Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 181 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Mecz: Hellas Verona vs. AS Roma

Hellas Verona
1:1
AS Roma
  • Rozgrywki: Serie A
  • Sezon: 2014 / 2015
  • Kolejka: 24 kolejka
  • Data meczu: 22.02.2015; 15:00
  • Stadion: Stadio Bentegodi
  • Zapowiedź: Brak
  • Raport pomeczowy: Brak

Opis

Przed nami, na szczęście, mecz wyjazdowy. Kto by pomyślał, że tak właśnie można będzie rozpocząć wstęp do meczowej zapowiedzi. W niedzielne popołudnie zespół Giallorossi zmierzy się z Hellas Verona, szukając drugiej wygranej w ostatnich tygodniach i próbując dotrzymać kroku Juventusowi, który wygrał w piątek z Atalantą. Giallorossi nie przegrali od siedmiu występów na terenie przeciwników i odnieśli w tym czasie cztery zwycięstwa, co na Olimpico jest wyjątkowo trudne do osiągnięcia. Rywale grają ostatnio słabo i są coraz bliżej strefy spadkowej, jednak, jak pokazał niedawny mecz z Parmą, musimy przygotować się na wszystko. Zapowiada się zacięty pojedynek.   Historia pojedynków obydwu drużyn sięga sezonu 1957/1958. Od tamtej pory Roma i Hellas mierzyły się na Stadio Bentegodi 25 razy. Do poprzedniego sezonu, pojedynkom drużyn w Weronie towarzyszyła bardzo ciekawa statystyka. Otóż po niemal 60 latach zmagań mieliśmy idealny remis: 7 wygranych Verony, 7 zwycięstw Romy, 10 remisów i bilans goli 24-24. Bilans zmienił się na korzyść Giallorossich po ostatnim meczu zespołów. W styczniu zeszłego roku, Roma wygrała na Bentegodi 3-1, dzięki trafieniom Ljajica, Tottiego i Gervinho. Po raz ostatni zespoły zmierzyły się oficjalnie w piątej kolejce obecnych rozgrywek, na Stadio Olimpico. Giallorossi wygrali 2-0, a ozdobą meczu był gol Destro, zdobyty niemal z połowy boiska. Ogółem Roma zwyciężała w ostatnich czterech pojedynkach zespołów, w tym trzech po powrocie Verony, po dwunastu latach, do Serie A. Giallorossi są niepokonani w meczach z Hellas od 12 pojedynków.   Zespół ze Stadio Bentegodi podejdzie do niedzielnego spotkania w zupełnie innych nastrojach niż do meczu drużyn z pierwszej części rozgrywek. Wówczas drużyna Mandorliniego miała osiem punktów na koncie i zajmowała czwarte miejsce w tabeli. Dziś jest prawie czwarta, ale jeśli odwrócić ligowa klasyfikację. Dokładnie zespół z Werony plasuje się na szesnastej pozycji, a więc piątej od końca. Hellas mają zaledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową i wystarczy jedna kolejka, aby otwierające ją Cagliari, złapało kontakt. Coraz niższa pozycja i gorsza sytuacja w tabeli to efekt sezonowych serii słabych wyników, w tym tej z ostatnich tygodni. Wcześniej jednak, na przełomie października i listopada, podopieczni Mandorliniego zaliczyli osiem ligowych występów bez wygranej, zdobywając w tych meczach tylko trzy punkty. To wtedy zespół spadł na stałe w dolne rejony tabeli, gdzie utrzymuje się do dzisiaj. Ranking podniosła Veronie nieco druga połowa grudnia i początek nowego roku, gdy zespół zdobył siedem oczek w czterech spotkaniach, jednak w ostatnim czasie wszystko wróciło do stanu z października i listopada. Wszystko zaczęło się od podwójnej potyczki z Juventusem. Najpierw Hellas przegrało 1-6 w Coppa Italia, a kilka dni później uległo mistrzowi Włoch, 0-4 w Serie A. Po dwóch wysokich porażkach przyszła wygrana z Atalantą i to było wszystko, na co było stać w ostatnim czasie zespół Mandorliniego. W ostatnich trzech kolejkach Verona nie ugrała ani jednego punktu, zdobywając przy tym cztery i tracąc aż dziesięć bramek.   