Radio Pensieri: Balzani: Gasperini jest ostatnim winnym, ale obawiam się, że długo tu nie zostanie

„Radiowe przemyślenia” (oryg. Radio Pensieri) to cykliczny przegląd komentarzy i opinii z rzymskich stacji radiowych, w którym dziennikarze, byli piłkarze i eksperci dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat aktualnej sytuacji AS Roma oraz jej najbliższych przeciwników.

Obraz wygenerowany przez AI

Dzisiejszy temat to: porażka z Como, wpływ czerwonej kartki dla Wesleya, zmęczenie i braki kadrowe Romy, odpowiedzialność za marcowy kryzys oraz perspektywy walki o Ligę Mistrzów i Europa League.
Oto, co mieli do powiedzenia radiowi komentatorzy:

Alessandro Vocalelli

– Epizod z Diao i Wesleyem był decydujący. Como sprawiało wrażenie drużyny, która ma więcej energii, ale ta sytuacja całkowicie zmieniła mecz. Wesley w otwartej grze mógł zrobić różnicę i pokryć ogromną przestrzeń boiska. Czerwona kartka była kluczowa, ale pozostaje też wrażenie, że Roma jest teraz przygaszona.


Stefano Agresti

– Sezon Romy zmienił się po remisie z Juventusem. W tych meczach roztrwoniła całą przewagę, jaką miała nad rywalami. Płaci też za absencje, które są bardzo dotkliwe. Za napastnikiem brak Soulé i Dybali naprawdę waży. Przed czerwoną kartką mecz wciąż był otwarty. Ten epizod był decydujący. Como było żywe i błyskotliwe, ale jeszcze nie dominowało. Kiedy Roma przechodziła do ataku po odbiorze, potrafiła być groźna.


Luigi Ferrajolo

– Nie widziałem błyskotliwej Romy, ale z Como to i tak był trudny mecz. Wyrzucenie Wesleya z boiska było mocnym ciosem, do tego niesłusznym, ale Como już w pierwszej połowie stworzyło sobie cztery czy pięć okazji. Szanse Romy brały się natomiast z pressingu i błędów Como. Bez Dybali i Soulé Gasperini stracił mnóstwo jakości. Malen sam nie może wygrywać meczów.


Francesco Balzani

– Błąd Massy jest ewidentny, ale nie wiem, czy to on wypaczył mecz. To, co naprawdę zaważyło, to błędy i winy samej Romy. Od ośmiu lat w marcu Roma znajduje się dokładnie w tym samym miejscu. Gol Gattiego był potężnym ciosem. Gasperini liczył, że zespół się po nim podniesie, ale w rzeczywistości scenariusz, który zobaczyliśmy w Genui i Como, był do przewidzenia.
– Jeśli odłożymy na bok Malena, który jest już potwornie zmęczony, to wciąż grają Pellegrini i El Shaarawy, zawodnicy pamiętający jeszcze czasy, gdy występował Totti. To jest symbol tego, czego nie zbudowano przez te wszystkie lata. Roma sama się powiesiła w tym miesiącu.
– Jestem przekonany, że Gasperini długo tu nie zostanie, bo znowu cała wina spadnie na trenera, choć to on jest ostatnim z winnych. W czwartek z Bologną będzie piekielnie trudno. Roma nawet na jeden wieczór chętnie wzięłaby kogoś takiego jak Rowe albo Bernardeschi.


Piero Torri

– Drużyna jest teraz krótka, zwłaszcza w ataku. Wczoraj Koné rozegrał jeden ze swoich najgorszych meczów od czasu przyjścia do Romy. Niezależnie od miejsca w tabeli, Roma jest warta więcej niż pokazuje dorobek punktowy. Na tym etapie najprostszą drogą do Ligi Mistrzów wydaje się Europa League. W lidze będzie trudno, bo jest jeszcze Juventus.


Roberto Pruzzo

– Arbitrzy wyprawiają już wszystko i nie można myśleć, że Roma jest w jakikolwiek sposób faworyzowana. Nie potrafię być krytyczny wobec Gasperiniego, bo on nie ma alternatyw. W momencie, kiedy Fàbregas zaczął korzystać z ławki, mecz się zmienił. Możliwe też, że te piętnaście minut z meczu Roma–Juventus wciąż siedzi w głowach piłkarzy.


Nando Orsi

– Nie skupiajmy się na arbitrze, bo Roma zawsze znajduje jakieś alibi. Albo rozmawiamy o piłce, albo o Wesleyu. Braki kadrowe ważą? Sarri pokazał, że można wygrywać nawet bez kilku kluczowych zawodników. Roma zatrzymała się na meczu z Juventusem. Como mogło strzelić cztery gole i trudno byłoby coś na to odpowiedzieć.

Komentarze

  • matekson
    16 marca 2026, 21:59

    Zmiana trenera po jednym sezonie to kolejna fatalna decyzja…
    Na pewno Gasp powinien dostać kolejny sezon, tylko już taki w którym pozbędą się Celika, Tsimikasa, Paulo, Dovbyka, Szarego, Ferguson.
    Pellegrini za połowę stawki, Cristante i Mancini mogą dla mnie zostać ale wszyscy powędrowaliby na ławkę każdy coś mógłby wnieść ale pierwszej jedenastki na nich bym nie budował. Na pewno po sezonie stoper, lewe wahadło, środkowy pomocnik i dwóch skrzydłowych.

  • jamtaicho
    16 marca 2026, 22:12

    Najbardziej lubię płacz, że jest źle bo Dybala kontuzjowany. Przecież to standard.

  • majkel
    16 marca 2026, 22:30

    Też się nie zdziwię, jak Gasperini odejdzie. Na co innego pewnie się umawiał z klubem, to widać i czuć w pomeczowych wywiadach, na konferencjach. On siedzi w łódce z zarządem, ale każde z nich wiosłuje w przeciwną stronę. Nie oczekiwałem LM już w pierwszym sezonie, bo o ile historia znała takie przypadki (vide Garcia), to wtedy była zupełnie inna drużyna z DS-em, który znał się na swojej robocie, jak nikt inny, który pojawił się po nim. Mancini, Cristante, Pellegrini, to przekleństwo tej Romy. Już wspominałem, możecie pisać, że głoszę herezję, ale tak uważam. Tutaj potrzebny jest konkretny reset i realne działanie, a nie tylko jakieś przetasowania i wyciąganie tych samych kart na stół. Boli też, że drugi mecz z rzędu pojawiają się rażące błędy i w klubie nie ma absolutnie nikogo, kto by się do tego odniósł. Już kibice nawet zaczęli to akceptować i się z tym godzić. Bo gdy ktoś tylko przypomni o błędach, to druga strona twierdzi, że przecież i tak gramy beznadziejnie, więc żadna różnica. Tylko Mourinho potrafił o tym mówić głośno, choć czasami, jak to ma w zwyczaju, za bardzo go poniosło. Ale w gruncie rzeczy, zawsze stawiał w mediach na dobre imię Romy, jednocześnie dając do zrozumienia, że jest jedynym, który bierze tę rolę na siebie, że w klubie nie ma osoby, która po takich skandalach, jak ten w Como, zaraz by się do tego odnieśli.

  • Totnik
    17 marca 2026, 06:18

    A w Bergamo miał tak pięknie wszystko ogarnięte :) pytanie czy wytrzyma nerwowa dalej ten bajzel ..