Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 139 gości oraz 10 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Il Romanista: Kulisty rewolucji

(Il Romanista - D.Lo Monaco) Bez cofania się myślami do dni po meczu Roma-Barcelona, które wydają się być oddalone o całą erę geologiczną, wystarczy wrócić do wywiadu dyrektora sportowego w siedzibie Gazzetta dello Sport, z 9 stycznia, dwa miesiące temu. Gdy zapytano go o jego bilans pod 20 miesiącach w Romie, odpowiedział tak: "Podsumowania można robić gdy kończy się projekt, a mój jest jeszcze długo. Jeśli pomyślę o poprzednim sezonie, jest pozytywny, z kolei ten nie jest do tej pory dobry. Jednak kilka wyników nie zmieni mojego sposobu myślenia i nie wygasi mojego entuzjazmu pracy w Romie. Każdego dnia słyszę, że odejdę czy mnie wyrzucą. Nie, już powiedziałem, zostanę w Romie".

Niecałe dwa miesiące później Roma wydała - przedwczoraj - dwie linijki komunikatu: "AS Roma i dyrektor sportowy Monchi potwierdzają, że osiągnęli porozumienie w celu rozwiązania za porozumieniem stron swojej relacji pracowniczej. Klub dziękuje dyrektorowi za jego wysiłki". Za tym pojawiły się nieuniknione słowa, zaczynając od CEO Fiengi ("Chcę podziękować Monchiemu za oddanie, które wykazał przez te dwa lata: życzymy mu wszystkiego najlepszego w jego karierze"), aby zakończyć zdymisjonowanym dyrektorem sportowym: "Chcę podziękować prezydentowi Pallotcie, kierownictwu, sztabowi, graczom i kibicom za ich wsparcie. Życzę Romie najlepszych sukcesów w przyszłości". Zarządzanie sportowe zostało powierzone Fredericowi Massarze, byłemu współpracownikowi Sabatiniego, pod którego skrzydłami dorastał przez lata, aby oderwać się od swojego mentora i zaakceptować powrót do Romy bez niego, aby pracować w strukturze zbudowanej przez Monchiego, która wczoraj weszła pod jego zarządzanie.

Wyrzuceni również lekarze

Jednak to nie wszystko: przedwczoraj zostały rozwiązane dwie umowy pracownicze, z lekarzem Del Vescovo i odpowiedzialnym za sztab fizjoterapeutów, Stefaninim, co jest bezpośrednią konsekwencją nieprawdopodobnej liczby kontuzji mięśniowych, prawie 40 i przede wszystkim wielu nawrotów urazów. Z kolei odpowiedzialny za lekarzy pozostał Causarano. W środę upadli w rzeczywistości trener, dyrektor sportowy i klubowy lekarz, w praktyce filary struktury sportowej. W ich miejsce przybył z zewnątrz tylko Claudio Ranieri, ze swoim sztabem ograniczonym do tylko dwóch osób, Paolo Benettiego i Filippo Cornacchii, którzy nie byli nawet obecni na wczorajszym treningu: nie ustalili jeszcze szczegółów swoich umów. Dlatego w prowadzeniu treningu pomagał Ranierimu tylko Simone Beccaccioli, odpowiedzialny w klubie za analizy meczowe, chciany przez Ranieriego w Romie w 2009 roku, a także trener od przygotowania, Fanchini, jedyny, który ocalał z grupy pracowniczej Di Francesco: jednak Ranieri pracował z nim w Interze i poprosił o jego zatwierdzenie.

Rewolucja Jima

Jednak co doprowadziło Romę do tej rewolucji? Najbardziej prawdopodobna odpowiedź leży w nastroju Pallotty, zdecydowanie złym po ostatnich wynikach, ponadto w decydującym momencie sezonu: czwarte miejsce jest bardzo ważne dla projektu przedsiębiorcy związanego z Romą. We Florencji pojawiło się definitywne pęknięcie między nim a Di Francesco i Monchim. Po tym jak zaakceptował wybory dyrektora sportowego po poprzednich niepowodzeniach, 1-7 we Florencji miało być dla Pallotty końcem zaufania powierzonego trenerowi ze strony dyrektora sportowego (dziennikarzom, którzy pytali go o komentarz po meczu odpowiedział "zapytajcie Monchiego"). Tymczasem Hiszpan był nieugięty: "Nie ma planu B, idziemy przed siebie z Di Francesco do końca sezonu". Pallotta przyjął to bardzo źle: w jego mentalności przedsiębiorcy zawsze musi być gotowy plan B. I właśnie w tych dniach powinno było dojść do kontaktów między Baldinim i Paulo Sousą, gotowym na przenosiny do Romy, ale tylko w zamian za (co najmniej) półtoraroczną umowę. Przyjęto do wiadomości ową dostępność, ale również Baldini polecił Pallotcie wzmocnienie pozycji Di Francesco, aby dojść z nim przynajmniej do końca sezonu. Monchi, który dowiedział się pośrednio o tych kontaktach, poczuł się delegitymizowany. Potem wyniki z Bologną i Frosinone, niepewne występy i bolesne wygrane, ale przede wszystkim niesamowite oddanie derbów, doprowadziły do ostatecznego przyspieszenia.

Od derbów czas na Ranieriego

Podczas spotkania na gorąco odbytego w sobotę w nocy na Olimpico wyszło nazwisko Claudio Ranieriego jak mocnego kandydata w przypadku kolejnej porażki i odpadnięcia z Ligi Mistrzów w Porto. To Monchi poprosił Tottiego, aby ten zadzwonił do Ranierigo, tylko po to, by powiedzieć potem innym dyrektorom (także po porażce na Dragao), że nie podziela wyboru zmiany trenera: nieuchronne w tej sytuacji było przyjęcie stanowiska przez Pallottę, które podzielili Fienga, wiceprezydent Baldissoni i Totti, aby przystąpili do rozwiązania umowy również dyrektora sportowego, który od przyszłego sezonu będzie pracował w Arsenalu.

