Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 112 gości oraz 3 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Zapowiedź: AS Roma - Torino FC

Świąteczna przerwa za nami. Po dwóch tygodniach pauzy do gry wraca Serie A i ostatnie dwie serie spotkań pierwszej rundy sezonu. Już w niedzielny wieczór zespół Giallorossich podejmie na Stadio Olimpico ekipę Torino. Roma, zajmująca bezpiecznie czwarte miejsce, chce umocnić się w strefie Ligi Mistrzów i potwierdzić dobrą formę z końca roku. Sama końcówka AD 2019 była z kolei fatalna dla Torino, które ma coś do udowodnienia swoim kibicom.

Zespół Granaty jest przystępnym rywalem dla Romy w ostatnich latach, jeśli chodzi o Serie A. Giallorossi legitymują się obecnie serią dziewięciu ligowych domowych wygranych z tym rywalem, a z ostatnich czternastu meczów na Stadio Olimpico wygrali trzynaście Zespół z Turynu wygrał w tym czasie raz, 13 maja 2007 roku i jest to ostatnie zwycięstwo odniesione w Rzymie. Remisu w potyczkach drużyn w stolicy Włoch nie oglądaliśmy od sezonu 1994/1995. W ostatnim meczu na Stadio Olimpico, niemal dokładnie rok temu, 3-2 wygrała Roma. W pierwszej połowie bardzo dobrze grali Giallorossi, którzy prowadzili po bramkach Zaniolo i Kolarova. Tuż po przerwie, za sprawą Ansaldiego i Rincona Torino zdołało wyrównać. Druga połowa była bardzo słaba w wykonaniu ekipy Di Francesco, ale ostatecznie udało się wygrać dzięki golu El Shaarawyego. Zwycięstwo 3-2 potwierdziło trend z ostatnich lat. Mianowicie w ostatnich 9 domowych meczach Giallorossi strzelili Torino 27 bramek, a więc średnio po 3 na spotkanie. Ogółem Giallorossi wygrali z Torino w Rzymie 48 razy, 13-krotnie padały remisy i 13 razy lepsza była Granata. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie pojedynki w Serie A, włącznie z tymi w Turynie, to bilans wygląda następująco: 63 wygrane Romy, 40 remisów, 45 triumfów Torino.

Giallorossim przydałoby się przedłużyć serię domowych ligowych zwycięstw z Torino do okrągłych dziesięciu. Zespół Fonseci odjechał w ostatnich dwóch seriach meczowych na bezpieczną odległość od Cagliari i przede wszystkim Atalanty, nad którymi ma sześć i cztery oczka przewagi i w tej kolejce może dodatkowo powiększyć przewagę, z uwagi na trudne spotkania wspomnianych rywali. Ósme Napoli, które traci do Romy aż jedenaście punktów zagra z kolei u siebie z Interem. Dziś, dzięki temu co zespół Fonseci pokazał po listopadowej przerwie reprezentacyjnej, Roma musi celować nie w bronienie się przed rywalami z tyłu, a w atakowanie trzeciego Lazio, które ma o jeden punkt więcej, przy jednym zaległym meczu do rozegrania. Są jednak nawet tacy komentatorzy, którzy wymieniają Giallorossi, obok wspomnianego Lazio, a także Interu i Juventusu w gronie czwórki drużyn liczących się w walce o scudetto. Do dwójki liderów Roma traci póki co po siedem oczek.

