Cagnucci: „Nie mówcie tego nikomu”

Roma jest liderem tabeli, ale w Rzymie lepiej o tym głośno nie mówić. Gasperini robi swoje, zespół punktuje, a wokół wciąż krążą te same „mądrości”, które od miesięcy mijają się z rzeczywistością.

fot. © asroma.com

Il Romanista – T. Cagnucci | O Romie przewodzącej w tabeli nie ma co mówić (spokojnie, przed nami jeszcze całe życie), jest tylko robota, najlepiej więcej niż wczoraj i, jeśli się da, bez dnia wolnego. Ale to też już powiedziano, tak jak powiedziano milion innych mądrości: że Wesley nie może grać po lewej; że Hermoso nie może grać na półprawym stoperze; że Hermoso nie może grać na półlewym; że Ndicki lepiej „stamtąd” nie ruszać; że Mancini to już tylko środek i kropka; że Dybala najlepiej, żeby w ogóle nie grał (na pewno nie na szpicy); że Çelik jest wyłącznie półprawym obrońcą; że Pellegrini to skończony piłkarz; że El Aynaoui być może nigdy nim nie był, a na koniec — żeby domknąć kółko: że kasa wyrzucona na Wesleya to skandal. A tak w ogóle, to te punkty, które mamy, to na pewno zasługa przygotowania Ranieriego, i co to w ogóle za bezczelność wygrywać w taki sposób z Pisą, Parmą i Veroną, skoro my „nie strzelamy nawet z trzech karnych, o!”. Ach tak. Czytając to króciutkie kompendium bzdur powtarzanych o Romie Gasperiniego, większym zaskoczeniem od tego, że jest pierwsza, jest to, że Gasp wciąż w ogóle jest w Romie.

Wiem, to urazy, które wyglądają na jałowe. Ale chciałbym, żeby choć trochę pomogły – odrobinę – zanim odpalą się kolejne „salwy”, gdy coś pójdzie gorzej. Teraz idzie. I niech idzie — bez gadania. Skoro kiedy o Romie mówicie (mówimy), powinniśmy milczeć, to kiedy Roma wygrywa, nie powinniśmy nawet o tym myśleć. Nic a nic. Forza Roma. Tylko Forza Roma.

Z jednym wyjątkiem: szlag mnie trafia, że wyrzucono Gasperiniego. Nie tylko dlatego, że na to nie zasłużył, nie tylko przez ten bezkarny grymas „panów” sędziów, ale dlatego, że zabrano mi możliwość zobaczenia go przy linii – dwadzieścia metrów od Conte – w niedzielę wieczorem. A jeśli na Zini jego reakcja zakochała w nim jeszcze więcej kibiców, to myśl o tym, jak „zadrze” z trenerem Napoli, dawała szansę zobaczyć na żywo definitywne przypieczętowanie w sercu romanistów faceta, który dla nas PRACUJE.

Poza tym naprawdę nie ma nic do dodania o Romie, która jest pierwsza w tabeli. I tu również trzymajmy się Gasperiniego: „Io non ho detto niente!” – „Ja nic nie powiedziałem!”. My też. Zatrzymajmy to dla siebie.

Komentarze

  • Totnik
    25 listopada 2025, 17:31

    Roma miała często tego pecha zajmując 2 miejsce że ten z 1 miejsca był w mega sztosie.. w tym sezonie nikt jakoś okazale się nie wybija. Także kto wie ?
    Martwi mnie troszkę Milan Alergii bo topornie robią swoje a mieli najcięższy grafik …

    • hako
      25 listopada 2025, 18:09

      Na szczęście mają tendencje do wykładania sie na beniaminkach