Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 102 gości oraz 1 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

70 lat od pierwszego tryumfu!

AS Roma 1942

Wszystkie oczy kibiców skierowane są ostatnio na boiska Polski i Ukrainy, gdzie toczy się walka o tytuł Mistrza Europy, ale warto czasem spojrzeć też w innym kierunku. Choć wczoraj grała reprezentacja Włoch, kibice Romy może choć przez chwilę wrócili myślami do innego meczu. 14 czerwca 1942 roku – 70 lat temu! – Roma zdobyła pierwsze w swojej historii scudetto!


Pierwsze z trzech scudetto w historii Romy było zdobyczą drużyny, na której czele stał Alfred Schaffer. Sukces datuje się na sezon 1941-42. W owym czasie Schaffer był uznawany za jednego z najlepszych trenerów – w swojej ojczyźnie, na Węgrzech, zdobył tytuł mistrzowski z Hungarian Budapeszt, który to zespół objął w momencie, gdy zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Roma zatrudniła go w 1940 roku, sprowadzając go z Rapidu Bukareszt, żeby zastąpił na ławce Guido Arę. I tak, po sezonie raczej skąpym w emocje (Giallorossi skończyli go na 9 miejscu w tabeli), nastąpił rok, który niespodziewanie przyniósł Romie tytuł Mistrza Włoch. Giallorossi wygrali scudetto, gromadząc na swoim koncie 42 punkty, z trzema oczkami przewagi nad Torino i czterema nad Venezią. Obrona Romy okazała się najlepsza w całym sezonie, dzięki czemu zespół stracił tylko 21 bramek. Jednemu z Giallorossich przypadł też tytuł króla strzelców turnieju z 18 zdobytymi bramkami. Był to Amadeo Amadei.

 

 

A jak dokładnie przebiegał ten pamiętny rok?

Sezon 1941-42 zaczął się dla Romy od zmiany prezesa. W pierwszych dniach czerwca hrabia Betti podał się do dymisji i na jego miejsce na czele Romy stanął Edgardo Bazzini, przedsiębiorca z Ferrary. Nowy prezes uznał, że najlepszym trenerem dla „Wilczycy” będzie Schaffer, co okazało się doskonałą decyzją.

 

W przeddzień sezonu Roma nie była wcale w gronie faworutów do walki o tytuł, ponieważ w porównaniu do prestiżowych klubów z północnych Włoch (jak Bologna, Ambrosiana, Juventus i Torino) jej kadra wydawała się technicznie słabsza. Także wśród samego kierownictwa Romy panował pewien sceptycyzm. Kampania zakupowa nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu wśród kibiców. Historyczne okoliczności nie pozwalały na zbyt duże wydatki: w lecie zakupiono więc pomocnika Mornese z Novary (za 117500 lirów), pół-skrzydłowego Cappelliniego z Napol (za 140000 lirów), bramkarza Risortiego z Savoi, lewego obrońcę Andreoliego z Perigii oraz Benedettiego z Ilva.

 

Kadra Romy nie była bardzo szeroka, ponieważ wielu piłkarzy wyjechało na fronty II wojny światowej. Składała się zaledwie z 15 graczy, którzy szybko udowodnili, że nie liczy się ilość, lecz jakość. Prawdziwą siłą napędową zespołu okazali się od razu bramkarz Masetti oraz supersnajper Amadei. To właśnie oni zaprowadzili Romę na sam szczyt tabeli. Pierwszy sprawił, że obrona Romy straciła najmniej bramek w całej lidze (21) a drugi strzelił 18 goli, co uczyniło atak Romy drugim najlepszym w lidze – 55 goli strzelonych (lepsze było tylko Torino – 60 goli).

Od samego początku ligowych zmagań w walkę o tytuł mistrza włączyły się szczególnie wyraźnie Roma, Torino oraz Venezia. Giallorossi zaczęli od mocnego uderzenia i w pierwszych trzech kolejkach zdobyli 9 punktów, pokonując renomowane klubu: Roma-Napoli 5-1, Bologna-Roma 1-2 (gracze Bologni byli wtedy aktualnymi mistrzami kraju) oraz Roma-Juventus 2-0. Wilki prowadziły w tabeli aż do 18 kolejki i mogły poszczycić się serią 13 spotkań bez porażki. Runda jesienne zakończyła się wynikiem 22 punktów, z czego 10 zdobytych na wyjeździe. Takie wyniki pozwoliły wygrać Romie tzw. „zimowe scudetto”.

