Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 102 gości oraz 1 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Wilcza jama: Campo Testaccio

Testaccio

To Sacerdoti nalegał, żeby Roma miała stadion na miarę własnych ambicji. W Rzymie tylko jedno boisko było w stanie gościć mecze najwyższej klasy rozgrywek: Rondinella. Ale należało do Lazio. Inne stadiony były niewielkie i nie mogły pomieścić masy kibiców, którzy już śledzili losy Romy. Sacerdoti szybko podpisał więc kontrakt z firmą Pasqualin e Vienna. Tak narodziła się legenda.

 

3 listopada 1929 to data znacząca w historii Romy i – czemu nie? – całej włoskiej piłki. Tego dnia Roma pokonała Brescię 2-1 w pierwszym meczu rozegranym na swoim nowym stadionie, Testaccio, dzięki bramkom Volka i Bernardiniego. Boisko miało stać się legendarne z biegiem lat i symbolizować na długie czasy głód zwycięstwa w pierwszej fazie historycznej Romy. Połączenie Roma-Testaccio przyćmione zostało dopiero przez Wielkie Torino-Filadelfia, a to dużo mówi o tym, co boisko znaczyło w powszechnych wyobrażeniach.

 

Zbudowane na wzór stadionu Evertonu Testaccio kosztowało w sunie 1.530.000 lirów, w tym dom dla trenera. Jego cztery trybuny, w całości zbudowane z drewna i pomalowane na żółto i czerwono, pomieścić mogły 30.000 widzów. Wymiary boiska można było zmieniać: kiedy Roma grała ze słabszym przeciwnikiem, powiększano je, w przeciwnym razie – zwężano. Zwykle działo się tak z Juventusem, którego gra oparta była na szybkości napastników w Rzymie rzadko się udawała, jako że brakowało miejsca koniecznego, żeby mogli oni rozwinąć skrzydła.

 

Właśnie ten stadion był pierwszym problemem, z którym trzeba było się zmierzyć, kiedy powstał plan stworzenia jednej, wielkiej drużyny z Rzymu. Jako że Roma miała połączyć masy kibiców, którzy do tej pory dzielili się między różne klubu stolicy, potrzebny był obiekt – jeśli uwzględnić standardy tamtych czasów – na co najmniej 25 tysięcy osób. Sacerdoti, Igliori, Foschi i inni myśleli na początku o Rondinelli, stadionie Lazio o sporej pojemności, ale biało-błękitny klub nie chciał wziąć udziału w fuzji, więc konieczne okazało się inne rozwiązanie.

 

Pierwszy mecz w ogóle rozegrany przez nową drużynę, z mocną ekipą z Ujpest, rozegrany został na pylistym boisko Motovelodromo Appio, ale było to tylko rozwiązanie tymczasowe. Wcześniej odrzucono boiska, na których grały zespoły Alba, Fortitudo i Roma, ponieważ nie miały one odpowiednich wymiarów i pojemności, żeby pomieść masę wielbicieli sportu, którzy już towarzyszyli nowopowstałemu klubowi.

 

Testaccio było areną zmagać, które nazwać można epickimi. Poczynając od sławnego 5-0 w meczu Roma-Juve w sezonie 1930-31. Kiedy zespół Romy wychodził z szatni na boisko, trybuny wibrowały od pasji, która udzielała się piłkarzom, wprowadzając ich w agonistyczny trans, który stał się przysłowiowy. Najlepszym wcieleniem tego transu był Attilio Ferraris IV. W owym meczu z gradem bramek strzelonych Juve, biedny Mumo Orsi starał się przerzucić mu piłkę nad głową, lekko ją podbijając, na co gracz z Borgho odpowiedział mu sławnym już: “Mumo, nie próbuj tego więcej, bo wrócić do Torino połamany”. Kiedy w kolejnej akcji boiska, Orsi zrozumiał, że może lepiej nie sprawdzać, czy zapowiedzi romanisty mają pokrycie w rzeczywistości…

 

To na Testaccio zachwycała swoimi popisami śmietanka mistrzów, którzy wpisali się na zawsze w historię piłki włoskiej. O Ferrarisie IV już mówiliśmy, ale jak można nie wspomnieć o młynkach Volka, podaniach, które wyglądały prosto, choć wcale takie nie było, Bernardiniego, ucieczkach po skrzydle Costantino, porywających paradach Masettiego, albo bramkach Czasnego Korsarza Guaity? W sezonie 1937-38 Roma zmuszona była na pewien czas opuścić swoje boisko, jako że sektor “distinti”, który mieścił około 8 tysięcy osób, uznano za niebezpieczny i komisja nadzorująca go zamknęła. Zajęto się więc szybką budową trybuny cementowej, większej i pojemniejszej od poprzedniej, ale i tak ostatnia godzina obiektu zbliżała się szybkimi krokami. Epilog sagi Testaccio miał miejsce w 1941 roku. Legendarne boisko, strukturalnie przestarzałe i niezdolne pomieścić coraz większą masę kibiców Romy, zostało opuszczone. Giallorossi przenieśli się na Stadio Nazionale (Stadion Narodowy), który potem stał się Flaminio. Ostatni mecz na Testaccio to spotkanie z Livorno 12 stycznia 1941 roku wygrane przez Romę 3-1 po dwóch bramkach Pantò i jednej Amadeiego. W sumie Roma rozegrała na Testaccio 181 spotkań ligowych i 53 pucharowe. 150 razy wygrała, 34 zremisowała, a tylko 30 przegrała. Liczby potwierdzają wyjściowe założenie: Testaccio było prawdziwą wilczą jamą.