Zapędy medialne tonują w wywiadach Petrachi i Fonseca i tak jest lepiej, gdyż znając rzymskie środowisko, a także częste nastawienie mentalne w Romie, lepiej nie robić sobie niepotrzebnych nadziei i skupiać się, co powtarza jak mantrę portuglski trener, na najbliższym spotkaniu. Ogółem Giallorossich czeka niełatwy styczeń, który może powiedzieć wiele o dalszej części sezonu, ale też wszystko znajduje się w rękach drużyny Fonseci, przede wszystkim  w Serie A. Po Torino Roma zagra bowiem na Olimpico z liderującym Juventusem, a dwa tygodnie później w roli gospodarza, a więc w przeważającą liczbą kibiców z Lazio. W międzyczasie zespół czeka też wyjazdowa rywalizacja z broniącą się przed spadkiem Genoą. W puli jest zatem do zdobycia 12 punktów, a do rozegrania są dwie bezpośrednie rywalizacje z zespołami z pierwszej czwórki, a więc potyczki za tzw. "sześć oczek". W styczniu Giallorossi przystąpią też do rywalizacji w Coppa Italia i w 1/8 finału zagrają na jedynym do tej pory boisku, w którym polegli w tym sezonie w Serie A. Mowa o "Tardini" w Parmie. Dla Romy będzie to zatem rewanż z przegranego pojedunku z listopada. Od tamtej pory Dzeko i spółka już nie przegrali. W Serie A zespół odniósł cztery przekonujące zwycięstwa i z remisował z liderującym Interem, dokładając też cztery punkty w dwóch meczach Ligi Europy. Listopadowa przerwa przyniosła zatem wytchnienie, którego owocem było pięć zwycięstw i dwa remisy w siedmiu oficjalnych spotkaniach. Wygrane z Brescią i Spal wydłużyły do czterech serię domowych ligowych zwycięstw. W niedzielny wieczór Roma będzie miała zatem okazję zwyciężyć po raz piąty z kolei w Serie A na Stadio Olimpico, co nie udało się od pierwszej części poprzedniego sezonu. Wracając do poprzednich rozgrywek, po 17 kolejkach prowadzony przez Di Francesco zespół miał na koncie zaledwie 24 punkty i plasował się na 10 pozycji. Obraz nędzy i rozpaczy zasłaniała jednak zarządzającym klubem tylko 4-punktowa strata do czwartej pozycji. Dziś Giallorossi mają na koncie aż 35 punktów i przy zachowaniu obecnej gry i średniej zdobywanych oczek będą pewni zajęcia na koniec sezonu miejsca w strefie Ligi Mistrzów.

Nieznacznie gorzej niż przed rokiem spisuje się Torino. Ekipa Granaty ma na koncie 21 punktów, podczas gdy przed rokiem miała ich o 2 więcej. Gdzie zatem tkwi problem, skoro kibicom w Turynie nie podoba się gra podopiecznych Mazzarriego, którego przyszłość stała w połowie listopada pod dużym znakiem zapytania? Otóż duże apetyty kibiców rozbudziła druga runda poprzedniego sezonu i znakomita gra Torino, które zakończyło sezon na siódmym miejscu, mając nawet chwilami szanse na walkę o Ligę Mistrzów. Zespół Granaty miał rok temu na półmetku rozgrywek 27 punktów, podczas gdy w drugiej rundzie ugrał przyzwoite 63 oczka. Oczekiwano zatem, że zespół pójdzie za ciosem, również po przyzwoitej kampanii transferowej, w której poza wykupami graczy będących na wypożyczeniach, Cairo udało się przede wszystkim utrzymać najlepszych graczy. Prezydent Turynu zachował przede wszystkim środkowych obrońców, Izzo, Nkoulou, a także Bonifaziego i Lyanco, którzy wrócili z wypożyczeń ze Spal i Bologni. Mimo że całą czwórkę łączyło się z najlepszymi ligi, w mediach krążyły kwoty w granicach 20-30 mln euro, to wszyscy zostali. Do kadry zostali dokooptowani Djidji z Nantes i przede wszystkim Verdi z Napoli. Wydawało się, że Granata ma w ręku wszystkie karty by powalczyć przynajmniej o powtórzenie lokaty z poprzedniego sezonu i awans do Ligi Europy.