 

W marcu jednak doszło do znacznego obniżenia poziomu gry Romy. Nadeszły dwie bolesne porażki: Juventus-Roma 2-0 oraz Roma-Genoa 1-2. Momentem krytycznym był 22 marca, kiedy Giallorossi zostali w Mediolanie rozbici przez Rossonerich 4-2, a Torino uciekło im w tabeli na 3 punkty dzięki wygranej z Napoli 5-3. Czynnikiem decydującym, który przechylił szalę wagi na korzyść ekipy Schaffera, było jednak bezpośrednie spotkanie z Granatą najpierw, a potem z Venezią. Pierwszy kluczowy epizod, to remis wywalczony na słynnym stadionie Filadelfia w Turynie (2-2). Roma wyszła na prowadzenie 2-0 dzięki dwóm trafieniom swojego najlepszego strzelca, Amadeiego, ale potem Giallorossi pozwolili graczom Torino odrobić straty. Remis ten był jednak bardzo cenny, ponieważ wywalczony na wrogim terenie i to z bezpośrednim przeciwnikiem. W 23 kolejce Roma grała u siebie z trzecią w tabeli Venezią. Po raz kolejny to Masetti i Amadei okazali się absolutnymi bohaterami meczu. Bramkarz w pierwszej połowie obronił rzut karny Albertiego, a w drugiej części spotkania popularny „Młynarczy z Frascati” strzelił gola, który dał sukces Romie. Giallorossi pokonali Venezię 1-0, a wynik ten okazał się przepustką do mistrzowskiego tytułu.

Na trzy kolejki przed końcem Torino miało nad Romą tylko jeden punkt przewagi. Wtedy jednak doszło do przełomu. Granata przegrała z Venezią 3-1, podczas gdy Giallorossi robili Ambrosianę 6-0, podwyższając swój dorobek punktowy do 38 oczek. To dało im pierwsze miejsce, który obronili przez ostatnie dwie kolejki (Livorno-Roma 0-2 i Roma-Modena 2-0).

 

14 czerwca 1942 roku Giallorossi mogli w końcu świętować zdobycie pierwszego tytułu mistrzowskiego w historii klubu: kibice pijani radością wbiegli na boisko, podczas gdy gracze nosili na rękach swojego wodza, Schaffera. Cały skład został uroczyście przyjęty następnego dnia na Kapitolu. Za wygraną każdy z graczy otrzymał 15000 lirów, zegarem i 25 dni urlopu. Zespół zakończył sezon wynikiem 42 punktów, z 3 oczkami przewagi nad Torino i 4 nad Venezią, zdobywając w sumie 55 bramek i tracąc zaledwie 21.

 

Cała włoska prasa wychwalała zasługi drużyny ze stolicy. Poruszający przede wszystkim komentarz „Guerin Sportivo”, dziennika, który bardziej niż inni przez cały sezon wychwalał drużyny z północy: Roma zdobyła scudetto, narzucając rywalom niemożliwy do zniesienie rytm gry, który właściwy jest tylko wielkim zespołom, jak Juventus i Bologna. Rytm zaledwie 4 przegranych meczów w całym sezonie! Zdobyła scudetto, rozbijając inne drużyny także na wyjeździe, gdzie zdobyła 17 punktów, wygrywając 12 razy w 15 spotkaniach. Zdobyła scudetto dzięki wielkiej ilości zdobytych i niewielkiej straconych bramek. Walka może i była wyrównana, ale to Roma była prawdziwym pierwszoplanowym bohaterem tego sezonu. Nie da się temu zaprzeczyć. Dowodzi tego fakt, że Roma zaczęła od pozycji lidera w tabeli i na niej też skończyła, przewodząc w niej w 22 z 30 kolejek.

Także “La Gazzetta dello Sport”, od zawsze bliska wielkim ekipom z północy kraju, z wielką pompą pisała o świetnym sezonie romanistów: Tylko dwa karne przeciw Romie. Jedni mówią, że to szczęście, ale dlaczego by nie podkreślić, że tak właśnie powinno być? Tylko jedna czerwona kartka, dla Bonomiego, w meczu Fiorentina-Roma, która – jak się potem okazała – powinna być żółtą. Roma grała czysto i regularnie. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że zespół ten nigdy nie zszedł niżej niż na 3 stopień tabeli i zaliczył dwie pozytywne serie, które potwierdziły tempo biegu po tytuł. Pierwsza seria zaczęła się po przegranej w Genui i trwała przez 13 kolejek, dając Romie 19 punktów. Po przerwie wyznaczonej przez porażki z Juventusem, Genoą i Milanem, Roma naładowała baterie i zaczęła od nowa. 9 meczów z korzystnym wynikiem, 15 punktów, 6 wygranych (z czego na wyjeździe z Venezią i Livorno) oraz 3 remisy. W tych 9 spotkaniach Roma straciła tylko 3 bramki (2 z Torino i 1 z Lazio), a strzeliła 23.

