Na dwa dni przed końcem czerwca Roma koncentruje się przede wszystkim na sprzedażach. Czy uda się kogoś spieniężyć przed końcem miesiąca?
Według Il Resto del Carlino Roma i Bologna rozmawiają o kilku nazwiskach jednocześnie. Giallorossi obserwują Santiago Castro i Lewisa Fergusona, podczas gdy do klubu z Bolonii mogliby trafić Marash Kumbulla oraz Daniele Ghilardi. Nie ma jednak mowy o gotowym pakiecie czy wymianie: Castro kosztowałby około 40 milionów euro, a za Fergusona Bologna oczekuje co najmniej 20 milionów plus bonusy. To na razie zestaw równolegle prowadzonych tematów, z których część może zależeć od odejścia Jhona Lucumíego.
Możliwe odejścia i rynek wychodzący
- Matías Soulé: Al-Diriyah ma być gotowe przedstawić Romie ofertę opiewającą na około 35 milionów euro, a samemu zawodnikowi zaproponować aż 12 milionów euro rocznie. Według Il Romanista Argentyńczyk zaczął otwierać się na kierunek saudyjski, choć inne relacje z ostatnich dni wskazywały, że nie był do niego w pełni przekonany. Matteo Moretto wykluczył natomiast powrót Soulé do Juventusu: nie było kontaktów między stronami, a Roma w razie sprzedaży woli kierunek zagraniczny i wysoką kwotę. Na razie nie ma jeszcze oficjalnej propozycji, ale ten temat może zdecydować o końcówce czerwca w Trigorii.
- Manu Koné: Najnowsze informacje studzą wcześniejsze doniesienia o Atlético Madryt i Arsenalu. Moretto przekazał, że Koné nie jest celem Arsenalu, a informacje o zbliżeniu stron były przede wszystkim działaniem otoczenia zawodnika. Atlético również nie prowadzi tematu, ponieważ tamtejszy dyrektor sportowy ma inne priorytety i inny profil pomocnika na liście. Na dziś nie ma więc konkretnego kupca ani realnie rozpoczętej transakcji.
- Marash Kumbulla: Roma przekazała Bolognii, że Albańczyk jest dostępny na rynku. Obrońca wrócił po wypożyczeniu do Mallorki i może być jedną z opcji dla rossoblù, zwłaszcza jeśli z defensywy odejdzie Lucumí. To jednak dopiero możliwość wpisana w szersze rozmowy między klubami, bez ustalonej formuły lub kwoty.
- Daniele Ghilardi: Bologna interesuje się również tym profilem, przede wszystkim w perspektywie zmian w swoim bloku defensywnym. Na razie to luźny wątek rozmów, bez informacji o ofercie czy zaawansowanych negocjacjach.
- Wesley: Brazylijczyk nie jest kandydatem do sprzedaży. Fabrizio Romano wykluczył zainteresowanie Interu, a wcześniej zarówno Roma, jak i sam zawodnik odrzucili możliwość transferu do Chelsea. Wesley pozostaje jednym z piłkarzy, których klub zamierza zatrzymać.
Nazwiska łączone z Romą
- Santiago Castro: Napastnik Bolognii podoba się Romie, ale klub z Emilia-Romania rozważy jego sprzedaż wyłącznie za około 40 milionów euro. Zainteresowanie wykazuje także Nottingham Forest, więc przy tej wycenie i możliwej konkurencji z Premier League temat wygląda dziś bardzo trudno. To nie jest operacja bliska realizacji.
- Lewis Ferguson: Roma miała pytać również o kapitana Bolognii. Szkot wzbudza zainteresowanie Rangers i Atalanty, a Bologna oczekuje za niego minimum 20 milionów euro plus bonusy. Na razie nie ma konkretów, a kwota sprawia, że temat może ruszyć dopiero po większych sprzedażach.
- Remo Freuler: Szwajcar będzie wolnym zawodnikiem od 1 lipca, ale Roma nie uważa go za wzmocnienie wystarczająco wysokiego poziomu. Temat jest wyraźnie chłodny.
- Nahuel Molina: Atlético Madryt wycenia Argentyńczyka na 30 milionów euro i nie chce go łatwo oddawać. Zawodnikiem interesują się również Inter, Juventus i Napoli. Przy tej cenie oraz konkurencji temat dla Romy pozostaje na razie jedynie obserwacją.
Komentarze
Ja tego nie rozumiem. Udało nam się awansować do ligi mistrzów, klub ma bogatych właścicieli, niby co chwilie się słyszy o jakichś ambitnych planach, a im więcej człowiek czyta tych plotek transferowych to coraz bardziej wychodzi z wnioskiem że jak byliśmy gołodupcami tak dalej nimi jesteśmy :p
Bo mamy kasiastych właścicieli, tylko że trzeba wypić piwo, a w tym wypadku popłuczyny, jakie się nawarzyło w ostatnich latach. Chodzi o ostatnie lata. Dowbyki, Abrahamy i wysokie kontrakty przy 5-6 miejscach sprawiły że Roma zwyczajnie zapracowała na takie problemy
W tym FFP, to już w zasadzie nikt nie wie o co chodzi. Niby masz pieniądze i możesz je wydać, bo są twoje ale tak nie do końca. Jak w rodzinnym budżecie ci braknie, to możesz wziąć z konta oszczędnościowego albo pożyczyć w banku albo od rodziny a nie sprzedajesz auta i telewizora. Pojebane to FFP. Poza tym Friedkiny mają pieniądze i niczego nie muszą sprzedawać czy pożyczać ale wydawać nie mogą.
Wszystko pięknie, tylko sprzedaż Soule to w zasadzie postawienie wszystkiego z przodu na Dybale…
W założeniu, że idziemy po Greenwooda, to nie. Generalnie powinnismy ściągnąć dwoch skrzydlowych jeśli Mati odejdzie, zobaczymy.