Nowy duet w ataku Romy? Vaz coraz bliżej Malena

Problemy kadrowe w ofensywie zmuszają trenera Romy do szukania nowych rozwiązań taktycznych. Jednym z nich może być ustawienie z dwoma napastnikami, w którym obok Donyella Malena coraz śmielej pokazuje się młody Robinio Vaz. Eksperyment, który pojawił się na boisku na chwilę, zaczyna nabierać realnych kształtów.

fot. © asroma.com

Bez skrzydłowych to nie jest Roma Gian Piero Gasperiniego. Jego zespół potrzebuje jakości w ostatnich dwudziestu metrach boiska: klasycznej „dziewiątki” oraz dwóch ofensywnych pomocników lub napastników, zdolnych do wygrywania pojedynków jeden na jednego i szybkiej współpracy zarówno między sobą, jak i z wysuniętym napastnikiem. Po sprowadzeniu Donyella Malena kolejne opcje zaczęły jednak znikać. Bryan Zaragoza wciąż potrzebuje czasu na adaptację, Venturino jest piłkarsko niewiele więcej niż nastolatkiem, a bardziej doświadczeni zawodnicy – Stephan El Shaarawy, Matías Soulé czy Paulo Dybala – są niedostępni. Trener Romy pozostał więc w ofensywie właściwie tylko z Holendrem, zwłaszcza że z gry wypadli także Ferguson i Dovbyk, obaj po operacjach.

Krótko mówiąc – linia ataku jest mocno przetrzebiona. Gasperini próbuje różnych rozwiązań. Za byłym zawodnikiem Aston Villi pojawiał się Lorenzo Pellegrini, który przebudził się dopiero w meczu w Bolonii. Szansę otrzymał też Zaragoza, wystawiony w dwóch spotkaniach, które nie były dla niego idealne, a następnie Venturino – dobrze wypadł przeciwko Cremonese, zdecydowanie gorzej z Genoą. W Bolonii, a częściowo także na stadionie w Genui, szkoleniowiec próbował ustawić Bryana Cristante bliżej ataku jako ofensywnego pomocnika, lecz nie jest to piłkarz, od którego można oczekiwać kreatywności, błyskotliwych rozwiązań czy dynamicznej gry kombinacyjnej w polu karnym.

Dlatego w starciu z Bologną Gasperini rozszerzył pomysł, który w Genui testował zaledwie przez kilkanaście minut: Robinio Vaz ustawiony blisko Donyella Malena w systemie przypominającym 3-5-2. Francuski napastnik, który niespełna miesiąc temu skończył 19 lat, pokazał sygnały rozwoju, charakter i odpowiednie tempo gry. Walczył, popełniał błędy, ale potrafił je nadrabiać pracą bez piłki i gotowością do pomocy zespołowi, który w tamtym momencie potrzebował utrzymać futbolówkę wyżej na połowie rywala. Vaz nie był bliski zdobycia bramki, lecz dał drużynie oddech i fizyczną obecność w formacji ofensywnej, która zaczynała mieć problemy.

Na stadionie Sinigaglia Roma znów stanie przed tym samym problemem – praktycznie bez skrzydłowych. Rywal Fabregasa ustawi się w obronie czwórką, co może sprawić, że Vaz stanie się realną opcją w ataku. Chyba że trener giallorossich zdecyduje się ponownie postawić na Pellegriniego, choć nawet wtedy brakowałoby mu partnera po prawej stronie, bo Zaragoza po trudnościach z meczu na Dall’Ara raczej nie zostanie wystawiony ponownie.

Pozostaje jeszcze pytanie o powrót Matíasa Soulé. Występ w Como jest niemożliwy, w rewanżu z Bologną w 1/8 finału mało prawdopodobny, a pojawienie się na ławce w meczu z Lecce byłoby już niemal cudem. Najpewniej temat wróci dopiero po przerwie reprezentacyjnej, w okolicach Wielkanocy. Wtedy, gdy wiosenna pogoda wysuszy murawy, a zespoły będą grały odważniej w poszukiwaniu wyników – scenariusz, który może sprzyjać także takim zawodnikom jak Venturino czy Zaragoza. Być może za miesiąc problem braku skrzydłowych przestanie być dla Romy tak dotkliwy.

Komentarze

  • samber
    14 marca 2026, 14:04

    Dla mnie to jest narazie tylko pobożne życzenie, ale bardzo bym chciał aby się spełniło :) 19 lat to już nie jest taki dzieciak – mamy prawo czegoś wymagać, przynajmniej co jakiś czas (na stałą formę to bym jeszcze nie liczył).

