Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 102 gości oraz 3 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Zapowiedź: AS Roma - Empoli FC

Ranieri ratuj! Po najbardziej burzliwym tygodniu w sezonie, przegranych z kretesem derbach, odpadnięciu z Ligi Mistrzów oraz zwolnieniach Di Francesco i Monchiego Giallorossi, już pod wodzą nowego trenera, postarają się otrząsnąć po wielu niepowodzeniach tego sezonu i rozpocząć wspinaczkę po czwartą pozycję, kluczową w wielu aspektach dla klubu. Początek tej wspinaczki w poniedziałkowy wieczór, gdy podopieczni Ranieriego podejmą u siebie Empoli. Rywal wydaje się być z kategorii tych łatwych, jednak prawdziwym utrudnieniem dla siebie będą na pewno Giallorossi, z nowym trenerem i zadaniami taktycznymi, z niskim morale po wydarzeniach z ostatnich dni, a także kadrą zdziesiątkowaną urazami i kartkami. Zapowiada się trudny bój.

Zespoły spotykały się ze sobą w Serie A 25 razy. 17 z tych meczów wygrali Giallorossi, 5 kończyło się podziałem punktów, a 3-krotnie lepsi byli Azzurri. Jeśli chodzi o mecze rozgrywane w Rzymie, zespół z Toskanii nigdy tu nie triumfował. Roma wygrala 10 z 12 domowych meczów z Empoli, a 2-krotnie padały remisy, w tym po raz ostatni cztery lata temu (1-1) . Ogółem Azzurri nie pokonali Giallorossich od 2007 roku, gdy wygraną 1-0 na Carlo Castellani dał Nicola Pozzi. Od tamtej pory drużyny spotkały się ze sobą 9 razy. 6-krotnie lepsi byli Giallorossi, a 3 razy zespoły dzieliły się punktami (w ostatnich trzech meczach drużyn Roma nie straciła gola). Ostatnia rywalizacja ekip na Olimpico zakończyła się wygraną drużyny prowadzonej jeszcze przez Spallettiego 2-0 po dwóch bramkach Dzeko. Bośniak był też bohaterem ostatniej potyczki drużyn, do której doszło w pierwszej rundzie sezonu na Carlo Castellani. Po ciężkim pojedynku Giallorossi wygrali 2-0, wykorzystując stały fragment gry, po którym głową trafił Nzonzi i właśnie akcję w roli głównej z Dzeko.

Ów mecz był czwartą wygraną z rzędu w tym sezonie, potwierdzającą, według ówczesnych rozważań, wyjście z kryzysu ze startu rozgrywek. Zaraz po wygranej z Empoli Roma przegrała 0-2 ze Spal, ale uznano to za wypadek przy pracy. Jednak mylnie. Giallorossi bowiem nigdy na dobre z kryzysu nie wyszli. Potrafili jeszcze dwukrotnie zaliczyć serie czterech wygranych w różnych rozgrywkach, ale nigdy aż do tej pory nie dali wrażenia bycia zespołem, od którego należy oczekiwać samych wygranych, przeplatanych być może z rzadka wspomnianymi wypadkami przy pracy. Kibice przed większością meczów raczej drżeli o wynik, nie będąc pewnymi tego co może się wydarzyć. Taki jest ten sezon w wykonaniu Romy i za to zapłacili głowami Di Francesco i Monchi. Kolejna seria słabych spotkań (w tym wygrane z Bologną i Frosinone w męczarniach) była tylko gwoździem do trumny dla trenera z Abruzji i hiszpańskiego dyrektora sportowego. Gdyby to zależało wyłącznie od Pallotty, Di Francesco pożegnałby się z Romą już we wrześniu, po hańbiącym występie i porażce z Bologną. Aż do środy jednak, a zdaniem wielu do soboty, polegał jednak na zdaniu Monchiego, który bronił byłego trenera Sassuolo. Niektórzy dziennikarze twierdzą, że Pallotta wraz z Baldissonim i Fiengą podjęli już decyzję po fatalnym 0-3 z Lazio, ale czas i waga meczu z Porto nie pozwalały na szybką zmianę trenera. Liczono na to, że Di Francesco uda się jeszcze wykrzesać cokolwiek z graczy i przejść rundę Ligi Mistrzów, a dopiero po tym otrzyma on wypowiedzenie. Niestety, Giallorossi opadli z rozgrywek, zdaniem niektórych po błędzie sędziego, ale najwięcej złego zrobili w tym meczu sami gracze oraz trener, który wystawił siedmiu defensywnych piłkarzy, w tym pięciu obrońców, z trójką odciętych od nich graczy w przodzie. Jedyna akcja w ciągu 90 minut przyniosła szczęśliwie rzut karny i gola i udało się doprowadzić do dogrywki. Tam siły opadły już też z Porto, przez co Romie udało się stworzyć dwie sytuacje, ale nie wykorzystał ich Dzeko. Giallorossi odpadli z rozgrywek, a Di Francesco został zwolniony po meczu w Lidze Mistrzów, gdzie przecież święcił swoje największe triumfy w Rzymie, choć ów mecz był tylko dopełnieniem wielu złych występów i wyników z tego sezonu.

