Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 119 gości oraz 12 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Zapowiedź: AS Roma - Atalanta Bergamo

          La bestia nera, jak mawiają we Włoszech. W środowy wieczór zespół Giallorossich podejmie na Stadio Olimpico Atalantę, zespół wyjątkowo dla siebie niewygodny, jeśli chodzi o ostatnie potyczki w Rzymie. Giallorossi czekają na domową wygraną z ekipą Nerazzurrich od kwietnia 2014 roku. Czas więc przełamać fatalną passę, tym bardziej że będzie to pojedynek z tych o sześć punktów, jako że obydwie drużyny aspirują do walki o Ligę Mistrzów. Dodatkowym smaczkiem spotkania będzie potyczka aktualnego trenera Romy, Paulo Fonseci z Gian Piero Gasperinim, a więc tym, o którego Giallorossi zabiegali najmocniej, zanim do stolicy Włoch zawitał Portugalczyk. Zapowiada się ciekawe widowisko.

Niedzielna rywalizacja będzie 115 zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej. 52 z tych meczów wygrali Giallorossi, 25-krotnie lepsza była Atalanta, a 37 razy zespoły dzieliły się punktami. Jeśli chodzi o pojedynki rozgrywane w Rzymie, lepsza jest Roma. Gospodarze wygrywali 34-krotnie, 17 razy padały remisy, a tylko w 6 przypadkach lepsza była Atalanta. Takich dysproporcji nie odzwierciedlają ostatnie sezony. Giallorossi bowiem nie wygrali z zespołem Nerazzurrich w Rzymie od pięciu i pół roku. W ostatnich pięciu sezonach dwukrotnie na Stadio Olimpico lepsza była Atalanta, a trzy razy zespoły dzielił się punktami. Co jeszcze ciekawsze, przed ową fatalną serią Roma legitymowała się ośmioma kolejnymi wygranymi nad drużyną z Bergamo, jeśli chodzi o własny stadion. Wspaniała seria zakończyła się 12 kwietnia 2014 roku, gdy zwycięstwo 3-1 dały jeszcze bramki takich postaci jak Ljajic, Gervinho i Taddei. Dla Atalanty trafił Migliaccio. Od sezonu 2014/2015 i remisu 1-1 rozpoczęło się punktowanie ze strony Nerazzurrich, którzy rok później wygrali w Rzymie 2-0 między innymi po fatalnym błędzie Morgana De Sanctisa. Przed rokiem, w drugiej kolejce sezonu, zespoły podzieliły się na Stadio Olimpico punktami. Spotkanie obfitowało w fajerwerki. Giallorossi prowadzili po golu Pastore, aby jeszcze do przerwy przegrywać 1-3. Fatalnie grający zespół Di Francesco zdołał doprowadzić po zmianie stron do wyrównania i mecz zakończył się wynikiem 3-3. Pozostał jednak niesmak. Start sezonu był okresem bardzo słabej gry obydwu ekip. Do powtórki z rozgrywki doszło w drugiej rundzie. Mecz rozegrany w Bergamo zakończył się ponownie wynikiem 3-3. Tym razem to Roma prowadziła już 3-3, a po przerwie zapomniała wybiec na boisko. Podopieczni Gasperiniego wyrównali, a w końcówce spotkania Giallorossi ryzykowali nawet powtórką ze słynnego pojedynku z Genoą, przegranego 3-4 po trzybramkowym prowadzeniu.

