Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 179 gości oraz 3 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Kiedy odchodzi legenda...

Pożegnanie Tottiego

Jeśli jesteś kibicem piłkarskim, to znasz dobrze radość zwycięstwa i gorycz porażki. Wiesz, jak to jest fetować zdobytą w ostatniej minucie bramkę i przeklinać pecha, gdy piłka odbija się od słupka, odbierając szansę na kluczowe punkty. Wiesz też jednak, że gdzieś poza punktami, poza wygranymi, poza lokatami w tabeli, kryje się coś więcej. Że twoja drużyna, jakakolwiek by ona nie była, jest gdzieś ponad tym, niezależnie od tego. Trwa mimo wyników. Nauczyłeś się radzić sobie z rozczarowaniem, ze smutkiem, z wściekłością, które wynikają z tego, co w ostatecznym rozrachunku, w szerszej piłkarskiej perspektywie nazwiesz przecież tylko epizodami. Ale są takie chwile, takie momenty, które zostawiają cię ze złamanym sercem. I ze łzami w oczach. Dla wszystkich fanów Romy taki moment, taki dzień jest właśnie dzisiaj. Bo przecież nie co dzień przychodzi nam żegnać się z legendą.

W takim dniu jak ten, trudno jest wyrazić słowami to, co czują przecież wszystkie żółto-czerwone serca. Bo jak zmieścić w kilku zdaniach karierę jednego z najlepszych piłkarzy w historii calcio? Gracza, o którym Maradona powiedział „to najlepszy zawodnik, jakiego w życiu widziałem”. Czarodzieja piłki, dobrego ducha drużyny, autorytet w szatni i na boisku. Legendę. Mit. Kapitana.
Mówisz Francesco Totti i myślisz Roma. Nie da się inaczej. 28 lat spędzonych w ukochanej drużynie, poświęconych jednym tylko barwom to łańcuch wspomnień, które można by snuć długimi tygodniami. Tylko on ma w głowie je wszystkie. My za to, każdy z nas, kibiców, ma swoje ulubione, ukochane, wypieszczone migawki. Patrząc, jak okrąża Stadio Olimpico w swojej ostatniej, honorowej rundzie, nie możesz powstrzymać tej lawiny, która zaczyna się w twojej głowie. Magiczne bramki, przekorne „łyżeczki”, technicznych geniusz podszyty boiskowym sprytem, odwagą, dawką bezczelności. Pamiętasz to? Pamiętasz?
Pamiętasz, jak na Euro 2000 w półfinale przeciw Holandii stanął naprzeciw Edwina van der Saara? „Mo je faccio er cucchiaio" powiedział do Maldiniego, a potem z nonszalancją podciął piłkę i wrzucił ją za kołnierz jednego z najlepszych bramkarzy świata?
Pamiętasz, jak w 2001 roku fetował z kolegami Mistrzostwo Włoch, spełnienie marzeń swoich i kibiców, którzy tak długo czekali na scudetto?
Pamiętasz jego „quattro e a casa” (Cztery i do domu) w meczu z Juventusem z 2004 roku?
Pamiętasz derby w 2008 roku, kiedy dograł Baptiście idealną piłkę, a ten zmienił ją w zwycięskiego gola, przyprawiając kibiców o szalony wybuch radości? (O tak, ten mecz pamiętam szczególnie, bo to był mój pierwszy raz na Olimpico, pierwszy raz na Curva Sud!)
Pamiętasz, jak w spotkaniu z Torino wszedł na boisko na cztery minuty przed końcem i odczarował wynik, zmieniając bolesne 1-2 na tryumfalne 3-2, doprowadzając do łez samego  Carlo Zampę?
Pamiętasz jego rozpacz, kiedy na kilka miesięcy przez Mundialem 2006 doznał kontuzji, która miała wykluczyć go z tej imprezy? Jego desperacką walkę o powrót do zdrowia? Tamten karny w doliczonym czasie meczu z Australią? I tryumf, i radość, i szaleńczy taniec ze złotym pucharem, po który sięgają tylko najlepsi?
Te magiczne podania, wrzutki, strzały na bramkę. Te kiwki, „łyżeczki”, bomby zza linii pola karnego. Gesty tryumfu, ukłony w stronę Curva Sud, kciuk w ustach, palec uniesiony w niebo. Sei unica.
Takich wspomnień, takich migawek my, kibice Romy, mamy w głowie tysiące. Kolekcjonujemy je, nawlekamy na nitki pamięci, cieszymy się nimi, pocieszamy w chwilach trudnych, w czasach porażek i zniechęcenia. Tak było zawsze. Kiedy było gorzej, kiedy brakowało mocy, kiedy brakowało ognia, był chociaż on. Zawsze był. Do dziś.

