Lorenzo Pellegrini coraz dalej od Romy – kapitan nie pojedzie na zgrupowanie z drużyną, nie ma też mowy o przedłużeniu wygasającego kontraktu. Problemy zdrowotne, wysokie zarobki oraz spadek formy sprawiają, że jego przyszłość w klubie stoi pod dużym znakiem zapytania.
Roma rozegra dziś o godzinie 18:00 mecz towarzyski z Lens – będzie to piąty sparing tego lata i ostatni test przed rozpoczęciem angielskiego zgrupowania w Burton. Wśród powołanych przez Gasperiniego zabrakło jednak Pellegriniego oraz Dybali. O ile jednak Joya pojechał z drużyną i będzie kontynuował przygotowania według indywidualnego planu treningowego, o tyle kapitan Romy pozostał w Rzymie, gdzie „będzie pracował indywidualnie”.
Lorenzo zmaga się z delikatnym urazem ścięgna mięśnia prostego uda i nie pojawił się na boisku od maja. Dodatkowo pierwszego dnia zgrupowania również był nieobecny z powodu operacji nosa. Krótko mówiąc, nie znajduje się w centrum planów Gasperiniego i opuści całe letnie przygotowania, które dla trenera z Grugliasco są absolutnie kluczowe.
BEZ PRZYSZŁOŚCI W RZYMIE
Brak zgrupowania i brak przedłużenia kontraktu. Jego obecna umowa wygasa w czerwcu 2026 roku, ale nie wydaje się, by istniała realna szansa na jej odnowienie, zwłaszcza w obecnych warunkach finansowych. Jego wynagrodzenie wynosi 6,5 miliona euro, wliczając bonusy, a po przeciętnym sezonie (2 gole w 25 meczach) klub nie ma zamiaru przedłużać z nim współpracy. Wydaje się, że jeśli nie zostanie sprzedany w jednej z dwóch najbliższych sesji transferowych, może odejść za darmo latem przyszłego roku. To koniec pewnego małżeństwa, które w ostatnich latach z pewnością nie było szczęśliwe, zwłaszcza w relacjach między Lorenzo a kibicami Romy.
Na jego powrót do treningów z grupą trzeba będzie poczekać co najmniej 20 dni, natomiast powrót do gry może nastąpić dopiero we wrześniu, po pierwszej przerwie reprezentacyjnej.
Komentarze
Gdyby nie był z Rzymu, już dawno by go to tu nie było.
Ma ostatnią szansę. Może przy Gasperinim zacznie grać na miarę potencjału.
Wygląda na to, że Gasperini nie będzie się z nim pieścił i go niańczył, jak to robili inni trenerzy. I bardzo dobrze, tylko dlatego, że jest rzymianinem dostawał milion szans, utrzymał się tak długo w klubie. I jeszcze opaskę gdzie chłop ma charyzmę mopa do podłogi.
Miliony szans i ekstra miliony na konto, przecież to najbardziej przepłacony zawodnik w serie A, tylko dlatego że to rzymianin.
Mam nadzieję że znajdzie się ktoś, kto wymieni puste puszki na kapsle. Już wolę wierzyć że niewypał wypali, niż wiedzieć że niewypał i tak nie wypali.
…
Podziwiam ludzi którzy jeszcze w niego wierzą … o wiele lat za późno jak na eksplozję formy, no ale mam nadzieję że w końcu pozbędziemy się tego pozera.
Ja wiem że mieliśmy trochę tych flopow transferowych ostatnimi czasy ale on jest największym negatywnym zaskoczeniem. Mega w niego wierzyłem i mega się zawiodłem.
Najbardziej znamienne jest to, że nawet turbany nie chcą go do siebie wziąć, za chociażby czapkę gruszek xD
Jego odejście będzie naszym naszym największym wzmocnieniem