Rozmowy z Porto w sprawie Rodrigo Mory nadal nie przynoszą przełomu, dlatego Roma zaczyna przygotowywać się na zmianę kierunku.
Jeszcze wczoraj Roma była bardzo blisko porozumienia w sprawie Mory, ale Porto zażądało dodatkowych gwarancji dotyczących obowiązkowego wykupu za około 42 miliony euro. Strony nadal nie znalazły wspólnego rozwiązania i transfer, który kilka dni temu wydawał się niemal zamknięty, jest dziś znacznie bardziej skomplikowany.
W Trigorii nie zamierzają czekać bez końca. Jeżeli negocjacje z Porto zakończą się niepowodzeniem, D’Amico jest gotowy skierować uwagę na Malicka Fofanę, który już wcześniej znajdował się wysoko na liście życzeń Romy i podoba się również Gian Piero Gasperiniemu.
Lyon oczekuje za 21-letniego Belga co najmniej 40 milionów euro. Jest to kwota, którą Roma byłaby gotowa zainwestować w młodego ofensywnego zawodnika na lewą stronę. Fofana jest prawonożnym skrzydłowym, który najczęściej rozpoczyna akcje z lewej flanki, szuka pojedynków jeden na jednego i schodzi z piłką w kierunku środka boiska.
Wcześniej pewne obawy budził stan jego kostki po kontuzji, przez którą stracił znaczną część poprzedniego sezonu. Te wątpliwości mają jednak stopniowo znikać. W ubiegłym tygodniu Fofana rozegrał 85 minut przeciwko Sparcie Praga w eliminacjach Ligi Mistrzów, pokazując, że jest już zdolny do gry na dużej intensywności.
Belg chce w nowym sezonie występować w Lidze Mistrzów, co może działać na korzyść Giallorossich. Zainteresowanie zawodnikiem wykazują również Inter oraz inne europejskie kluby, dlatego ewentualne fiasko rozmów o Morze może skłonić Romę do szybkiego przejścia do konkretów z Lyonem.
Cacciamani coraz bliżej, Udogie również na liście
D’Amico pracuje równolegle nad pozostałymi pozycjami. Po sprowadzeniu Nahuela Moliny Roma chce uzupełnić lewą stronę i prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie Alessia Cacciamaniego. Oferta Giallorossich wynosi około 13 milionów euro, podczas gdy Torino początkowo oczekiwało 20 milionów. Obecnie możliwe jest jednak zamknięcie transferu za 13 milionów podstawy i kolejne 2 miliony w bonusach.
Cacciamani miałby być przede wszystkim zmiennikiem Wesleya, ale jego wszechstronność pozwala wykorzystać go również wyżej, między innymi jako trequartistę po lewej stronie, czyli ofensywnego pomocnika funkcjonującego między liniami i wspierającego napastnika.
Na liście znajduje się również Destiny Udogie. Tottenham jest gotowy rozważyć jego odejście, ale oczekuje co najmniej 25 milionów euro. Roma analizuje możliwość wypożyczenia z prawem wykupu, choć wiele będzie zależało od dostępnego budżetu.
Zmiany nie są wykluczone również w środku obrony. Ziółkowski wzbudził zainteresowanie klubów z Arabii Saudyjskiej, a gdyby opuścił Romę po jednym sezonie, klub chciałby zastąpić go innym defensorem sprowadzonym na zasadzie wypożyczenia.
Komentarze
Ta Fofana za 40 mln to jakiż żart. Chyba te zero niepotrzebne. W tej sytuacji za Soule powinniśmy żądać 80 mln. Już lepiej ściągnąć kogokolwiek z brazylijskiej dżungli za 20 baniek.
I jeszcze Nkunku w plotkach, bo Milan na siłę chce się go pozbyć. Miodnie.
Fofana pasuje, bo to połamaniec straszliwy. Murzyn z waty i z pierza. Będzie jak znalazł klient do Gemelli. Nkunku też ma piękną i bogatą historię urazów, tak że jest mile widziany. Więzadła w kolanie ma odfajkowane, to dodatkowy bonus.