W obydwu meczach poprzedniego sezonu padły zatem takie same wyniki, jednak na mecie rozgrywek cieszyła się Atalanta. Zespół z Bergamo cieszył się historycznym awansem do Ligi Mistrzów i związanym z tym mocnym zastrzykiem pieniędzy, podczas gdy Giallorossi musieli zadowolić się Ligą Europy, a brak awansu na salony doprowadził do kolejnej w ostatnich latach rewolucji. Zmieniono wielu piłkarzy, ale, przede wszystkim, pojawili się nowy dyrektor sportowy i nowy trener. Tym ostatnim został Paulo Fonseca, który był czymś w rodzaju planu B bądź C, podczas gdy na pole position wymieniano właśnie nazwisko aktualnego trenera Atalanty. Sam Gasperini i prezydent Atalanty potwierdzili zresztą to, że trener rozmawiał z Romą, ale ostatecznie postanowił pozostać w Bergamo. Giallorossi tym samym, szukając dalej, postanowili postawić na Portugalczyka, z którym zespół z Rzymu spisuje się coraz lepiej. Dowodem tego są trzy kolejne wygrane i awans na czwartą pozycję w ligowej tabeli. Po słabym początku i przede wszystkim mocnym nawiązaniu do ery Zemana w potyczkę z Genoą, w kolejnych spotkaniach zobaczyliśmy bardziej zrównoważoną drużynę, z lepiej ustawionymi środkowymi pomocnikami i większym zabezpieczeniem defensywy przez jednego z bocznych obrońców. Przy nowych rozwiązaniach gdy atakuje bowiem wysoko jeden ze skrzydłowych defensorów, drugi pozostaje praktycznie w linii ze środkowymi obrońcami. Takie rozwiązanie pozwala na większe szanse zatrzymania szybkich akcji przeciwników, co było ogromnym problemem przede wszystkim w pierwszym spotkaniu.

Z meczu na mecz zespół Giallorossich osiąga coraz lepsze dane w defensywie. W Lidze Europy zespół ze Stambułu w zasadzie nie zagroził bramce Pau Lopeza, z kolei w ostatnią niedzielę w Bolonii, Roma pozwoliła rywalom na oddanie 6 strzałów, w tym 3 w światło bramki. Tymczasem po pierwszych trzech kolejkach Rossoblu mogli pochwalić się średnią 16 oddanych uderzeń na spotkanie. Giallorossi pozwolili graczom Bologni na wymianę 78 podań w swojej ćwiartce obronnej boiska, co jest najlepszą liczbą tego sezonu. Poprzednio, najmniej, bo 100 podań w okolicach pola karnego Romy wymieniło Sassuolo. Z kolei w derbach piłkarze Lazio podawali między sobą aż 173 razy w ćwiartce obronnej ekipy Fonseci. Po pierwszych problemach w zderzeniu z włoskimi realiami portugalski trener pokazał, że potrafi reagować i wprowadzać zmiany. Na przedmeczowej konferencji prasowej potwierdził zresztą coraz większą „italianizację” siebie samego. Po wygranej potyczce z Bologną, z którego zwycięstwa wydawał się być najbardziej zadowolony w tym sezonie, stwierdził z kolei, że kocha piękny futbol, ale ważniejsze od niego są rezultaty. Zgadza się, bowiem piękna gra w ofensywie, jak ta z Genoą, przyniosła tylko punkt, z kolei występ w Bolonii dał komplet oczek. I właśnie tyle pasowałoby zdobyć w najbliższych trzech meczach ligowych, zanim zespół uda się na odpoczynek po pierwszym w tym sezonie maratonie meczowym, który dobiega do półmetka. Po meczu z Atalantą, w niedzielę, Giallorossich czeka wyjazdowa rywalizacja z Lecce, a następnie mecz z austriackim Wolfsberger, również na terenie rywala. Meczowy maraton zakończy domowy pojedynek z Cagliari w Serie A.

