Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 59 gości oraz 5 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

KONKURS! WYGRAJ KOSZULKĘ MECZOWĄ AS ROMY!

 Z okazji premiery autobiografii Francesco Tottiego, Wydawnictwo SQN organizuje konkurs, w którym do wygrania jest koszulka Giallorossich z sezonu 2018/19. By stać się jej posiadaczem, wystarczy zrobić sobie zdjęcie z książką „Kapitan”.

Weź udział w konkursie: www.idz.do/asroma-konkurs

Książka dostępna jest także w wersji limitowanej z gadżetami. Przeczytaj dodatkowy darmowy fragment i zamów autobiografię na: www.idz.do/asroma-totti

Fragment książki:
Vito włączył radio, wszystkie prywatne stacje nadają na żywo z Awentynu, „ponieważ Totti został namierzony w jednej z restauracji w tej okolicy”. Namierzony? A co ja jestem? Poszukiwany? Odpowiedź brzmi „tak”. Ludzie zaczynają naciskać na ciężkie, drewniane drzwi restauracji, które właściciel wcześniej zamknął. Bardzo ostrożnie wychylam się z drugiej strony – lepiej osłoniętej – żeby wybadać sytuację, i pomimo że przecież znam Rzym i  jego instynkty, jestem wstrząśnięty. Tam, na dole, jest prawdziwy rój ludzi, jakieś 5000 osób, i każda ma na sobie koszulkę Romy. Via Marmorata jest całkowicie zablokowana, naprawdę nie wiem, jak się stąd wydostanę.
Ratuje nas właściciel restauracji. Bierze mnie, Angelo, Vito oraz Riccardo, i  zaprowadza nas na tyły tarasu, w  miejsce najbardziej odległe od ulicy. Jest tam stromy wał, a  na jego szczycie wysoki na dwa metry mur z kolcami. „To jedyna droga ucieczki, po drugiej stronie jest Papieski Instytut Liturgiczny Świętego Anzelma. O tej porze w ogrodzie nie będzie nikogo. Musicie wspiąć się na wał, przeskoczyć przez mur tutaj, a potem z drugiej strony, żeby się wydostać. Podam waszym ludziom adres, żeby mogli tam na was czekać z samochodami”. Pomysł jest szalony, ale z pewnością mniej szalony niż wyjście na ulicę i stawienie czoła pięciu tysiącom kibiców. Podwijamy rękawy. W całej sytuacji jest coś dramatycznego, ale jednocześnie niezmiernie komicznego. Wspinam się na wał jako pierwszy. Obsuwam się kilka razy, nie zjeżdżając jednak do punktu wyjścia, i po kilku minutach trzymam się muru, pomagając pozostałym, którzy dopiero wchodzą. Kiedy wszyscy jesteśmy pod murem, Riccardo robi z dłoni drabinkę i mnie podsadza. Przez długą chwilę ze szczytu obserwuję krajobraz po drugiej stronie. Nawet w ciemnościach widać, że park jest piękny. Na szczycie muru jest kilka zaostrzonych prętów, na które trzeba uważać, ale na szczęście nie ma o wiele bardziej niebezpiecznych odłamków szkła. Wciągam na górę Riccardo. Vito i Angelo są już na swoich pozycjach.
– Gotowi?
– Gotowi.
– Skaczemy?
– Skaczemy. Oby tylko teraz nie pojawił się jakiś ksiądz ze strzelbą…
Lądujemy na miękkiej, świeżo skoszonej trawie. Choć staramy się nie hałasować, zduszone śmiechy są nieuchronne. W  świetle księżyca w pełni idziemy przez wielki park zgięci w pół jak na filmach. Jakbyśmy w  ten sposób byli mniej widoczni. Przechodzimy przed głównym wejściem do pięknego, zabytkowego budynku. Prawie mi przykro, że tak szybko musimy sobie iść, ale Vito już jest obok bramy wjazdowej, która wychodzi na piazza dei Cavalieri di Malta. Tam gdzie jest ta sławna dziurka od klucza, przez którą widać watykańską kopułę.
– Kim jesteście? Czego chcecie? – odzywa się nagle stanowczy glos. Odwracam się. Z  małych drzwiczek, które otworzyły się w wielkim wejściu głównym, wychodzi zakonnik. Ma na sobie habit, a ja zastanawiam się, czy jest kapucynem. Odruchowo podnoszę ręce, choć widzę od razu, że, na całe szczęście, nie jest uzbrojony.
– Nic złego nie robimy. Staramy się tylko wyjść. Byliśmy w restauracji Consolini… – Zdaję sobie sprawę, że żadne wyjaśnienie nie będzie wiarygodne. Chyba że...
– Ależ ty jesteś Totti! – Tak, ojcze, bracie, nie wiem, jak mam się do pana zwracać. Jestem Totti, a przed restauracją czeka pięć tysięcy kibiców, którzy chcą mnie pożreć. Uciekliśmy przez wasz park, proszę wybaczyć, ale nie widzieliśmy innego wyjścia.
Zakonnik chichocze, zbliża się i spogląda mi w twarz z miną zadowolonego kibica.
– Chodźcie, chodźcie. Otworzę wam bramę.
Po drugiej stronie jest już mój tata w samochodzie. Czeka z włączonym silnikiem.
– Cześć, Totti, cześć – zakonnik ściska mnie, a ja odwzajemniam uścisk.

