Problemy Dybali. Soule na środku ataku?

Do Aten Roma przyjechała w skrajnie osłabionym ataku. Gian Piero Gasperini musi improwizować, a wszystko wskazuje na to, że Matías Soulé zagra w zupełnie nietypowej dla siebie roli środkowego napastnika.

fot. © asroma.com

Jeszcze wczoraj rano Gasperini otrzymał kolejną złą wiadomość. Evan Ferguson musiał ostatecznie zrezygnować z gry z powodu utrzymujących się dolegliwości w kostce, urazu odniesionego w tym tygodniu. Tym samym wypadła ostatnia realna opcja na klasyczną „dziewiątkę”, bo wcześniej z gry wykluczony był Artem Dowbyk, który zmaga się z dłuższą kontuzją. Z kolei Donyell Malen, Robnio Vaz Antonio Arena i Lorenzo Venturino nie są zgłoszeni na listę UEFA. To sprawia, że nawet rotacja na ławce praktycznie nie istnieje. Kolejnym ciosem okazała się jednak sytuacja Paulo Dybali. Argentyńczyk od kilku dni walczył z bólem kolana po stłuczeniu odniesionym w meczu z Milanem. Choć poleciał z drużyną do Grecji i wziął udział w zajęciach, po treningu na stadionie Spyros Louis dolegliwości się nasiliły. Sztab medyczny nie chciał ryzykować, więc Dybala wypadł z kadry meczowej. Po powrocie do Rzymu przejdzie szczegółowe badania, ponieważ istnieje obawa problemu z łąkotką.

W praktyce oznacza to, że spośród piłkarzy ofensywnych w pełni zdolnych do gry pozostał tylko Soulé. Argentyńczyk, nominalnie skrzydłowy lub ofensywny pomocnik, niemal na pewno rozpocznie spotkanie jako najbardziej wysunięty zawodnik. To rozwiązanie dalekie od ideału, ale przy obecnej sytuacji kadrowej jedyne możliwe. Gasperini liczy na jego mobilność, zejścia do bocznych sektorów i wsparcie ze strony Pellegriniego oraz Cristantego operujących za plecami „fałszywej dziewiątki”.

Giallorossi są już pewni gry w fazie pucharowej, lecz zwycięstwo w Atenach gwarantuje miejsce w top 8 i bezpośredni awans do 1/8 finału. To oznaczałoby uniknięcie dodatkowego dwumeczu w lutym, który wcisnąłby się pomiędzy spotkania ligowe z Napoli, Cremonese i Juventusem. Właśnie dlatego, mimo problemów kadrowych, Roma traktuje dzisiejszy wieczór jako kluczowy punkt całej europejskiej kampanii. Panathinaikos, prowadzony przez doświadczonego Rafaela Beníteza, nie ma już szans na awans do czołowej ósemki, ale jest pewny gry w barażach. Dla gospodarzy to w zasadzie sparing, a dla Romy – walka o realną przewagę w dalszej części sezonu.

Przewidywane składy

Roma (3-4-2-1): Svilar, Çelik, Ziółkowski, Ghilardi – Rensch, El Aynaoui, Pisilli, Tsimikas – Cristante, Pellegrini – Soulé.
Trener: Gasperini

Panathinaikos (4-2-3-1): Lafont, Kotsiras, Palmer-Brown, Touba, Kyriakopoulos – Siopis, Cerin – Taborda, Bakasetas, Zaroury – Pantović.
Trener: Benítez

 

Komentarze