Maraton meczów to też na starcie sezonu problem Atalanty. Nie jest to jednak nic nowego dla ekipy Nerazzurrich. Dwa lata temu zespół Gasperiniego grał bowiem właśnie w Lidze Europy, z której odpadł z kolei przed rokiem w play-offach. Te pozostawiły jednak sporo w nogach graczy Atalanty (start od drugiej rundy i sześć dodatkowych meczów), stąd Gomez i spółka mieli ogromne problemy na starcie sezonu. Po pierwszych ośmiu kolejkach poprzednich rozgrywek Atalanta miała na koncie sześć punktów, zatem fatalną średnią na spotkanie i miejsce tuż nad strefą spadkową. Aż trudno zatem uwierzyć, że podopieczni Gasperiniego dotarli aż na czwartą pozycję, wyprzedzając Milan, Romę i Lazio. Zespół awansował po raz pierwszy w historii do Ligi Mistrzów. Drużyna zagrała znakomicie szczególnie w drugiej rundzie sezonu, a siłą Nerazzurrich były występy na wyjazdach. I tu pojawiają się mało ciekawe wieści dla Giallorossich. W całym 2019 roku zespół Atalanty przegrał tylko jeden ligowy mecz na boiskach rywali (w lutym z Torino), odnosząc poza tym 8 zwycięstw i tylko 2 razy remisując. Zespół z Bergamo ogrywał Lazio i Napoli, a z Interem i ?Juventusem remisował na ich stadionach.

Wyjazdowy trend potwierdził się w tym sezonie. W dwóch wyjazdowych meczach ligowych Atalanta ugrała komplet punktów, na inaugurację, 3-2 Spal i ostatnio 2-1 Genoę. Gorzej zespół Gasperiniego spisywał się na własnym boisku. Najpierw Nerazzurri przegrali z Torino, a w ostatnią niedzielę zremisowali ze słabo punktującą na starcie sezonu Fiorentiną i to po golu w doliczonym czasie gry. Zresztą Atalanta przegrywała jeszcze w 85 minucie 0-2, aby ostatecznie uchronić się przed porażką. Najgorszy dla Gomeza i spółki był jednak debiut zespołu w Lidze Mistrzów. Dokładnie przed tygodniem Nerazzurri przegrali na wyjeździe, gdzie potrafią punktować jak nikt inny w Serie A, 0-4 z Dynamo Zagrzeb. To, że dla Chorwatów był to pierwszy mecz od 2015 roku w Champions League, w którym zdobyli więcej niż jednego gola, obniża jeszcze bardziej słabą ocenę za występ. Tak jak i w poprzednim sezonie ekipie Gasperiniego brakuje głębi składu, co może się odbić na wynikach w pierwszej części rozgrywek, zanim Atalanta nie odpadnie szybko – jak się wydaje – z Ligi Mistrzów. Latem prezydentowi Percassiemu udało się przede wszystkim to o czym zapewniał Gasperiniego podczas podpisania z nim nowego kontraktu. Zatrzymani zostali praktycznie wszyscy kluczowi piłkarze, a przede wszystkim najbardziej kuszeni przez inne zespoły, Ilicic, Zapata i Castagne. Jedynym, który się pożegnał, okazał się Mancini, który trafił do Romy. W nowych piłkarzy zainwestowano nieco pieniędzy, choć wydaje się to być zbyt mało jak na ekipę, która miała już problemy kadrowe przed rokiem, gdy odpadła z europejskich pucharów jeszcze w sierpniu. Jedynymi większymi transferami okazali się sprowadzony z Sevilli Muriel, a także pozyskany z Genku Malinovsky. Co ciekawe, Ukraińcem interesował się jeszcze w styczniu Monchi, a po transferze do Atalanty gracz potwierdził, że był zimą bliski przenosin do Romy. Manciniego zastąpiono opcją mocno rezerwową. Początkowo był to Skrtel, który jednak rozwiązał w ostatnim dniu mercato kontakt (mówi się, że przez zbyt ciężkie treningi), dziś jest to stary znajomy kibiców Giallorossich, Simon Kjaer. Duńczy, czego można było się spodziewać, nie zagrał do tej pory żadnej minuty. Mancinego, który rozegrał przed rokiem 35 meczów i zdobył 6 goli dla Atalanty zastąpiono zatem piłkarzem o wątpliwej jakości na tym poziomie.

