Tony D’Amico musi jednocześnie znaleźć wzmocnienie ofensywy, zabezpieczyć obronę przed możliwym odejściem Jana Ziółkowskiego i obserwować sytuację Neila El Aynaouiego, którego przyszłość w Trigorii również przestała być pewna.
Cztery dni przed zamknięciem okna Roma nadal nie ma zawodnika, o którego Gasperini prosi praktycznie od początku lata: prawonożnego gracza na lewą stronę ofensywy, szybkiego, fizycznego i zdolnego regularnie wygrywać pojedynki jeden na jednego. Możliwości klubu ogranicza jednak porozumienie z UEFA, a po inwestycji w Rodrigo Morę każdy kolejny duży ruch wymaga szczególnie ostrożnej konstrukcji finansowej.
Przyszłość Jana Ziółkowskiego została wyjaśniona. Fabrizio Romano potwierdził operację swoim charakterystycznym „here we go”: polski środkowy obrońca opuści Romę i przeniesie się do Monzy. Transfer zostanie przeprowadzony w formie wypożyczenia z prawem wykupu ustalonym na 18 milionów euro. Ziółkowski ma jeszcze dzisiaj przejść badania medyczne, a następnie podpisać kontrakt z nowym klubem. Tym samym jego pobyt w stolicy Włoch zakończy się po nieco ponad roku. W Monzy 21-latek ma otrzymać przede wszystkim większą przestrzeń do regularnej gry i dalszego zdobywania doświadczenia w Serie A.
Dla Romy oznacza to konieczność sprowadzenia następcy. Najwyżej na liście pozostaje Morato z Nottingham Forest, ale właśnie tutaj pojawia się problem dotyczący formuły. D’Amico chce wypożyczenia, natomiast angielski klub preferuje sprzedaż definitywną i na razie nie otworzył się na rozwiązanie proponowane przez Giallorossich. Wśród alternatyw pozostają Thilo Kehrer z Monaco oraz Nayef Aguerd z Olympique Marsylia. W obu przypadkach Roma analizowała możliwość transferu czasowego.
Fiasko operacji Oosterwolde jeszcze bardziej komplikuje tę układankę. Holender miał dawać Gasperiniemu zabezpieczenie zarówno w trzyosobowej defensywie, jak i na flance, ale po dodatkowych badaniach medycznych Roma zdecydowała się zrezygnować z jego pozyskania. Teraz D’Amico musi znaleźć bardziej klasycznego następcę Ziółkowskiego, jednocześnie pamiętając, że potrzeba wzmocnienia bocznego sektora również nie zniknęła.
Fofana trudniejszy, Gittens ponownie na pierwszym planie
Drugim wielkim tematem pozostaje ofensywa. Po transferze Mory możliwości finansowe Romy są bardziej ograniczone. Klub powinien utrzymać roczny koszt kolejnego nabytku w granicach około 10–12 milionów euro i dlatego preferuje obecnie operację opartą na wypożyczeniu z prawem wykupu. To działa na niekorzyść Malicka Fofany. Belg chce Romy i osiągnął już porozumienie dotyczące warunków indywidualnych. Po odpadnięciu Lyonu z Ligi Mistrzów mógł oczekiwać przyspieszenia rozmów, ale Francuzi potrzebują natychmiastowego wpływu finansowego i nie chcą oddawać zawodnika na zwykłe wypożyczenie z opcją późniejszego zakupu.
Dlatego ponownie wysoko znalazł się Jamie Bynoe-Gittens. Według La Gazzetta dello Sport Gasperini nawet bardziej ceni charakterystykę Anglika, którego profil fizyczny i techniczny ma przypominać Ademolę Lookmana.
Roma przedstawiła już Chelsea propozycję wynoszącą około 3 milionów euro za wypożyczenie i 37–40 milionów za późniejszy wykup. Pierwsza odpowiedź była negatywna, ale w Trigorii nadal liczą, że sytuacja może zmienić się pod sam koniec mercato. Jeżeli londyński klub otworzy się na wypożyczenie, Gittens może stać się najbardziej realnym kandydatem do uzupełnienia ofensywy.
D’Amico ma również pracować nad trzecim, dotychczas nieujawnionym nazwiskiem. Nie ma jednak już pewności, że Roma za wszelką cenę przeprowadzi jeszcze duży transfer do ataku. Wszystko zależy od dostępnej formuły i możliwości zmieszczenia operacji w ograniczeniach finansowych.
