Poniedziałkowy punkt widzenia – D’Ubaldo: „Druga bramka to esencja futbolu Gaspa” – Sorrentino: „Hymn futbolu totalnego”

Roma pokonała Udinese 2:0 i odzyskała pozycję lidera Serie A. Komentatorzy włoskich dzienników zwracają uwagę na taktykę Gasperiniego, skuteczność drużyny i wysoki poziom gry nawet w wymagającym kalendarzu. Zwycięstwo podkreśla stabilność zespołu i jego ambicje w tym sezonie.

Roma nie popełnia błędów i pokonuje Udinese 2:0 dzięki bramkom Lorenzo Pellegriniego w pierwszej połowie oraz Zekiego Celika w drugiej. To kluczowe zwycięstwo dla Giallorossich, którzy zdobywają 24 punkty i odzyskują pozycję lidera w tabeli, dzieląc ją z Interem. „Akcja przy drugiej bramce była spektakularna, prawdziwą esencją futbolu Gasperiniego, w jednej z najlepszych form zespołu w tym sezonie” – podkreśla Guido D’Ubaldo z „Corriere dello Sport”. „Trudno było na początku przewidzieć taki wpływ Gasperiniego – pisze Arianna Ravelli w „La Gazzetta dello Sport” – biorąc pod uwagę, że jego drużyny kwitną wiosną, można się zastanawiać, dokąd Roma może dotrzeć”. Andrea Sorrentino z „Il Messaggero” mówi natomiast o „hymnie futbolu totalnego i techniki”.
Oto komentarze niektórych z najważniejszych publicystów, opublikowane dzisiaj w gazetach.

A. Ravelli – La Gazzetta dello Sport

[…] Wszystkie zespoły w końcu zwalniają, jeśli prawdą jest, że nawet liderzy tabeli ponieśli już trzy porażki, dokładnie tak samo jak Napoli, a Milan tylko jedną (w pierwszej kolejce z Cremonese), ale stracił 7 punktów z drużynami walczącymi o utrzymanie. Inter ma różnicę bramek +14, podczas gdy Roma, z napastnikami słabo strzelającymi, +7, co zdaje się wskazywać na dwie różne drogi do szczytu. […] Roma, podobnie jak Bologna, nie odczuwa wysiłku pucharowego w środku tygodnia. Wręcz przeciwnie: po wymagającym wyjeździe do Glasgow powtarza zwycięstwo. Mimo że miała mniej niż 72 godziny na regenerację, a dziewięciu z jedenastu zawodników podstawowych wystąpiło także w Szkocji, pokonuje fizyczną drużynę Udinese. Dobre wyniki niwelują zmęczenie, które zależy nie tylko od mięśni, ale przede wszystkim od głowy. Trudno było na początku przewidzieć taki wpływ Gasperiniego. Biorąc pod uwagę, że jego drużyny kwitną wiosną, można się zastanawiać, dokąd Roma może dojść. Na razie patrzy z góry na wszystkich i tam pozostanie przez dwutygodniową przerwę, a Gasperini nie boi się rozpalić gorącej trybuny, która od czasów Garcii nie doświadczyła radości bycia liderem już w jedenastej kolejce („Słusznie, że nasi ludzie wierzą w mistrzostwo”) […].

I. Zazzaroni – Corriere dello Sport

[…] Najpłynniejsza akcja w meczu Como-Cagliari trwała siedem, osiem sekund. Sędzia Pezzuto gwizdnął ostatecznie 36 razy, uzyskując efekt „przerwanego aktu”: widowisko nigdy nie zostało zwieńczone. […] Trzydzieści sześć zatrzymań to o jedną trzecią więcej niż średnia w sezonie, wynosząca 25, i trzy więcej niż w zeszłym sezonie (22). Piszę o tym meczu, ale mógłbym rozszerzyć temat na wiele innych spotkań Serie A. […] Paradoks polega na tym, że mimo spadku jakości widowiska wzrasta frekwencja na stadionach, ale – uwaga – jednocześnie znacznie spadają dane oglądalności. Futbol, który ma tylko najważniejsze momenty, ma teraźniejszość, ale nie ma przyszłości. PS. Można by zapytać: w weekend, gdy Juve i Milan remisują, Napoli przegrywa w Bolonii (świetna praca Italiano), a Roma bez ataku leci na szczyt – zajmujesz się tematem przerwanego meczu przez nadmiar fauli i nadwrażliwość sędziego? […].

G. D’Ubaldo – Corriere dello Sport

Gdy pod koniec pierwszej połowy kontuzji doznał Dovbyk, po tym, jak już wypadli Dybala, Ferguson i Bailey, zdobycie bramki wydawało się coraz trudniejsze. Tymczasem Roma, lider tabeli, nadal zdobywa gole dzięki pomocnikom i obrońcom. […] Akcja przy drugiej bramce była spektakularna, prawdziwą esencją futbolu Gasperiniego, w jednej z najlepszych form zespołu w tym sezonie. Zawodnicy sprawiają wrażenie, że bawią się taktyką. Brutalny pressing utrudnił wyjście Udinese z własnej strefy obronnej. Intensywność gry na najwyższym poziomie, z czytaniem meczu, jak prawdziwa drużyna. […] Drużyna Gasperiniego wygrała osiem z jedenastu rozegranych dotąd spotkań i zanotowała sześć meczów bez straty bramki […].