Forma Romy:
22.09.2019, 4 kolejka Serie A: Bologna – ROMA 1-2 (Kolarov, Dzeko)
19.09.2019, 1 kolejka Ligi Europy: ROMA – Basaksehir 4-0 (gol samobójczy, Dzeko, Zaniolo, Kluivert)
15.09.2019, 3 kolejka Serie A: ROMA – Sassuolo 4-2 (Cristante, Dzeko, Mkhitaryan, Kluivert)
01.09.2019, 2 kolejka Serie A: Lazio – ROMA 1-1 (Kolarov)
25.08.2019, 1 kolejka Serie A: ROMA – Genoa 3-3 (Under, Dzeko, Kolarov)

Forma Atalanty:
22.09.2019, 4 kolejka Serie A: ATALANTA – Fiorentina 2-2 (Ilicic, Castagne)
18.09.2019, 1 kolejka Ligi Mistrzów: Dynamo Z. - ATALANTA 4-0
15.09.2019, 3 kolejka Serie A: Genoa – ATALANTA 1-2 (Muriel, Zapata)
01.09.2019, 2 kolejka Serie A: ATALANTA – Torino 2-3 (Zapata x2)
25.08.2019, 1 kolejka Serie A: Spal – ATALANTA 2-3 (Gosens, Muriel x2)

Do dyspozycji Fonseci wraca Smalling, który do tej pory był jedynie na ławce w meczu z Lazio, ale ze względu na krótki pobyt w Trigorii nie mógł oczywiście zagrać. Na konferencji prasowej Portugalczyk potwierdził, że Anglik wyjdzie od pierwszej minuty. Pozostaje pytanie kto będzie jego partnerem. Na pewno nie będzie nim Mancini, który pauzuje za czerwoną kartkę. Być może na prawej obronie zagra Spinazzola, dając odpocząć Florenziemu, który w Bolonii walczył nie tylko z rywalem, ale też z mocnym przeziębieniem. W przodzie powinniśmy zobaczyć od pierwszej minuty Zaniolo, który w lidze przegrywa ostatnio rywalizację z Kluivertem. Holender był jednak kopnięty na Dall'Ara i prawdopodobnie będzie regenerował siły na drugą połowę lub na mecz z Lecce. W środku pola powinno obejść się bez zmian po świetnej akcji Veretout z końcówki meczu z Bologną,  ale też przyzwoitej grze Cristante, który, jak można wyczytać ze słów trenera na konferencji prasowej, gra dokładnie w ten sposób jakiego Fonseca od niego oczekuje. Portugalczyk wypowiadał się o byłym graczu Atalanty w samych superlatywach, tak jak i o Dzeko i Kolarovie. Pytany o odpoczynek dla tej dwójki odpowiedział, że chciałby bardzo dać im odetchnąć, ale są zbyt ważni dla drużyny by zostać na ławce.

Przypuszczalny skład Romy:

Lopez

Spinazzola Smalling Fazio Kolarov

Veretout Cristante

Zaniolo Pellegrini Mkhitaryan

Dzeko


Kontuzjowani: Perotti, Zappacosta, Under, Cetin
Zawieszeni: Mancini
Zagrożeni zawieszeniem: -

Przypuszczalny skład Atalanty:

Gollini

Toloi Djimsiti Palomino

Hateboer De Roon Malinovsky Castagne

Ilicic Gomez

Zapata


Kontuzjowani: Muriel
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: -

Środowy mecz poprowadzi Massimiliano Irrati, dla którego będzie to 15 potyczka z udziałem Giallorossich. Bilans nie jest zbyt korzystny dla Romy: 6 wygranych, 5 remisów i 3 porażki. W ostatnim spotkaniu przez niego prowadzonym, w zeszłym sezonie, Giallorossi pokonali 4-1 Sampdorię. 2 wygrane, 5 remisów i aż 8 porażek to z kolei bilans Atalanty z Irratim na murawie.