Mieliśmy nadzieję, że ten moment nigdy nie nadejdzie. Nie jest młodzikiem, zakończenie kariery wieszczono mu już od jakiegoś czasu, ale przecież do końca nie mogliśmy w to uwierzyć. Nie mieściło się to w naszych głowach. Każdy kolejny sezon z nim w składzie, z nim w roli kapitana traktowaliśmy jako oczywistość. Ale i jako dar od losu. Nie mogliśmy sobie wyobrazić naszej drużyny bez niego. Roma to Totti, Totti to Roma – mówiło wielu, powiedziała dziś także Curva Sud. Siedemdziesiąt tysięcy ludzi na stadionie ze łzami w oczach żegnało człowieka, który naznaczył nasze życia. Kobiety, dzieci, mężczyźni. A przed telewizorami, w najdalszych zakątkach świata miliony tych, którzy tego dnia na Olimpico być nie mogli. Ze łzami w oczach. Wszyscy. Bo są takie chwile, kiedy łez po prostu nie da się powstrzymać.

Mieliśmy nadzieję, że ten moment nigdy nie nadejdzie. I on też miał taką nadzieję. Trudno, tak trudno jest powiedzieć sobie „dość” – przyznał ze łzami w oczach, czytając łamiącym się głosem pożegnalny list. W takt wzruszającego „Grazie Roma” wyśpiewywanego przez tysiące gardeł schodzi z murawy po raz ostatni. Człowiek, który całe życie poświęcił jednej drużynie, jednym barwom. Mógł wybrać inaczej. Nigdy nie dowiemy się, jak wiele tytułów, jak wiele tryumfów odniósłby, gdyby przyjął oferty najlepszych klubów piłkarskiego świata. Odmówił, choć wiedział, że przekreśla tym wyborem szansę na realizację wielu osobistych ambicji. Wybrał Romę. W świecie piłki, w której coraz bardziej liczy się pieniądz, biznes, autopromocja, taki wybór wydaje się nierzeczywisty, absurdalny, szalony. A przecież tak właśnie było, tak właśnie jest. I może dlatego, tak ciężko, tak strasznie ciężko się z nim żegnać. Bo gdzieś tam w głębi duszy nieuchronnie czai się poczucie, że to może ostatni Mohikanin tej piłki, która była czymś więcej niż tylko pracą. Pasją, przeznaczeniem, miłością. Życiem.

C'è solo un capitano. Jest tylko jeden Kapitan. Dzisiaj może bardziej niż kiedykolwiek.

Karma: +13
29.05.2017; 10:44 źródło: www.pozytywnydom.wordpress.com dodał: kaisa
czytaj więcej o: Publicystyka Totti

Komentarze (19)

Profil PW
Mancol Dodano: 1 rok temu | Karma: 9
Przepiękny tekst. Kaisa wróć do pisania i tłumaczeń. Strona funkcjonuje bardzo dobrze, ale Twoja praca, teksty to zawsze było coś rewelacyjnego, przyslowiowa wisienka na torcie której pewnie każdemu brakuje.
Profil PW
Narfi Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Dziękujemy Kaisa za ten cudowny tekst o Tottim! Kto jak kto, ale nikt inny piękniej nie potrafił by o nim napisać. C'è solo un capitano!
Profil PW
samber Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Dla mnie jakoś szczególnie zapisał się mecz derbowy 2015 kiedy wchodzi Totti i z 0-2 sam robi 2-2. To symboliczny mecz, kiedy Franek w pojedynkę odwrócił losy beznadziejnej porażki (chyba Kevin mu coś ładnie dograł? - nie pamiętam tego), strzelając dwa niemal identyczne gole. A w tym momencie pojawiał się już głosy że Totti "jest skończony"... akurat!
I oczywiśćie „quattro e a casa”... to na zawsze.
Zagrania piętką, bez patrzenia itd... wiele tego wszystkiego było.
A z rozrywkowych rzeczy, to zawsze będę miło wspominał jak wykosił Balotteliego... to nie było sportowe, ale urocze :)
Profil PW
gulliverztezt Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Pięknie napisane. Nic dodać, nic ująć.
Profil PW
mold Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Rewelacja.
Największy z największych, symbol klubu, miasta i calcio.