M. Ferretti – Corriere dello Sport

Zakazane jest patrzenie na tabelę. Ale jak to: właśnie teraz? Tak, właśnie teraz. Trudno było na początku przewidzieć taki wpływ Gasperiniego. Nawet tylko przelotne, by nacieszyć oczy. Nic sensacyjnego, ale lepiej unikać. Nie jest to moment na liczenie punktów ani sporządzanie tabel. Tabela przynosi pecha, jak mówi przysłowie. Niemożliwe (i być może niesprawiedliwe) nie cieszyć się chwilą, ale trzeba. Roma, na początku trzeciej przerwy sezonowej, rozegrała już 15 spotkań w lidze i pucharach. Bilans to 10 zwycięstw, 0 remisów i 5 porażek. Osiem zwycięstw w jedenastu meczach ligowych, z najlepszą obroną w lidze (5 straconych goli). Liczby nie oddają pełni siły (i być może ograniczeń) zespołu Gasperiniego. Śmiertelna na wyjazdach, bardziej skomplikowana na Olimpico. Brak remisów świadczy o braku równowagi w grze. GPG próbuje różnych rozwiązań i taktyk, jeszcze nie znalazł „przepisu na szczęście”. Ale jeśli Roma jest na szczycie, to prawie wyłącznie jego zasługa. Roma pod znakiem GPG […].

P. Condo – Corriere della Sera

[…] Obie drużyny z czołówki przegrały już po trzy razy, o jeden raz mniej niż Pisa; statystycy znajdą w tym turnieju wiele sprzeczności. Roma jest liderem dzięki progresowi o 9 punktów względem ubiegłego roku przy tej samej liczbie strzelonych bramek: 12 w 2024, 12 w 2025. Kluczem jest defensywna solidność (5 straconych goli wobec 14), dział, któremu Gasperini powierzył rozwiązanie wszystkich problemów: 2:0 padło po akcji Mancini-Celik w polu karnym Udinese […].

T. Carmellini – Il Tempo

Roma rośnie i zaczyna budzić respekt. Gasperini odnosi drugie kolejne zwycięstwo u siebie i cieszy się ze swojego nowego zespołu, który nie daje Udinese wytchnienia. Dowód siły, który zachwyca kibiców: zaczyna się gwizdami dla Zaniolo, kończy tymi samymi, gdy Runjaic zmienia go w końcówce po tym, jak Svilar odebrał mu kolejną radość na Olimpico. W międzyczasie Roma Gasperiniego pokazuje swoje najlepsze oblicze: gra szybka, nieustanna od początku do końca. Potem owacja na stojąco dla Pellegriniego (po pogodzeniu się z kibicami), który opuszcza boisko po strzeleniu bardzo ważnego rzutu karnego otwierającego wynik i ułatwiającego zwycięstwo. Cristante coraz bardziej staje się liderem grupy, Koné to bestia w środku pola, Soulé wciąż rośnie, a Mancini asystuje przy golu Celika. Z Gasperinim każdy potrafi wszystko i zawodnicy to zaczynają naprawdę rozumieć. Roma cieszy się pozycją lidera, wraz z Interem, który na San Siro wygrywa z Lazio 2:0 […].

T. Damascelli – IL Gironale

Tymczasem Roma, lider tabeli, nadal zdobywa gole dzięki pomocnikom i obrońcom. To streszczenie Serie A, ligi, w której jedno zwycięstwo to raj, a remis oznacza kryzys. Brzydki futbol, ale Chivu i Gasperini są nagradzani, podczas gdy mistrz Conte idzie na analizę. […] Atalanta też w kryzysie, […] wczorajsza porażka była ciężka, kibice Bergamo nie zaakceptowali Jurica, „zmuszeni” oglądać triumf Gasperiniego, który w ciszy wyniósł Romę na szczyt tabeli […].

A. Sorrentino – IL Messaggero

Czekając na nowy stadion, w Rzymie warto pomyśleć o pomniku konnym dla Gian Piero Gasperiniego, Marco Aureliusza z Grugliasco. […] Prawie na jednej trzeciej drogi Roma utrzymuje się na pierwszym miejscu z Baldanzim w roli napastnika i wygrywa 2:0 z Udinese dzięki asyście Manciniego i bramce Celika – hymn futbolu totalnego i techniki (z najlepszą obroną). Wielkie pomysły trenera poprawiają zawodników i pchają ich daleko w lidze, w której wartości i antywartości są najbardziej wyrównane w historii. Roma tam jest i dobrze się czuje, bo wierzy w siebie i w trenera. Bez Dybali może grać dziesięcioma zawodnikami w polu i nie czekać na Godota, czyli rzadkie już popisy „Joya”. To Roma dla wszystkich, nie dla jednego, i robi to ogromną różnicę […].

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • jaws
    10 listopada 2025, 18:45

    Rośnie Roma, to niezaprzeczalny fakt.
    Pierwsze wygrane stykowe, szczęśliwe, ale po dzwonie do Milanu jakby zrozumieli, te dwa ostatnie mecze to pełna dominacja. Strach pomyśleć co by było z napastnikiem i lewoskrzydłowym jakich chciałby Gasp. Ważne żeby do LM wrócić, a LE można „dołożyć” na dokładkę :)