Ostatnie potyczki zespołów:
27.01.2019 Atalanta – ROMA 3-3 (Castagne, Toloi, Zapata – Dzeko x2, El Shaarawy)
27.08.2018 ROMA – Atalanta 3-3 (Pastore, Florenzi, Manolas – Castagne, Rigoni x2)
06.01.2018 ROMA – Atalanta 1-2 (Dzeko – Cornelius, De Roon)
20.08.2017 Atalanta – ROMA 0-1 (Kolarov)
15.04.2017 ROMA – Atalanta 1-1 (Dzeko - Kurtic)

Karma: +3
24.09.2019; 20:32 źródło: własne dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Zapowiedź meczu Atalanta - Roma

Komentarze (5)

Profil PW
Adamus Dodano: 1 rok temu | Karma: 5
Nie wiem kogo pomysł na grafiki w zapowiedziach ale może być dumny, naprawdę fajnie to wygląda.
Profil PW
mold Dodano: 1 rok temu | Karma: 4
Przyłączam się, miazga! Zapowiedź również klasa.

Patrząc na usposobienie Atalanty, wolałbym żeby właśnie Zaniolo grał w miejsce Kluiverta, bo Włoch w obronie potrafi zrobić dużo, a Holender wiadomo.

Spinazzolę Fonseca musi gdzieś upchnąć, bo niczego mu nie ujmując (pewnie też kontuzje odegrały rolę), to nigdy nawet nie otarł się o poziom Kolarova.
Profil PW
Totnik Dodano: 1 rok temu | Karma: 2
No cóż, kolejny mocniejszy rywal, po Lazio. Zobaczymy na czym stoimy. Zobaczymy jak z kondycją kiedy tyle meczy pod rząd ale Atalanta też ma ten problem.
Oczywiście liczę że pójdziemy za ciosem i ważne 3pkt wjadą. Aczkolwiek znając nasza obróne może być jakieś 3:2 :) Atak jest jednak na fali więc coś powciskaja. Forza Roma!
P.s tak zapowiedzi i graficzka zacnie elegancka :)
Profil PW
scythese Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Wygramy 4-2 :)
Profil PW
raven666 Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Będzie albo 3-0 albo 3-3 :-)
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2021-07-28):
    • Brak
Shoutbox
  • Omen; 5 minut temu

    :D

  • Gregu; 7 minut temu

    Jedyne trofeum za amerykańskiej ery, a i tak przyszedł ojciec Scamacci i zniszczył :(

  • edemon; 18 minut temu

    Jakiś tam turniej o drzewko wygraliśmy :D

  • Totnik; 27 minut temu

    Jak mawia starożytne powiedzienie wszystko zweryfikuje boisko.

    Narazie weryfikacja jest taka, że w erze amerykanow przewalilo sie przez Rome 10 zaowdnikow i setki milionów euro a sportowych efektow 0 (słownie 0) ew. ten jeden wyskok w LM. Tyle.

    Czy era Frytków będzie podobna. Oby nie. Czego sobie i państwu życzę. DAJE ROMA.

  • adrian; 30 minut temu

    Więcej wtop miały choćby Inter czy Barcelona. U nas całe zło pochodzi od Monchiego. Petrachi popłynął z Lopezem ale jego przynajmniej udało się wypożyczyć bez większych problemów bo ma akceptowalna pensje i nie jest zbyt stary.

  • Omen; 33 minut temu

    Spina, Ibanez (wiem że nie wymiata, ale sądzono że w ogóle nie pogra), ZANIOLO (Santon i " jakiś dzieciak" za Radję, oj był hejt :D), El Sha kiedy pierwszy raz do nas przychodził miał być ultra niewypałem. Także totalna loteria z tymi głosami na stronie. Tak samo często mamy rację jak i się mylimy. Równie dobrze można każdy transfer hejtować albo każdym się podniecać i sprawdzalność będzie taka sama :D Raz jest podnieta i potem okazuje się że z gwiazdy jest jajo zbuk, a innym razem marudzenie i zawodnik który jednak odpala. Także nie ma tu żadnej reguły i ten Uzbek czy Turkmen może okazać się przydatnym zawodnikiem, tyle warte są komentarze tutaj. No ale jednak - imho powinniśmy po prostu podchodzić do tego bez zadęcia. Jesteśmy po prostu chłopakami (i dziewczynami) którzy komentują sobie to i tamto. Raz jeden ma rację a raz drugi i tyle.

