Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 112 gości oraz 6 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Totti vs Juve – 17 lat zmagań

Totti

 

(Il Romanista) Połowa grudnia, rząd Berlusconiego upada, dług publiczny rośnie, a Roma z problemami kadrowymi mierzy się z Juventusem. Wydaje się, że to dziś. Czy raczej najbliższy poniedziałek. A tymczasem było tak 17 lat temu.


Ćwierćfinał Pucharu Włoch. Trzeba odrobić 0-3 z pierwszego meczu na Stadio Delle Alpi. Nieobecni Balbo i Fonseca. 14 grudnia rozgrywa się rewanż. Mazzone nie może zrobić nic innego, niż zatkać luki na środku, powierzając atak Gianniniemu i Tottiemu, 18-latkowi, który już w poprzedniej rudzie odegrał kluczową rolę, pozwalając odrobić straty do Genoi (0-2 na Marassi, 3-0 na Olimpico). Giannini z rzutu wolnego rozpala nadzieje, Ravanelli z karnego je gasi, ale na koniec pierwszej połowy znów Giannini dogrywa do Tottiego, który kiwa Porriniego i Carrerę i prawą  nogą pokonuje Peruzziego.

To pierwszy gol strzelony przez Kapitana Juventusowi, przeciwnikowi, z którym zmierzy się ponownie w poniedziałkowy wieczór. Wtedy odrobienie strat się nie udało. Mecz skończył się wynikiem 3-1, a Totti miał okazję zasmakować Juventusu pod każdym względem. W końcówce padł ofiarą wyraźnego faulu w polu karnym Carrery, co jednak nie wzruszyło sędziego Boggiego. Boggi rymuje się z Moggi, który kilka miesięcy wcześniej przeszedł z Romy do Juve, zabierając ze sobą Ferrarę i Paulo Sousę, z którymi negocjował już w czasie, kiedy ciągle brał pensję od Franco Sensiego. Tak zaczyna się historia Tottiego i Juventusu. Historia wielkiej rywalizacji. I nie mogło być inaczej, jeśli jest prawdą – najprawdziwszą na świecie! – że Totti to Roma, a Juventus to władza, arogancja, świat w biało-czarnych barwach, restauracja monarchii. I jeśli Roma dziś jest rewolucją, Totti jest bardziej niż kiedykolwiek symbolem, ponieważ jego zamach na władzę zaczął się już 17 lat temu.


Francesco spotyka Juve ponownie rok później, znów w grudniu, wchodząc w końcówce meczy wygranego 2-0 w Turynie po golu Balbo i samobójczym trafieniu Ferrary. I znowu w grudniu, ale tym razem 2002 roku, Totti znów strzela Juventusowi. Przyjmuje piłkę głową po cyrkowym tricku, zrzuca ją sobie na lewą nogę, którą pewnie lokuje futbolówkę w bramce strzeżonej przez Buffona. Tym razem odrabianie strat udaje się Juve, które wynik 2-0 (Totti i Cassano) zmienia w 2-2 (Del Piero i Nedved). Rewanż jednak jest imponujący. To ostatnim tryumf Romy na Olimpico. Tak, tryumf, ponieważ wynik 4-0 zasługuje na pamięć do dziś i po rekordowym 5-0 z Testaccio (15 marca 1931) jest najlepszym rezultatem Romy w meczach z Juve. Jest 8 lutego 2004 roku. O tym meczu nie nakręcono filmu, jak o wygranej Bernardiniego i jego kolegów, ale upamiętniono go na tysiącu koszulek. Koszulek, które uwieczniają Tottiego, pozdrawiającego Tudora w momencie z chodzenia z boiska sławnym gestem z 4 palcami (patrz foto). Milczcie, cztery i do domu. Koszulkę sprzedawano w całych Włoczech. Stała się symbolem oporu przeciw Juve, a więc symbolem dobra. Ale Totti był już wcześniej bohaterem meczu-symbolu: w sezonie 1998-99, po lecie pełnym polemik w związku z oskarżeniami Bianconerich przez Zemana, spotkanie Roma-Juventus staje się pojedynkiem dobra ze złem. I dobro wygrywa, dzięki przebłyskowi geniuszu Francesco Tottiego, który wykonuje rzut karny „łyżeczką”, pokonując Paulo Sergio i dając Romie prowadzenie 1-0.


