku byla totalna rezerwa i graliśmy 10 na 11. Natomiast cieszy forma Dybali. Piękny wolny, spory udział przy golu Malena, a potem solowy rajd ze sprytnym wykończniem. Co by nie mówić, Pawełek to na tle innych naszych kopaczy piłkarz z zupełnie innego świata, dlatego zawsze chciałem, by został.

    • Canis
      26 lipca 2026, 20:06

      To sparingi. Presezon. A forma Dybali jest jak liliowiec. Dzisiaj rano się nim zachwycamy a wieczorem już przekwita (czytaj jest kontuzjowany).

    • samber
      26 lipca 2026, 20:13

      Bardzo chcę wierzyć, że operacja postawiła Pawełka na nogi. Urazy będą ale już tylko drobne (tak technicznie grający zawodnik w Serie A zawsze będzie cięty – to samo miał Totti).

    • RomanRomanowski
      26 lipca 2026, 20:14

      W jego przypadku akurat nie ma co pisac, ze sparingi itd. bo przy pewnych zjawiskowych zagraniach to nie jest kwestia rywala, stawki, tylko po prostu klasy. Ale fakt – zdrowie, zdrowie i jeszcze raz zdrowie. Bez tego będą tylko pojedyncze błyski.