Mile Svilar rozegrał sezon definitywnego potwierdzenia swojej klasy. W minionej kampanii utrzymał wysoki poziom i był jednym ze sportowych i emocjonalnych symboli nowej Romy.
Sezon 2025/2026 był dla Svilara momentem przejścia na najwyższy poziom. W roku pełnym presji, oczekiwań i delikatnych momentów serbsko-belgijski bramkarz dawał Romie ciągłość, bezpieczeństwo i punkty, bez których powrót do Champions League byłby znacznie trudniejszy, jeśli nie niemożliwy. Numer 99 Giallorossich wyrósł na jednego z najlepszych bramkarzy Serie A, a Gasperini od razu wiedział, że ma w bramce zawodnika, na którym może oprzeć cały zespół.
Od talentu z pytaniami do cichego lidera
Kiedy Svilar trafiał do Romy, wielu wciąż widziało w nim bramkarza nieopierzonego. Przejście z Benfiki do Serie A nie dawało pełnej pewności, a wcześniejsze doświadczenia w Portugalii zostawiały więcej pytań niż odpowiedzi. Ostatnie dwa lata całkowicie zmieniły jednak jego status. W sezonie 2025/2026 Roma miała już przed sobą bramkarza znacznie dojrzalszego: pewniejszego przy wyjściach, bardziej dominującego w polu karnym, spokojniejszego w grze nogami i przede wszystkim decydującego w najważniejszych momentach. Największe wrażenie robił postęp mentalny. Svilar nauczył się żyć z presją Rzymu i zamiast się pod nią uginać, zamienił ją w energię.
Nie jest postacią przesadnie medialną, nie buduje wokół siebie wielkich narracji, ale właśnie dlatego tak mocno trafił do romanistów. Kibice widzą w nim osobowość, pokorę, gotowość do poświęcenia i przywiązanie do koszulki. W mieście, które błyskawicznie wyczuwa autentyczność, to ma ogromne znaczenie.
Liczby najlepszego bramkarza Serie A
Statystyki oddają tylko część jego sezonu, ale i tak robią wrażenie. Svilar zakończył ligę z 18 czystymi kontami i znalazł się w ścisłej czołówce Serie A pod względem skuteczności interwencji, unikniętych goli oraz regularności. Według przytoczonych danych obronił 77% strzałów, czyli 104 ze 135 uderzeń, co dało mu najlepszy wynik wśród bramkarzy ligi. To nie sama liczba parad była jednak najważniejsza, lecz ich jakość. Svilar ratował Romę w sytuacjach sam na sam, przy strzałach z bliska, po uderzeniach instynktownych i dzięki dobremu czytaniu gry poza polem karnym. W wielu meczach dawał drużynie poczucie, że pojedynczy błąd defensywy nie musi od razu oznaczać straty bramki.
Lega Serie A doceniła jego sezon wprost, wybierając go najlepszym bramkarzem rozgrywek po raz drugi z rzędu. Na swoich kanałach społecznościowych liga opublikowała także kompilację jego najbardziej efektownych interwencji z podpisem: „Nie możesz go pokonać”. Wśród wyróżnionych MVP sezonu znaleźli się również Marco Palestra wśród obrońców, Nico Paz wśród pomocników i Lautaro Martínez jako najlepszy napastnik.
Parady, które prowadziły Romę do Champions League
Każdy wielki sezon bramkarza ma swoje obrazy-symbole. W przypadku Svilara były to interwencje z decydującej wiosny, gdy Roma walczyła o powrót do Champions League. W ostatnim meczu z Veroną znów był jednym z tych, którzy utrzymali drużynę w odpowiednim momencie. Jego parady w pierwszych minutach miały ogromną wagę, bo właśnie wtedy presja wyniku była największa. To tam najlepiej było widać, jak duży krok wykonał. Dobry bramkarz broni w zwykłych meczach. Bramkarz z najwyższej półki nie traci jasności myślenia, gdy ciężar psychologiczny spotkania rośnie. Svilar potrafił być spokojny wtedy, gdy Roma najbardziej potrzebowała spokoju. Interwencje m.in. w sytuacji sam na sam z Bowiem być może roztrzygnęły awans.