To właśnie formacja obronna przeżywa w ostatnim czasie duży kryzys. W ostatnich sześciu oficjalnych meczach zespół z Werony stracił aż 21 goli, zachowując czyste konto tylko w pojedynku z Atalanta. Oczywiście, również cały sezon w wykonaniu obrony Hellas nie należy do najlepszych. Defensywa Verony jest jedną z czterech zdecydowanie najgorszych w lidze i niewiele pomaga sam Rafael Marquez, były defensor Barcelony, sprowadzony do drużyny latem. W 23 ligowych spotkaniach podopieczni Mandorliniego zachowali tylko pięciokrotnie czyste konto. Obok 0-4 i 1-6 z Juventusem, Hellas mają też na sumieniu wyjazdowe 2-6 z Napoli i 2-5, sprzed tygodnia, z Genoą. W przeciwieństwie do poprzednich rozgrywek, w tym sezonie zespół z Werony nie może się pochwalić mocnymi zdobyczami punktowymi. Domowe 1-1 z Lazio i wyjazdowe 2-2 ze słabym w tym sezonie Interem, to wszystko, na co było stać Toniego i spółkę. Hellas ogrywali tylko drużyny z dołu tabeli. Na własnym boisku zespół Mandorliniego sięgnął w tym sezonie po 14 punktów, w porównaniu do 10 ugranych na wyjazdach. Na Stadio Bentegodi Verona odniosła 4 zwycięstwa, 2 razy remisowała, a 5-krotnie opuszczała boisko z niczym. W 11 domowych meczach zespół zdobył 14 goli, a tracił 17. Na Bentegodi wygrywały Milan, Sampdoria, Fiorentina, Chievo i w ostatnio Torino. Z ostatnich pięciu domowych meczów zespół wygrał dwa i przegrał trzy.   Dużo większe problemy z wygrywaniem na własnym boisku mają Giallorossi. Począwszy od listopadowego meczu z Interem (4-2), zespół odniósł na Stadio Olimpico tylko jedne zwycięstwo i potrzebował do tego 120 minut. W regulaminowym czasie gry był bowiem remis. Podopieczni Garcii potwierdzili fatalną domową dyspozycję w czwartek, remisując 1-1 z Feyenoordem Rotterdam. Tak na dobrą sprawę był to już siódmy remis w dziesiątym występie w nowym roku, który zarazem komplikuje sprawę rewanżu. Na szczęście, co zabrzmi nieprawdopodobnie, z Veroną zespół zmierzy się na wyjeździe. Na terenie rywali bowiem Giallorossi odnieśli w nowym roku dwa zwycięstwa, ogrywając Udinese i Cagliari. W ostatnich pięciu ligowych wyjazdach Roma ugrała 11 punktów, co jest zdecydowanie lepszym wynikiem od 5 oczek zdobytych na tym samym dystansie na Stadio Olimpico. Właśnie przez fatalne występy na własnym boisku (Roma jest szesnastą drużyną w lidze, biorąc pod uwagę ostatnich pięć domowych meczów) zespół stracił dystans do Juventusu. Dziś wynosi on aż dziesięć punktów, bowiem Bianconeri wygrali w piątek z Atalantą. Zatem na superpojedynek z Turyńczykami Roma może się stawić, w najlepszym wypadku, z siedmioma punktami straty. Co za tym idzie, brak wygranej w meczu z Hellas może zdecydowanie zmniejszyć szanse w walce o mistrzostwo, o którym mówią nadal piłkarze i trener.   Przyczyn tak słabej gry zespołu jest wiele i raczej trudno znaleźć tą, która wpływa najgorzej na postawę drużyny. Wszystko dodane do siebie tworzy mieszankę wybuchową, która ogranicza do minimum wydajność zespołu. Widać braki w przygotowaniu, słabą formę piłkarzy, coraz większy brak motywacji, związany ze słabymi wynikami, brak zmian taktycznych ze strony trenera, mimo że rywale wyraźnie pokazują, że rozgryźli już Romę. To tego dochodzi spóźnione i nie do końca udane mercato, a do winy przyznaje się sam Sabatini: "Muszę przyznać, że niektóre wybory, których dokonałem, mogą być wątpliwe. Nasz kryzys nie jest nierozwiązywalny, wystarczy bardzo niewiele. Pozyskaliśmy dwóch graczy plus Spollego, którzy są bardzo mocni i udowodnią to w przyszłości. Być może popełniłem błąd jeśli chodzi o wyczucie czasu, Ibarbo był w trakcie leczenia, Doumbia wrócił z Pucharu Narodów Afryki. Powinienem był dokonać wyborów, które przyniosłyby natychmiastowe korzyści i mówilibyśmy teraz o innym zespole. Nie neguję jednak wartości graczy: prawdziwy Doumbia strzeliłby Feyenoordowi dwa gole". Przynajmniej dyrektor sportowy Giallorossich przyznał się do swoich błędów. Zimowe mercato jest zawsze po to, aby dokonywać korekt w składzie na teraz, a nie pozyskiwać piłkarzy, którzy będą gotowi do gry na kolejny sezon. Na takie ruchy jest czas latem. I podczas gdy Shaqiri, Brozovic, Gabbiadini, Antonelli, Salah czy Diamanti już błyszczą w swoich zespołach i decydują o ich wynikach, Ibarbo nadal leczy kontuzję i wróci w drugiej połowie marca, z kolei Doumbia odstaje z formą od swoich kolegów, którzy przecież do mocarzy pod tym względem w ostatnim czasie nie należą.   