Mora: „Nie mogłem się doczekać, żeby tu przyjechać. Dorastałem, oglądając Dybalę”

Rodrigo Mora udzielił pierwszego wywiadu jako piłkarz Romy. Młody Portugalczyk opowiedział o emocjach po transferze, współpracy z Gasperinim, grze u boku Paulo Dybali oraz swoich pierwszych wspomnieniach związanych z Olimpico.

fot. © asroma.com

Rodrigo Mora, który odbył już pierwszy trening z nowymi kolegami, udzielił pierwszego wywiadu jako piłkarz Romy. Urodzony w 2007 roku Portugalczyk opowiedział klubowym mediom o kulisach transferu, swoich największych atutach, wyborze numeru 86 oraz emocjach związanych z pierwszym wyjazdem z rodzinnego Porto. Poniżej prezentujemy treść rozmowy.

Na lotnisku przywitało cię wielu kibiców. Jakie były twoje pierwsze odczucia?
– Przede wszystkim chciałbym podziękować Romie i Porto. Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem. Dziękuję kibicom za wsparcie, które pokazali mi na lotnisku. Szczerze mówiąc, bardzo się cieszę i mam nadzieję, że przeżyję tutaj wspaniały sezon.

W szatni spotkasz wielu znakomitych piłkarzy. Od kogo szczególnie chciałbyś się czegoś nauczyć?
– Myślę, że podczas dorastania bardzo dużo oglądałem Dybalę. Teraz możliwość gry obok niego jest dla mnie czymś wyjątkowym. Bardzo chcę z nim zagrać i lepiej go poznać.

Co uważasz za swoją największą zaletę?
– Myślę, że moją najmocniejszą stroną jest umiejętność uwalniania się spod krycia rywali w trudnych sytuacjach.

Rozmawiałeś już z Gasperinim. To trener, który potrafi rozwijać ofensywnych zawodników. Cieszysz się na współpracę z nim?
– Tak, bez wątpienia bardzo chcę z nim pracować. Myślę, że lubi zawodników grających jako numer 10, a ja właśnie na tej pozycji czuję się dobrze. Sądzę, że dobrze się dogadamy.

W 2025 roku grałeś już przeciwko Romie. Co zapamiętałeś z Olimpico?
– Zapamiętałem przede wszystkim kibiców. Bardzo utkwiło mi to w pamięci. To niezwykle żywiołowa i głośna publiczność. Największe wrażenie zrobił na mnie właśnie hałas dobiegający z trybun. To był trudny mecz, który Roma wygrała, ale najbardziej zapamiętałem kibiców.

Po raz pierwszy zagrasz w Lidze Mistrzów. Czego oczekujesz po tych rozgrywkach?
– To coś, o czym zawsze marzyłem. Wiem, że nadal jestem bardzo młody, ale Liga Mistrzów była moim marzeniem i celem. Jestem bardzo szczęśliwy i nie mogę się doczekać pierwszych meczów w tych rozgrywkach.

Dlaczego wybrałeś numer 86?
– Po raz pierwszy wybrałem go w Porto i od tamtego momentu nigdy nie chciałem go zmieniać. Myślę, że kibicom Porto też podobał się ten numer i sądzę, że będę go nosił jeszcze przez kilka kolejnych lat.

Po raz pierwszy wyprowadzasz się z domu. Jak podchodzisz do tak dużej zmiany?
– To nadal jest dla mnie trudne i muszę wszystko sobie poukładać, bo pierwszy raz opuszczam Porto, gdzie spędziłem całe życie. Nie mam jednak żadnych wątpliwości, że będzie to pozytywna zmiana. Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem.

Kiedy zrozumiałeś, że możesz trafić do Romy, bałeś się, że negocjacje mogą się nie udać?
– Tak. Jak wszyscy wiedzą, były to trudne negocjacje i trwały dość długo. Szczerze mówiąc, nie mogłem się doczekać, żeby tutaj przyjechać. Zawsze wierzyłem, nawet kiedy wydawało się, że sprawy nie układają się najlepiej. Kiedy dowiedziałem się, że naprawdę przejdę do Romy, byłem bardzo szczęśliwy. Jestem też wdzięczny za całe wsparcie, jakie dostałem. Gdy tylko pojawiła się informacja o zainteresowaniu Romy, wiele osób i kibiców zaczęło wysyłać mi wiadomości. To zrobiło na mnie wrażenie i oczywiście bardzo mnie ucieszyło. Dziękuję wszystkim, a szczególnie prezydentowi i trenerowi. Naprawdę jestem bardzo szczęśliwy.

Co chciałbyś przekazać kibicom Romy?
– Dziękuję za wsparcie, które mi okazaliście. Zawsze będę dawał z siebie maksimum na boisku. Forza Roma!

Komentarze

  • samber
    19 sierpnia 2026, 20:39

    Chce rozegrać dobry sezon, a potem co? Barcelona? Hehe, znamy takich. Ale tak serio, to nie dziwi mnie że wspomniał Dybalę. Chłopak wie że może się bardzo dużo nauczyć od Gasperiniego i Dybali z którym łączy go pozycja. LM? – tak pewnie dostanie minuty, ale na te rozgrywki to musi sobie zasłużyć. W LM w zespole będzie pewne hierarchia na wyjściowy skład. Jak zasłuży to pogra.

    • Oloromanista
      19 sierpnia 2026, 23:02

      Zgadzam się w 100 % .

    • Totnik
      20 sierpnia 2026, 07:23

      "Chce rozegrać dobry sezon, a potem co? Barcelona?" Takie czasy, większość pilakarzy to najemnicy i traktują to pracę. A w pracy jak jest lepsza oferta to się korzysta. Proste :) natomiast aby iść dalej to trzeba się dość istotnie wyróżniać i pokazać w LM, jak taki Salah kiedyś np. więc oby tak było, będzie korzyść dla oby stron

  • zajc
    20 sierpnia 2026, 08:07

    „Dorastałem, oglądając Dybale” – czyli mamy tutaj kibica Juventusu 😅

    • hako
      20 sierpnia 2026, 08:14

      Gdy Roma grała ostatni mecz w Champions (akurat z Porto) to Mora miał 11 lat xD cieszmy się że nie podziwiał Cristante 🤣

    • zajc
      20 sierpnia 2026, 09:25

      Chociaż miałby zdrowie jak koń i dużo biegał 😂

  • Kreatos
    20 sierpnia 2026, 11:06

    Wcześniej o nim nie słyszałem, ale jestem bardzo ciekawy jak się potoczy jego kariera. Przeskok z Porto do nas nie jest jakiś gigantyczny. Podejrzewam, że presja jest podobna, tyle że tam jest walka o mistrzostwo w zwyczajnie łatwiejszej lidze. Tu będzie walczył o Top4 w trudniejszej i bardziej wyrównanej. Ale jeżeli chodzi o LM to możliwe, że Porto sobie wyżej stawia poprzeczkę niż my teraz po powrocie.
    Nikt się na niego nie rzucał, a Roma i tak musiała zapłacić fortunę. Oby był naszym Nico Pazem.