„Radiowe przemyślenia” (oryg. Radio Pensieri) to cykliczny przegląd komentarzy i opinii z rzymskich stacji radiowych, w którym dziennikarze, byli piłkarze i eksperci dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat aktualnej sytuacji AS Roma oraz jej najbliższych przeciwników.
Dzisiejszy temat to: niedosyt po remisie z Napoli, wpływ Malena na grę Romy, dyskusje o zmianach Gasperiniego, ocena prawej strony boiska, perspektywa walki o miejsca 3–4 oraz wątek Tottiego w strukturach klubu i problemy zdrowotne (Wesley, Dybala).
Oto, co mieli do powiedzenia radiowi komentatorzy:
Luigi Ferrajolo
– Napoli to mocna drużyna, która zdobyła dwa scudetti w trzy lata i zrobiła ogromny progres pod względem mentalnym i fizycznym. Nie jest prawdą, że Roma zmarnowała okazję. W drugiej połowie Roma wystawiła praktycznie samych piłkarzy U-21, a Napoli wprowadziło na boisko ważnych zawodników.
Alessandro Vocalelli
– Ten remis to stracona szansa dla Romy. Napoli w takiej kondycji już raczej się nie trafi. Podział punktów jest sprawiedliwy, ale Roma miała odrobinę więcej jakości indywidualnej. Nie zrozumiałem zmiany Malena, ja nigdy bym go nie zdjął z boiska.
– W najbliższych pięciu meczach Roma może ugrać mniej więcej 11 punktów. Może ograć Juventus, ale może też przegrać na wyjeździe z Como.
Stefano Agresti
– To, jak Malen wszedł do zespołu i jakie liczby daje, jest zaskakujące. Gasperini go chciał i na razie wyniki pokazują, że miał rację.
– Totti chce mieć realny wpływ w Romie, ale mam wrażenie, że on sam też chce wejść w to stopniowo. Musi zrozumieć pewne specyficzne mechanizmy. Najpierw trzeba go wprowadzić, a potem zobaczyć, co konkretnie może zrobić.
Giancarlo Padovan
– Jestem przekonany, że Napoli zostanie wciągnięte do walki o trzecie i czwarte miejsce. To nie jest rywalizacja wyłącznie między Romą a Juventusem, a mecz Roma–Napoli to udowodnił.
Ugo Trani
– Jestem bardzo rozczarowany remisem w Neapolu. Roma dominowała przez 40 minut, powinna wygrać i zmarnowała ogromną okazję. W ataku Roma ma tak naprawdę tylko Malena. Co do Vaza, w ogóle nie ufam zachwytom po jego przyjściu. Nie wiem, czy to dobry piłkarz, a to, co pokazał w Neapolu, mnie nie przekonało. Główką pudłował, nogą też pudłował, a mówimy o sytuacjach bramkowych. W tamtym momencie nie zrobił niczego dobrze, żeby pomóc Romie.
– Taktycznie zawiedli ci ze „starego trzonu”, przede wszystkim Mancini, Çelik i Cristante. Trener przygotował mecz dobrze, ale źle zagrali ci, którzy mieli zabezpieczyć prawą stronę. Wczoraj Spinazzola wyglądał, jakby wrócił do formy sprzed dziesięciu lat, nie może stwarzać takich problemów. Tak samo Mancini nie może dać się tak ośmieszać Alissonowi. Jedyny błąd Gasperiniego to to, że nie zdjął Manciniego. W tej sytuacji albo wpuszczasz Renscha, albo cofasz Çelika, bo tam Roma ryzykowała, że ten mecz jej ucieknie.
– Dlaczego zmienił Malena? Przecież Roma ma tylko jego. Gasperini wie, że zostało jeszcze 13 spotkań i jeśli Malen wypadnie, to wszystko się kończy.
– Nigdy nie było żadnej kolacji między Gaspem a Tottim. Sprawa jest prosta: Gaspa mało obchodzi, czy w klubie jest Totti, jego interesują piłkarze. Kulisy tej historii są żenujące, ale nie chcę w to wchodzić. Najprostsze wyjaśnienie jest takie, że Totti naprawdę żartował. Świadkowie mówili, że na koniec wywiadu powiedział: „spokojnie, to był żart, wygłupiałem się”. Co zmienia to, czy poszli na kolację?
– Uważam, że Gasperini pomylił się ze wszystkimi zmianami przeciwko Napoli, ale tylko dlatego, że nie ma odpowiednich kart, by naprawdę odmienić zespół. Zmiennicy nie trzymają poziomu i trener zamiast poprawiać sytuację, kończy na jej pogorszeniu. Teraz wygląda to tak, jakby nie wolno było Gasperiniego krytykować, jakby wszystko, co robi, zawsze było słuszne. Z Napoli nie działała cała prawa strona. Zaragoza po świetnej asyście zniknął i nie pomagał w defensywie. Çelik też męczył się w obu połowach. Po przerwie Soulé praktycznie nie był w stanie grać, a Napoli regularnie atakowało właśnie z tego sektora.
Antonio Felici
– Remis można zaakceptować, ale tym razem to były dwa stracone punkty. Zmiana Malena? To była decyzja Gasperiniego. Nie chcę mówić, że trener popełnił błąd, natomiast powiem tak: te zmiany nie zadziałały, żadna. Zaragoza, poza kapitalną asystą, też mnie specjalnie nie przekonał, ale Soulé dał jeszcze mniej, więc i ta roszada nie przyniosła efektu.