 

Skład mistrzowskiej Romy:

Masetti, Brunella, Andreoli, Donati, Mornese, Jacobini, Borsetti, Cappellini, Amadei, Coscia, Panto.

Trener: Alfred Schaffer


FOTO: http://www.lamiaroma.it/cartellasalvaguai/SCUDETTO4142.htm

 

Karma: +0
15.06.2012; 12:12 źródło: ilromanista.it, romanews.eu dodał: kaisa

Komentarze (10)

Profil PW
Totnik Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Miejmu nadzieje ze na kolejne Scudetto nie trzeba bedze czekac 70 lat...
Profil PW
szuperman23 Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Inne kluby rozpaczają, że mistrza nie zdobyli, że przegrali w Finale Ligi Mistrzów i sezon już stracony kompletnie ;) A my kibice Romy cieszylibyśmy się z powrotu do Ligi Mistrzów ;) Co ja mówię... Do europejskich pucharów w ogóle :D
Profil PW
RoMaO Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Może kiedyś ktoś o tym nakręci film? :))
Profil PW
RoMaO Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Bez Masettiego i Amadeiego nie byłoby mistrzostwa.

Tymczasem patrzę na sondę i co widzę: Amadei - 1% (słownie: 1 procent) głosów!!!

Bez Dino Violi nie byłoby mistrzostwa.

Tymczasem patrzę na sondę i co widzę:

Viola 5% (słownie: pięć procent) głosów!!!
Profil PW
Totnik Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
RoMaO, z calym szacunkiem, nikt nie ma tak odleglej wiedzy o Romie jak Ty, My nie pamietamy tamtych czasow i zawodnikow, bardziej tych "nowszych" :)
Profil PW
IlPrincipe Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
RoMaO jeden głos na Violę ode mnie jako zalogowany, jeden na Amadeo jako gość :D
Profil PW
jaco Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Moim zdaniem w tej sondzie powinno być więcej opcji do wyboru, stąd takie a nie inne wyniki. I tak jak pisze Totnik, ja pamiętam Montelle, jego choćby 4 bramki Lazio, jest moim ulubionym piłkarzem, mam koszulke z jego nazwiskiem itd., więc głos poszedł na Vincenzo, choć wiem że w porównaniu z innymi wymienionymi w sondzie przegrywa pod tym względem ;)
Profil PW
RoMaO Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Co znaczy: więcej opcji do wyboru? Czyż mały jest wybór?

Pytanie w sondzie brzmi: kto najbardziej zasłużył? Nie brzmi: kogo pamiętasz najlepiej? czy też :kogo chciałbyś zobaczyć?

Jeśli taki Cafu wyraźnie wyprzedza Contiego, Liedholma, Violę czy Amadeiego... No cóż, każdy ma swoje zdanie.
Profil PW
jaco Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Więcej możliwości wyboru o tak. Żebym np. mógł zaznaczyć Montelle, Sensiego, Amadeiego i Liedholma, a nie tylko jednego.

A tak wybór MUSIAŁ paść jeden w każdym głosowaniu... A jeżeli boli Was że Cafu czy Montella wyprzedzają bardziej historyczne postacie (być może słusznie że Was to boli) to dlaczego są możliwi do wyboru?
Profil PW
RoMaO Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Mnie osobiście nic nie boli (dzięki Bogu) ;) Ja tylko się dziwię jak bardzo medialność ma wpływ na zasługi człowieka...

jaco - nie ma technicznie takiej opcji by zaznaczać np. 5 spośród 10. Ale rozumiem, że Montella jest dla Ciebie postacią autentyczną i na niego oddajesz głosy (nie mam nic przeciwko Aeroplanino), natomiast taki Amadei to bardziej postać z dalekiej bajki. Dobrze, że chociaż oboje jeszcze żyją :)

Cafu to oczywiście także wielki piłkarz i miał swój wkład w 3 scudetto i byłoby nietaktem nie umieszczenie go w tym ekskluzywnym gronie. Widać, że potrójne "sombrero" na Nedvedu wszystkim utkwiło ostro w pamięci. :)

A tak w ogóle, to tylko niewinna (dla mnie szokująca) zabawa i nie ma się o co kłócić przecież :)
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2022-05-19):
    • Brak
Shoutbox
  • RecenzentMOU2021; 58 minut temu

    :) ciekawe jak to będzie z pokazywaniem eliminacji Europejskich Pucharów UEFA 2022-2023 ? Czy będą jakieś transmisje czy znowu monopol ,, V '' nad Wisłą. TVP ma prawa do LM to pewnie Lecha puszczą ale jak reszta sygnału będzie za takie krocie to znowu zostanie szukanie streama z sieci w Azerbejdżanie he he ;)

  • Adamus; 1 godzinę temu

    Masz rację, jestem zdziwiony :)

  • RecenzentMOU2021; 1 godzinę temu

    A zdziwisz się Adamus...