Gasperini ceni go wyjątkowo mocno. Przed ostatnią kolejką z Veroną trener pozwolił sobie na żart, który dobrze oddaje znaczenie Svilara i Donyella Malena dla zespołu: „Ktoś mówił: dajcie mi bramkarza, który broni, i środkowego napastnika, który strzela. To był wielki trener. Cóż, teraz mam ich obu! I wyniki widać”. W przypadku Svilara nie była to tylko pochwała formy, ale jasne uznanie dla jego wpływu na cały sezon.
Kontrakt do 2030 roku i fundament przyszłości
Ważnym elementem sezonu był także kontrakt. Latem 2025 roku wokół Svilara pojawiały się poważne spekulacje, a zainteresowanie miały wykazywać kluby Premier League i czołowe zespoły europejskie. Mile domagał się rozwiązania sprawy swojej umowy, zwłaszcza w obliczu narodzin jego syna Leo. Osiągnięcie przedłużenia umowy do 2030 roku wśród kibiców zostało odebrane niemal jak transfer nowej gwiazdy. Klub ochronił jednego ze swoich najważniejszych piłkarzy przed odejściem i wysłał sygnał, że chce zatrzymywać najlepszych. Porozumienie podniosło jego pensję do około 4 milionów euro rocznie, co bynajmniej nie jest wygórowanym wynagrodzeniem.
Jego wpływ nie ogranicza się do samych parad. W minionym sezonie poprawił komunikację z obroną, zarządzanie stałymi fragmentami gry, prowadzenie wysokiej linii defensywnej i udział w wyprowadzaniu piłki od tyłu. W nowoczesnym futbolu bramkarz jest pierwszym rozgrywającym i Svilar zrobił ogromny postęp właśnie w tym obszarze. Przyszłość daje jeszcze przestrzeń do rozwoju. Może poprawić wyjścia do górnych piłek, jeszcze mocniej rozwinąć przywództwo głosem i zdobywać doświadczenie w najcięższych europejskich meczach. Ale Roma wie już, że ma ogromny kapitał: 26-letniego bramkarza, który jest decydujący na poziomie Serie A, związany kontraktem na lata i coraz mocniej utożsamiany z odrodzeniem drużyny.
Ocena sezonu: 8,5/10
Svilar potwierdził, że jest najlepszym bramkarzem Serie A, powtarzając wyróżnienie przyznane mu przez Legę także rok wcześniej. Był ścianą Romy, jednym z głównych autorów powrotu do Champions League i zawodnikiem, który w najtrudniejszych momentach dawał drużynie to, czego najbardziej potrzebowała: pewność, spokój i interwencje warte punkty.
Komentarze
Ale się nam fachowiec za darmo trafił! Oby został tu na długie lata, a jeśli ma odejść to za podobną kwote co Alisson, który odszedł od nas mając tyle samo lat, ale Svilar jednak ma już 2,5 roku na najwyższym poziomię.
Pamiętacie kto go chciał do Romy ?
José, który mimo bycia świadomym talentu Svilara konsekwentnie stawiał na Ruję Firankę do swoich ostatnich dni.
Pinto go prowadził. Ściągnął go do Benfiki, a później do Romy. Miał na niego oko praktycznie od początku kariery.
To wiadomo kto idzie na handel :)
Od dziś codziennie o 12:00 będzie wpadać podsumowanie sezonu dla każdego zawodnika po kolei. Nie są to moje autorskie opinie ani oceny, biorę je ze stronek o Romie
Najlepszy bramkarz od czasów Alissona. Po latach bujania się z przeciętniakami którzy nie dawali nic ekstra lub słabiakami którzy nie dojeżdżali ani umiejętnościami ani psychicznie wreszcie jest bramkarz na poziomie. Bardzo wysokim poziomie. Dla mnie absolutnie ostatni do sprzedaży, jeśli już wolałbym każdego innego sprzedać. Zawsze się ktoś trafiał na różne pozycje, a tutaj obawiam się że znowu byłoby kilka lat strasznego regresu i nietrafionych następców.
Podpisue sis pod komentrzem
W przeciwieństwie do Robina Olsena czy Pau Lopeza transfer Mile był bez odstępnego. Pozyskanie Svilara było najtańsze, a to on pomógł nam wrócić do LM. W tych okolicznościach warto mieć w budżecie zapas na zatrzymanie takiego zawodnika.