Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 142 gości oraz 3 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

„Calcio” - blaski i cienie włoskiego futbolu

Dla wielu jest piękna, wyjątkowa i niepowtarzalna. Dla niektórych pełna mrocznych tajemnic, skandali i afer. Od ponad stu lat włoska piłka budzi wielkie emocje na całym świecie. Nie ulega wątpliwości, że jest przede wszystkim niesamowicie barwna. Historię futbolu na Półwyspie Apenińskim postanowił opisać znany brytyjski dziennikarz John Foot. Tak powstało „Calcio”.

Zamów książkę w przedsprzedaży na: www.idz.do/calcio-asromapl

Fragment książki:

W 1974 roku Włosi stawili się na mundialu wciąż pod wodzą Valcareggiego oraz z plejadą wiekowych gwiazd w składzie, takich jak Riva, Rivera, Facchetti, Burgnich czy Mazzola. Żaden z tych wielkich piłkarzy nie uczestniczył już w kolejnym turnieju, w roku 1978. W drużynie panował wyraźny podział pomiędzy starą a nową gwardią oraz pomiędzy piłkarzami z Północy i Południa. Włosi rozegrali zaledwie trzy mecze. Azzurri odnieśli jedno zwycięstwo (z Haiti), jedno spotkanie zremisowali (z Argentyną), ponieśli jedną porażkę (z Polską) i skończyli wygwizdani w Stuttgarcie przez włoskich emigrantów. Kozłem ofiarnym, którego obarczono odpowiedzialnością za tę katastrofę, został Giorgio Chinaglia. W 1974 roku ów agresywny napastnik brylował w szeregach Lazio, odegrał też istotną rolę w pierwszym zwycięstwie kadry Włoch z Anglią w 1973 roku. Valcareggi postrzegał Chinaglię jako kluczowy element zespołu, nie przewidział jednak, że do głosu dojdzie trudny charakter zawodnika.

Zaczynając turniej jako jeden z faworytów do końcowego zwycięstwa, Włosi zaprezentowali się dosyć kiepsko w pierwszym meczu z anonimowym Haiti. Jakby po to, by wymazać złe wspomnienia z Meksyku, Valcareggi wystawił do gry zarówno Riverę, jak i Mazzolę. Wielu komentatorów podkreślało konieczność uniknięcia „drugiej Korei”, w związku z czym drużyna była dodatkowo podenerwowana. Kiedy na początku drugiej połowy Haiti wyszło na prowadzenie, zdawało się, że ziszczają się największe obawy wszystkich na Półwyspie Apenińskim. Zoff zachowywał czyste konto w reprezentacji od dwóch lat – nie wpuścił gola od 1147 minut. Brera napisał później, że jeśli ktokolwiek nie pomyślał w tamtym momencie o Korei, „miał klapki na Oczach” i był „człowiekiem wielkiej wiary”. Stwierdził też, że Chinaglia grał „po prostu strasznie”.

Azzurri zdołali odrobić straty dzięki dwóm bramkom, z których pierwszą zdobył Rivera. Następnie nadszedł pamiętny moment: na 20 minut przed końcowym gwizdkiem Chinaglia został zdjęty z boiska, by ustąpić miejsca Anastasiemu, i na oczach 350 milionów widzów, którzy śledzili transmisję meczu na żywo w telewizji, kompletnie stracił głowę. Kiedy biegł już w kierunku szatni, pokazał swojemu trenerowi „wała”. Potem stwierdził, że oklaski z ławki rezerwowych były sarkastyczne. Istnieją różne wersje tego, co wydarzyło się później w szatni. Chinaglia utrzymuje, że rozbił kilka pustych butelek, inni zaś twierdzą, że były pełne. Niektórzy mówią, że roztrzaskał suszarkę do włosów, inni – że prysznic. Mario Risoli, biograf Chinaglii, twierdzi, że zawodnik „rozbił o ścianę osiem pustych butelek po wodzie mineralnej”. Żeby uspokoić piłkarza, potrzebna była interwencja trenera Lazio Maestrellego. Ale również i w tym przypadku wersje wydarzeń są sprzeczne. Niektórzy – zdaje się, że jako pierwszy napisał o tym Brera – utrzymują, że Maestrelli przyleciał do Niemiec prywatnym samolotem, inni zaś, że był już na miejscu.

