Remis z Atalantą nie przekreślił jeszcze marzeń o Lidze Mistrzów, ale po raz kolejny obnażył największy problem Romy. W meczach z bezpośrednimi rywalami drużyna Gasperiniego wciąż punktuje zdecydowanie za słabo.
Remis 1:1 z Atalantą zatrzymał Romę w chwili, w której mogła naprawdę mocno zbliżyć się do czołowej czwórki. Gdyby Giallorossi wygrali, wyprzedziliby Como o dwa punkty i doskoczyliby do Juventusu na czwarte miejsce. Tymczasem po podziale punktów na Olimpico rzymianie pozostali na szóstej pozycji, zrównali się z drużyną Fabregasa, ale nadal tracą dwa punkty do zespołu Spallettiego. Jeśli Juventus wygra swój mecz z Bologną, przewaga nad głównymi rywalami jeszcze wzrośnie.
Najbardziej niepokojące dla Romy pozostaje jednak nie samo miejsce w tabeli, lecz bilans przeciwko drużynom walczącym o te same cele. To właśnie on najpełniej pokazuje, dlaczego zespół Gasperiniego nadal goni, zamiast rozdawać karty.
Najgorszy bilans wśród pierwszej siódemki
W starciach z Interem, Napoli, Milanem, Juventusem, Como i Atalantą Roma rozegrała 12 meczów i zdobyła zaledwie 7 punktów. Na ten dorobek składają się jedno zwycięstwo, odniesione z Como w pierwszej rundzie, oraz cztery remisy, z Milanem, Napoli, Juventusem i właśnie Atalantą w rundzie rewanżowej. Reszta to porażki, aż siedem. Roma przegrała oba spotkania z Interem, a także wszystkie mecze z pierwszej części sezonu przeciwko pozostałym rywalom, z wyjątkiem Como, które z kolei ograło Giallorossich kilka tygodni temu w rewanżu.
| # | Drużyna | Mecze | Zwycięstwa | Remisy | Porażki | Bilans bramek | Różnica | Punkty | Punkty na mecz |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Inter | 12 | 6 | 2 | 4 | 25:19 | 6 | 20 | 1,67 |
| 2 | Milan | 10 | 5 | 4 | 1 | 11:6 | 5 | 19 | 1,90 |
| 3 | Napoli | 11 | 5 | 3 | 3 | 16:14 | 2 | 18 | 1,64 |
| 4 | Juventus | 11 | 4 | 3 | 4 | 17:17 | 0 | 15 | 1,36 |
| 5 | Como | 11 | 3 | 4 | 4 | 12:15 | -3 | 13 | 1,18 |
| 6 | Atalanta | 11 | 2 | 6 | 3 | 9:11 | -2 | 12 | 1,09 |
| 7 | Roma | 12 | 1 | 4 | 7 | 12:20 | -8 | 7 | 0,58 |
Średnia 0,58 punktu na mecz przeciwko czołówce mówi sama za siebie. Atalanta, która w tej klasyfikacji jest siódma i traci do Romy cztery punkty w lidze, uzbierała już 12 punktów i ma jeszcze jedno takie spotkanie do rozegrania. Roma strzeliła w tych meczach 12 goli, czyli dokładnie jednego na mecz, ale straciła aż 20. Szczególnie mocno ciążą trzy gole wpuszczone u siebie z Juventusem i pięć straconych w świątecznym meczu z Interem.
Gasperini mimo wszystko nie rezygnuje z wiary w Ligę Mistrzów i po meczu z Atalantą zwracał uwagę, że obraz tych spotkań bywał lepszy niż same wyniki. Przypominał, że z Juventusem i Napoli Roma prowadziła, z Milanem zagrała dobrze, a z Como przegrała już grając w osłabieniu. Podkreślał też, że w rundzie rewanżowej jedyną porażką w bezpośrednich starciach był mecz z Interem, a w pozostałych jego drużyna często była bliżej zwycięstwa.
Po doliczeniu Lazio i Bologni obraz prawie się nie poprawia
Jeśli do tej grupy dołożyć także Lazio i Bolognę, czyli obecnie odpowiednio dziewiątą i ósmą drużynę tabeli, bilans Romy wygląda tylko nieznacznie lepiej. W 14 takich spotkaniach zespół Gasperiniego zdobył 13 punktów, uwzględniając zwycięstwa z pierwszej rundy nad Lazio i Bologną.
Nawet w tym szerszym ujęciu gorszy wynik ma tylko Bologna Vincenzo Italiano, która w 11 meczach z drużynami z pierwszej dziewiątki zdobyła 8 punktów. Trzeba jednak dodać, że Bologna ma jeszcze przed sobą rewanże z Juventusem, Romą, Napoli, Atalantą i Interem, więc ten bilans może się jeszcze zmienić. Lepiej od Romy wypada natomiast Lazio, które po zwycięstwie 2:0 nad Napoli ma już 15 punktów w 14 meczach z czołówką.
To właśnie tu leży najpoważniejszy problem Romy. Drużyna potrafi regularnie punktować z zespołami z drugiego planu, ale kiedy przychodzi do starć z bezpośrednimi konkurentami, zbyt często nie potrafi przechylić meczu na swoją stronę. A bez poprawy w tym jednym, bardzo ważnym obszarze trudno będzie nie tylko dogonić czołówkę, ale przede wszystkim utrzymać się w walce o miejsce w Lidze Mistrzów do samego końca.
Komentarze
Najbardziej bolesne punkty to remis z Juve z marca i porażka z Cagliari z grudnia, oba trzeba było wygrać i by była inna sytuacja w tabeli
Dodałbym plecak z Genoą
Ważne że jakby zrobić tabelkę plac to top 2 albo top 3 :)
Jak widać liczby znowu nie kłamią, szóste lub siódme miejsce to nasze maksimum z tym składem. Miała być rewolucja z Gaspem, a jesteśmy dalej w tym samym miejscu od x lat.