Oceny sezonu 2025/26 | Wesley: brazylijska rakieta, która odmieniła prawą stronę Romy

Wesley przychodził do Romy jako duża inwestycja i talent z Ameryki Południowej, ale już w pierwszym sezonie dał drużynie znacznie więcej niż obietnicę na przyszłość. Brazylijczyk stał się jednym z najważniejszych ludzi Gasperiniego i symbolem nowej energii na prawej stronie.

fot. © asroma.com

Kiedy latem Roma płaciła za Wesleya Françę około 25 milionów euro plus bonusy, część kibiców widziała w tym ruchu kolejne ryzyko związane z transferem z rynku południowoamerykańskiego. Brazylijczyk miał za sobą ponad 100 występów we Flamengo i debiut w reprezentacji Brazylii, ale dopiero Serie A miała zweryfikować, czy jego dynamika, agresja i ofensywny instynkt przełożą się na futbol Gian Piero Gasperiniego. Przełożyły się bardzo szybko. Wesley nie był klasycznym prawym obrońcą. Roma sprowadzała go jako zawodnika pod konkretną ideę gry: wahadłowego, który ma pracować na całej długości boiska, grać wysoko, atakować przestrzeń, brać udział w pressingu i dawać drużynie realną przewagę w ofensywie.

Natychmiastowy wpływ na prawą stronę

Wesley nie potrzebował długiego okresu adaptacji. Wielu piłkarzy przychodzących z Brazylii musi przyzwyczaić się do tempa taktycznego i fizycznego Serie A, ale on od początku grał z odwagą. Już w debiucie ligowym przeciwko Bolognii trafił do siatki, dając Romie zwycięstwo 1:0. To był mocny sygnał, że nie przyjechał do Rzymu tylko po naukę. Gasperini od pierwszych tygodni powierzył mu dużą odpowiedzialność: opanowanie prawej strony w drużynie, która chciała wrócić do Champions League i rywalizować w czołówce ligi.

Jego wejście zmieniło sposób atakowania Romy. Z Wesleyem zespół zyskał głębię, szybkość w przejściach, agresję w pressingu i możliwość szybszego przeniesienia ciężaru gry na bok. Nie chodziło wyłącznie o dośrodkowania. Brazylijczyk potrafił zejść do środka, przyspieszyć akcję prowadzeniem piłki, wymusić przesunięcie rywala albo zaatakować pole karne jak dodatkowy skrzydłowy. Nawet gdy nie kończył akcji ostatnim podaniem, rozciągał blok przeciwnika i dawał Romie pionowość, której na prawej stronie przez lata często brakowało.

Liczby: gole, minuty i konkret w Serie A

Najmocniejszym argumentem za jego sezonem są liczby z ligi. Wesley rozegrał w Serie A 30 meczów, w tym 28 od pierwszej minuty, uzbierał 2457 minut i strzelił 5 goli. Był trzecim najlepszym strzelcem Romy w lidze, co przy zawodniku ustawianym jako obrońca lub wahadłowy jest bardzo mocnym wynikiem. Poza golem z Bologną trafił także między innymi w wygranym 4:0 meczu z Fiorentiną.

W Serie A dawał Romie realny wpływ na wynik, przede wszystkim przez gole i wejścia w pole karne. W Europie bardziej widoczna była jego intensywność niż konkret w ostatniej fazie. UEFA odnotowała u niego 30 odzyskanych piłek, 77,88% celności podań i prędkość maksymalną 35,26 km/h. Jednocześnie miał tylko 4 celne dośrodkowania na 20 prób, czyli 20%. Wesley często potrafił dojść do dobrej pozycji, wygrać metry i stworzyć przewagę ruchem, ale ostatnie podanie nie zawsze nadążało za wcześniejszą pracą.

Duży potencjał, ale jeszcze nie pełna kontrola

Wesley wyróżniał się fizycznością, szybkością, agresją w odbiorze, dryblingiem i grą pod presją. Był zawodnikiem bardzo widocznym: czasem chaotycznym, czasem zbyt impulsywnym, ale rzadko neutralnym. Gdy miał przestrzeń, wyglądał jak dodatkowy atakujący. Jedno przyjęcie, przyspieszenie i wygrany pojedynek wystarczały, żeby Roma przesunęła akcję o kilkadziesiąt metrów. To była wartość, której nie da się w pełni zmierzyć samymi golami i asystami.

Największy minus dotyczył dyscypliny i ostatniej decyzji. W Serie A Wesley obejrzał 4 żółte kartki i 2 czerwone. W ostatnim ligowym występie, derbowym meczu z Lazio 17 maja, został wyrzucony z boiska. Jego agresja jest jednocześnie atutem i źródłem ryzyka. U Gasperiniego wahadłowy musi grać wysoko, doskakiwać, bronić do przodu i często zostaje w pojedynkach na dużej przestrzeni. Wesley ma narzędzia, żeby takie sytuacje wygrywać, ale musi lepiej wybierać moment interwencji. Podobnie w ofensywie: ma warunki, tempo i odwagę, natomiast kolejny krok to lepsza selekcja podań, spokojniejsze dośrodkowanie i większa precyzja przy dograniu spod linii.

Ocena sezonu: 8/10

Wesley był autentycznym odkryciem. Choć przychodził do Romy z bardzo dobrymi opiniami, trudno było zakładać, że już w pierwszym sezonie stanie się jednym z najbardziej decydujących zawodników drużyny. Był nieuchwytnym piłkarzem prawej strony, szybko przyswoił włoską lekcję taktyczną i w krótkim czasie stał się bardzo użyteczny także w fazie odbioru. Nie jest jeszcze kompletnym wahadłowym, bo musi poprawić ostatnie podanie, dośrodkowania i dyscyplinę, ale już teraz zmienił prawą stronę Romy z pozycji funkcjonalnej w realną broń ofensywną.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • SokoleOko
    10 czerwca 2026, 13:03

    Wszystko fajnie, tyle że on grał u nas głównie na lewej stronie ;)

  • delvecchio
    10 czerwca 2026, 13:50

    No prawie godny następca Cafu i dobrze że nie Bruno Peresa :)

  • Kreatos
    10 czerwca 2026, 14:41

    Moim zdaniem to obok Svilara nasz najlepszy piłkarz. Grał na lewej z konieczności, bo tam Angeliño zdchlak i Tsimikas udający Greka. Jeżeliściągniemy kogoś na lewą, to na prawej mamy kozaka.

    Oby plotki transferowe pozostały tylko plotkami, bo parę razy mi się o uszy obiło, że Real go obserwuje. A wiadomo, tylko Totti im odmówił.

  • Kelsen
    10 czerwca 2026, 14:42

    Na prawej stronie to on grał, z tego co pamiętam, do momentu choroby Angelino, czyli do końcówki września. A potem, to już przeszedł na lewą, a na prawej grał Celik.

    • Kattolik
      10 czerwca 2026, 15:32

      Zgadza się co powinno jeszcze przynajmniej o 0.5 podbić notę końcową,bo jak na swojej nienaturalnej pozycji miał taki sezon to strach się bać co będzie wyprawiał na prawej. Myślę że właśnie przez tą pozycję miał tak kiepskie dośrodkowania,ze swojej strony na pewno wyglądało by to lepiej