Po raz kolejny występ Włochów na turnieju okazał się fiaskiem przez problemy niezwiązane z piłką nożną. Anastasi wbił Haiti trzeciego gola, jeszcze bardziej psując humor histerycznemu Chinaglii. „Long John” znalazł się poza składem na kolejny mecz – oficjalnie z powodu kontuzji – ale, co zaskakujące, nie został odesłany do domu. Wrócił do gry na trzecie spotkanie z Polską, która wcześniej upokorzyła drużynę Haiti, wygrywając z nią aż 7:0. Polacy nie byli łatwym przeciwnikiem, ale Włochom do awansu wystarczał remis. Valcareggi zostawił poza składem Riverę i Rivę i obaj już nigdy więcej nie założyli błękitnej koszulki. Tym razem jednak nikt nie narzekał na ich nieobecność, ponieważ żaden nie grał na miarę swoich możliwości. Po pierwszej połowie Polska prowadziła już 2:0 i Chinaglia został zmieniony, tym razem jeszcze w szatni, by uniknąć potencjalnych problemów. Pod koniec meczu kontaktowego gola strzelił Fabio Capello, lecz azzurri byli już jedną nogą poza turniejem, choć jedynie ze względu na gorszą o jedno trafienie różnicę bramek.

Po meczu z Polakami pojawiły się kolejne legendy. Biało-czerwoni mieli już pewny awans i wystarczał im zaledwie punkt do zapewnienia sobie pierwszego miejsca w grupie. Po spotkaniu członkowie polskiego sztabu przyznali, że w przerwie Polacy otrzymali propozycje korupcyjne, następnie jednak wycofali te zarzuty. Późniejsze wersje mówiły o tym, że to Polacy wyszli z propozycją „ustawienia” wyniku pojedynku. Nikt nie wie na pewno, co faktycznie się wówczas wydarzyło. Jasne jest, że do niczego ostatecznie nie doszło i że Polska z pełnym zaangażowaniem grała o zwycięstwo.

O książce:

Włoska piłka pod angielską lupą

John Foot w książce „Calcio” opowiada o historii włoskiego futbolu od jego początków w latach 90. XIX wieku do teraźniejszości. Niemal za rękę prowadzi nas przez labirynt najwybitniejszych zespołów i piłkarzy, pasji i sukcesu. To mieszanka poważnych analiz i zabawnych anegdot. Szczegółowych opisów meczów i zamieszek kiboli. Catenaccio i Calciopoli.

Historia włoskiego futbolu” zawiera te najpiękniejsze chwile w piłkarskiej historii kraju, jak czterokrotne zwycięstwo reprezentacji Włoch na mundialu (1934, 1938, 1982, 2006), ale też te najsmutniejsze, jak śmiertelne potrącenie Gigiego Meroniego, „włoskiego George’a Besta”, przez wiernego fana Torino, który 33 lata później, w 2000 roku, objął stanowisko dyrektora generalnego tego klubu. Dowiesz się też, dlaczego Polacy upatrzyli sobie właśnie włoską ziemię jako atrakcyjne miejsce do gry w piłkę: od Bońka i Żmudy, przez Boruca i Glika, do Piątka, Zielińskiego, Szczęsnego i kilkunastych innych.

Włoska piłka nie jest już zabawą. Ciężko w ogóle nazwać ją po prostu sportem. Dla Włochów jest religią, która pochłonęła ich bez reszty.

 

Calcio. Historia włoskiego futbolu”
Autor: John Foot
Premiera: 21.08.2019
Cena okładkowa: 59,99 zł
Liczba stron: 720

Karma: +0
17.08.2019; 18:31 źródło: Wydawnictwo SQN dodał: majkel
czytaj więcej o: Aktualności

Komentarze (5)

Profil PW
IlPrincipe Dodano: 10 miesięcy temu | Karma: 1
720 stron - będzie co czytać :)
Profil PW
RoMaO Dodano: 10 miesięcy temu | Karma: 0
Dla mnie łakomy kąsek, zamówione!
Profil PW
Quattro Dodano: 10 miesięcy temu | Karma: 1
Można to kupić w empiku?
Profil PW
Junkhead Dodano: 10 miesięcy temu | Karma: 1
A dużo tam anegdot związanych z Romą?
Profil PW
Raszid Dodano: 10 miesięcy temu | Karma: 0
Quattro

Można. Mam konto na empik.com i zamówiłem. Będę odbierał z empiku w złotych tarasach w Warszawie 21 albo 22 sierpnia. W zależności jak zrealizują zamówienie.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2020-07-9):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 3 minuty temu

    Nikt też chyba nie zwrócił uwagi na podanko Zaniolo. Pryma sort.

