Możliwa dłuższa absencja pomocnika komplikuje przygotowania do nadchodzących meczów ligowych. Gian Piero Gasperini rozważa zmianę ustawienia, poszukując większej dynamiki w ofensywie.
AS Roma czeka na wyniki badań obrazowych Lorenzo Pellegriniego, który przerwał ostatni trening w ośrodku w Trigorii. Diagnostyka ma na celu precyzyjne określenie charakteru urazu, jednak w klubie narasta obawa, że pomocnik doznał kontuzji naderwania mięśnia. Taki scenariusz oznaczałby jego absencję nie tylko w najbliższym meczu z Genoą, ale także w kolejnych spotkaniach ligowych przeciwko Atalancie i Lecce.
Ewentualna dłuższa przerwa Pellegriniego komplikuje plany Gasperiniego, także w szerszym kontekście kadrowym. Kapitan Romy, podobnie jak Paulo Dybala i Stephan El Shaarawy, ma kontrakt wygasający wraz z końcem sezonu. Choć ta okoliczność nie wpływa na bieżące decyzje szkoleniowe, stanowi istotne tło przy porządkowaniu hierarchii w zespole i planowaniu najbliższych rozwiązań.
Na płaszczyźnie czysto taktycznej trener analizuje możliwość przebudowy formacji ofensywnej. Najbardziej realnym scenariuszem jest ustawienie Tommasa Baldanziego w roli fałszywej dziewiątki, z Dybalą i Matíasem Soulé operującymi za jego plecami. Takie rozwiązanie mogłoby zwiększyć mobilność oraz płynność rozegrania w środkowej strefie boiska, zwłaszcza że Artem Dowbyk nie znajduje się jeszcze w optymalnej dyspozycji, a Evan Ferguson pozostaje na marginesie projektu, z przyszłością coraz wyraźniej ukierunkowaną na powrót do Brighton.
W perspektywie średnioterminowej ewentualne pozyskanie Giacomo Raspadoriego mogłoby zapewnić Gasperiniemu dodatkową opcję gry między liniami, częściowo rekompensując brak Pellegriniego i poszerzając wachlarz rozwiązań ofensywnych. Na ten moment Roma koncentruje się jednak na oczekiwaniu na wyniki badań oraz przygotowaniach do spotkania z Genoą, analizując wyłącznie wewnętrzne warianty. Baldanzi ponownie staje się kandydatem do gry w roli środkowego napastnika, w oczekiwaniu na pełny powrót Dowbyka do formy oraz na wzmocnienia, których trener otwarcie domaga się na rynku transferowym.
Źródło: Gazzetta.it
Komentarze
Nie mogę patrzeć na tych karzełków na fałszywej 9, ile razy to musi nie wyjść żeby Gasp zrozumiał?
To już Stefan więcej dymu w ataku robi na lewej stronie niż inni. Biednie wygląda perspektywa na najbliższe tygodnie.
My gramy może w lidze niziołków w ataku, bez jaj. Przecież on tam się obija