O książce:
Zadebiutował w Serie A, mając zaledwie 16 lat. Kiedy marcowego popołudnia 1993 roku wchodził na boisko w Brescii, kibice nie mogli wiedzieć, że oto oglądają przyszłą legendę włoskiej piłki. Jego kariera szybko nabrała rozpędu: pierwsze derby, pierwsza bramka, pierwsze trofea. A wszystko to mogło zakończyć się o wiele wcześniej, gdyby prezydent Franco Sensi nie odwołał w ostatniej chwili jego transferu do Sampdorii.
W tej książce Francesco Totti przedstawia historię swojego życia – od dzieciństwa upływającego pod znakiem nieśmiałości i lęku, po scudetto, dwa Superpuchary Włoch i mistrzostwo świata z reprezentacją swojego kraju. Il Capitano opowiada też o groźbach pod adresem sędziego po przegranym meczu z Koreą na mundialu w 2002 roku, Luciano Spallettim czającym się na niego w ciemnościach hotelowego korytarza, więźniu, który dobrowolnie został dłużej za kratkami, by mieć możliwość spotkania swojego idola, i o wielu innych wydarzeniach ze swojej wspaniałej kariery.
Szczera, prawdziwa, anegdotyczna. Wyjątkowa autobiografia, która udowadnia, że Totti to ktoś więcej niż piłkarz.
Totti znaczy kapitan.

Autorzy: Francesco Totti, Paolo Condò

Data wydania: 12 czerwca 2019 r.

Tłumaczenie: Ewelina Gałdecka (Kaisa)

Cena okładkowa: 42,99 zł
Liczba stron: 416

Karma: +1
16.06.2019; 15:06 źródło: Wydawnictwo SQN dodał: majkel
czytaj więcej o: Główne newsy

Komentarze (6)

Profil PW
Adamus Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 5
Jeszcze jakbym dostał ta zamówiona książkę to może bym wziął udział w konkursie :)
Profil PW
Werewolf Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 2
Moją mają wysłać dopiero po 24.06 więc raczej marne szanse się załapać :P
Profil PW
SIRer Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 2
Nooo, tak samo, jeszcze czekam i nici z konkursu pewnie:P
Profil PW
Ajgor Romanista Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Mi już wysłali w środę :) więc po cichu na piątek liczę ????
Profil PW
Kapi2004 Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Ajgor Romanista mam tak samo.
Profil PW
Adamus Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Książka dotarła ale przypomniało mi się że nie mam FB :)))
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2019-11-12):
    • Brak
Shoutbox
  • Totnik; 9 godzin temu

    Najlepsza zapchajdziura :)

  • Adamus; 17 godzin temu

    Że jest najlepszy! :)

  • volt17; 18 godzin temu

    Co powiedział Mancini o Florku?

  • abruzzi; 19 godzin temu

    Fra na żywo w akcji:

    https://www.facebook.com/FannerReporter/videos/vb.623282081029111/2658999637660788/?type=2&theater

  • Totnik; 22 godzin temu

    Obawiam się że ich się za dużo nie spienięży

  • CanisLupus; wczoraj o 16:17

    Jest. Trzeba poświęcić Jesusa i Perottiego. Będę beczał za nimi bardzo ale trudno :)

  • Totnik; wczoraj o 15:52

    A jest co poświęcać ?

  • mold; wczoraj o 15:49

    LM w przyszłym roku czy jej brak będzie za to wpływać na nasze możliwości zakupowe i piękne wypożyczenia z odroczonym terminem wykupu. Może zamiast Kalinica wskoczymy na poziom nie wiem Batshuaya

  • mold; wczoraj o 15:47

    Ten sezon jest bez LM także jakoś trzeba będzie załatać dziurę latem. Nie oszukujmy się, kilka poświęceń będzie.

  • volt17; wczoraj o 15:38

    Mi chodzi tylko o to, że patrząc po wynikach możemy być pewni radości po wszelkich wygranych z silnymi ekipami i zniechęcenia po przegranych z SPAL itd ;) i muszę się zgodzić z Adamusem - rewolucja to drugie imię Romy, niezależnie od pieniędzy z LM

  • Adamus; wczoraj o 14:27

    Czy jest LM czy jej nie ma, rewolucja jest co roku.

  • abruzzi; wczoraj o 14:24

    Jak ten sezon będzie huśtawką, to co z przyszłym? Brak 4 miejsca może oznaczać kolejną rewolucję, jak zawsze w takich przypadkach. Dodatkowo wcale na razie nie trzeba być jakimś nie wiadomo kim by być na miejscach 3-4. Milan cienki jak zawsze, Napoli w kryzysie. Nic tylko awansować do Ligi Mistrzów.

  • mold; wczoraj o 14:01

    4 miejsce to max co z Ciebie może być Romo.

  • volt17; wczoraj o 13:38

    Ten sezon będzie prawdopodobnie taką huśtawką nastrojów, że ciężko cokolwiek przewidzieć

  • latarnik; wczoraj o 12:39

    Ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Poczekajmy do końca sezonu, bo jeszcze wiele może się wydarzyć.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 12 32
2. FC Internazionale 12 31
3. SS Lazio 12 24
4. Cagliari Calcio 12 24
5. Atalanta BC 12 22
6. AS Roma 12 22
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
12 kolejka - 08-10.11.2019
  • Sassuolo
    3 : 1
    Bologna
  • Brescia
    0 : 4
    Torino
  • Inter
    2 : 1
    Verona
  • Napoli
    0 : 0
    Genoa
  • Cagliari
    5 : 2
    Fiorentina
  • Lazio
    4 : 2
    Lecce
  • Sampdoria
    0 : 0
    Atalanta
  • Udinese
    0 : 0
    Spal
  • Juventus
    1 : 0
    Milan
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 WolvesAS 5413
2 grubyswa 4750
3 Wolves 2915
4 x305 2658
5 Hakonas 1925
Statystyki strony