Saga transferowa z udziałem Joshuy Zirkzee trwa, a Massara i spółka przygotowują równoległe scenariusze na zimowe okno, zakładając także odejście Fergusona i kolejne ruchy w innych formacjach.
Priorytetem pozostaje Joshua Zirkzee, choć rozmowy z Manchesterem United wciąż nie przyniosły przełomu mimo wizyty Massary. Holender jest w tej chwili otwarty na transfer do Romy, jednak angielski klub twardo obstaje przy wysokiej kwocie i preferuje transfer definitywny zamiast wypożyczenia, licząc przy okazji na to, że transfer dojdzie do skutku pod koniec stycznia, a nie na początku.
Gian Piero Gasperini, zapytany przed meczem z Celtikiem o zbliżające się zimowe mercato, sprowadził temat do jednego, znaczącego zdania: „Wiemy, gdzie mamy braki i klub pracuje, żeby je uzupełnić, ale teraz liczy się boisko”.
Ta sama ostrożność w słowach przebija z wypowiedzi dyrektora sportowego Massary, który tuż przed pierwszym gwizdkiem w Glasgow studził doniesienia. Podkreślał, że zimowy rynek bywa zdradliwy, pełen nazwisk i sugestii, które nie zawsze przekładają się na realne możliwości. Roma, jak zaznaczał, obserwuje sytuację i przygotowuje się na różne scenariusze, ale działać będzie wyłącznie wtedy, gdy pojawi się rzeczywista szansa na wzmocnienie zespołu. „Jeśli trafi się okazja, która pozwoli poprawić jakość kadry albo da nam nowe rozwiązania taktyczne, będziemy gotowi, by z niej skorzystać” – mówił Massara, odnosząc się także do przypadku Zirkzee. Podkreślał, że status dostępności Holendra nie jest przesądzony, bo jego pozycja w United może się jeszcze zmienić.
Atak: najnowsze alternatywy na stole
Ponieważ sprawa Zirkzee może przeciągnąć się do końcówki stycznia albo zakończyć fiaskiem, Massara równolegle analizuje inne opcje. Według najnowszych doniesień, lista kandydatów do wzmocnienia ofensywy wygląda następująco:
- Joshua Zirkzee: priorytet Romy i preferowany wybór Gasperiniego jako napastnik, wokół którego można zbudować cały atak. Manchester United oczekuje około 40 milionów euro i skłania się ku sprzedaży definitywnej, podczas gdy Roma naciska na wypożyczenie z obowiązkiem wykupu. Zainteresowanie ze strony Milanu, West Hamu i Leeds istnieje, ale na dziś nie zniechęca ani klubu z Wiecznego Miasta, ani samego zawodnika.
- Giacomo Raspadori: marginalizowany w Atletico Madryt, gdzie nie zdołał wywalczyć miejsca w podstawowym składzie. Hiszpański klub jest gotów wysłuchać ofert, a najbardziej realna wydaje się formuła wypożyczenia z opcją lub warunkowym obowiązkiem wykupu. Profil ofensywnego zawodnika bardzo dobrze znany i ceniony przez Gasperiniego jeszcze z czasów pracy w Atalancie.
- Albert Gudmundsson: obserwowany w kontekście możwego wypożyczenia z Fiorentiny, która przeżywa trudny moment sportowy i kadrowy. Islandczyk mógłby zwiększyć kreatywność między liniami, grając jako druga punta lub trequartista, bez konieczności długiego okresu adaptacji.
- Lorenzo Lucca: napastnik Napoli, którego pozycja może się osłabić po pełnym powrocie Romelu Lukaku. Rozważany jako rozwiązanie alternatywne, bardziej klasyczny numer dziewięć, możliwy do pozyskania w przypadku zmiany strategii transferowej.
- Yuri Alberto / Fabio Silva / Kalimuendo: nazwiska pozostające w tle, monitorowane przez dyrektora sportowego Massarę. Każdy z nich reprezentuje inny profil napastnika, a ich dostępność będzie zależna od warunków finansowych, formuły transferu oraz ewentualnych ruchów wychodzących z Trigorii.
Nie tylko napastnik: inne potrzeby kadrowe
Choć numer dziewięć jest absolutnym priorytetem, plany Romy nie kończą się na ataku. Gasperini oczekuje także wzmocnienia defensywy – środkowego obrońcy lub wahadłowego, który pozwoli przesunąć Zekiego Celika z powrotem do trójki stoperów. W tym kontekście pojawiają się nazwiska młodych Amendy z Eintrachtu oraz Fortiniego z Fiorentiny, który odrzucił propozycję przedłużenia kontraktu.
Równolegle klub przygotowuje grunt pod ruchy wychodzące. Najbardziej prawdopodobne jest odejście Evana Fergusona, który ma wrócić do Brighton. To właśnie jego pozycja w kadrze ma zwolnić miejsce i środki na nowego napastnika. W gronie potencjalnych pożegnań pojawia się też Baldanzi, obserwowany przez kluby z Serie A.
Komentarze