W 36 spotkaniu sezonu, jakim był pojedynek z Porto, Di Francesco wystawił 36 różny skład, różnicy się przynajmniej jednym piłkarzem. Nigdy w trakcie sezonu trener nie wystawił dokładnie identycznej jedenastki. Powód? Brak stabilizacji, wyników, ale też kontuzje. Kontuzje, za których część win ponosi na pewno sztab trenera z Abruzji, który przygotowywał drużynę do sezonu i prowadził graczy w jego trakcie. Czterdzieści urazów mięśniowych to klubowy rekord, a przecież do końca rozgrywek zostało jeszcze dwa i pół miesiąca. Jak to się ma do np. ośmiu urazów mięśniowych w Napoli? Fatalne przygotowanie do sezonu obnażył przede wszystkim mecz z Porto, gdzie z urazami mięśniowymi zakończyli spotkanie De Rossi, Pellegrini, Manolas i Zaniolo, z kolei Marcano musiał zejść z boiska przez skurcze. Problemy po meczu miał też Schick, ale badania niczego nie wykazały. Dziś wszystko to spada na Claudio Ranieriego. Trener z San Saba przyjął bezinteresownie propozycję poprowadzenia drużyny, której kibicuje, nie negocjował nawet zarobków, tylko zdecydował się wystąpić w roli tzw. "strażaka", aby spróbować ugasić pożar i zająć z drużyną miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów. Żaden inny trener nie podjąłby się z pewnością takiego zadania w zamian za tak krótki kontrakt. Trener z San Saba pojawił się już w podobnej sytuacji w Romie, ale wówczas, osiem lat temu, przejął zespół po dwóch kolejkach i miał sporo więcej czasu, aby cokolwiek osiągnąć. Osiem kolejek zajęło mu by drużyna zaczęła punktować regularnie (seria 24 meczów bez porażki) i by otarła się o scudetto. Nigdy w ostatnich latach zespół nie był tak bliski mistrzostwa. Na cztery serie przed końcem Giallorossi byli liderem ligi, ale przegrali z Sampdorią i zakończyli rozgrywki na drugim miejscu. Do dziś wielu kibiców żałuje tamtego sezonu, na czele z Ranierim, który we wczorajszym wywiadzie dla klubowej telewizji powiedział, że nawet mistrzostwo zdobyte z Leicester nie odpłaciło za tamten brak scudetto z Romą. Dziś małym odkupieniem dla trenera z San Saba może być zajęcie z ukochanym zespołem czwartego miejsca w tabeli. Tym razem jednak, w przeciwieństwie do sytuacji sprzed ośmiu lat, czas na ogarnięcie aktualnych zgliszcz nie jest liczony w tygodniach, a w godzinach, gdyż Roma musi punktować regularnie już od potyczki z Empoli. Tym bardziej, że wygrali główni rywale w walce o Ligę Mistrzów, Milan i Inter.