  • As11; 42 minut temu

    Smalling, Miki, Veretout tak z brzegu :D

  • Totnik; 45 minut temu

    Proponuję zamknąć komentarze na stronie ASRoma.pl. nikt z Nas nie jest zawodowym specjalistą więc wypowiadanie się mija się z celem.

  • redrum; 55 minut temu

    Tak btw był jakiś transfer gdzie wszyscy pluli na kogoś a okazało się że kozacko wyszło? Zazwyczaj jednak ludzie tutaj dobrze oceniają…

  • shall; 1 godzinę temu

    Co do tych speców od analizy. Istnieje chyba tylko jeden klub z lig top 5, który miałby w ostatnich latach więcej wtop transferowych od nas, to Arsenal.
    Także tego.

  • shall; 1 godzinę temu

    No tak, u nas są spece klasy najwyższej … od zakupów pastore i nzonziego.
    Ze mnie żaden spec, ale jakieś 5 spotkań genoi w ub sezonie widziałem i nijak shmucośtam nie zapamiętałem. Już lepiej wyglądał Scamacca, który może zbyt wiele bramek nie strzelił, ale często smród pod bramką rywali robi. Jak dla mnie to taki transfer w stylu falque lub defrel - średni zawodnik ze średniego klubu - gdzie większość na tej stronie sceptycznie podchodziła do takich zakupów i się nie myliła.

  • Barteq; 1 godzinę temu

    Teraz w plotkach się El Ghazi pojawia... I to już jest jakieś nazwisko. Wielofunkcyjny, zagra też właśnie na szpicy, 10 goli w Premier League na skrzydle... A wycena podobna co do Uzbeka z Genoi. No gdzie tu sens gdzie e logika

  • Omen; 1 godzinę temu

    Nie wiem. Ale Punio ma trochę racji - są spece którzy nad tym siedzą, wiedzą czego chce Mou i analizują. Jak patrzyłem latami na transfery takiej Atalanty to też większość wydawała mi się głupia i nielogiczna. A taki Malinovski to już w ogóle - sądziłem że nie ma takiej opcji aby zaskoczył. A tu proszę... Niech po prostu robią Mou dobrze, my nie musimy tego wszystkiego rozumieć, grunt aby drużyna w trakcie sezonu działała jak trzeba i wszystkie elementy do siebie pasowały.

  • Batigol; 1 godzinę temu

    Dobrze ale po co trzeci środkowy napastnik?

  • Szajbus; 1 godzinę temu

    Uzbek? Coraz dziwniejsze te kandydatury.
    Może na zapleczu ligi japońskiej jeszcze poszukamy? Może się znajdzie jakiś Kiwa Jakotako.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. FC Internazionale 36 88
2. Atalanta BC 36 75
3. AC Milan 36 75
4. SSC Napoli 36 73
5. Juventus FC 36 72
7. AS Roma 36 58
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
37 kolejka - 15-17.05.2021
  • Genoa
    - : -
    Atalanta
  • Spezia
    - : -
    Torino
  • Juventus
    - : -
    Inter
  • Fiorentina
    - : -
    Napoli
  • Benevento
    - : -
    Crotone
  • Udinese
    - : -
    Sampdoria
  • Parma
    - : -
    Sassuolo
  • Milan
    - : -
    Cagliari
  • Verona
    - : -
    Bologna
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 fl4shu 13000
2 Mag1907 10000
3 WolvesAS 5413
4 x305 4792
5 grubyswa 2000
Statystyki strony