Przed kluczowym starciem z Juventusem Roma staje przed taktycznym dylematem. Powrót Paulo Dybali otwiera nowe możliwości, ale Gian Piero Gasperini rozważa wariant, który może całkowicie zmienić oblicze zespołu. W tle zapowiada się prawdziwa partia szachów między szkoleniowcami.
Roma intensywnie przygotowuje się do meczu z Juventusem, a do dyspozycji sztabu wraca Paulo Dybala. Przez cały tydzień zastanawiano się, kto stworzy duet z Malenem, jednak po powrocie Argentyńczyka odpowiedź wydaje się oczywista. Gasperini ponownie postanowił zaskoczyć. Dybala wciąż wsłuchuje się w sygnały płynące z organizmu i walczy o miejsce w kadrze meczowej, a szkoleniowiec rozważa inne rozwiązania. Nie chodzi tu o Zaragozę, ani nawet o Venturino, lecz o manewr taktyczny.
Podczas ostatnich treningów Roma kilkukrotnie ćwiczyła wariant z linią czterech obrońców oraz z Pisillim ustawionym wyżej. W praktyce oznaczałoby to powrót do systemu 4-2-3-1, z Niccolò na lewej stronie, Cristante w środku i Pellegrinim po prawej. Na dziś to jedna z realnych opcji. Czy od pierwszej minuty, czy dopiero w trakcie spotkania – odpowiedź przyniesie dopiero dzień meczu, bo trudno oczekiwać, by Gasperini zdradził szczegóły podczas przedmeczowej konferencji. Jedno jest pewne: koncepcja gry z dodatkowym pomocnikiem wyraźnie go intryguje. Plan jest klarowny – ustawić się lustrzanie wobec Juventusu i postawić na zespół dynamiczny, zdolny do agresywnego pressingu i pojedynków jeden na jednego.
Warto jednak pamiętać, że element zaskoczenia nie jest wyłącznie domeną trenera Romy. Również Juventus rozważa własne korekty. Toskański szkoleniowiec „Starej Damy” w dwunastu meczach 2025 roku konsekwentnie stawiał na trójkę stoperów, by 3 stycznia w starciu z Lecce przejść na czteroosobową linię defensywy. Niewykluczone, że podobne ustawienie zobaczymy także na Stadio Olimpico, choć wiele zależy od powrotu Bremera.
Zapowiada się więc taktyczna rozgrywka, w której decydujący ruch może zostać wykonany dopiero wtedy, gdy Gasperini pozna wyjściową jedenastkę Juventusu. Dodatkowym atutem pozostają opcje na ławce rezerwowych – w razie potrzeby do gry mogą wejść Venturino, Zaragoza, Dybala, a być może również wracający do dyspozycji El Shaarawy.
Komentarze