Niestety dla Torino, tak nie było. Nkoulou pokłócił się z klubem latem, w trakcie trwania mercato (słynny list Cairo pod adresem Romy) i wrócił do łask dopiero 30 września, gdy przeprosił trenera i kolegów. Jego jakość w trakcie sezonu spadła. Spadła też wyraźnie jakość występującego we wszystkich meczach Izzo, czego efektem jest o 8 goli straconych więcej niż przed rokiem. Bonifazi zawiesił się między trybunami i urazem ręki (217 minut w Serie A), a Lyanco między jedną a drugą kontuzją (469 minut w lidze). Nie tylko więcej straconych goli jak przed rokiem mówi o słabej kondycji defensywy. Bramkarz, Sirigu, jest bowiem numerem dwa w Serie A pod względem ilości wykonanych parad. O oddanie celnego strzału na bramkę łatwiej tylko w potyczkach z Genoą. W ślad za obroną poszedł przeciętny atak z 22 zdobytymi golami (12 pozycja w lidze). Zaciął się przede wszystkim Belotti, który zdobył co prawda do tej pory 7 goli, ale nie trafił do siatki od 9 listopada, gdy strzelił dwie bramki z rzutów karnych. Wypożyczony z Napoli Verdi wciąż szuka drogi do bramki. Kolejną statystyką, która nie przemawia za ekipą Mazzarriego jest ilość przebiegniętych kilometrów. Ze średnią 103 km przebiegniętych w meczu na gracza Toro jest najgorszą pod tym względem ekipą w lidze. Lepiej stać niż głupio biegać? Chyba nie do końca. W listopadzie i na początku grudnia Granata polepszyła statystykę zdobytych punktów, wygrywając trzy z czterech spotkań, choć dobre wrażenie zepsuły dwa ostatnie spotkania roku, w których zamiast sześciu punktów przyszedł tylko jeden. Najpierw podopieczni Mazzarriego zremisowali na wyjeździe z Veroną mecz, w którym prowadzili do 70 minuty 3-0. Skończyło się na 3-3. Z kolei przed świętami Torino podjęło ostatnie wówczas w tabeli Spal. Tu zespół z Turynu objął szybko prowadzenie, aby przegrać ostatecznie 1-2. Kibice żądają odkupienia po tych wpadkach.

Forma Romy:
20.12.2019, 17 kolejka Serie A: Fiorentina – ROMA 1-4 (Dzeko, Kolarov, Pellegrini, Zaniolo)
15.12.2019, 16 kolejka Serie A: ROMA – Spal 3-1 (gol samobójczy, Perotti, Mkhitaryan)
12.12.2019, 6 kolejka Ligi Europy: ROMA – Wolfsberger 2-2 (Perotti, Dzeko)
06.12.2019, 15 kolejka Serie A: Inter – ROMA 0-0
01.12.2019, 14 kolejka Serie A: Verona – ROMA 1-3 (Kluivert, Perotti, Mkhitaryan)

Forma Torino:
21.12.2019, 17 kolejka Serie A: TORINO – Spal 1-2 (Rincon)
15.12.2019, 16 kolejka Serie A: Verona – TORINO 3-3 (Ansaldi x2, Berenguer)
08.12.2019, 15 kolejka Serie A: TORINO – Fiorentina 2-1 (Zaza, Ansaldi)
30.11.2019, 14 kolejka Serie A: Genoa – TORINO 0-1 (Bremer)
23.11.2019, 13 kolejka Serie A: TORINO – Inter 0-3

W nowy rok trener Fonseca wejdzie tak samo jak zakończył stary Poza Mirante nikt bowiem z kontuzjowanych piłkarzy nie wrócił do dyspozycji trenera i prawdopodobnie nie wróci też na mecz z Juventusem. Mimo medialnych zapowiedzi ze świąt, urazy Kluiverta i Pastore okazały się poważniejsze, a Argentyńczyk nie wróci wcześniej niż w lutym. Dodatkowo na sobotnim treningu rozruchowym na problem z przywodzicielem napotkał Fazio. Jeśli chodzi o skład na niedzielne spotkanie z Torino, niewiadome są dwie. Największą jest to kto zagra na lewym ataku, gdzie o miejsce rywalizują Perotti i Mkhitaryan. Na prawej stronie trwa rywalizacja między Florenzim i Spinazzolą, a dobre występy tego pierwszego z końca roku dają mu większe szanse.