  • Omen; 3 godziny temu

    Obawiam się że nawet Kalinic nie jest aż tak daremny :P

  • As11; 5 godzin temu

    Założę się, że Kalinic przeniósłby nad bramką albo w najlepszym wypadku trafił w słupek :D

  • FilciuASR; 6 godzin temu

    Chyba Kalinić nawet by to strzelił ale tak na dwa razy ;D

  • majkel; 7 godzin temu

    Upiekło mu się, bo wygraliśmy. Stop boiskowej indolencji. Właśnie przez takich kwiatków nasza gra tak wygląda. Młody chłopak? Mógł się spalić? Ja już mam dość ładnych chłopców z ułożoną fryzurką. To powinien trafić każdy. Z zamkniętymi oczami. Także usprawiedliwianie go nie ma sensu. Nie ma sensu też go skreślać po jednej sytuacji, ale cholera, proszę was. Przestańmy głaskać ich po główkach.

  • samber; 8 godzin temu

    A co do sytuacji Schicka, to on miał decydujące 1 na 1 z Juve, ale to było na pełnym gazie. Wczoraj młody miał łatwiej, ale ja też nie rozpaczam - zmarnował, trudno. Grunt to żeby takiej kaszany nie powtarzał

  • samber; 8 godzin temu

    Antonuci w debiucie miał decydującą asystę, a teraz też jest na minusie. Tak więc różnie z tymi początkami bywa. Źle wejść to nie jest problem, ale spalić sie na wejściu to tragedia, a Schick chyba się właśnie spalił i to zadecydowało.

  • As11; 11 godzin temu

    Ja tylko przypomnę, że Schick miał jeszcze gorsze wejście do zespołu, a nie został aż tak obrzucony błotem. Spokojnie panowie, jeszcze będziemy mieli okazje, żeby powyzywać Villara :D

  • samber; 12 godzin temu

    To prawda, że w tym meczu piłka go szukała, a to jest wielki plus. Nie wykończył bo chyba się osrał z wrażenia, ale gdzie stanąć na boisku to chłopak wie, a to jest realna wartość zawodnika, o ile nie był to tylko przypadek. zobaczymy

  • josek90; 12 godzin temu

    A może należy docenić ze gość potrafi się w 10min znaleźć w dwóch stuprocentowych sytuacjach?:D chłopak potrenuje chwile wykończenie i w kolejnym meczu zagra na szpicy?:)

  • Koston; 22 godzin temu

    A nie chłop grający dla Romy w Serie A

  • Koston; 22 godzin temu

    Dzieci z orlika by to wykończyły

  • Frosti; 22 godzin temu

    Riccardi pewnie by to wykończył bez problemów.

  • BigStars; 22 godzin temu

    Vilar to co to bylo ? Dwie bramki powinnien mieć i sędzia się zlitował bo była ręką Mamciniego

  • Koston; 22 godzin temu

    Jezu, ale dramat na koniec. Oni że 3 100% puścili, ten Vilar to chyba zapomniał że gra w piłkę. Takimi wynalazkami to ligi nie podbijemy. Piłka na 10 metrze, zamiast przycumować po staropolsku, to puścił jakiegoś piarda w bramkarza. Młody chłopa z chęcią do gry, powinien rozerwać siatkę. Ehh szkoda gadać na tych Vilarow czy innych takich

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 31 75
2. SS Lazio 31 68
3. Atalanta BC 31 66
4. FC Internazionale 30 64
5. AS Roma 31 51
6. SSC Napoli 31 51
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
31 kolejka - 07.07-09.07.2020
  • Lecce
    2 : 1
    Lazio
  • Milan
    4 : 2
    Juventus
  • Fiorentina
    0 : 0
    Cagliari
  • Genoa
    1 : 2
    Napoli
  • Atalanta
    2 : 0
    Sampdoria
  • Bologna
    1 : 2
    Sassuolo
  • Torino
    3 : 1
    Brescia
  • Spal
    0 : 3
    Udinese
  • Verona
    - : -
    Inter
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 fl4shu 13000
2 Mag1907 10000
3 WolvesAS 5413
4 x305 4792
5 grubyswa 2000
Statystyki strony
  • Newsów: 23659
  • Użytkowników: 2154
  • Ostatni użytkownik: Magnum
  • Istnieje od: 6346 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 142 (0)
  • Użytkownicy online (3):

    Adamus , Werewolf , Bartek182