Właśnie do mnie dotarło, że po kilku latach kibicowania Romie w pewnym momencie zacząłem oglądać spotkania tak "z przyzwyczajenia", rzadko kiedy cieszyłem się jak głupi ze strzelonych bramek, wygranych spotkań... Jednak te 2 gole z Lazio, właśnie mecz z Torino, przypomniały mi o emocjach, które uzależniły mnie od tego klubu. Klubu nierozerwalnie związanego z Tottim. Oglądając jego pożegnanie sięgam pamięcią do tylu wydarzeń... a w nich Totti w roli głównej.

C'è solo un capitano!!!
Profil PW
Mancol Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Samber w tym kontekście bardziej wymowne były derby z 2011 gdzie głosy wieńczące koniec Franka nabierały mocnego brzmienia. Ten występ był niezwykle satysfakcjonujący no i mamy po nim słynne the King of Rome is not dead.
Profil PW
kuba Dodano: 1 rok temu | Karma: 2
po wczorajszym wieczorze każdy czuł dumę, zaszczyt, że kibicuje takiemu klubowi!
Profil PW
TeCHNIK Dodano: 1 rok temu | Karma: 1
Piękny tekst, już wczoraj go czytałem jak tylko wrzuciłaś go na FB. Czytam to drugi raz i co chwila chwyta coś za gardło a łzy same cisną się do oczu. Koniec kariery Tottiego to jest nieoceniona strata i strata której nie da się przeboleć, jedyne co można zrobić to nauczyć się z nią żyć :(
Profil PW
completny Dodano: 1 rok temu | Karma: 5
Na chłodno patrząc, to jednak nie można zarzucić nikomu w Rzymie tego, że Totti nie został godnie pożegnany. Obraz płaczącego, 70-tysięcznego tłumu na trybunach pozostanie na długo w mojej pamięci. Wczoraj wszyscy oddali wielki hołd Il Capitano. Pożegnanie godne mistrza.
Jedyne czego można żałować, to ten ostatni sezon Franka, gdzie Spalletti nie umiał albo po prostu nie chciał mądrze poprowadzić Tottiego do emerytury. Naprawdę za mało razy pojawiał się na boisku, a te jego 2 albo 3 minuty w końcówkach to był policzek i nic więcej. Boleć będzie mnie to jeszcze bardziej, gdy dowiem się, że Spalletti jednak nie zostaje w Romie i spieprza do jakiegoś Interu. Tak jak ktoś już tutaj napisał - Spalletti przychodzi i odchodzi, a ostatni sezon Tottiego powinien być wyjątkowy. Tego jednak zabrakło. Mimo wszystko Franek żegna się z klubem vicemistrzostwem, gdzie Roma pobiła klubowy rekord punktowy i zapewniła sobie LM - przy tak mocnym Juventusie chyba lepiej już nie będzie. GRAZIE IL CAPITANO!
Profil PW
samber Dodano: 1 rok temu | Karma: 1
Teraz Franek MUSI zostać w Romie i niech nawet nic nie robi tylko pokazuje się dzieciakom ze szkółki - niech będzie dla nich żywym przykładem Romy którą kochamy. To ważna robota i potrzebna szczególnie dziś. Taka praca od podstaw. Jeśli Totti przekaże to coś dzieciom, to ani Amerykanie, ani Chińczycy nie zmienią Romy.
Profil PW
corristo Dodano: 1 rok temu | Karma: -1
Spallettiego mimo wszystko, jako trenera oceniam raczej dobrze za ten sezon - nic nie wygrał, ale w lidze wykręcił naprawdę wielki wynik. Tak to co zrobił z Tottim, jest nie do wybaczenia...Kto jak kto, ale osoba, która była postrzegana jako ktoś, kto rozumie to środowisko, naprawdę zawiodła w tym aspekcie..Spallettim przy Tottim to maleńki człowieczek, który z perspektywy czasu stanie się jeszcze mniejszy. Epizod w historii Romy, i tyle.
Profil PW
Mikesss Dodano: 1 rok temu | Karma: -1
Okey wiem ze mnie zlinczujecie teraz po tym co powiem ale chcialbym zebysmy spojrzeli na wszystko tez z drugiej strony medalu.

Wiemy, ze Totti jest geniuszem i potrafi jednym zagraniem otworzyc droge do bramki... Moze wczorajszy mecz nie byl najlepszym odzwierciedleniem, ale czy uwazacie ze Totti wczoraj zagral dobrze?

Wiem, ze bardzo ciezko jest zadac sobie to pytanie w takim momencie, ale wszyscy wiemy ze od pewnego czasu Totti ma problemy z motoryka i on sam o tym wie, jednak ciagle ma pragnienie gry. On sam zachowal sie przez caly sezon swietnie, nie oburzajac sie publicznie i wszystkie frustracje trzymajac dla siebie wiedzac ze dla Romy nie bedzie to dobre..