Przypuszczalny skład Romy:

Lopez

Florenzi Mancini Smalling Kolarov

Diawara Veretout

Zaniolo Pellegrini Perotti

Dzeko


Kontuzjowani: Zappacosta, Cristante, Pastore, Santon, Kluivert, Fazio
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: Pellegrini

Przypuszczalny skład Torino:

Sirigu

Izzo Nkoulou Djidji

De Silvestri Lukic Rincon Laxalt

Berenguer

Verdi Belotti


Kontuzjowani: Falque, Lyanco, Baselli, Edera
Zawieszeni: Bremer, Ansaldi
Zagrożeni zawieszeniem: Rincon

Spotkanie poprowadzi Marco Di Bello, arbiter bardzo szczęśliwy dla Giallorossich. Roma ma bowiem z nim na murawie 11 wygranych (ostatnio listopadowe 3-0 z Brescią) i jeden remis. Jedyna wpadka miała miejsce w Coppa Italia, gdy prowadzony przez Garcię zespół odpadł w rzutach karnych ze Spezią, choć tam sędzia był ostatnim, u którego szukać byśmy mogli jakiejkolwiek winy. Bilans Torino to 2 wygrane, 2 remisy i 2 porażki (ostatnia na starcie poprzedniego sezonu, w Turynie z Romą, po golu Dzeko).  

Ostatnie spotkania zespołów:
19.01.2019 ROMA – Torino 3-2 (Zaniolo, Kolarov, El Shaarawy – Rincon, Ansaldi)
19.08.2018 Torino – ROMA 0-1 (Dzeko)
09.03.2018 ROMA – Torino 3-0 (Manolas, De Rossi, Pellegrini)
20.12.2017 ROMA – Torino 1-2 (Schick – De Silvestri, Edera)*
22.10.2017 Torino – ROMA 0-1 (Kolarov)
*Coppa Italia

Karma: +1
04.01.2020; 20:24 źródło: własne dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Zapowiedź meczu Torino - Roma

Komentarze (2)

Profil PW
majkel Dodano: 1 miesiąc temu | Karma: 2
Torino strasznie nam leży w ostatnich latach na Olimpico. Jak Di Fra, mistrz pieprzenia wszystkich pozytywnych serii, potrafił ją podtrzymać, to Fonseca tym bardziej :p

Forza Roma, po trzy punkty. Schody dopiero przed nami.
Profil PW
CanisLupus Dodano: 1 miesiąc temu | Karma: 0
Z drugiej strony, każda seria kiedyś się kończy .... i takie tam pierdolety ;) Ja to nigdy nie lubię wszelakich świątecznych przerw, czy też reprezentacyjnych, tym bardziej jak drużynie idzie, bo nie wiadomo jak taka pauza podziała na zespół. Inna bajka jest taka, że jak ta Roma Fonseci ma marzenia i ambicje, to trzeba takie kwiatki jak Torino zjadać na deser. Ja tu nie widzę innego wyjścia, jak wygrana Giallorossich ale spacerku nie będzie.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2020-02-21):
    • Brak
Shoutbox
  • Mancol; 1 godzinę temu

    przecież on już ledwo dawał radę w PSG. No ale trafiła się napalona na nazwisko Roma zrobiła transfer mr X, że klękajcie narody. Nie wiem co ten Monchi sobie myślał, że w tym przypadku będzie jak z Dzeko co go Sabat sprowadził?

  • Mancol; 1 godzinę temu

    samber no i zgoda ale kto kurde kontraktuje gracza już dość wiekowego z problemami fizycznymi i lichym zdrowiem za taki hajs. Myślę że maskotkę drużyny można zatrudnić za znacznie niższe stawki.

