AS Roma oficjalnie ogłosiła przedłużenie umów Gianluki Manciniego i Bryana Cristante. Obaj zawodnicy od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych postaci drużyny i pozostaną częścią projektu Giallorossich na kolejne sezony.
Roma zamknęła dwie ważne sprawy kadrowe jeszcze przed rozpoczęciem najgorętszej części przygotowań. Klub najpierw poinformował o nowej umowie Cristante, a chwilę później potwierdził także przedłużenie kontraktu Manciniego. W obu przypadkach komunikatowi towarzyszyło hasło „Historia trwa”, podkreślające znaczenie piłkarzy dla ostatnich lat Giallorossich.
Cristante do 2028 roku
Bryan Cristante przedłużył kontrakt z Romą do 2028 roku. To oznacza wydłużenie dotychczasowej umowy o jeden sezon. Pomocnik trafił do stolicy Włoch latem 2018 roku i przez kolejne lata stał się jednym z najbardziej regularnych zawodników zespołu.
Do tej pory Cristante rozegrał w barwach Romy 364 mecze i zdobył 21 bramek we wszystkich rozgrywkach. Te liczby pozwoliły mu wejść do pierwszej dziesiątki piłkarzy z największą liczbą występów w historii klubu od 1927 roku. AS Roma w oficjalnym komunikacie nazwała go punktem odniesienia zarówno na boisku, jak i poza nim. W mediach społecznościowych klub opublikował przy okazji specjalną grafikę z Cristante przedstawionym w stylistyce człowieka witruwiańskiego Leonarda da Vinci.
Bryan Cristante. La storia continua 🎨#ASRoma pic.twitter.com/zHJzZmDIYI
— AS Roma (@OfficialASRoma) July 18, 2026
Mancini zostaje do 2029 roku
Gianluca Mancini związał się z Romą jeszcze dłużej. Nowy kontrakt obrońcy będzie obowiązywał do 2029 roku, czyli o dwa sezony dłużej niż jego poprzednia umowa. To kolejny wyraźny sygnał, że klub chce oprzeć przyszłość również na zawodnikach dobrze znających realia Trigorii i presję gry przy Olimpico.
Mancini występuje w Romie od 2019 roku. W tym czasie rozegrał 319 spotkań i strzelił 23 gole we wszystkich rozgrywkach. Klub podkreślił, że defensor z rocznika 1996 z biegiem lat stał się punktem odniesienia dla AS Roma oraz jej kibiców. Także w jego przypadku przygotowano symboliczny materiał graficzny: Mancini został przedstawiony podczas charakterystycznego ukłonu pod Curva Sud, celebracji, która stała się jednym z jego znaków rozpoznawczych.
Gianluca Mancini. La storia continua 🎨#ASRoma pic.twitter.com/hqK8ckFL3b
— AS Roma (@OfficialASRoma) July 18, 2026
Komentarze
Gdzie te noww twarze a nie Mancini i ulubieniec
Zadzwiwia mnie to że podpisaliśmy umowę z tym Drewnem Cristatne, on już dawno na kopach powinien być wywalony co do Manciniego to słuszna decyzja żebym z nim przedłużyć umowę.
serio? cristante od lat jest regularnyn czlonem gra prawie wszystkie mecze ostatni sezon 37meczy moze technicznie nie jest wybitny ale tacy pilkarze tez musza byc nie kazdy musi umiec kiwac lub strzelac bramki i taki wlasnie jest cristante on ma rozegrac i byc 1 linia obrony zaraz przed obroncami czyli typowa 6. teraz znajdz mi prosze grajka ktory bedzie duzo lepszy niz on bedzie gral REGULARNIE i powiedz nam ile taki kosztuje i jaka wynosi jego pensja i odpowiedz sobie czy stac rome na takiego grajka
Nasi Gladiatorzy !
Dokładnie !!
Mancini dla mnie jest na prawdę dobrym obrońcą. Nie jest wybitny techniczne, ale dobrze sobie radzi, nie zawsze styki stykają, ale ta agresja zazwyczaj daje dobre efekty.
Cristatne nigdy wielbicielem nie byłem i raczej nie będę, ale zeszły sezon miał dobry i dyrygował naszą drugą linią.
Gasperini chce mieć trzon drużyny do którego będzie można dokłądać i zabierać zawodników. Na razie wygląda tak jak wygląda, ale jeżeli te nasze mercato będą dalej w miarę spokojne, czyli nie będziemy tracić większości kluczowych zawodników to drużyna powinna się rozwijać. Oczywiście tak długo jak będzie z nami Gasp, bo zmiana trenera zacznie kolejną przebudowę.
Niby wieczni okupanci szóstego miejsca ale jest to też jakiś kręgosłup. A wie innych klubów naszego pokoju miewało sezony gdzie ledwo ratowali się przed spadkiem a My jednak w sumie zawszę jednak biliśmy się o puchary.Mancio to już Romanista i nikt mi nie powie, że nie. Bryan ma swoje wady i często wkurza swoa ślamazarnie ością ale przy odpowiedniej taktyce zamyka srodek pola przed bramką i o dziwo zawszę pod koniec meczu jest w czołówce tych co pokonali największy dystans w meczu.