Wróćmy jednak do 8 lutego 2004 roku. Tamtej nocy Totti nie tylko strzela bramki (na 2-0 z karnego), ale jest też autorem jednego z najpiękniejszych zagrań, jednego z najpiękniejszych nie-goli w swojej karierze (o tej kwestii trzeba będzie też prędzej czy później napisać): w pierwszej połowie przyjmuje piłkę w locie poza polem karnym i potężnie uderza prawą nogą. Piłka nie wpada do bramki. Buffona ratuje poprzeczka, choć sam bramkarz będzie miał potem sporo pracy z wyciąganiem piłki z siatki.


Od tego czasu minęło 7lat. On tego dnia Roma nigdy więcej nie pokonała Juve u siebie i wszyscy mają nadzieję, że najbliższy “monday night” pozwoli odczarować tę sytuację. Ale nie oznacza to, że tamtego dnia Totti przestał szkodzić Juventusowi. W sumie Bianconerim strzelił 8 bramek. Autorem gola (z karnego) był też w tym pamiętnym 1-4 z sezonu 2005-2006. Tę bramkę na pewno wolałby świętować inaczej, jako że padła tuż po urodzinach Cristiana. Potem przez jeden rok nie mógł dać popalić Starej Damie, ponieważ Juventus walczył w lidze, na którą nie zasłużył (zamiast w Serie B powinien skończyć w C po calciopoli), ale tuż po powrocie Bianconerich do najwyższej klasy rozgrywek, zgotował im piękne powitanie. Dwa gole w meczu czwartej kolejki, które jednak nie dały wygranej, z winy Cicinho. Brazylijczyk dał Juve bramkę kontaktową, po której przeciwnikowi udało się sięgnąć po remis.


Oprócz tego, że nie udaje się ostatnio wygrać z Juve u siebie, Totti ma jeszcze jedno pragnienie do zaspokojenia. Nie tyle wygrać w Turynie, ponieważ to już się zdarzyło i Francesco znów był głównym bohaterem (świetny występ w meczu zakończonym wynikiem 0-2 po bramkach Batistuty i Assunçao), ile strzelić znowu na boisku rywala. Udało się to raz w sezonie 2009-2010, kiedy Totti zaczął mecz na ławce, ale szybko został wpuszczony na boisko z powodu kontuzji Toniego. Strzelił Del Piero. Za każdym razem, kiedy numer 10 Romy dotykał piłki, odzywała się fala gwizdów. Potem padać zaczęły padać także epitety wszelkiego typu. Ale kiedy sędzia odgwizdał rzut karny dla Romy, to właśnie on podszedł do jedenastki, żeby pokonać Buffona. Epitety i gwizdy zmieniły się w ciszę. Znowu “milczcie i do domu”, choć tym razem kibice Bianconerich byli przecież u siebie, ogłuszeni i milczący po golu na 2-1 w wykonaniu Riise w 90 minucie. Ale to im nie wystarczyło. W kolejnym sezonie, w kolejnym meczu Juventus-Roma ataki na Tottiego stały się jeszcze gorsze. Ale zakończenie się nie zmieniło. Po golu Iaquinty karny dla Romy. Totti strzela i, żeby być upewnić się, że wszyscy zrozumieją, Totti znowu podnosi palec do ust uciszającym gestem. Milczcie i zostańcie w domu. A jeśli naprawdę musicie przyjeżdżać do nas, w najbliższy poniedziałek, to uwaga: jest grudzień i jest Totti.

Autor: R. CANOCCI

Tłumaczenie: kaisa

 

Karma: +0
09.12.2011; 10:53 źródło: ilromanista.it dodał: kaisa
czytaj więcej o: Aktualności Publicystyka Felietony

Komentarze (5)

Profil PW
Adamus Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
jak to ktoś napisał przed rewanżem ze Slovanem :)
,,Zjemy ich na Olimpico '' :))
Profil PW
jaco Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Znając naszego trenera niewiadomo wogóle czy Totti wybiegnie na boisko ... niestety.
Profil PW
kreatos Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Najwiecej pisze się o Tottim, a najmniej gra...
Profil PW
Mastery Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Zapewne Totti zacznie na ławce bo przecież Luis w ataku ma lepszych graczy.
Profil PW
kolo Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
pamietam te 4-0 jak dzis
gol tottiego i zwyciestwo w tym meczu pozwolilyby zapomniec na troche kogo mamy na lawce
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2021-10-18):
    • Brak
Shoutbox
  • CanisLupus; 1 godzinę temu

    W łebie zostaje, jak widać. Coś tam w meczu chrupnie w kolanie i od razu larmo mu się załącza. Nie łatwo zapomnieć o takich kontuzjach. Nie no, dobrze zareagował. Różnie mogło być. Ważne że mu nic nie jest.