    Tak samo będzie z Finałem Ligi Konferencji najprawdopodobniej jak z Ligą Europy dziś szanowni Batigol i Canis ale tylko lub prawie tylko w Polsce. Finał na spokojnie można było obejrzeć m.in. w niemieckiej RTL - Ja oglądałem dziś w Polsce właśnie na niemieckim kanale w ramach oferty operatora. Finał pokazywali też w Czechach i co najbardziej ZNAMIENNE na ,, dyktatorskiej '' Białorusi w państwowej , łukaszenkowej tiwi Białoruś5 odpowiednika TVP Sport. Mało tego ! Zasankcjonowana Rosja Putina też puszczała Finał bodajże na 3 sygnały plus ten ciągany od Białorusi. A u nas jak to nad Wisłą krajowo-narodowy monopol nadawcy z PRL zastąpił prywatno-korporacyjny monopol Viaplay albo blokada sygnału. No ale Polakom i tak się wmówi że to ,, demokratyczny postęp ''...

  • Adamus; 3 godziny temu

    Skoro całe rozgrywki od samego początku ma viaplay, mówię tu o LE i LK to kto inny może finał pokazywać? Tv trwam?

  • Ariel; 3 godziny temu

    Jeśli finał LK będzie tak samo ścinać jak dzisiejszy to masakra, nie da się na to patrzeć. Mówię o viaplay'u. Spróbowałem miesiąca bez opłat żeby zobaczyć najważniejsze dla nas mecze, półfinał bez najmniejszych problemów, za to dziś... Już rozumiem skąd tyle narzekań.

  • CanisLupus; 4 godziny temu

    Finału LK też nie ma w TV, okazuje się.

  • Batigol; 4 godziny temu

    Finału LE nie ma w TV. Ktoś pisał, że prawa do finału ma TVP ale nici z tego. Ciekawe czy tak samo będzie z finałem Ligi Konferencji..?

  • volt17; 8 godzin temu

    Nie tyle nie dogadali się co do kontraktu, co zarząd Juve stwierdził, że nie przedstawiają mu żadnej propozycji

  • Frosti; 13 godzin temu

    Podobnoż Milan jest zainteresowany Cristante

  • Barteq; 14 godzin temu

    Szczerze to wolałbym o wiele bardziej Raspadoriego zamiast Dybali, to byłby naprawdę super transfer w naszym zasięgu i bardziej zgodny z polityką która chce wyznaczać klub

  • Adamus; 15 godzin temu

    Frytki lubią zaskakiwać ale w ciszy i spokoju

  • Totnik; 16 godzin temu

    Też może nie pasował mu status rezerwowego. Też wątpię że do Romy przyjdzie no ale Frytki potrafią zaskakiwać.

  • Buker7; 16 godzin temu

    Dybala odszedł bo jego agent i klub nie mogli sie dogadać co do kontraktu.

    Dybala zarabiał w Juve około 10-13 mln euro za sezon

    Co my mu możemy zaoferować? :D Skrzynke czereśni?

  • Porezowy; 16 godzin temu

    Dybala? Bez jaj... mamy Felixa, Carlesa, wielkiego Eldora, Faraona... nie przesadzajcie, mamy kim grać w Serie B.

  • Totnik; 17 godzin temu

    Dwie kluczowe sprawy: 1) przyjdzie jak go Józek przekona 2) przyjdzie jak spełnione zostaną żądania finansowe.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 37 83
2. FC Internazionale 37 81
3. SSC Napoli 37 76
4. Juventus FC 37 70
5. SS Lazio 37 63
6. AS Roma 37 60
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
37. kolejka - 14-16/5/2022
  • Empoli
    1 : 1
    Salernitana
  • Udinese
    2 : 3
    Spezia
  • Hellas
    0 : 1
    Torino
  • Roma
    1 : 1
    Venezia
  • Bologna
    1 : 3
    Sassuolo
  • Napoli
    3 : 0
    Genoa
  • Milan
    2 : 0
    Atalanta
  • Cagliari
    1 : 3
    Inter
  • Sampdoria
    4 : 1
    Fiorentina
  • Juventus
    2 : 2
    Lazio
Ankieta
Czy Mourinho powinien kontynuować pracę w Romie?
  • Tak, wciąż ma moje zaufanie - 73,27%
  • Nie, nie wierzę już w ten projekt - 21,78%
  • Nie mam zdania - 4,95%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25446
    • Użytkowników: 2429
    • Ostatni użytkownik: vaart1234
    • Istnieje od: 7025 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 102 (0)
    • Użytkownicy online (1):

      Hakonas