Roma potwierdziła pozyskanie jednego z ciekawszych młodych profili ofensywnych w Serie A, finalizując operację rozpoczętą przy okazji odejścia Baldanziego do Genoi
AS Roma ogłosiła pozyskanie Lorenzo Venturino z Genoi w formule wypożyczenia z opcją wykupu. Venturino, urodzony w 2006 roku, jest prawonożnym skrzydłowym wychowanym w akademii Genoi, do której trafił już jako siedmiolatek i przeszedł pełną ścieżkę szkoleniową aż do pierwszego zespołu. W obecnym sezonie ligowym zanotował pięć występów i jedną asystę, a w Romie będzie występował z numerem 20.
Dla AS Roma to transfer niskiego ryzyka i potencjalnie wysokiej wartości sportowej, tym bardziej że opcja wykupu daje klubowi pełną kontrolę nad dalszymi krokami. Genoa z kolei zachowuje możliwość odzyskania zawodnika, jeśli rozwój nie przebiegnie zgodnie z oczekiwaniami Romy. Venturino trafia do Trigorii w momencie, w którym Giallorossi potrzebują świeżej energii i elastyczności w ataku.
—
Witamy w Romie. Jakie emocje towarzyszą ci w pierwszych dniach w nowym klubie?
– To ogromne przeżycie być tutaj. Roma to wielki klub, z pięknym stadionem i wspaniałą historią. Mogę tylko uczyć się i rozwijać dzięki temu doświadczeniu.
Przeszedłeś wszystkie szczeble w Genoi i to twój pierwszy wyjazd z domu. Jak sobie to wyobrażasz?
– To zupełnie nowa sytuacja, ale chcę ją przeżyć jak najlepiej. Nie jestem już dzieckiem i traktuję to jako bardzo dobrą życiową oraz piłkarską przygodę.
Jak opisałbyś siebie jako piłkarza?
– Jestem szybki i dobrze czuję się w grze na małej przestrzeni. Moimi mocnymi stronami są drybling, dynamika i strzał. Muszę jednak poprawić grę defensywną i być bardziej konkretny pod bramką rywala.
Roma wydaje się szczególnym miejscem w twojej karierze – strzeliłeś jej gola w finale Under 18 i zadebiutowałeś w Serie A właśnie na Olimpico.
– To seria zbiegów okoliczności. W ostatnich dwóch latach wydarzyły się te dwa momenty i wierzę, że nie są one przypadkowe.
Nie mogło zabraknąć rozmowy z Daniele De Rossim przed odejściem. Co ci powiedział?
– Widzieliśmy się wieczorem przed moim wyjazdem. Życzył mi powodzenia, powiedział, żebym w pełni przeżył to doświadczenie, bo mogę bardzo dużo się nauczyć, grając z tymi zawodnikami i pracując z tym trenerem.
Masz piłkarskiego idola?
– Odkąd byłem dzieckiem, moim idolem zawsze był Lionel Messi.
Zamieszkasz w Rzymie. Jakie wrażenie robi na tobie miasto?
– To na pewno zupełnie inne miasto niż Genua, ale szybko się dostosuję. Nie mogę się doczekać życia tutaj. Chcę zobaczyć wiele zabytków, a Koloseum będzie pierwszym z nich.
Trafiasz do szatni pełnej znanych nazwisk. Kto pomoże ci się zaaklimatyzować?
– Jest tu wielu świetnych piłkarzy i chcę uczyć się od każdego z nich. Na początku na pewno pomoże mi Pisilli, którego znam z reprezentacji U-21. Myślę jednak, że z wszystkimi łatwo będzie złapać kontakt.
Na koniec – wiadomość dla kibiców Romy.
– Nie mogę się doczekać spotkania z nimi na stadionie i gry w tej koszulce. Forza Roma!
Komentarze
To jest drugi młody zawodnik wprowadzony zimą. Na tych "obiecujących" przeważnie nie wychodzimy dobrze, ale teraz są to chyba lepiej przemyślane ruchy. Vaz piekielnie drogi, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Venturino praktycznie bez ryzyka.
Młody powinien się cieszyć że trafił na Gaspa