Inter to dla Gasperiniego rana, która nigdy się nie zabliźniła. W sobotę jego Roma ma szansę zmierzyć się z własnymi ograniczeniami – i z demonami przeszłości.
Nie da tego po sobie poznać, ale Inter wciąż stanowi dla Gian Piero Gasperiniego otwartą zawodową ranę. Dziewięć sezonów spędzonych w Atalancie było dla niego źródłem siły, a Roma może stać się zwieńczeniem jego drogi trenerskiej – jednak nerazzurri pozostają jego osobistym kryptonitem. Nie tylko ze względu na nieudaną, trenerską przygodę w Mediolanie, trwającą zaledwie pięć spotkań, ale również przez to, jak bardzo cierpiał w starciach z Interem w ostatnich latach.
W piętnastu ostatnich meczach przeciwko tej drużynie Gasp uzbierał ledwie 5 remisów i aż 10 porażek, nie pokonał jej choć raz od listopada 2018 roku (4:1, z golem Manciniego). Inter to dla Gasperiniego także najdotkliwsza porażka w całej karierze – ta z sezonu 2016/2017, gdy zespół Stefano Pioliego rozbił Atalantę 7:1 po hat-trickach Banegi i Icardiego.
Choć szkoleniowiec jasno podkreślił, że jego Roma nie jest drużyną na Ligę Mistrzów, sobotni mecz będzie dla niego okazją, by naprawdę zrozumieć, czym jest ten zespół i jak daleko może zajść.
Komentarze
Czerstwy Inter Chivu. Jak nie teraz to kiedy ?
Każdy statystyka i rekord bez przegranej kiedyś się kończy … a Inter wiadomo już nie jest w gazie, kręgosłup drużyny to już jednak dziadki i trochę gasnące gwiazdy. Wszystko jest możliwe :).