O przynajmniej czwartą pozycję, z tym że od końca tabeli, walczy Empoli. Zespół Azzurrich rywalizuje od początku rozgrywek o utrzymanie i na razie ta sztuka się udaje, choć strata punktów tej kolejce może utrudnić sytuację. Przed tą serią spotkań Empoli miało cztery punkty przewagi nad Bologną i pięć nad Frosinone. Ci pierwsi jednak wygrali i przewaga nad strefą spadkową zmalała do jednego oczka. W dodatku drużynę czekają w najbliższych tygodniach trudne mecze. Poza Frosinone Empoli spotka się z Romą, Juventusem i Napoli i niebawem może zagościć w strefie spadkowej. Szczególnie, że drużyna prowadzona przez Iachiniego gra najsłabiej w lidze od połowy grudnia. Po dobrej serii meczowej zespół zdobył w ostatnich jedenastu meczach tylko sześć punktów, najmniej w lidze i stracił przy tym najwięcej goli, aż 25. A przecież start z obecnym trenerem był bardzo dobry. Iachini zastąpił po 11 kolejkach Andreazzolego, z którym Empoli ugrało zaledwie 7 punktów. W pierwszych czterech spotkaniach zdobył z zespołem aż 10 oczek, ogrywając u siebie między innymi Atalantę. Potem jednak przyszła seria czterech porażek i ośmiu meczów bez wygranej, aż do zwycięstwa przed trzema tygodniami, 3-0, z Sassuolo. To polepszyło nieco sytuację Empoli, choć, tak jak Romie w walce o Ligę Mistrzów, w walce o utrzymanie pomogli Azzurrich rywale, którzy spisują się w tym sezonie jeszcze gorzej. Mowa tu przede wszystkim o Bologni i Frosinone, gdyż Chievo jest raczej pogodzone z losem. Rossoblu jednak z Mihajlovicem na ławce zaczęli grać znacznie lepiej i wydają się być obok Spal największym rywalem Empoli w walce o utrzymanie.

Aby osiągnąć cel pozostania w lidze na kolejny sezon Empoli musi na pewno polepszyć grę na wyjazdach. Tu Azzurri nie wygrali w tym sezonie żadnego spotkania, ugrywając tylko 4 remisy i przegrywając 8 razy i zajmują ostatnie miejsce w tabeli, jeśli chodzi o grę na obcym terenie, będąc jednym z dwóch zespołów, obok Chievo, który nie przywiózł jeszcze do domu kompletu punktów. W 12 meczach na boiskach przeciwników Empoli zdobyło 11 bramek, a straciło aż 28, co jest najgorszym wynikiem defensywnym w lidze, jeśli chodzi o wyjazdy. Plusem jest przynajmniej to, jeśli chodzi o wyjazdy, że drużynie z Toskanii udało się zdobyć po jednym punkcie i tym samym odebrać po dwa oczka, z takimi rywalami jak Chievo, Spal i Frosinone, a więc przeciwnikami w walce o utrzymanie. Czwarty remis udało się osiągnąć na Sardynii z Cagliari. Jeśli chodzi o drużyny z góry tabeli, to Empoli może pochwalić się tylko domową wygraną z Atalantą oraz remisem z Milanem. Największym niebezpieczeństwem dla drużyny Romy będzie Caputo, autor 12 trafień.

Forma Romy:
07.03.2019, 1/8 Ligi Mistrzów: Porto – ROMA 3-1 (De Rossi)
02.03.2019, 26 kolejka Serie A: Lazio – ROMA 3-0
23.02.2019, 25 kolejka Serie A: Frosinone – ROMA 2-3 (Dzeko x2, Pellegrini)
18.02.2019, 24 kolejka Serie A: ROMA – Bologna 2-1 (Kolarov, Fazio)
12.02.2019, 1/8 Ligi Mistrzów: ROMA – Porto 2-1 (Zaniolo x2)

Forma Empoli:
02.03.2019, 26 kolejka Serie A: EMPOLI – Parma 3-3 (Dell'Orco, Caputo, gol samobójczy)
22.02.2019, 25 kolejka Serie A: Milan – EMPOLI 3-0
17.02.2019, 24 kolejka Serie A: EMPOLI – Sassuolo 3-0 (Krunic, Acquah, Farias)
07.02.2019, 23 kolejka Serie A: Lazio – EMPOLI 1-0
02.02.2019, 22 kolejka Serie A: EMPOLI – Chievo 2-2 (Caputo x2)

W swoim pierwszym spotkaniu Claudio Ranieri będzie musiał zmierzyć się z największym w tym sezonie niedoborem kadrowym. Nowy trener Giallorossich nie będzie mógł skorzystać z aż ośmiu piłkarzy, w tym siódemki podstawowych oraz prawdopodobnie także z Zaniolo. Do wcześniej kontuzjowanych Pastore i Undera, a także zawieszonych po derbach Dzeko, Kolarova i Fazio dołączyli po spotkaniu z Porto De Rossi, Pellegrini i Manolas. Cała trójka będzie zastopowana przez około trzy tygodnie i wszyscy mają nadzieję, że zdąży wrócić na spotkanie z Napoli, które zespół rozegra po marcowej przerwie reprezentacyjnej. Z dolegliwościami po meczu z Porto zmaga sie też Zaniolo. Wykluczono problemy mięśniowe, ale prawdopodobnie młody pomocnik usiądzie co najwyżej na ławce. Na razie nie wiadomo kto stanie w bramce. Media twierdzą, że Ranieri może postawić na Mirante. W obronie trener ma tylko pięciu ludzi do dyspozycji i pewniakami wydają się być J.Jesus, Marcano i Santon. O pozycję prawego obrońcy walczą Florenzi i Karsdorp. Są jednak duże szanse, że Ranieri postawi na obydwu, ustawiając Florenziego wyżej, w linii pomocy i da szansę byłemu defensorowi Feyenoordu w linii obrony. Również w linii pomocy trener nie ma za bardzo w kim wybierać. W  ataku, przy nieobecności Dzeko, pewniakiem wydaje się być Schick, u boku którego, nieco z tyłu, będzie operował Perotti lub El Shaarawy.