 

 

Tylko stadion Filadelfia mógł wytrzymać porównanie z Testaccio pod względem symbiozy z drużyną, która na stadionie grała. Oba obiekty miały jednak smutny koniec we Włoszech, które nie potrafią chronić własnej historii. Testaccio w czasie wojny przekształcono w ogród i z biegiem czasu zatarty został wszelki ślad jego istnienia. Podobny los spotkał Filadelfię, boisko, na którym grało Wielkie Torino Valentino Mazzoli. Wielka szkoda. Wydawać by się mogło, że w piłce nożnej bardziej powinno się chronić pamięć i tradycję.

 

 

Karma: +0
31.12.2011; 16:47 źródło: www.enciclopediagiallorossa.com dodał: kaisa

Komentarze (0)

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2022-05-18):
    • Brak
Shoutbox
  • RecenzentMOU2021; 6 minut temu

    A zdziwisz się Adamus...

    Tak samo będzie z Finałem Ligi Konferencji najprawdopodobniej jak z Ligą Europy dziś szanowni Batigol i Canis ale tylko lub prawie tylko w Polsce. Finał na spokojnie można było obejrzeć m.in. w niemieckiej RTL - Ja oglądałem dziś w Polsce właśnie na niemieckim kanale w ramach oferty operatora. Finał pokazywali też w Czechach i co najbardziej ZNAMIENNE na ,, dyktatorskiej '' Białorusi w państwowej , łukaszenkowej tiwi Białoruś5 odpowiednika TVP Sport. Mało tego ! Zasankcjonowana Rosja Putina też puszczała Finał bodajże na 3 sygnały plus ten ciągany od Białorusi. A u nas jak to nad Wisłą krajowo-narodowy monopol nadawcy z PRL zastąpił prywatno-korporacyjny monopol Viaplay albo blokada sygnału. No ale Polakom i tak się wmówi że to ,, demokratyczny postęp ''...

  • Adamus; 2 godziny temu

    Skoro całe rozgrywki od samego początku ma viaplay, mówię tu o LE i LK to kto inny może finał pokazywać? Tv trwam?

  • Ariel; 2 godziny temu

    Jeśli finał LK będzie tak samo ścinać jak dzisiejszy to masakra, nie da się na to patrzeć. Mówię o viaplay'u. Spróbowałem miesiąca bez opłat żeby zobaczyć najważniejsze dla nas mecze, półfinał bez najmniejszych problemów, za to dziś... Już rozumiem skąd tyle narzekań.

  • CanisLupus; 3 godziny temu

    Finału LK też nie ma w TV, okazuje się.

  • Batigol; 3 godziny temu

    Finału LE nie ma w TV. Ktoś pisał, że prawa do finału ma TVP ale nici z tego. Ciekawe czy tak samo będzie z finałem Ligi Konferencji..?

  • volt17; 7 godzin temu

    Nie tyle nie dogadali się co do kontraktu, co zarząd Juve stwierdził, że nie przedstawiają mu żadnej propozycji

  • Frosti; 12 godzin temu

    Podobnoż Milan jest zainteresowany Cristante

  • Barteq; 13 godzin temu

    Szczerze to wolałbym o wiele bardziej Raspadoriego zamiast Dybali, to byłby naprawdę super transfer w naszym zasięgu i bardziej zgodny z polityką która chce wyznaczać klub

  • Adamus; 14 godzin temu

    Frytki lubią zaskakiwać ale w ciszy i spokoju

  • Totnik; 15 godzin temu

    Też może nie pasował mu status rezerwowego. Też wątpię że do Romy przyjdzie no ale Frytki potrafią zaskakiwać.

  • Buker7; 15 godzin temu

    Dybala odszedł bo jego agent i klub nie mogli sie dogadać co do kontraktu.

    Dybala zarabiał w Juve około 10-13 mln euro za sezon

    Co my mu możemy zaoferować? :D Skrzynke czereśni?

  • Porezowy; 15 godzin temu

    Dybala? Bez jaj... mamy Felixa, Carlesa, wielkiego Eldora, Faraona... nie przesadzajcie, mamy kim grać w Serie B.

  • Totnik; 16 godzin temu

    Dwie kluczowe sprawy: 1) przyjdzie jak go Józek przekona 2) przyjdzie jak spełnione zostaną żądania finansowe.

  • As11; wczoraj o 00:12

    Wiadomo, tak czy siak moim zdaniem transfer mniej niż bardziej prawdopodobny, ale nie sci-fi.

  • samber; 2 dni temu

    pytanie brzmi jeszcze ile sobie śpiewa sam zawodnik i jego agent za podpisanie umowy... a to nie będą drobne

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 37 83
2. FC Internazionale 37 81
3. SSC Napoli 37 76
4. Juventus FC 37 70
5. SS Lazio 37 63
6. AS Roma 37 60
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
37. kolejka - 14-16/5/2022
  • Empoli
    1 : 1
    Salernitana
  • Udinese
    2 : 3
    Spezia
  • Hellas
    0 : 1
    Torino
  • Roma
    1 : 1
    Venezia
  • Bologna
    1 : 3
    Sassuolo
  • Napoli
    3 : 0
    Genoa
  • Milan
    2 : 0
    Atalanta
  • Cagliari
    1 : 3
    Inter
  • Sampdoria
    4 : 1
    Fiorentina
  • Juventus
    2 : 2
    Lazio
Ankieta
Czy Mourinho powinien kontynuować pracę w Romie?
  • Tak, wciąż ma moje zaufanie - 73,27%
  • Nie, nie wierzę już w ten projekt - 21,78%
  • Nie mam zdania - 4,95%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25446
    • Użytkowników: 2429
    • Ostatni użytkownik: vaart1234
    • Istnieje od: 7025 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 102 (0)
    • Użytkownicy online (1):

      Hakonas