Kilka miesięcy temu była Sardynia i jedna z najsłabszych wersji Romy w sezonie. Dziś, w poniedziałkowy wieczór na Olimpico, chodzi o zatarcie tamtej plamy i kolejny krok w stronę Ligi Mistrzów.
Piłkarskie koło kręci się bez litości, ale kalendarz wreszcie pozwala Romie skupić się wyłącznie na lidze. Luty, rozpoczęty źle wyjazdem do Udine, zamknie się zaledwie czterema meczami: dziś wieczorem starcie z Cagliari na wyprzedanym Olimpico, potem wyjazd do Neapolu i domowy mecz z Cremonese. Dla Gaspa to czas rewanżów. Pierwszy już dziś, za porażkę z Sardynii. Następny przyjdzie w Neapolu.
Tamten mecz w Cagliari ciągle siedzi w głowie. Czerwona kartka Zekiego Celika, wkręcający obrońców Romy w ziemię Palestra, gol po stałym fragmencie i Roma, która nie potrafiła odpowiedzieć ani grą, ani charakterem. Była to jedyna sytuacja w tym sezonie ligowym, gdy porażka nie została natychmiast przykryta zwycięstwem. W innych przypadkach Gasperini reagował niemal mechanicznie: po Torino przyszła wygrana z Lazio, po Interze zwycięstwo w Reggio Emilia, po Milanie trzy punkty z Udinese, po Juventusie wygrana z Genoą, po Atalancie triumf w Lecce. Sardynia była wyjątkiem, który do dziś drażni.
Tym bardziej że tamten wieczór miał też swój dodatkowy smaczek. Wesley nie zagrał przez małe nieporozumienie dotyczące jego stanu zdrowia, a dzień później w Trigorii trenował bez problemów. Dziś Brazylijczyk będzie do dyspozycji i stanowi jedną z najjaśniejszych broni Romy, niezależnie od tego, jak ustawi swój zespół Pisacane. Gasperini postawi na swoje ofensywne trio, z Pellegrinim wciąż szukającym najlepszej współpracy z Malenem, a w defensywie na środku po lewej stronie zobaczymy Ghilardiego, który zastąpi Hermoso.
Pisacane to jeden z trenerów, z którymi Gasperini nigdy nie zdobył punktu. Ich jedyne dotychczasowe starcie zakończyło się porażką Romy i było wyrokiem bez apelacji. W tej osobliwej galerii są nazwiska bardzo różne, od Capuano po Tuchela, a największymi „czarnymi bestiami” pozostają Zidane, Chivu, Hayen i przede wszystkim Gigi Cagni, z którym Gasperini przegrał wszystkie trzy mecze w czasach Genoi.
Statystyki są po stronie gospodarzy. W ostatnich dziesięciu meczach ligowych z Cagliari na Olimpico Roma wygrała osiem razy, dwa spotkania zakończyły się remisami. Ostatnia domowa porażka to odległe czasy Zdenka Zemana i moment fatalnej interwencji Goicoechei. W ubiegłym sezonie, Roma Ranieriego wygrała 1:0 po golu Dowbyka.
Komentarze