Przypuszczalny skład Romy:

Olsen

Karsdorp J.Jesus Marcano Santon

Florenzi Nzonzi Cristante Perotti

Schick El Shaarawy


Kontuzjowani: Under, Pastore, Manolas, Pellegrini, De Rossi
Zawieszeni: Dzeko, Kolarov, Fazio
Zagrożeni zawieszeniem: Zaniolo, Florenzi, Manolas

Przypuszczalny skład Empoli:

Drągowski

Veseli Silvestr Dell'Orco

Di Lorenzo Acquah Bennacer Krunic Pasqual

Farias Caputo


Kontuzjowani: Polvani, Antonelli, Mchedlidze
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: Capezzi, Maietta, Silvestre

Przedmeczowe ciekawostki:
- mecz poprowadzi Fabio Maresca, z którym na boisku Roma nigdy nie przegrała. Bilans to 2 wygrane i 2 remisy, w tym w ostatnim meczu przez niego sędziowanym: niedawne 1-1 z Milanem. Zdecydowanie gorszy jest bilans Empoli, które z Marescą na boisku nie wygrało żadnego z granych meczów Serie A i B: 3 remis i 2 porażki, w tym grudniowe 0-3 z Torino,
- 47 wygranych, 16 remisów, 21 porażek (ostatnie 4 mecze to 4 porażki) to bilans Ranieriego na ławce Romy podczas jego pierwszej przygody,
- Ranieri nie grał nigdy z Empoli prowadząc Romę. Rywalizował za to z zespołem z Toskanii na ławkach innych klubów. Jego bilans to 4 wygrane, remis  i porażka,
- 2 wygrane, 3 remisy i 5 porażek to liczby Iachiniego w rywalizacjach z Romą,
- Giallorossi mają drugi najlepszy atak w lidze na własnym boisku, ale za to dopiero czternastą defensywę, na równi z Parmą i Spal,
- Roma nie przegrała u siebie od siedmiu meczów (5 wygranych i 2 remisy), strzelając i tracąc w każdym z nich gole,
- gdyby wygrała, Roma ustanowiłaby nowy rekord kolejnych wygranych z beniaminkami: 16,
- Giallorossi zdobyli w tym sezonie najwięcej goli w lidze w pierwszych połowach (25). Naprzeciwko ich stanie drugi najgorszy zespół z największą liczbą straconych bramek w pierwszych 45 minutach (23). Gorszy bilans (24 gole) ma tylko Genoa.

Ostatnie pojedynki zespołów:
06.10.2018 Empoli – ROMA 0-2 (Nzonzi, Dzeko)
01.04.2017 ROMA – Empoli 2-0 (Dzeko x2)
30.10.2016 Empoli – ROMA 0-0
27.02.2016 Empoli – ROMA 1-3 (Zukanovic – sam. - El Shaarawy x2, Pjanic)
17.10.2015 ROMA – Empoli 3-1 (Pjanic, De Rossi, Salah - Buchel)

Karma: +0
10.03.2019; 17:37 źródło: własne dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Zapowiedź meczu Empoi - Roma

Komentarze (6)

Profil PW
Totnik Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 1
Obrona ... Lol
Profil PW
Totnik Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 3
" I would not have done this for another club, but I accepted because it is Roma. If Roma call, I have to say yes. I didn’t even discuss the salary, as I came here for the jersey, not the money."

