Oficjalnie: Frederic Massara odchodzi z Romy

Frederic Massara nie jest już dyrektorem sportowym Romy. Klub ogłosił rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, a teraz czeka na domknięcie przyjścia Tony’ego D’Amico.

fot. © asroma.com

Dyrektor sportowy żegna się ze stolicą po zaledwie jednym sezonie od powrotu do Trigorii. Klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron, dziękując mu za pracę, profesjonalizm i wkład w sezon zakończony awansem do kolejnej edycji UEFA Champions League.

Koniec po jednym sezonie i oczekiwanie na D’Amico

W oficjalnym komunikacie AS Roma podkreśliła, że także dzięki pracy Massary osiągnięto ważne cele, w tym kwalifikację do Champions League. Sam działacz również pożegnał się z klubem w pozytywnym tonie: „Dziękuję właścicielom za możliwość powrotu do pracy w środowisku, z którym jestem szczególnie związany. Uważam, że w tym roku klub położył kolejne fundamenty pod przyszłość pełną sukcesów i życzę całej rodzinie AS Roma świętowania nowych osiągnięć”.

Według włoskich doniesień o rozstaniu przesądziły relacje, które nigdy w pełni nie rozwinęły się z Gian Piero Gasperinim, oraz odejście Claudio Ranieriego. Massara wrócił do Romy z misją współtworzenia nowego etapu, ale po awansie do Champions League klub zdecydował się na zmianę w pionie sportowym i dopasowanie struktury do projektu prowadzonego przez obecnego trenera.

Po zamknięciu sprawy Massary Roma ma w najbliższych godzinach sfinalizować przyjście Tony’ego D’Amico, który dwa dni temu rozstał się z Atalantą. Wybór został dokonany już wcześniej, a do zamknięcia tematu dyrektora sportowego brakuje jedynie oficjalnego ogłoszenia. D’Amico ma rozpocząć pracę z Gasperinim nad kadrą na kolejny sezon.

Komentarze

  • porezowy
    29 maja 2026, 17:25

    No i dobrze, dzięki za ogarnięcie Malena i powodzenia w przyszłości.
    Niech sobie Gepetto układa te klocki pod swoje dyktando.

  • GracekRomanista1
    29 maja 2026, 17:33

    No i fajnie. Dzięki za Malena, nie dzięki za Vaza.

  • Kreatos
    29 maja 2026, 17:34

    Nie był najgorszym DS, bo ogarnął parę dobrych zawodników, jak wspomniany Malen, ale przedewszystkim Wesley.

    Ale ogólnie temu Panu, tak zwane, Arrivederci Roma.

  • riss
    29 maja 2026, 17:46

    Pajac zrobił wszystko żeby Roma nie była w LM, na szczęście Gasp to na tyle ogarnął że udało się coś co jeszcze nie dawno wydawało się nie możliwe. Teraz najlepiej przypisywać sobie zasługi … a prawa taka że tyle hajsu utopił że to kosmos. Coś mu tam wyszło ściągać Wesleya czy Malena, ale po za tym za dużo kasy umoczyć w delikatnie mówiąc kontrowersyjne transfery.

    • Ved
      29 maja 2026, 20:29

      Rozwiń proszę. Sprowadził Wesleya i Malena którzy są wielką wartością dodatnią. Ma parę wtop (chociaż taką kompletną wtopą jest chyba tylko Vaz), ale zauważ: Ferguson – wypożyczenie, Bailey – wypożyczenie. Nie sfrajerzył jakoś strasznie. W ogólnym rozrachunku – moim zdaniem średnio. Ty z niego jakiegoś sabotażystę a la Monchi robisz – wydaje mi się, że nieco na wyrost, ale ciekaw jestem jak oceniasz jego konkretne działania.

    • hako
      29 maja 2026, 21:46

      Pytanie ile prawdy w tym, że Vaz się opindala na treningach. Gasp go przecież regularnie wpuszczał na boisko. Moim zdaniem na wyrost jest jeszcze gadanie, że 18-letni dzieciak to wtopa. Ja się bardziej bym przywalił o marnowanie czasu w mercato na kaprysy jaśniepana Sancho, który wolał uganiać się za jakąś piosenkarką. Koniec końców te niewypały z Anglii zrekompensował Malenem, choć jak ktoś tu słusznie zauważył, był to czysty fart bo Raspadori wybrał Atalantę xD Biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację kadrową Massara nie był tragiczny, ale ufam Gaspowi. Zasłużył na autokrację i swoje wybory w Trigorii

  • Totnik
    29 maja 2026, 18:03

    Masakro żegnaj

  • Romulus
    29 maja 2026, 18:58

    Nie podoba mi się wymienianie DSa co rok, ale w tym przypadku decyzja nie do uniknięcia, skoro Massara i Gasp się nie dogadują, a to ten drugi lepiej wykonywał swoją pracę. Oby następny DS (D'Amico?) został na dłużej i przyniósł stabilizację

    • riss
      29 maja 2026, 20:09

      Masakra to topić tyle kasy bez sensu w transfery które nawet dla laika były idiotyczne i niepotrzebne … za tak spartoloną robotę trzeba jednak zapłacić dymisją.

    • samber
      29 maja 2026, 21:23

      Ale jaka masakra? Wtopił pieniądze w Vaza i to w najbardziej trudnym dla trenera momencie. Venturino to nie wiem jak będzie. W sumie nie zmarnował wiele pieniędzy. Zmarnował moment na wzmocnienie drużyny a nie pieniądze. Chyba że liczymy pensje wypożyczonych zawodników. O pieniądze pytaj tych którzy sprowadzili Dovbyka.

  • samber
    29 maja 2026, 21:20

    Napewno nie był to DS-sabotażysta jak Monchi. Sytuację finansową Massara miał trudną. Działał raczej ostrożnie. Dla mnie to trochę jak z Sabatinim u którego zdecydowało zimowe okienko w którym nie dał wsparcia trenerowi. Tu podobnie, w zimie nie dał trenerowi tego co było mu potrzebne. Massara to człowiek Ranieriego więc stał po drugiej stronie barykady, po stronie przegranego. DS z niego przyzwoity, ale musi odejść. Trudno.

  • adrian
    29 maja 2026, 21:27

    Niezłe transfery definitywne i fatalne wypożyczenia. Na pewno lepszy od jego poprzedników. Nie wydaje mi się żeby następca okazał się lepszy patrząc na jego prace w Atalancie

  • Omen
    29 maja 2026, 22:15

    Fryderyku Masarnio, dzięki za Marlenkę

  • Technik
    30 maja 2026, 19:10

    Chyba wielu zapomina że Sancho, Ferguson to były nazwiska wskazane przez samego Gaspa. Gdy przybycie Sancho było przekreślone i Massara chciał się kierować ku innym nazwiskom, to papcio Gasp naciskał na kontynuowanie rozmów i prób przekonania piłkarza do przybycia. Sam Ranieri o tym wspomniał, że klub zmarnował conajmniej 3 tygodnie na rozmowy z zawodnikiem który od początku powiedział nie. Na Fergusona też naciskał Gasp, twierdząc że go odbuduje i zrobi z niego prawdziwą maszynę do strzelania bramek. No nie wyszło, mówi się trudno. Bailey miał papiery na to by być dużym wzmocnieniem, niestety on i Roma miała pecha, bo chłop chyba nigdy w karierze nie miał takich problemów zdrowotnych jak w Rzymie. No pech i tyle.