„Demassaryzacja” trwa. El Aynaoui może być następny
Końcówka mercato to nie tylko uzupełnianie kadry. W Trigorii trwa również proces, który pół żartem można nazwać „demassaryzacją”, czyli dalszym odchodzeniem od zespołu budowanego w poprzednich oknach przez Ricky’ego Massarę i Florenta Ghisolfiego. Relacje Gasperiniego z Massarą nie układały się najlepiej, a obecna drużyna jest coraz wyraźniej konstruowana według wskazań trenera i nowej dyrekcji sportowej. Ziółkowski jest kolejnym piłkarzem opuszczającym dotychczasowy projekt, a następny może być Neil El Aynaoui. Marokańczyk nie zbudował z Gasperinim relacji sportowej pozwalającej mu stać się podstawowym elementem środka pola. Trener wyżej stawia Koné, Cristante i Pisilliego, a reakcja El Aynaouiego na swoją pozycję w hierarchii również nie została najlepiej odebrana.
Roma jest gotowa rozważyć jego sprzedaż za około 30 milionów euro. Zainteresowanie wykazuje Crystal Palace, natomiast propozycje z Niemiec miały dotyczyć wypożyczeń z prawem wykupu, podczas gdy Giallorossi preferują transfer definitywny. Jeżeli El Aynaoui odejdzie, potrzebny będzie następca. Jedną z możliwości jest Richard Ríos, którego Gasperini chciał już przed poprzednim sezonem, zanim Massara zdecydował się właśnie na Marokańczyka. Benfica sprowadziła João Palhinhę, a Ríos może mieć mniej miejsca w zespole. Jego cena ma wynosić około 30 milionów euro.
Bez słowa odeszłi Bailey, Ferguson, Tsimikas, Venturino i Zaragoza. Teraz Robinio Vaz jest natomiast blisko przenosin do Hull City. Roma w ostatnich dniach okna prowadzi więc kilka operacji jednocześnie. Ziółkowski jest już praktycznie zawodnikiem Monzy, trzeba znaleźć jego następcę, Gittens i Fofana pozostają w grze o miejsce w ofensywie, a sprzedaż El Aynaouiego mogłaby otworzyć jeszcze jeden front w środku pola. Po upadku transferu Oosterwolde plan trzeba było częściowo napisać od nowa.
Komentarze
Jest Gila, jest Kulirakis, czy tak bardzo potrzebujemy środkowego? Lewe wahadło!
Jest pewna hierarchia pozycji. Bez wahadła jest ciężko ale da się grać. Bez środkowego na poziomie masz sito z tyłu i cały wysiłek w ch*. Obrona musi być zabezpieczona na wypadek kontuzji i kartek (a obrońcy kartki mają wpisane w styl gry, czasem muszą faulować).
Oby nie Gittens. Absolutnie żenujący piłkarz. Pamiętam go z Dortmundu i był strasznie irytujący przez swój paszport dostał angaż w Chelsea i wszyscy widzimy jak tam sobie radzi.
Medina z Marsylii , może grać na lewej stronie i w centrum.Może wypożyczenie z opcja wykupu by sie udało.
On już w Leverkusen.
Rios to byłby sztos …
W Lizbonie też tak myśleli 😜
Chyba bedzie Belardi tez niezle
Jakby udało się sprowadzić Fofane i zamienić marokanca na Riosa, to można powiedziec, że db+/bdb- mercato z naszej strony. A jak ściągniemy w końcu kogoś na lewą stronę to już będzie truskawka na torcie. Z kolei co w końcu z Ananasem? Niby miał gdzieś odejść ale dalej nic nie wiadomo, może nawet od biedy on na tą lewą stronę się nada jednak.
Ja na miejscu Ziółkowskiego bym nie odchodził, bo mamy tyle meczy w sezonie że i dla niego było by miejsce do grania, chyba że trener dał mu do zrozumienia że nie jest w planach, ale jedno mnie bardzo dziwi czemu tak późno !?? , przecież to można było ogarnąć miesiąc temu jak wiedzieli że jest inna koncepcja, dla mnie dziwna sytuacja i prawo wykupu też nie jakieś kosmiczne, ale i tak będę trzymać za niego kciuki, on ma papiery na granie, może jak dostanie więcej szans to znowu się okaże że Roma nie potrafi ocenić potencjału zawodnika i tego mu życzę.