Nowa „dziewiątka” między słupkami: Svilar protagonistą

Serie A przeżywa sezon, w którym to bramkarze, a nie napastnicy, nadają ton rywalizacji. Na czoło zestawienia wysuwa się Mile Svilar, który znakomicie prowadzi defensywę Romy. Jego statystyki czynią go jednym z kluczowych graczy pierwszej części rozgrywek.

fot. © asroma.com

Il Romanista (D. Fidanza) | Często, gdy mówi się o piłkarzach potrafiących zdobywać punkty w lidze, myśli się przede wszystkim o środkowych napastnikach. Oczywiście posiadanie snajpera, który regularnie trafia do siatki, wykorzystuje każdą dogodną okazję i potrafi osiągnąć granicę 20 goli w sezonie, zazwyczaj pozwala drużynom na udane rozgrywki, przynajmniej z europejskimi ambicjami. W tym sezonie Serie A odsłania jednak nieco nietypowe oblicze, ponieważ prawdziwymi bohaterami pierwszych trzech miesięcy rozgrywek nie są bombardierzy, lecz ich koledzy po drugiej stronie boiska. To właśnie między słupkami widać dziś różnicę w naszym ligowym pejzażu, z popisami bramkarzy na absolutnie najwyższym poziomie w wielu zespołach z czołówki tabeli. Na pierwszym planie znajduje się Mile Svilar, który niedawno został wyróżniony jako najlepszy bramkarz poprzedniej edycji krajowych rozgrywek. Roma straciła tylko 7 goli w 13 meczach – to już wiele mówi o dyspozycji jej golkipera. A gdy przyjrzymy się głębiej statystykom indywidualnym, skala jego osiągnięć staje się jeszcze bardziej wyraźna. Svilar jest bramkarzem o najwyższym procencie obron w Serie A – imponujących 85 procent. Najbardziej uderzający pozostaje jednak wskaźnik xG obronionych sytuacji: według danych o spodziewanych golach zatrzymał aż 5 bramek rywali, co jest najlepszym wynikiem w całej lidze.

Mile nie jest jednak jedynym bramkarzem, który w tych miesiącach Serie A grał na tak wysokim poziomie. Trudno nie wspomnieć o Butezie z Como. Bramkarz beniaminka może pochwalić się niemal identycznym procentem obron (84,8), a samo Como straciło w lidze tyle samo goli co Roma – dokładnie 7. W kategorii xG obronionych Butez ustępuje Svilarowi, notując wynik 3, co i tak pozostaje bardzo solidnym rezultatem. W Milanie również Maignan odegrał kluczową rolę. Dwa obronione rzuty karne w Serie A – w dwóch hitach z Romą i Interem – 80-procentowa skuteczność interwencji oraz 9 straconych goli w lidze. Jego wkład w zwycięstwa Milanu 1:0 w meczach bezpośrednich był bardzo wyraźny, a obecne występy dorównują tym z najlepszego sezonu w barwach rossonerich, zakończonego zdobyciem scudetto. Również w Napoli Milinković-Savić radzi sobie dobrze; może pochwalić się solidnymi 70 procentami obron w sezonie i golem strzelonym z rzutu karnego przeciwko Cagliari w Pucharze Włoch.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • MMACieciu
    6 grudnia 2025, 11:26

    Svilar jest kozak, oby był u nas jak najdłużej. Chochlik wdarł się do tekstu bo Maignan obronił karne przeciwko Interowi i niestety Romie. Tak patrząc na statystyki to w tym sezonie nie jest problemem obronić karnego przeciwko nam. Szkoda

    • Canis
      6 grudnia 2025, 12:04

      Nie jest sztuką obronić karnego, którego strzela piłkarz Romy.

    • rafo
      6 grudnia 2025, 12:12

      Poprawione. Dziękuję i przepraszam za błąd.

    • MMACieciu
      6 grudnia 2025, 15:27

      Tak Canis, właśnie o to mi chodziło:)