Roma jest już na ostatniej prostej dwóch zasadniczych operacji, które jeszcze kilka dni temu wydawały się jedynie scenariuszem awaryjnym.
Robinio Vaz jest dziś w Rzymie na testach medycznych i jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, Francuz podpisze kontrakt jeszcze w ciągu dnia. Wczoraj wieczorem 18-letni napastnik przyleciał na lotnisko Ciampino, gdzie witało go około stu kibiców Romy. Klub sfinalizował transfer z Olympique Marsylia jako inwestycję długoterminową: wykup opiewa łącznie na około 25 mln euro, a Vaz ma podpisać umowę do 2030 roku z pensją rzędu 1,5 mln euro rocznie. Dla Romy to nie tylko reakcja na fiasko innych negocjacji, ale świadome postawienie na profil młody, fizyczny i wszechstronny.
W sprawie Donyella Malena: Roma i Aston Villa osiągnęły porozumienie co do formuły, czyli wypożyczenie za około 2 mln euro z prawem wykupu sięgającym 25 mln, które może stać się obowiązkowe w przypadku kwalifikacji do europejskich pucharów. Sam zawodnik miał już powiedzieć „tak” projektowi sportowemu i odbył bezpośrednie rozmowy z Gian Piero Gasperinim, co odegrało istotną rolę. Malen ma być ofensywnym jokerem zdolnym grać jako druga punta, skrzydłowy, a w razie potrzeby również bliżej środka ataku.
Pozostałe doniesienia
- Giacomo Raspadori: temat został oficjalnie zamknięty. Senior advisor Claudio Ranieri przyznał wprost w rozmowie z „Italia 1”, że zawodnik nigdy nie chciał rozmawiać z Romą. „Kiedy zrozumieliśmy, że nie jest zainteresowany, odpuściliśmy. Być może chodziło o formułę wypożyczenia” – stwierdził Ranieri, potwierdzając definitywne wycofanie się klubu z tej operacji.
- Joshua Zirkzee: ścieżka nie jest całkowicie zamknięta. Nowy trener, Michael Carrick, nie chce w kadrze zawodników sfrustrowanych, a sam Holender wysłał sygnał, usuwając z mediów społecznościowych odniesienia do klubu. Na ten moment to jednak wątek drugoplanowy wobec operacji Malena.
- Moris Valinčić: Roma monitoruje sytuację prawego wahadłowego Dinama Zagrzeb. Konkurencja jest jednak silna, ponieważ po zawodnika ustawiają się również Napoli i Inter, z myślą głównie o letnim mercato.
- Trzeci napastnik: mimo przyjścia Vaza i Malena, kręgu obserwacji pozostają m.in. Giovane, Gudmundsson, Godts z Ajaxu (wyceniany na około 25 mln euro) oraz Yannick Ferreira Carrasco, choć w jego przypadku zaporą pozostaje bardzo wysokie wynagrodzenie.
Komentarze
Obym się mylił, ale nie czuję, że to są realne wzmocnienia. Jak ja bym grał w managera i miał taką sytuację, to wydał bym 50 mln na sprowadzenie Salaha*, albo postarał się wypożyczyć np Marmousha.
* Tzn nie musiało by to koniecznie być całe 50 mln, ale podejrzewam, ze taki byłby koszt.
W FM nie masz zasad finansowego Fair Play, już tutaj parokrotnie ktoś tłumaczył, że w księgach zupełnie inaczej wygląda wydanie na raz 50 mln, a inaczej 2x25mln z odroczoną płatnością.
Abstrahując od kwoty zakupu (tutaj to pewnie kwestia wieku i przynajmniej w teorii perspektywy wzrostu wartości zawodnika, ale też presja innych klubów które miały go na radarze) to przyjście Vaza, Malena, Dragusina i może Zirkzee, to jak na zimowe okno transferowe to zaskakujące dobre wzmocnienia, więc nie ma co narzekać.