  • Canis
    14 marca 2026, 15:06

    Nie widziałem meczu z Bolognią, więc nie wiem co on tam wniósł ale w poprzednich występach nic ciekawego nie pokazał. Musi być z nami krucho, jak takiego bylejakiego typka, przymierza się do pierwszego składu.

  • matekson
    14 marca 2026, 15:26

    Czarno to widzę

  • Youngpusseydon
    14 marca 2026, 20:53

    Pellegrini się przebudził z Bolognią xDDDDDDDDDD Chłop co najwyżej przewrócił się na drugi boczek, bo dobrze wiedział, że strzelił gola i już będą peany na jego cześć, takie jest niedowartościowane środowisko wokół tego klubu.

  • adrian
    14 marca 2026, 20:54

    Erling Halland przechodził do Salzburga w wieku 18 lat, w styczniu tak samo jak Vaz i pierwsze pół sezonu praktycznie nie łapał się do kadry. Wystrzelił z formą od nowego sezonu ale pierwsze pół roku się adaptował. Śmieszne są te wymagania wobec Vaza, chyba za dużo Fify czy innego FM. On gra bo mamy z przodu ekipę z Ciechocinka i nie mamy praktycznie żadnych innych opcji.

    • Canis
      14 marca 2026, 22:04

      Nawet podobny do Haalanda. Też idioci z nas. Roma zapłaciła za niego raptem 25 milionów euro a my wymagamy od chłopaka Bóg wie czego. Faktycznie jest coś w tym co piszesz. Zaraz odpiszesz, że przecież sam za siebie tyle nie zapłacił, tylko dyrektor głupi.

    • adrian
      14 marca 2026, 23:00

      Rzeczywiście te 70 min w 5 meczach w SerieA to już wystarczająca próbka żeby można było mieć wymagania i zacząć oceniać transfer.

    • samber
      14 marca 2026, 23:58

      Mówię Ci: to nie będzie drugi Halland. Chciałbym aby był mega kozakiem i najlepiej w Romie, ale on nim nie będzie. Nie mówię, że w ogóle nie będzie z niego piłkarza. I naprawdę nie o chłopaka tu chodzi, bo masz rację, że dzieciak ma prawo się adoptować itp. – zgoda. Mi chodzi tylko o te 25 mln, bo wspomniany Halland jako no name talent przyszedł za 8 mln!!!! – widzisz różnicę. Co do tego że Halland nie grał, to właśnie dlatego wystrzelił że nie grał tylko się przygotowywał. Tak się właśnie postępuje z dzieciakami.

    • adrian
      15 marca 2026, 09:13

      Ja nie twierdzę że to będzie drugi Halland tylko podkreślam że nawet gość o takiej skali talentu potrzebował czasu. Tak samo było np z Lewandowskim w Borussi gdzie nie był już on nastolatkiem. Te 8 mln 7 lat temu to była spora kwota, inne są ceny jak bierzesz zawodnika ze słabej ligi norweskiej a inne z dość silnej francuskiej a poza tym transfer transferowi nierówny. Jeżeli po tych ledwo ponad 100 minutach jesteś w stanie ocenić zawodnika to może zostań skautem, obejrzysz kilka końcówek w telewizji i już ocena gotowa, po co mają jeździć i tygodniami obserwować zawodników.

    • samber
      15 marca 2026, 11:40

      Czas pokaże kto ma rację. A teksty ad hominem, typu "zostań skautem", są słabe.

  • mark_oni
    15 marca 2026, 10:07

    My mogliśmy mieć Haalanda za 4 miliony euro: https://www.meczyki.pl/newsy/pilka-nozna/as-roma-nie-wykorzystala-szansy-na-kupno-erlinga-haalanda-mogla-miec-go-za-grosze/137236 Gdyby admini naszej strony przypomnieli komentarze, które pojawiły się pod newsem o jego potencjalnym transferze to niektórzy tutaj spaliliby się ze wstydu. Ogólny wydźwięk był taki, że "wypożyczymy go do Serie C i słuch po nim zaginie". Oczywiście nie wiadomo co będzie z Vaza, ale proponuję więcej ostrożności w wydawaniu opinii już teraz.

    • samber
      15 marca 2026, 15:35

      Ja do Vaza naprawdę nic nie mam i życzę mu jak najlepiej. Zgadzam się jednak z Gaspem, że albo chcemy mieć LM w tym sezonie, albo odpuszczamy ten sezon i zbieramy Vaza, Venturino z perspektywą gry w przyszłości. A Vazowi życzę aby już dziś błysnął – mleko się rozlało i teraz jego rozwój to dobro Romy.