„Radiowe przemyślenia” (oryg. Radio Pensieri) to cykliczny przegląd komentarzy i opinii z rzymskich stacji radiowych, w którym dziennikarze, byli piłkarze i eksperci dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat aktualnej sytuacji AS Roma oraz jej najbliższych przeciwników.
Dzisiejszy temat to: rynek napastników (Zirkzee, Raspadori, Ferguson), ambicje Romy w walce o tytuł oraz perspektywa wyjazdu do Bergamo.
Lorenzo Pes
– Sytuacje Raspadoriego i Zirkzee są bardzo różne. Jedna to negocjacja ciągnąca się od dawna, nad którą Roma pracowała w ostatnich tygodniach, a przeszkodą pozostaje kwestia timingowa. Zawodnik rozmawiał już z Gasperinim i Massarą i czeka na zielone światło z United, ale jesteśmy bardzo blisko zgody. Raspadori natomiast nie naciska na odejście, bo został kupiony latem i gra tam dopiero od pięciu miesięcy. Do Romy przyszedłby chętnie, ale nie rozdziera szat, by odejść z Atletico Madryt.
– W sprawie Raspadoriego docierają sprzeczne sygnały: jedni mówią, że chce Romy, inni, że woli zostać w Atletico. Powiem wprost: jeśli Roma ma przez miesiąc zabiegać o Raspadoriego, to proszę o litość. Albo da się go wziąć na korzystnych warunkach i na początku stycznia, albo jeśli mamy czekać do 31 stycznia w nadziei na odpowiedź, to lepiej, żeby Massara nie dał się wziąć za gardło.
Piero Torri
– Romie bardziej niż rasowego bombera brakuje zawodnika, który w razie potrzeby zwolni tempo, zrozumie trudny moment meczu i da spokój reszcie zespołu, nie gubiąc struktury. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że „Falcao z ulicy” się nie znajdzie, ale bardziej niż klasycznego bombowca brakuje piłkarza, który czyta momenty spotkania.
– Gratulacje dla Massary, który wczoraj mówił, nie mówiąc niczego. Nie zdementował nazwisk Zirkzee i Raspadoriego, ale nie wykluczył też możliwości powrotu Fergusona do Anglii.
Roberto Pruzzo
– Moim zdaniem to idealny moment, by pojechać do Bergamo. Atalanta jest w dużym kryzysie i można to wykorzystać. Ma świetnych piłkarzy, ale jest bardzo nierówna, w tym momencie nie stanowi drużyny i bardzo się męczy. To trudny wyjazd, ale Roma ma teraz szansę zrobić jakościowy skok. Roma może wygrać w Bergamo.
– Patrząc na układ sił i konkurencję, z dwiema drużynami po zmianie trenera, wszystko wskazuje na to, że to może być szczególny sezon, w którym wydarzyć się może wszystko.
Stefano Agresti
– Cała piątka jest bardzo blisko siebie, Roma i Juventus nie są daleko od czołówki. Wrażenie jest takie, że odjeżdża pięć zespołów i to one powalczą o pierwszych pięć miejsc. Oby wszystkie dały Champions League. Jest za wcześnie, by mówić, że Roma i Juve grają tylko o czwarte miejsce, bo różnice punktowe są niewielkie i na razie wszyscy są w grze. Milan ma przewagę braku pucharów, ale kluczowe będzie to, kto najlepiej trafi z zakupami w styczniu i kto najszybciej się zaadaptuje.
Gianni Visnadi
– Roma będzie ścigać się z tymi, którzy walczą o scudetto, bo przy obecnym składzie, przy wzmocnieniach, które nadejdą, i z Gasperinim może walczyć o tytuł już w tym sezonie. Juventus natomiast powinien postawić sobie za cel pozostanie przyczepionym do Romy i zespołów przed nią, żeby zakończyć sezon w pierwszej czwórce.
– Gasperini nigdy nie strzelał tak mało, ale też nigdy nie tracił tak niewielu goli. Teraz Roma tworzy więcej sytuacji i marnuje okazje, co jest postępem w porównaniu z okresem, gdy nie kreowała niczego. Z bardziej bramkostrzelnym zawodnikiem perspektywy byłyby większe. To nie będzie rekordowy sezon pod względem liczby goli, ale ten problem powinien się stopniowo rozwiązywać.
David Rossi
– Wczoraj było wiele pozytywów, szkoda tylko straconej bramki. To zwycięstwo daje Romie zaufanie przed nowym rokiem. W Bergamo raczej nie będzie nowych nabytków, ale w Lecce być może tak. Misją było wciągnięcie Romy z powrotem do „grupy” na początku mercato i punkty z Bologną oraz Atalantą, a także odpowiedź na wynik Juventusu, są bardzo ważne. Styczeń zapowiada się naprawdę gorąco.