Nie no, jest tam FFP, ale faktycznie jakoś nigdy nie miałem z tym problemu. Ale nie chodziło mi o to, żeby za Salaha zapłacić 50 mln, tylko część tej kwoty na wypożyczenie, część na kontrakt i opłatę za podpis itp.
Vaz Malen Dragusin Zirkzee Raspadori Valincic Giovane Gudmundsson Goodts to super wzmocnienia, tyle, że nie. Vaz to przyszłość (typ ma 18 lat i podejrzewam, że będzie się odbijał od obrońców Serie A), Malen jest w dobrej Aston Villi, ale tam nie gra. Zirkzee jest w słabym United i też nie gra (dopiero ostatnio) Goodt też fajny jako przyszłość.
Goodmundson chyba z tego wszystkiego najlepszy na teraz, bo na tym powinniśmy się skupić. Z tym składem i tymi wzmocnieniami ja widzę bardzo małe szanse na top4, a tylko ten zastrzyk gotówki nas wyciągnie z tego zjebanego FFP
Ale nie jesteśmy potentatem mogącym wydawać co okno 50 baniek na transakcje związana z jednym zawodnikiem i nie jesteśmy potentatem, do którego będą chcieli przychodzić czołowi zawodnicy, bo nie jesteśmy potentatem, który może im zapłacić tyle co europejscy potentaci. W teorii świetnie to wygląda, że damy tyle i tyle, ale po prostu Roma nie jest klubem z topu i nie ma co się oszukiwać. Od czasów palacza w klubie podczas każdego okienka transferowego były montowane drzwi obrotowe żeby zawodnicy bez problemu mogli przyjeżdżać i odjeżdżać z klubu. A od czasu "złotej ery" Mączjego to się graliśmy jeszcze szczebel niżej i można liczyć że powoli teraz będziemy się z tego wygrzebywać.
Prosty przykład, nawet taki pet jak Raspadori nie chce do masz przyjść i woli Atalante, która nie wiadomo jak będzie wyglądać w erze bez Gasperiniego.
Więc zostaje nam albo ryzykować że szrotem post prime, albo ryzykować z młodymi i perspektywicznymi zawodnikami, głodnymi wielkiej piłki.
Giacomo dostał od Atalanty kontrakt jaki ustawia go do końca kariery piłkarskiej. My nie możemy dać takich warunków. Oprócz odstępnego jest też koszt utrzymania samego zawodnika oraz długość kontraktu. Mamy już takich panów którzy biorą grubą kasę niezależni od tego czy się stoi, czy się leży – bo się należy. Najpierw musimy oczyścić listę płac.
Spoko, ja kibicuje już prawie 20 lat i bardzo dobrze wiem czym jest Roma. Ale wciska nam się też, że Roma takim potentatem chce być, ale robią z nas pośmiewisko. Wczorajszy mecz*, budowanie stadionu od 15 lat, sprzedawanie piłkarzy którzy odpalili po jednym, dwóch sezonach (Marquinos, Lamela, Salah, Rudiger) przepłacanie za totalne barachło (Ibarbo, Iturbe, Kumbulla, Schick**)
Jeżeli chcemy być potentatem to czas przestać o tym pierd**lić, a zacząć robić rzeczy, które robią potentaci.
* Mecz wyglądał jak wyglądał, bo nasz "DS" nie miał realnego planu przed okienkiem na ściągnięcie wzmocnień do ataku.
** Wiem, że Schick jest dzisiaj dobrym napastnikem, ale ani nie dano mu czasu u nas, ani też nie było tak, że odpalił zaraz po odejściu z Romy.
Chciałbym Zirkzze ale pewnie do lara trzeba będzie zaczekać na jakiś rozwój sytuacji i pożegnanie z Dovbykiem i Fergussonem. Natomiast chyba bardziej potrzebujemy kogoś na lewą strone ataku/ wahadła bo mamy wyrwę w składzie. Co z Angelino? Miesiąc temu miał pierwsze wejście, więc myślałem że od połowy stycznia jakieś minuty będzie dostawał.