Kłopoty zdrowotne nie omijają Romy w bieżącym sezonie. Lista nieobecnych piłkarzy jest długa, a absencje wpływają na skład zespołu w niemal każdej rozgrywce. W ostatnich tygodniach sytuacja kadrowa rzymian stała się jednym z głównych tematów dyskusji wokół drużyny.
Do tej pory zawodnicy Romy opuścili 113 spotkań we wszystkich rozgrywkach z powodu różnorodnych urazów – zarówno w Serie A, jak i w Coppa Italia oraz Lidze Europy. Giallorossi należą do włoskich drużyn najbardziej dotkniętych problemami zdrowotnymi, obejmującymi urazy mięśniowe oraz kontuzje pourazowe. Nic więc dziwnego, że niedzielne starcie z Napoli przypominało swoiste medyczne derby.
Roma przystąpiła do meczu bez Dybali, Dowbyka, El Shaarawego, Fergusona, Hermoso oraz Koné. Zespół Conte również zmagał się z osłabieniami – zabrakło Anguissy, De Bruyne’a, Di Lorenzo, McTominaya i Neresa.
El Shaarawy, Ferguson i Dowbyk pozostają nadal poza grą.
Jak informuje „Corriere dello Sport”, Angeliño, który w tym sezonie opuścił już 19 spotkań, wciąż prowadzi w klasyfikacji nieobecnych. Hiszpan wraca do zdrowia i regularnie znajduje się w kadrze meczowej Gasperiniego, choć od krótkiego występu 11 grudnia w Glasgow w Lidze Europy nie pojawił się na boisku.
Na drugim miejscu pod względem liczby opuszczonych meczów znajduje się Bailey, który z powodu trzech różnych urazów opuścił 17 spotkań. W niedzielnym meczu z Cremonese do tego grona dołączy Dowbyk, natomiast Ferguson prawdopodobnie wyprzedzi Dybalę. Argentyńczyk ma jednak wrócić na murawę w kolejnym meczu. Obaj zawodnicy opuścili dotąd po 11 spotkań.
Komentarze
To jest niestety problem Romy na przestrzeni lat: duże nazwiska z kruchym zdrowiem. Mamy ogromne ambicje, ale nie stać nas na zdrowych piłkarzy, więc do tej pory ściągaliśmy co sezon takich połamańców licząc, że u nas odpalą i utrzymają zdrowie. Akurat tutaj zaczęło się coś zmieniać z przyjściem Massary, ale i tak nie dało się ustrzec przed prawdziwkiem Fergusonem. Tyle dobrego, że po sezonie odciąży nasz budżet.
Angelinho pojawił się jeszcze w meczu z Panathinaikosem (29.01.2026)
Z Malenem totalnie inaczej ogląda się Romę. Na Dovbyka patrzeć się nie da, z Fergusonem to mi go szkoda jak widzę na boisku, chyba nie dla niego Serie A.
W każdej normalnej firmie, takich gagatków o zdrowiu cukrówki, notorycznych miłośników L4, pracodawca odsyła do właściciela, czyli do pośredniaka.