Gianluca Piacentini
– Niezależnie od nazwisk, Roma grająca z klasycznym napastnikiem i dwoma trequartistami jest znacznie lepsza niż ta z fałszywą dziewiątką. Skoro w piłkę gra się tak od 150 lat, to jakiś powód musi być. Oczywiście gra z Zirkzee i Raspadorim to coś innego niż z Fergusonem i Dowbykiem. W tym sensie Roma powinna liczyć na to, że Massara, a zwłaszcza Friedkinowie, spojrzą sobie w sumienie.
Mario Corsi
– Genoa straciła tylko trzy gole, bo w drugiej połowie Roma postanowiła nie dobijać rywala. Hermoso, Koné i Soulé byli najlepsi. Najgorszy na boisku był Ferguson i mam nadzieję, że Roma go sprzeda. Strzelił gola, który wcześniej kompletnie zepsuł, ale to nie o to chodzi: pomylił praktycznie wszystkie podania, rzecz niewiarygodna. Ocena „7” w notach to dla mnie kosmos. Gasperini rozpłakałby się, gdyby ktoś mu powiedział, że biorą Scamaccę zamiast Fergusona – a mówimy o piłkarzu przeciętnym. Ferguson to najgorsze, co widziałem w Serie A w barwach Romy.
Francesca Ferrazza
– Gasperini ma jasne pomysły w sprawie Fergusona i zgłosił konkretne żądania. Byłoby bardzo źle, gdyby klub kierował się tym, że zawodnik strzelił gola „przez przypadek”. Niech nikomu nie przyjdzie do głowy mówić, że napastnik nie jest potrzebny tylko dlatego, że padł rekord punktów. W ten sposób nie buduje się wielkiego klubu. Nie można zmieniać ocen w zależności od jednego meczu i not w gazetach. Gasperini zdecydował, że atak Romy musi wyglądać inaczej, i to trzeba uszanować. Wczorajszy mecz był aż zbyt łatwy i nie może zmieniać ogólnych ocen.
Fernando Orsi
– Jestem już przyzwyczajony do ciągłego narzekania nawet wtedy, gdy Roma gra dobrze. Słyszę dziś, że Gasperini był nerwowy, a mówimy o Romie, która zdobyła najwięcej punktów w 2025 roku i wciąż dyskutujemy o kadrze. Wczorajszy mecz pokazał, że zawsze można się poprawić, nawet City może się poprawiać, ale Roma jest silna. Genoa zagrała bardzo dobrze z Atalantą, a potem trafiła na Romę, która nie pozwoliła jej robić tych samych rzeczy. Roma powinna walczyć o Champions League, a przy sprzyjających okolicznościach może włączyć się do walki w lidze, która na to pozwala.
Komentarze
Zesra się, a nie powalczy dzięki mercato. Bo co, bo ściągną jakiegoś Raspadoriego? Nie bądźmy smieszni. Jakby Gasp ścignął z Atalanty Lookmana i do tego poważnego napadziora, to można byłoby mówić o mocnym mercato, które może odegrać ważną rolę w kontekście dalszych wyników. A szansa na scudetto, jeśli się pojawi, to wyłącznie dzięki słabości innych, bo w tym sezonie każdy w czołówce ma dużo mankamentów i traci stosunkowo często punkty.
Walczmy narazie o LM to podstawa. A wszystko więcej to bonus. Abyśmy walczyli o majstra to trzeba by wydać z 200 baniek na 4 kocurowatych piłkarzy a nie jakieś odrzuty z ManUtd
A wszystko mniej? Czy my mamy wystarczającą ilość atutów na pierwszą czwórkę? Mam wątpliwości. Mamy najsłabszą kadrę z pierwszej piątki, więc jestem pesymistą. Jeśli w zimie tej kadry znacząco nie wzmocnimy, to wszystkie radości tego sezonu są już poza nami.
Hehe no ja wiem już dawno straciłem tytuł głównego pesymisty na stronie, wsumie nie dawno, jak odszedł Muchomor 😅 w każdym razie mamy atut w postaci Gaspa który punktuje podobnie jak wcześniej Ranieri, co udowadnia że drużynę stać na top 4.
Zobaczymy co będzie ale dla mnie kluczem jest zwolnienie poborów Dybali, bo piłkarsko w jego miejsce mamy Soule, mniejszy talent ale młodszy, dynamiczniejszy i głodny grania. Do tego odesłanie Bayleya i już by to jakoś wyglądało pod mercato. Bez odejść to my trochę jesteśmy związani.
Jak dobrze pojdzie to moze Roma wlaczy sie realnie o walke o Top 4. Na ten moment wynik jest mocno ponad stan posiadania i mecze z czołówką mocno to udowadniają. Szczesliwie udalo sie nie zaliczyc wiekszych wtop. Zgadzam sie z kolega ze realnie transfery ktore daja szansę na poprawe jakosci beda mozliwe po odeslaniu Dybali, Pellegriniego, El Shaarawego i Bailaya poza Rzym. Teraz to jest jak zakład w kasynie, ze moze sie uda wyciagnąc na wypozyczenie kogos kto troche podwyzszy poziom sportowy.