  • samber; 2 godziny temu

    tak na serio to Pastore w tym sezonie jak grał to grał dobrze i ciągnął grę, jemu się naprawdę chciało, ale co z tego jak nie ma zdrowia

  • Adamus; 2 godziny temu

    Pastore tylko będzie miał wybaczone jeśli wróci w wielkim stylu, będzie strzelał bramki, asystował i dzięki temu zajmiemy 4 miejsce :) wtedy właśnie się obudziłem :D

  • samber; 3 godziny temu

    przy nim lepiej nic nie pisać chyba że x x x, bo to jest jawne porno

  • Junkhead; 3 godziny temu

    Tak zmieniając trochę temat to w rubryce kontuzji, przy Pastore powinno być:

    Planowany powrót: ??.??.202?

  • Junkhead; 3 godziny temu

    Kiedyś to byli czasy, dzisiaj już nie ma czasów. :)

  • Quattro; 3 godziny temu

    Dzisiaj nie ma patologii, jest tylko malowanie paznokci bezbarwnym i usta błyszczykiem. Tacy to są mężczyźni XXI wieku.

  • sebastiank97; 3 godziny temu

    no i dobrze, że teraz już nie ma takiej patologii

  • Junkhead; 3 godziny temu

    Kiedyś to też byli prawdziwi fanatycy wśród kibiców, Jak zespół grał kupę, bez jakiegokolwiek zaangażowania, to po serii porażek robili wjazd do Trigorii i nie było zmiłuj dla nikogo.

  • samber; 3 godziny temu

    Za to jak już staniesz się królem, to naprawdę wielkim królem. Totti czy De Rossi mogą spokojnie powiedzieć, że Rzym jest ich :)

  • Adamus; 3 godziny temu

    Także ciężko jest w Rzymie ale kibice mają ku temu powody nikt nie robi tego bo takie widzimisię. Wspierają, kibicują a potem wychodzą takie piz*** bez zaangażowania.

  • samber; 3 godziny temu

    a tak, z koszulkami była akcja

  • Junkhead; 4 godziny temu

    Czy były gwizdy to nie pamiętam, na pewno odrzucili koszulkę Tottiego po meczu, jak drużyna podeszła pod trybunę wściekłych kibiców i próbowała wyjaśnić sytuację, kilku rzuciło swoje koszulki w tym Totti i wszystkie zostały odrzucone.

  • Mancol; 6 godzin temu

    No z Tottim to ciężko będzie coś znaleźć. Nawet przy pojedynczych epizodach słabszej formy raczej nie było gwizdów, ewentualnie mniejszy entuzjazm i aplauzy kibiców. Nie bez powodu latami w słabszych okresach pisaliśmy Totti i 10 koszulek. Ciężko będzie nam teraz o piłkarza którego nazwisko będziemy mogli podstawić pod to zdanie oj ciężko.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. FC Internazionale 23 54
2. Juventus FC 23 54
3. SS Lazio 23 53
4. Atalanta BC 23 42
5. AS Roma 23 39
6. Hellas Verona 23 34
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
24 kolejka - 15-17.02.2020
  • Lecce
    2 : 1
    Spal
  • Bologna
    0 : 3
    Genoa
  • Udinese
    - : -
    Verona
  • Juventus
    - : -
    Brescia
  • Sampdoria
    - : -
    Fiorentina
  • Sassuolo
    - : -
    Parma
  • Cagliari
    - : -
    Napoli
  • Lazio
    - : -
    Inter
  • Milan
    - : -
    Torino
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 fl4shu 18300
2 grubyswa 5700
3 WolvesAS 5413
4 x305 4792
5 Adamus 3494
Statystyki strony
  • Newsów: 23091
  • Użytkowników: 2155
  • Ostatni użytkownik: Magnum
  • Istnieje od: 6207 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 112 (0)
  • Użytkownicy online (3):

    corristo , x305 , Marmro90