Lorenzo Pes z redakcji „Il Tempo” podkreśla, że dzisiejsze starcie AS Romy z Interem Mediolan może okazać się kluczowym momentem sezonu. Dla trenera Gian Piero Gasperiniego to także szansa na przełamanie złej passy przeciwko Nerazzurrim i udowodnienie wartości swojej drużyny.
AS Roma wraca na Stadio Olimpico po przerwie reprezentacyjnej i podejmuje dziś Inter Mediolan (początek o 20:45, transmisja w Eleven). Mediolańczycy nie przegrali w stolicy od dziewięciu lat i właśnie oni gonią żółto-czerwonych, którzy prowadzą w tabeli wspólnie z Napoli. To pierwszy prawdziwy test w tym sezonie po derbowym zwycięstwie i triumfie we Florencji nad dotychczasowym „kompleksem” Romy.
Teraz Gian Piero Gasperini spróbuje ujarzmić kolejną „czarną bestię” – Inter, który zwolnił go po zaledwie pięciu meczach w 2011 roku i który pokonał jego drużyny aż dwadzieścia razy w karierze, w tym osiem razy z rzędu w ostatnich spotkaniach. Szkoleniowiec przedstawia to starcie jako okazję do zmierzenia się z zespołem zbudowanym, by wygrywać – wieczór, który należy przeżyć bez lęku.
„Gramy przeciwko drużynie o ogromnej wartości, ale to także piękne wyzwanie dla nas – to sposób, by się sprawdzić. Najlepiej mierzysz się z najlepszymi – wtedy rozumiesz, jak bardzo jesteś konkurencyjny, choćby tylko w pojedynczym meczu. Na szczęście w piłce czasem można wygrać lub osiągnąć wynik, nawet jeśli gra nie jest idealna. Najważniejsze, żeby rozegrać spotkanie na wysokim poziomie, odważne i rywalizujące z zespołem, który – jak powiedziałem – jest jedną z najlepszych drużyn w Europie, nie tylko we Włoszech. Jeśli nam się uda, publiczność na pewno to doceni” – powiedział trener Romy.
Wśród powołanych znalazł się także Bailey, choć Gasperini przyznaje, że zawodnik potrzebuje jeszcze trochę czasu. „To oczywiste, że mówimy o piłkarzu, który wraca po długiej przerwie, więc trzeba go stopniowo wprowadzać. Nie sądzę, że od razu będzie wszystko wyglądało idealnie – musimy go umiejętnie wkomponować. Ale czas spojrzeć w przyszłość. Jestem przekonany, że to zawodnik, który może nam bardzo pomóc. Ma nieco inne cechy niż ci, których mamy w kadrze, dlatego wszyscy na niego liczymy. Myślę, że za tydzień lub dwa powinien być już do pełnej dyspozycji.”
Zadowolenie budzi natomiast forma Paulo Dybali, który dobrze przepracował przerwę i jest blisko miejsca w wyjściowej jedenastce. „Muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z pracy, jaką wykonaliśmy w tych dniach. W przypadku tych, którzy zostali, mam pełen obraz ich formy i kondycji. Jeśli chodzi o zawodników, którzy byli na zgrupowaniach reprezentacji, ich sytuację ocenimy na bieżąco.”
To wieczór, który może nie rozstrzygnie o wszystkim, ale z pewnością powie sporo o przyszłości Romy — drużyny marzącej o utrzymaniu pozycji lidera. Przede wszystkim jednak Giallorossi chcą stawić czoła Interowi, by pozostać w czołówce i kontynuować rozwój. Gasperini podczas przerwy mocno pracował również nad przygotowaniem fizycznym zespołu.
Komentarze
Balonik napompowany:D
Dokładnie. Nie rozumiem jak to może być kluczowy mecz sezonu. Na tym etapie to jedynie mecz o 3 pkt. Wygrana pięknie ale nawet jak nie to wciąż jesteśmy w grze o top4.
Niestety, ale będzie to egzekucja, chociaż zdecydowanie wolałbym zwycięstwo Romy. Wnioski wyciągnięte oczywiście po ostatnich obronach Częstochowy,ze słabszymi rywalami i impotencją napastników, coś jak w Milanie. Proszę mnie nie zjadać, zawsze mocno i bezinteresownie angażuje się w WASZE zbiórki/pomoc dla chorych dzieci/dorosłych, jestem normalnym fanem calcio (mam nawet przyjaciela Romaniste) lubię odwiedzać Wasza stronę i czytać artykuły. Pozdro, i trzymam kciuki za 3 pkt.
Proszę cię. Inter Chivu też póki co jakiś pvpy nie urywa. Wątpię w tę "egzekucję".
A żebyś się zdziwił.. zapraszamy do zostawienia również komentarza po meczu ;)
Dobra destrukcja i skuteczna, agresywna gra w środku pola i milanesi sobie nie pograją. Oczywiście możliwy jest wysoki wpier*, bo wszystko jest możliwe. Ale to nie jest przesądzone. Równie dobrze to my możemy wsadzić 4. To jest piłka i "epizody" :)
Za to za bzdura , Roma gra o przyszłość trenera ? Kur… rozumiem że jak przegramy trzeba powoli się rozglądać za innym ( lepszym) fachowcem.