Moim zdaniem Spalletti zostal postawiony w BARDZO ale to BARDZO trudnej sytuacji
Z jednej strony albo mialby spelnic rzadania kibicow czyli przez wiekszosc czesc sezonu wpuszczac go czesciej, albo idac swoim tokiem myslenia nie robic tego bo uwazal ze sa lepsze warianty taktyczne... szczegolnie ze w ustawieniu jakie mielismy gdzie byscie stawiali Tottiego, na skrzydlach?? To nie sa juz te czasy kiedy druzyna byla ustawiana pod niego.

Nie mam teraz czasu wypisac wszystkich swoich mysli ale licze na jakies konstruktywne odpowiedzi i dalsza dyskusje

Totti jest byl i bedzie legenda, jest osoba ktora podziwiam za caloksztalt i dla mnie nie ma pilkarza ktory by zastapil go w moim sercu, ale czy Spalletti zasluguje na takie obrzucanie blotem??

Moim zdaniem mial bardzo ciezkie zadanie i postapil w taki sposob jaki uwazal za sluszny.
Profil PW
riss Dodano: 1 rok temu | Karma: -1
No Totti No Party !! Tyle w tym temacie, nie ma już magii :(
Profil PW
Murzynek Dodano: 1 rok temu | Karma: 1
C'è solo un capitano!! od wczoraj nie potrafie na temat Romy powiedzieć nic konkretnego. GRAZIE!
Profil PW
abruzzi Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Piękne. Grazie Kaisa :)
Profil PW
Ajgor Romanista Dodano: 1 rok temu | Karma: 1
Grazie Totti :)
Kawał dobrej roboty Kaisa :)
Profil PW
TeCHNIK Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Nie wiem czy czytaliście wypowiedź Spalla z dziś czy jeszcze z wczorajszego wieczoru, powiedział coś takiego; "Może i faktycznie popełniłem błąd, może powinienem był lepiej zarządzać Tottim i w tym i w zeszłym sezonie ale zrobiłem to celowo by wpłynąć na drużynę, by dotarło to do reszty zawodników że cały czas muszą pracować i się poprawiać a obecność Tottiego w jakiś sposób to ograniczała. Może popełniłem parę błędów, może stworzyłem trochę nieporozumień ale moim jedynym celem było to by Roma nauczyła się funkcjonować bez Tottiego i myślę że to się udało bo zdobywaliśmy punkty i zajęliśmy miejsce tuż za plecami Juve. Ktoś musiał to zrobić i taka była moja rola"
Czyli wnioskować można z tego że takie polecenie dostał bezpośrednio z góry jak i również to że musiał istnieć jakiś dawny zatarg który Łysy postanowił przy okazji wyrównać z Francesco.
Profil PW
completny Dodano: 1 rok temu | Karma: 1
Tego już się nigdy nie dowiemy. Fakty są takie, że Spall zje#ał ostatni sezon Franka i jedynie pożegnanie było godne tak wielkiego mistrza jakim jest Francesco.
Profil PW
ares Dodano: 1 rok temu | Karma: 0
Wspaniały tekst, dzięki.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2018-11-19):
    • Brak
Shoutbox
  • fekalia; 1 godzinę temu

    trzeba być wyjątkowo ślepym by nie zauważyć, że Italia od ostatich 3 spotkań czyli od czasu gdy wyklarował się kręgosłup poczyniła duże postępy i niczym nie przypomina drużyny Ventury, czy Manciniego w pierwszych spotkaniach. Wyklarowała się naprawdę m.in, świetnie grająca pomoc: Verratti-Jorginho-Barella na której można oprzeć tę kadrę.

  • Totnik; 2 godziny temu

    To nie zachwyt, tylko stwierdzenie ze robia postep. W przeciwienstwie np. do rep. Polski :)

  • BigStars; 4 godziny temu

    Po prostu nie rozumiem zachwytów nad Włochami. Dla mnie ich piłka niczym się nie różni od porażki w dwu meczu z Szwecja. W lidze narodów się utrzymali bo fartem strzelili gola w ostatniej akcji meczu. Myślę że jak by zamiast Polski byli tacy Chorywaci to by Włochy spadły z ligi.

  • Pan Siekierowy; 8 godzin temu

    Moze i szczesliwie moglismy cos tam strzelic czy wygrac z Wlochami, ale jednak istotne jest to, kto gra dobrze i narzuca gre... umiejetnosci, technika u Makaroniarzy i Portugalczykow są, a u nas malo. Zgrania i druzyny rowniez zero. Co stwierdzam z przykroscia. Podobnie jak fakt, ze liga polska to dno i nie ma sie tu co oszukiwac.

