Gian Piero Gasperini skrócił urlop i wrócił do Trigorii wcześniej, niż pierwotnie planowano. Trener chce osobiście nadzorować najważniejsze decyzje dotyczące letniego mercato, a na pierwszym planie pozostaje sprawa Masona Greenwooda.
Tydzień w Romie rozpoczął się od wyraźnego sygnału ze strony Gian Piero Gasperiniego. Szkoleniowiec uznał, że najbliższe dni mogą mieć decydujące znaczenie dla kształtu kadry na nowy sezon, dlatego zakończył urlop wcześniej i wrócił do Trigorii. Jak informuje La Repubblica, jeszcze dziś ma spotkać się z dyrektorem sportowym Tonym D’Amico.
Gasperini chce mieć wszystko pod kontrolą
Dla trenera Giallorossich najważniejsza jest obecność na miejscu. Gasperini chce uczestniczyć w decydującej fazie letniego mercato, uniknąć nieporozumień i przyspieszyć realizację najważniejszych celów. Stąd również codzienna współpraca z D’Amico, która ma zastąpić dotychczasowe ustalenia prowadzone zdalnie i pozwolić na sprawniejsze podejmowanie decyzji.
Najbliższe dni mają przynieść rozstrzygnięcia w kilku istotnych kwestiach. Klub pracuje nad przedłużeniami kontraktów, finalizacją pierwszych transferów oraz odejściami zawodników. Wszystko po to, aby przed zaplanowanym na 13 lipca spotkaniem zespół miał już jasno określony kierunek działań.
Greenwood pozostaje najważniejszym celem
Najpilniejszym tematem pozostaje transfer Masona Greenwooda z Olympique Marsylia. Według informacji La Repubblica, Gasperini jest przekonany do profilu angielskiego napastnika i liczy, że w tym tygodniu negocjacje wyraźnie przyspieszą.
Dotychczasowa propozycja Romy, opiewająca na 40 milionów euro plus bonusy, nie będzie jednak wystarczająca. Aby zwiększyć szanse na porozumienie, klub z Wiecznego Miasta będzie musiał podnieść ofertę o co najmniej 5 milionów euro, zachowując jednocześnie system bonusów oraz uwzględniając procent od przyszłej sprzedaży zawodnika.
Marsylia jest gotowa sprzedać Greenwooda, ale wyłącznie na swoich warunkach. Francuski klub znajduje się pod obserwacją UEFA w związku z naruszeniem ograniczeń finansowych i potrzebuje wpływów z transferów, nie zamierza jednak obniżać swoich oczekiwań. Tony D’Amico wierzy, że uda się zniwelować pozostałe różnice, a pomocne mogą okazać się dobre relacje między właścicielami obu klubów.
Komentarze
Bierzmy przykład z Francuzów. Dostali karę finansową (a nawet dwie), realnie grozi im zawieszenie w europejskich pucharach na 3 lata, a oni i tak mają to w d*, nie panikują i sprzedają na swoich zasadach. W sumie to my też olaliśmy UEFA i nie sprzedaliśmy na wariata do końca czerwca, tylko że my mamy jednak trochę lepszą od nich sytuację.
Ja bym do końca z Francuzów przykładu nie brał bo z tego co słyszałem to Ligue 1 też się zamierza za nich wziąć jeśli tak dalej będzie ich sytuacja wyglądać. Tam jest naprawdę źle/fatalnie
Greenwood i Garnacho to mogłaby być miazga
Jeszcze Ruggeri i mamy prawdziwy suicide squad :)
@Edemon normalnie strach bedzie z żoną i corką do Rzymu jezdzić…
Etam, chłopaki wysmarują sobie buzie czerwoną farbą i im przejdzie :)
Jeśli tak Gasp chce to tak musi być. In Gasp we trust