Straszne te ceny za napastników… Trzeba jak najszybciej dograć formalności z utworzeniem zespołu b, skupować mlodych poki kosztuja kilka baniek i liczyć że 2-3 lata później też kilku będzie tyle wartych. Niech chociaż to lewe wahadło zaraz ogarną, Cacciamani super prosperuje, Udogie jeśli zdrowy to również super opcja jeśli tottki zgodzą się na wypozyczenie.
40mln za Fofanę przy 50mln za Morę i tak brzmi jak promocja.
Obaj się nadają do tarcia chrzanu i pasania owiec. Tak że ja tam promocji nie widzę.
Mnie już to kompletnie obojętnie, nie ruszają mnie plotki transferowe i generalnie mam wywalone kto przyjdzie. Z gorszym szrotem graliśmy i jakoś to było, teraz też jakoś to będzie.
Dokładnie, trzeba rzeźbić w tym co jest. Jedna rzecz mnie dziwi: jak to możliwe że żaden z naszych zawodników z młodzieżówki nie jest w stanie się przebić choćby w okolice pierwszego składu? Nikt nie daje z siebie tysiąc procent żeby go dostrzegli? Nikt nie staje na rzęsach żeby się pokazać na tle zerowej konkurencji? Cherubini, Arena… Wszystko to dziwnie rozmywa się w jakiejś bylejakości a potem odnajdywani są w Serie B. Jak dla mnie to jest nasz problem numer jeden
Tutaj jest problem całej Serie A, szkolenie młodzieży to jest jakieś dno, dna. Chłopaki dostają profesjonalne kontrakty i niezły hajs, a potem grać się nie chce. W tej materii lideruje chyba Francja gdzie co chwilę jest jakiś kozak nie wiadomo skąd, zmrużysz na chwilę oczy a chłopak już śmiga w PSG, Realu czy Bayernie. Szkolenie młodzieży na wysokim poziomie jest również w Niemczech i Anglii i to chyba na nich powinniśmy się wzorować, bo sam skauting nie wystarczy musisz wychowywać również Włochów żeby spełnić wymagania w lidze i pucharach.
Naprawdę skończy się na tym Pellegrinim na lewym ataku o którym tu ktoś pisał xD
A na końcu przyjdzie strefezza🤣
Ogólnie w obecnym mercato jest tak, ze o tych co przyszli nie było żadnych plotek, tylko od razu pojawiał się konkret. Ja o tym Fofanie czytalem jeszcze za czasów rozmów o Summerville’u. Wątpię żeby teraz cokolwiek ruszyło.
Nie lepiej dać już te 50 za Godtsa? Albo El Mała?
Z perspektywy czasu pewnie lepiej. Teraz to już za późno, bo jeden negocjuje z PSG, a drugi jedną nogą w BVB.
Wydaje mi się że Borussia za bardzo nie może się dogadać więc tu mamy większe szanse na pewno jest to lepsza okazja niż Fofana czy Mora
BVB nie może się dogadać a Roma to zrobi? Serio jesteś takim optymistą po tym co czytasz od dwóch miesięcy? XD
Bardziej kwestia tego żeby wyciągnąć kogoś konkretnego niż gościa baz liczb że słabym potencjałem
El Mala podobno sam woli zostanie w Niemczech, wiec BVB jest tu mocnym faworytem
Jak D'Amico jest gotowy po kogoś, lub po coś ruszyć, to wiedz, że spokojnie można iść na piwo i po bułki. I tak gówno z tego będzie. Ten chłop kroczy gdzieś w ciemności po omacku i nawet chyba nie wie za bardzo czego chce. Problemem tego dyrektora jest jego peryferyjność i zaściankowość. Te cechy przypisują go do miejsca, gdzie można się pobawić w dyrektora sportowego małego, skromnego, wiejskiego klubu piłkarskiego, z tabliczką na drzwiach: zbudujemy w polu, koło lasu, klub piłkarski z ambicjami. Do Romy pasuje tak średnio, powiedziałbym.