„Radiowe przemyślenia” (oryg. Radio Pensieri) to cykliczny przegląd komentarzy i opinii z rzymskich stacji radiowych, w którym dziennikarze, byli piłkarze i eksperci dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat aktualnej sytuacji AS Roma oraz jej najbliższych przeciwników.
Dzisiejszy temat to: otwarty konflikt między Ranierim a Gasperinim, brak jasnego stanowiska Friedkinów, możliwe decyzje w najbliższych godzinach oraz obawy, że Roma po raz kolejny wejdzie w lato bez spójnego planu. Oto, co mieli do powiedzenia radiowi komentatorzy:
– Wydaje mi się oczywiste, że to, co wydarzyło się przed Roma–Pisa, niezależnie od tego, jak ktoś to ocenia, sprowadziło mróz nad Trigorię. Stanowiska są nie do pogodzenia i nie wiadomo, kiedy Friedkinowie postanowią naprawdę się tym zająć.
– Jeśli zrobią to dopiero po sezonie, Gasp i Ranieri nie będą siedzieć bezczynnie. Oni rozmawiają z dziennikarzami, i to bardzo chętnie, więc będą wypuszczać do obiegu to, co uznają za stosowne.
– Gdyby Friedkinowie uznali, że wystąpienie Ranieriego było błędem i że należy go usunąć, to po co czekać do czerwca? Ja nigdy nie słyszałem o działaczu, który przed meczem tak ostro atakuje własnego trenera.
– Czy spodziewam się oficjalnego komunikatu Romy? Nie sądzę. Trudno mi uwierzyć, że słowa Ranieriego nie były wcześniej uzgodnione z Friedkinami. Gdyby nie były, a Ranieri działał całkowicie samodzielnie, to następnego dnia powinien zostać zwolniony.
– Jeśli właściciele zdecydują się iść dalej z Gasperinim, Ranieriego można spokojnie odsunąć, bo nie ma bezpośredniego wpływu na boisko. Jeśli jednak wybiorą Ranieriego, to Gasperiniego nie można wyrzucić teraz, na sześć kolejek przed końcem sezonu.
– Roma ma jeszcze u siebie Atalantę, Fiorentinę i Lazio, a na wyjazdach Bolognę, Parmę i Veronę. Ile punktów jest w stanie zrobić? Gasperini może zostać pierwszym trenerem od sześciu lat, który przebije barierę 70 punktów, a mimo to i tak może zostać poza Ligą Mistrzów. Jeśli wygrałby w sobotę, niemal zapewniłby sobie co najmniej Europa League.
– To delikatny moment i wszystko rozstrzygnie się w najbliższych godzinach. Takie sygnały płyną ze strony trenera. Ranieri i Gasp żyją już jak para po rozstaniu pod jednym dachem, ale z tego, co słyszę, najbliższe godziny będą decydujące. Z wczorajszej rozmowy z Friedkinami nie przeciekło nic.
– Myślę, że coś się wydarzy i że ktoś odejdzie. Armaty Ranieriego już zaczęły strzelać. Wczoraj wypłynęła informacja o Højlundzie i Rowe, których rzekomo nie chciał Gasperini, a to jest dla mnie kompletna bzdura.
– Wielu ludzi niesłusznie nie daje wiary kolacji Totti–Gasp. Ranieri poczuł, że ktoś go wyprzedza, a najbardziej zabolało go to, gdy Gasperini powiedział, że widziałby dla Tottiego rolę w Romie. Dla Ranieriego to był koniec. Zadał sobie pytanie: kim Totti miałby teraz być i czyim kosztem?
– Przy lekturze gazet dzieje się coś dziwnego: bardzo szczegółowo opisywany jest wczorajszy dzień, ale nikt nic nie wie o rozmowie Friedkinów. W tym momencie trzeba zrozumieć, czy da się dociągnąć do końca sezonu i potem zrobić kolejną rewolucję, czy też relacje są już tak zniszczone, że nie da się tego tak zamknąć.
– Gasperini i Ranieri po prostu się nie znoszą. Wczoraj nawet się nie przywitali, sprawa zeszła już na poziom osobisty. Mam jednak wrażenie, że projekt Friedkinów idzie w innym kierunku niż wizja Gasperiniego, więc nawet jeśli trener miałby zostać, to czy za rok nie znajdziemy się znowu dokładnie w tym samym miejscu?
– Wszyscy byliśmy zachwyceni triadą Ranieri–Gasperini–Massara. To miało wynieść Romę wysoko, a tymczasem znów doszliśmy do rozliczenia już po zaledwie ośmiu miesiącach. Szczerze mówiąc, uważam tę sytuację za nie do przyjęcia i nie do zniesienia, choć pewnie i tym razem jakoś się z tym pogodzimy.
– Teraz spokojnie powiedzą nam, jaka ma być Roma, ale mamy połowę kwietnia i nie wiadomo nic o przyszłym sezonie. Nie wiadomo, czy trener, dyrektor sportowy i senior advisor pozostaną, czy odejdzie jeden, drugi, czy wszyscy. Nie wiadomo nic. Tego nie da się już dłużej akceptować.
– W całej tej sytuacji jest jeszcze jeden problem: Roma w ogóle się nie rozwinęła. Drużyna cały czas pozostaje na tym samym poziomie. To, co dzieje się w najwyższych gabinetach, odbija się później na boisku, a w efekcie tych wszystkich wewnętrznych wojen Roma znów bije się o te same punkty i te same pozycje. To jest po prostu przygnębiające.
– Ta sytuacja nie ma już odwrotu. Moim zdaniem między Gasperinim a Ranierim doszło do pęknięcia, którego nie da się skleić. Sam fakt, że ktoś taki jak Ranieri dopuścił do takiego wybuchu, oznacza, że w tle wydarzyło się znacznie więcej.
– To pęknięcie dojrzewało wewnątrz Trigorii, przez serię dość ostrych tarć między stronami, które później wyszły do opinii publicznej. Sytuacja zaogniła się po miesiącach nieporozumień i odmiennych wizji. Jeśli Friedkinowie chcą próbować pojednania, to szczerze mówiąc nie wiem, czy ma to jeszcze sens. Odkładanie decyzji wydaje mi się głupotą.
– Gasperini i Ranieri są kompetentni i mają wielkie osobowości, dlatego Roma powinna zrobić wszystko, by ich zatrzymać i doprowadzić do porozumienia. Jeśli odejdzie trener, wszystko zacznie się od początku, także pod względem stylu gry. Jeśli Roma chce sama sobie zrobić krzywdę, to oczywiście może tak postąpić.
– Naprawdę ktoś wierzy, że Gasperini bez Ranieriego nagle zmieni charakter? To przecież wciąż ten sam człowiek.
– Ja również byłbym za próbą pojednania, ale tym razem naprawdę wygląda to na napisy końcowe, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jeśli zapadnie decyzja o rozstaniu, to najlepiej zrobić to szybko. Czas mercato już płynie, a rynek na przyszły sezon ruszył przecież dawno temu.
Komentarze