  • abruzzi; 11 godzin temu

    Skoro piszesz, że grają "podobnie", to chyba na czymś to opierasz. Nie wiem na czym, ale takie coś to chyba można oprzeć tylko na wrażeniach artystycznych, skoro ma się jeden punkt w tabeli i porażkę z Czechami. A skoro liczy się tylko wynik, to też nie ma tematu. Natomiast piszesz o wyniku i brniesz dalej w temat Milika i jego jednej sytuacji.

  • Gregu; 20 godzin temu

    Najpierw coś piszesz o przypadkowej bramce dla Włochów w meczu z nami, a teraz o tym, że to wynik się liczy. Zdecyduj się do czego dążysz.

  • BigStars; 20 godzin temu

    Włosi równie dobrze mogli przegrać z Polska jak by Milik był lepszy. W Piłce liczy się wynik a nie wrażenia artystyczne.

  • Totnik; 20 godzin temu

    Jakby Balota ogarneli to i napadzior by sie znalazl

  • Pan Siekierowy; 21 godzin temu

    Tak, calkiem niezle wygladala ta gra Makaronow. Duzo dobrej gry pozycyjnej w ataku, niezle chlopaki klepia ta pilke na tle Portugalcow ktorzy niestety, ale zamietli nasz kadre. Makaronom brakuje moze ze dwoch liderow z przodu, takich niezawodnych punktow odniesienia dla reszty graczy. Ale takich zawodnikow na razie w Italii nie ma.
    Polska niestety dno, chyba zadanie przerosło Brzeczka.

  • abruzzi; 21 godzin temu

    Podobnie? Włosi grają szybką piłkę, na jeden kontakt, pressing, rozegranie, tylko napastnika mają czerstwego. Idąc Twoim tokiem myślenia, to równie dobrze można napisać, że gdyby Polska nie miała w Chorzowie takiego farta to by spokojnie dostała szybko 3-4 gole, tak jak wczoraj Portugalczycy mogli dostać do przerwy. Włosi nie strzelają goli, ale mają do tego argumenty. Polska nie ma w tej chwili nic, ani ataku, ani obrony, ani pomocy. Pomysł jest ten, że gra się na 0-0 i próbuje się bronić (ale kur u siebie z Czechami?), a jak rywal strzela, to potem atakują bez ładu i składu.

  • BigStars; 21 godzin temu

    Włosi grają podobnie do Polski. Gdyby nie przypadkowy gol w Chorzowie to by Polska miała nawet lepszy bilans bezpośredni. Tak więc średnio

  • pawełek89; wczoraj o 11:22

    Italia w końcu zagrała swietny mecz tylko szkoda ze tak nieskuteczny. Te setki Ciro az raziły w oczy. Chiesa w podstawie czy ten wchodzący z ławki Lasagne nie grają na poziomie reprezentacji

  • volt17; 2 dni temu

    A Insigne jest absolutnie wybitny w wybieraniu rozwiązań odwrotnych do tych jakie powinien

  • Totnik; 2 dni temu

    I tak duzy postep po bonaventurze

  • volt17; 2 dni temu

    Ci Włosi z ostatnich meczów to taka Roma, niby fajnie, niby akcje, czasem nawet trochę dominacji, a zabić meczu to nie potrafią i zawsze coś może się przydarzyć

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 12 34
2. SSC Napoli 12 28
3. Inter Mediolan 12 25
4. SS Lazio 12 22
5. AC Milan 12 21
6. AS Roma 12 19
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
12 kolejka - 09-11.11.2018
  • Frosinone
    1 : 1
    Fiorentina
  • Torino
    1 : 2
    Parma
  • Spal
    2 : 2
    Cagliari
  • Genoa
    1 : 2
    Napoli
  • Atalanta
    4 : 1
    Inter
  • Empoli
    2 : 1
    Udinese
  • Chievo
    2 : 2
    Bologna
  • Sassuolo
    1 : 1
    Lazio
  • Milan
    0 : 2
    Juventus
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 Hakonas 17500
2 gablot 16200
3 x305 10962
4 Berbla87 5613
5 Wolves 4924
Statystyki strony
  • Newsów: 20020
  • Użytkowników: 2014
  • Ostatni użytkownik: mar8
  • Istnieje od: 5748 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 179 (0)
  • Użytkownicy online (3):

    tospall , abruzzi , Jorgen