– Roma, Napoli i Juventus są blisko. Być może rywalem o czwarte miejsce jest bardziej Juventus, bo mam wrażenie, że jeśli Napoli odzyska kilku kontuzjowanych, będzie mieć więcej argumentów i w dłuższej perspektywie może odjechać w tabeli. Juventus stał się twardy. Spalletti poukładał ich na nowo, grają też całkiem przyzwoicie w piłkę i pozostają drużyną nieprzyjemną, jak to u nich bywa. Jeśli Roma chce czwartego miejsca, musi wygrać bezpośredni mecz z Juventusem. Bez zwycięstwa w spotkaniu prestiżowym trudno później tłumaczyć ambicje.
Francesco Balzani
– Patrząc na przebieg meczu, to są dwa stracone punkty. Roma zwykle potrafi kontrolować prowadzenie, a tu dziwnie było zobaczyć, że dała się dogonić dwa razy. Napoli, mimo braków, i tak pozostaje mocniejsze od Romy. Z ławki weszli im Alisson Santos, a Lukaku nawet oszczędzili, podczas gdy Gasperini wpuścił Venturino.
– Nie zrozumiałem zmiany Malena, bo fizycznie wyglądał jeszcze dobrze. Mam też spore wątpliwości, czy Zaragoza może się sprawdzić w Serie A.
Piero Torri
– Dla mnie to szklanka w połowie pusta. Wiem, że może to brzmieć zbyt pewnie, ale to są dwa stracone punkty. Kontuzja Wesleya martwi mnie strasznie. Owszem, słusznie podkreśla się liczne absencje Napoli, ale braki Romy też były ważne. A mimo tego giallorossi zagrali z osobowością: zwycięstwo dałoby potężnego kopa w wyścigu o Ligę Mistrzów. Jedyna rzecz, która mnie pociesza, to porównanie z meczem z pierwszej rundy. Malen jest zawodnikiem fenomenalnym, nie spodziewałem się, że będzie aż tak decydujący.
– Totti potwierdził to, co klub już wcześniej sygnalizował: do rozwiązania pozostaje kwestia długości umowy, bo on nie chciałby porozumienia ważnego tylko do czasu obchodów stulecia. Wydaje mi się, że zależy mu na długim kontrakcie. Nie sądzę też, by Roma mogła zagwarantować mu pensję porównywalną z tym, co zarabia u swoich sponsorów. Moim zdaniem to nie będzie kontrakt doradczy, ale bezpośrednia umowa z Romą, inna niż ta Ranieriego.
Roberto Pruzzo
– Dopóki Malen był na boisku, Roma sprawiała wrażenie, że może jeszcze coś dołożyć. Po zejściu Holendra uwidoczniły się pewne trudności techniczne. Wpływ Malena na drużynę jest absolutnie pozytywny. Trudno go upilnować, jest napastnikiem bez stałych punktów odniesienia. Gasperini miał rację, że tak bardzo go chciał.
– Zaragoza? Wydaje mi się, że szanse na jego wyjście w pierwszym składzie są niewielkie. W 45 minut dotknął piłki może dwa razy. Żeby być podstawowym zawodnikiem w drużynie takiej jak Roma, potrzeba czegoś więcej.
– Najbliższe mecze to bezpośrednie starcia, bo Juventus gra z Como i na pewno nie wygra tam łatwo, a Napoli w Bergamo tym bardziej nie ma prosto. Dlatego, jeśli Roma pokona Cremonese, dostaje szansę odrobienia fundamentalnych punktów właśnie teraz. Co innego gonić przy stracie trzech lub sześciu punktów, a co innego grać praktycznie na równych warunkach.
Nando Orsi
– To był dobry mecz Napoli z Romą: dużo walki i intensywności. Pomijając absencje, widziałem dwa żywe zespoły. Oba wyszły z bezpośredniego starcia bez strat, a teraz Roma musi skorzystać z kalendarza. Malen jest typem ruchliwego napastnika, więc trudno go utrzymać. Po tym, co pokazał przeciwko Milanowi, myślałem, że potrafi strzelać tylko z mniejszymi, a jednak się myliłem. Nie wiem, czyja to zasługa bardziej, Gasperiniego czy Massary, ale Roma dobrze to rozczytała.
– Zaragoza wygląda mi na napastnika, który ma przebłyski. Nie lubię takich piłkarzy: ma duże umiejętności, a potem nagle gaśnie.
Mario Mattioli
– Zachwycił mnie rzut karny wykonany w taki sposób przez Malena. Stracona okazja? Powiedziałbym, że nie. Gasperini mówił o zmęczeniu, ale moim zdaniem to nie to: Roma i Napoli wyglądały na zespoły w dobrej dyspozycji. Spodziewałem się większej liczby wejść Pellegriniego w wolne przestrzenie, które tworzył Malen, a tymczasem pomocnik zagrał bardzo zachowawczo.
– Zaragoza? Dajmy mu czas, przynajmniej dwa-trzy mecze.
Lorenzo Pes
– Wesley opuści mecz z Cremonese: ma mocne stłuczenie, a celem jest Juventus. Mogło być dużo gorzej. Dybala przeszedł kolejne badania, które potwierdziły, że poza stanem zapalnym kolana nie ma nic więcej. Jeśli nie wróci ani na Cremonese, ani na Juventus, to trzeba będzie zacząć stawiać sobie pytania.
– Dla Gasperiniego ważniejsze są wzmocnienia; rzadko kiedy blokuje odejścia. On wcześniej przedłużyłby umowę Çelika, bo to zawodnik, który mu się przydaje.
Komentarze