  • Omen; 1 godzinę temu

    Ufff

  • Totnik; 2 godziny temu

    No to tyle dobrego po tej porażce

  • Frosti; 2 godziny temu

    No i super. W czwartek grać nie musi, więc może spokojnie szykować się na niedzielę.

  • Burdisso; 2 godziny temu

    Zaniolo, odetchnął z ulgą: testy w porządku, nie ma problemu z kolanem

    Było wiele obaw, gdy Zaniolo opuścił boisko w pierwszej połowie wczorajszego meczu z Juventusem z powodu problemów z kolanem. Jak donosi LAROMA24.IT, Nicolo przeszedł w nocy badania, które nie wykazały żadnych uszkodzeń lewego kolana, które było już operowane. Najprawdopodobniej po powrocie do Trigorii we wtorek będzie wykonywał tylko trening indywidualny.

    Brak urazu lewego kolana (tego, które było operowane) dla #Zaniolo. Badania przeprowadzone w nocy dały wynik pozytywny: nie stwierdzono problemu

  • Luc Andre; 3 godziny temu

    Normalnie broniłbym Manciniego krzesłem, ale ten sezon zaczął bardzo słabo. Ale do tej pory nie rozumiem czemu nie sprzedaliśmy Ibaneza do Realu skoro go chcieli.. Jeśli to była prawda oczywiście. Lepiej stawiać na Marasha i niech buduje pewność siebie. Na pewno nie będzie gorszy, a wydaje się być kimś jak Savić w Atletico. Kiedy się na niego postawi to zaczyna grać jak szef.

  • SzpilaCz; 4 godziny temu

    Jak dla mnie to brak jest lidera w srodku obrony. Ibanez i Mancini jak dla mnie sa tak samo nie pewni. Tracimy takie latwe bramki, to jak ma sie nam pozniej ciezko nie grac. Zreszta z Lazio tez stracilismy pierwsza bramke po wlasnie wrzutce. Takie mecze musimy sobie ulatwiac obrona, a niestety jest odwrotnie.

  • Burdisso; 5 godzin temu

    laroma24.it sugeruje że po pierwszych badaniach na Allianz Stadium: Zaniolo malekkie skręcenie kolana. Wszystkiego dokladnie dowiemy sie dzisiaj po madniach w rzymie

  • abruzzi; 5 godzin temu

    52% posiadania to pozytyw?

  • delvecchio; 13 godzin temu

    Największy pozytyw meczu posiadanie piłki no i drybling Viny cudo... szkoda że bez zdobyczy bramkowej

  • Burdisso; 13 godzin temu

    Droga redakcjo wysłałem krótki wywiad Jose dla tv prosto po meczu.

  • punioLP; 14 godzin temu

    Kończąc z
    To za Mou zawszę nasi wychodzili bardziej nabuzowani na drugą połowę.tutaj było odwrotnie.cos nie pyklo w szatni jak zawszę

  • punioLP; 14 godzin temu

    Wina po stronie monchiego po którym trzeba sprzątać ale jak qodaxy to ten łysy CH... zjebał nam że trzy sezony

  • punioLP; 14 godzin temu

    W juve Alex,melot, Kuszewski i moratoskie wchodzą na zmiany a u Nas? Przepaść

  • punioLP; 14 godzin temu

    Mou nie ma zmienników poza uzbekiem i szarym który od biedy ku pasuję. Dwa trzy transfery w zimowe mus

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. FC Internazionale 36 88
2. Atalanta BC 36 75
3. AC Milan 36 75
4. SSC Napoli 36 73
5. Juventus FC 36 72
7. AS Roma 36 58
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
37 kolejka - 15-17.05.2021
  • Genoa
    - : -
    Atalanta
  • Spezia
    - : -
    Torino
  • Juventus
    - : -
    Inter
  • Fiorentina
    - : -
    Napoli
  • Benevento
    - : -
    Crotone
  • Udinese
    - : -
    Sampdoria
  • Parma
    - : -
    Sassuolo
  • Milan
    - : -
    Cagliari
  • Verona
    - : -
    Bologna
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 fl4shu 13000
2 Mag1907 10000
3 WolvesAS 5413
4 x305 4792
5 grubyswa 2000
Statystyki strony