Kladiusz Romano Scypioo Forza Tinkerman!
Profil PW
Adamus Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 1
To tylko Empoli ale ten zespół jest na dnie psychicznym i sportowym bardzo trudne zadanie przed nowym trenerem z tak mała ilością przeprowadzonych treningów z zespołem. FORZA Ranieri!
Profil PW
completny Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 0
A ja się wcale nie zdziwię, jeśli wygramy gładko 3:0 z Empoli. Teoretycznie zespół jest w rozsypce, a cały Rzym interesuje się rewolucją jaka ostatnio nastąpiła. Z drugiej jednak strony przychodzi nowy trener, jest nowa karta do zapisania, a to zawsze jest kop motywacyjny sam w sobie. Trzeba spiąć poślady od pierwszego treningu. Poza tym jakich byśmy nie mieli tych zmienników, to nawet grając rezerwowym składem powinniśmy pokonać Empoli. Zawodnicy nie dość, że mają dobrą motywację żeby się pokazać, to jeszcze wchodzą z ławki do pierwszego składu. Myślę, że o zaangażowanie nie musimy się martwić. I nawet jeśli Ranieri gra toporny futbol, to możemy spokojnie wygrać te 3:0. Wg mnie to całkiem realne.
Profil PW
Totti10 Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 0
Chyba co poniektórzy zapomnieli, że Ranieri to trener, który jak sobie wszystko ułoży, to ma stałą jedenastkę. Młodzież ma przewalone w dniu jutrzejszym, bo wątpię by pograli grubo. Tu się liczą 3 pkt. na dzień dobry, a nie gra talentami i efekty specjalne. Toporne 2-0 biorę w ciemno.
Profil PW
samber Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 1
Jeżeli to był tylko problem głów, to powinniśmy gładko wygrać. Ale jeżeli oni naprawdę nie mają siły do grania, to będą męczarnie, bo nie ma na świecie człowieka który potrafi w 3 dni przywrócić zawodnikom kondycję fizyczną - chyba że zaangażujemy w to siły nadprzyrodzone.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2019-06-20):
    • Brak
Shoutbox
  • KamilRomanista25; 9 minut temu

    Za ten faul Zaniolo ma u mnie mega minusa. Powinien wylecieć z boiska i to na kopach.

  • BigStars; 7 godzin temu

    Polska moze przegrac 1:0 2:1 3:2 i awansuje. Bezposredni z Wlochami wygrany dla tego my wejdziemy a nie Wlosi.

  • BigStars; 7 godzin temu

    Wlochy nie awansuja

  • As11; 7 godzin temu

    Włochom 1:0 wystarcza do awansu, reszta w nogach naszych i Hiszpanów :)

  • pawełek89; 7 godzin temu

    Włosi jak i Hiszpanie mogą nas wyprzedzić

  • BigStars; 7 godzin temu

    Czyli Wlochy juz nas nie moga wyprzedzic przy naszej porazce jedna bramka z Hiszpania ?

  • Gregu; 8 godzin temu

    1 z każdej grupy + najlepsza z drugich miejsc

  • BigStars; 8 godzin temu

    Ilu druzyn wychodzi z grupy dwie czy jedna?

  • marbas; 8 godzin temu

    Hiszpanie są mocni no i dużo lepiej klepią i rogrywają niż Włosi więc najtrudniejszy przeciwnik.

  • BigStars; 8 godzin temu

    Majac 6p i nie awansowac to by byl kryminal

  • BigStars; 8 godzin temu

    Piekne zwyciestwo

  • Junkhead; 8 godzin temu

    No byłoby zajebiście.

  • Rymeryk; 8 godzin temu

    Białoczerwony legion jest o krok od awansu na jgrzyska

  • CzerwonoCzarny; 8 godzin temu

    Pirlo miał to szczęście że w wielkim Milanie mógł podawać do 7 9 i22 a za plecasmi miał 8

  • Junkhead; 8 godzin temu

    Piłka mu gorzej odskakuje niż Schickowi xd

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 38 90
2. SSC Napoli 38 79
3. Atalanta BC 38 69
4. FC Internazionale 38 69
5. AC Milan 38 68
6. AS Roma 38 66
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38 kolejka - 25-26.05.2019
  • Frosinone
    0 : 0
    Chievo
  • Bologna
    3 : 2
    Napoli
  • Torino
    3 : 1
    Lazio
  • Sampdoria
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    3 : 1
    Sassuolo
  • Cagliari
    1 : 2
    Udinese
  • Fiorentina
    0 : 0
    Genoa
  • Inter
    2 : 1
    Empoli
  • Spal
    2 : 3
    Milan
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 Berbla87 200000
2 Hakonas 96275
3 Adamus 20000
4 stoper 4476
5 Kamil90 2100
Statystyki strony
  • Newsów: 21400
  • Użytkowników: 2068
  • Ostatni użytkownik: Pran
  • Istnieje od: 5961 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 102 (0)
  • Użytkownicy online (3):

    KamilRomanista25 , abruzzi , Brzeziu