Monchi zrzeka się pieniędzy

Koniec końców on sam chętnie odszedł: relacje zostały zakończone bez żadnych żądań ekonomicznych z którejkolwiek ze stron. Pożegnanie dyrektora sportowego z kierownictwem było ciepłe. Monchi pozostał w Trigorii do 19:30.

Wynagrodzenie Ranieriego

Ranieri podpisał umowę nawet bez negocjowania, zarobi dokładnie tyle co Di Francesco: milion euro (za cztery miesiące), potem po zakończeniu sezonu omówi wykonaną pracę, otwarty na każdą możliwość.

Karma: +1
10.03.2019; 13:20 źródło: ilromanista.eu dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Baldissoni Pallotta Prasa Monchi Ranieri

Komentarze (6)

Profil PW
Premislaus Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 0
rewolucja rewolucją rewolucji. Amen
Profil PW
Batigol Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 1
Ciekawy artykuł
Profil PW
riss Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 7
Ranieri można dużo mówić ale człowiek z klasą, przybył z marszu, jak Roma jest w potrzebie, prawdziwy Romanista bez względu na to czy uda mu się czy nie ja już mu dziękuje za wszystko.
Profil PW
latarnik Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 5
Przede wszystkim Ranieri miał odwagę sam podać się do dymisji po złych wynikach, a to już bardzo wiele mówi.
Profil PW
Totnik Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 0
riss trzymam za slowo :)
Profil PW
Bobson Dodano: 3 miesiące temu | Karma: 0
Taki tekst to tylko świadectwo tego, że słowa i zapewnienia w sporcie są nic nie warte. Ważne jest to co dzieje się teraz... Żaden projekt nie istnieje, zawodnicy to towar... Piłkarze typu DDR to dinozaury na wymarciu... W wakacje czeka nas kolejna rewolucja, pewnie nowy trener, kilku ważnych zawodników znowu odejdzie. Jak nie będzie Ligi Mistrzów a jest to wielce prawdopodobne będzie jeszcze gorzej...

A wystarczyło sukces z zeszłego roku wykorzystać i nadać mu ton kontynuacji... Takim byłoby pozostawienie Allisona jako bramkarza na lata, dokupienie do Manolasa klasowwgo obrońcy na środek i tyle... Tak np. robi Atletico i zobaczmy jaki wynik generuje rok w rok...
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2019-06-20):
    • Brak
Shoutbox
  • Omen; 1 godzinę temu

    Dokładnie

  • Berbla87; 1 godzinę temu

    Mniej niż 0

  • Omen; 1 godzinę temu

    Niech sobie wypuszczą nową serię koszulek z nazwiskiem BALDINI i numerem 0

  • abruzzi; 3 godziny temu

    Wiadomo, że online będzie można zamawiać takie koszulki, ale w systemie prośby wstawienia nazwiska i numeru :)

  • samber; 3 godziny temu

    Roma oficjalnie bez wizerunku Tottiego? - ktoś by uwierzył, że to możliwe? Dziwne czasy nastały.

  • Junkhead; 4 godziny temu

    I bardzo dobrze.

  • abruzzi; 5 godzin temu

    Totti zabrał ze sobą wszelkie prawa wizerunkowe, także już koszulek i gadżetów z nim Roma w swoich sklepach nie sprzeda. :D

  • abruzzi; 7 godzin temu

    Ja Polska przegra jednym golem, a Włosi wygrają jednym golem, to pierwsze miejsce zajmą przecież Włosi z racji na bilans goli, bo nie będzie się liczyć nasz mecz z nimi, a będzie mała tabela i trzy drużyny będą miały po 6 punktów.

  • KamilRomanista25; 8 godzin temu

    Za ten faul Zaniolo ma u mnie mega minusa. Powinien wylecieć z boiska i to na kopach.

  • BigStars; 15 godzin temu

    Polska moze przegrac 1:0 2:1 3:2 i awansuje. Bezposredni z Wlochami wygrany dla tego my wejdziemy a nie Wlosi.

  • BigStars; 15 godzin temu

    Wlochy nie awansuja

  • As11; 16 godzin temu

    Włochom 1:0 wystarcza do awansu, reszta w nogach naszych i Hiszpanów :)

  • pawełek89; 16 godzin temu

    Włosi jak i Hiszpanie mogą nas wyprzedzić

  • BigStars; 16 godzin temu

    Czyli Wlochy juz nas nie moga wyprzedzic przy naszej porazce jedna bramka z Hiszpania ?

  • Gregu; 16 godzin temu

    1 z każdej grupy + najlepsza z drugich miejsc

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 38 90
2. SSC Napoli 38 79
3. Atalanta BC 38 69
4. FC Internazionale 38 69
5. AC Milan 38 68
6. AS Roma 38 66
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38 kolejka - 25-26.05.2019
  • Frosinone
    0 : 0
    Chievo
  • Bologna
    3 : 2
    Napoli
  • Torino
    3 : 1
    Lazio
  • Sampdoria
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    3 : 1
    Sassuolo
  • Cagliari
    1 : 2
    Udinese
  • Fiorentina
    0 : 0
    Genoa
  • Inter
    2 : 1
    Empoli
  • Spal
    2 : 3
    Milan
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 Berbla87 200000
2 Hakonas 96275
3 Adamus 20000
4 stoper 4476
5 Kamil90 2100
Statystyki strony