Pellegrini zostaje i czeka na nowy sezon

Kapitan Romy przechodzi rehabilitację i szykuje się do sezonu, który może zadecydować o jego przyszłości w klubie i reprezentacji – po jednym z najtrudniejszych okresów w karierze.

fot. © asroma.com

Za Lorenzo Pellegrinim wyjątkowo słaby sezon – być może najsłabszy odkąd nosi opaskę kapitana Romy. Daleko było mu do roli lidera na boisku, stracił status gwiazdy zespołu, a w reprezentacji Włoch wypadł z podstawowego składu. Nic dziwnego, że jeszcze niedawno w mediach pojawiały się spekulacje o możliwym odejściu pomocnika po zakończeniu rozgrywek. Temat ten jednak został wyciszony i upadł zupełnie, gdy gracz doznał kontuzji pod koniec sezonu – obecnie nie rozważa się jego sprzedaży, a piłkarz otrzymał pełne wsparcie od klubu i nowego sztabu.

Kapitan wrócił do centrum treningowego Romy z jasnym celem – odzyskać miejsce w podstawowym składzie zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. Obecnie nie bierze jeszcze udziału w zajęciach drużynowych, ponieważ przechodzi rekonwalescencję po kontuzji mięśniowej, której leczenie zakończyło się operacją w Finlandii. Dodatkowo kilka dni temu przeszedł septoplastykę – zabieg mający na celu skorygowanie starego złamania nosa.

Pełne obciążenia treningowe Pellegrini ma rozpocząć dopiero w sierpniu. Do tego czasu będzie pracować indywidualnie – od fizjoterapii i ćwiczeń utrzymujących tonus mięśniowy, przez treningi w wodzie i siłowni, aż do powrotu na boisko. W Romie nie chcą ryzykować nawrotu urazu – priorytetem jest zdrowie i stabilność fizyczna piłkarza.

Wsparcie od Gattuso i Gasperiniego

Pomocny okazał się sygnał od nowego selekcjonera reprezentacji Włoch, Gennaro Gattuso, który niedawno zadzwonił do Pellegriniego, by wyrazić wsparcie i zachęcić do dalszej walki. Swoją szansę na odbudowę widzi też Gian Piero Gasperini, nowy trener Romy, który spotkał się z kapitanem i wyraźnie dał mu do zrozumienia, że liczy na jego powrót do formy – resztę weźmie na siebie.

Niepewna przyszłość kontraktowa

Pellegrini ma jeszcze rok kontraktu – umowa obowiązuje do czerwca 2026 roku. Klub, jak dotąd, nie rozpoczął rozmów w sprawie przedłużenia, jednak nie oznacza to, że zawodnik nie ma szans na nową umowę. W Trigorii doskonale znają jego wartość, a relacje z dyrektorem sportowym Frédérikiem Massarą są bardzo dobre – to właśnie on, wspólnie z Monchim, sprowadzał Pellegriniego z powrotem do Romy z Sassuolo w 2017 roku.

Dla 29-letniego pomocnika rozpoczynający się sezon może to być ostatni sezon w Romie. Jeśli wróci do formy i znów stanie się ważną postacią zespołu, otworzy się przed nim szansa na nowy kontrakt i dalsze lata gry w barwach Romy,. Na razie w Trigorii wszyscy trzymają kciuki za jego spokojny powrót na boisko.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • jaws
    18 lipca 2025, 08:38

    Mam wrażenie, że mu po prostu psycha siadła, teraz jak wchodzi na boisku jest najzwyczajniej zesrany. Ciężkie nogi, panika, że straci, mam w głowie obrazek za DeRossiego, gdzie leżał i symulował faul, wtedy na 1-1 w doliczony, bodajże z Udine, straciliśmy gola – od tego momentu go nie ma, DDR wyleciał, psycha mu siadła.
    Cudu potrzeba, cudu nie będzie.

    • Dwojak
      18 lipca 2025, 11:37

      Zupełnie się nie zgodzę, że to po odejściu DDR Pellegrini siadł. Przecież sezony 20/21 i 21/22 to były najlepsze sezony Lorenzo w Romie, szczególnie pierwsze pół roku sezonu 21/22 po przyjściu Mourinho był naszym najlepszym zawodnikiem i grał na prawdę świetnie. Zgodzę się natomiast bo też mam takie wrażenie, że psychicznie po prostu nie wytrzymał. Nie ten typ zawodnika, który udźwignie presję środowiska, kibiców i bycia kapitanem. A takich punktów kulminacyjnych było pewnie kilka: odejście i konflikt z Zaniolo, przegrany finał LE, zwolnienie Mourinho za co obarczono sporą wina właśnie Pelle, podobnie po zwolnieniu DDR. Swoją cegiełkę dorzuciły też kontuzje, które go nie omijały.

    • jaws
      18 lipca 2025, 12:28

      Zobacz na jego liczby, przecież ostatni sezon wybitnie odstaje, kolejna rzecz DDR zwolili rok temu, a to co grał za Mou czy w latach 20-22 nie było obiektem mojej dyskusji. Natomiast swoją hipotezę dalej uważam za prawidłową, popierają ją liczby i “mowa ciała” Pelle.
      Bez urazy, ale błędy logicznie i brak sensu, mylisz lata, nie znasz liczb.

    • Dwojak
      18 lipca 2025, 12:32

      A dobra, widzisz ja zrozumiałem, że Ci chodziło o odejście DDR piłkarza a nie DDR trenera 😅. Z tym to zgoda, ostatni sezon miał absolutnie fatalny.

    • jaws
      18 lipca 2025, 17:19

      O Panie złoty, dawno pamięcią nie wędrowałem do DDR, do Tottirgo, część mnie odeszła wraz z nimi.
      Pełna zgoda w takim razie.

  • scythese
    18 lipca 2025, 08:55

    Cud może nastać, kontrakt przedłuży, a za rok wróci na swój poziom :p

    • Canis
      18 lipca 2025, 09:26

      Szczerze mówiąc, on się dziś nie nadaje do żadnego zespołu z Serie A. Rok, z Pellegrinim na ławce, jestem jeszcze w stanie jakoś znieść. Dłużej bym już tego nie wytrzymał.

    • jamtaicho
      18 lipca 2025, 09:49

      Strzeli bramkę w derbach i bohater wiecznego Rzymu

  • lilninja
    18 lipca 2025, 15:15

    Pellegrini był największym kozakiem na samym początku pracy z Mou.

    Psychikę myślę że ma mocną bo miał przecież i problemy z sercem, z kibicami, ciągle wszyscy od niego wymagają poziomu DDRa czy Tottiego.

    On po prostu nie jest ekstrawertykiem i nie jest też bardzo medialny przez co wydaje się wystraszony.

    Myślę że jest bardzo dobrym zawodnikiem jako support a nie main.