Forma Verony: 15.02.2015, 23 kolejka Serie A: Genoa – VERONA 5-2 (Toni x2) 07.02.2015, 22 kolejka Serie A: VERONA – Torino 1-3 (Toni) 01.02.2015, 21 kolejka Serie A: Palermo – VERONA 2-1 (Tachtsidis) 25.01.2015, 20 kolejka Serie A: VERONA – Atalanta 1-0 (Saviola) 18.01.2015, 19 kolejka Serie A: Juventus – VERONA 4-0   Forma Romy: 19.02.2015, 1/16 Ligi Europy: ROMA – Feyenoord 1-1 (Gervinho) 15.02.2015, 23 kolejka Serie A: ROMA – Parma 0-0 08.02.2015, 22 kolejka Serie A: Cagliari – ROMA 1-2 (Ljajic, Paredes) 03.02.2015, 1/4 Coppa Italia: ROMA – Fiorentina 0-2 31.01.2015, 21 kolejka Serie A: ROMA – Empoli 1-1 (Maicon)   Rudi Garcia powinien skorzystać w niedzielne popołudnie z tych samych piłkarzy, co w meczu z Feyenoordem. Do zmiany dojdzie między słupkami i być może na środku obrony. Media awizują do gry Astoriego, który pozwoli odpocząć któremuś z pozostałej dwójki obrońców. Na prawej obronie powinniśmy zobaczyć ponownie Torosidis, który był jednym z lepszych piłkarzy w meczu z Feyenoordem. Do zmian dojdzie najpewniej w pomocy, gdzie do składu wejdzie Keita. Gotowy do gry na dobrym poziomie jest, jak wiemy, Paredes, jednak Garcia nie wystawił Argentyńczyka nawet w meczu z Parmą, mimo że ten zdobył ważnego gola z Cagliari. W ataku pewniakiem wydaje się być Gervinho. Do jedenastki wraca Ljajic. O miejsce numer trzy powalczą Florenzi, Verde, Totti i Doumbia. Wydaje się, że faworytem jest ten pierwszy, o ile nie zostanie przesunięty na prawą obronę. Przypuszczalny skład Verony: Benussi Pisano Marques Marquez Brivio Ionita Tachtsidis Hallfredsson J.Gomez Toni Jankovic   Kontuzjowani: Rodriguez, Sala, Moras, Rafael Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Martic, Ionita, Valoti Przypuszczalny skład Romy: De Sanctis Torosidis Manolas Astori Holebas Keita De Rossi Nainggolan Florenzi Ljajic Gervinho   Kontuzjowani: Balzaretti, Castan, Strootman, Iturbe, Ibarbo, Lobont Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Torosidis, Maicon, Yanga-Mbiwa Poza kadrą: Curci   Przedmeczowe ciekawostki: - Mecz poprowadzi Andrea Gervasoni, arbiter wyjątkowo szczęśliwy dla Giallorossich. Roma wygrała bowiem 8 meczów, które sędziował, raz zremisowała i tylko raz przegrała. W tym sezonie Gervasoni prowadził wyjazdowe spotkanie Giallorossich z Empoli, wygrane 1-0, po samobójczym trafieniu Sepe. Bilans Verony wynosi 2 wygrane i 2 porażki. Ostatni mecz prowadzony przez Gervasoniego, to grudniowe derby Werony, przegrane przez Hellas 0-1, - Roma nie przegrała z Hellas od 12 meczów (10 zwycięstw i 2 remisy). Zespół z Werony pokonał po raz ostatni Giallorossich 20 października 1996 roku (2-1), - trener Mandorlini nie należy do najlepszych, jeśli chodzi o drugie połówki sezonów. Do tej pory z dziewięciu sezonów, które rozgrywał na różnych szczeblach ligowych, tylko dwukrotnie zdobywał ze swoimi drużynami więcej punktów w rundzie rewanżowej (łącznie 10). Siedem razy ugrywał w drugiej rundzie mniej oczek niż w pierwszej (łącznie o 49 mniej). Ten sezon jest jak na razie tego potwierdzeniem. Zespół z Verony zdobył tylko trzy punkty w pierwszych czterech kolejkach rundy rewanżowej, podczas gdy w pierwszych czterech spotkaniach z początku rozgrywek ugrał oczek osiem, - Roma nie przegrała na wyjeździe od 3 miesięcy. Giallorossi polegli po raz ostatni 5 listopada, w Monachium, przegrywając 0-2 z Bayernem. W kolejnych meczach na terenie rywali odnotowali cztery zwycięstwa i trzy remisy.   Ostatnie pojedynki zespołów: 27.09.2014: ROMA – Verona 2-0 (Florenzi, Destro) 26.01.2014: Verona – ROMA 1-3 (Halfredsson – Ljajic, Gervinho, Totti) 01.09.2013: ROMA – Verona 3-0 (Cacciatore – sam., Pjanic, Ljajic) 13.01.2002: ROMA – Verona 3-2 (Assuncao, Cassano, Batistuta – Mutu x2) 26.08.2001: Verona – ROMA 1-1 (Oddo – Samuel)  

Inne mecze pomiędzy tymi klubami

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2020-08-12):
    • Brak
Shoutbox
  • Werewolf; 5 godzin temu

    patrząc stricte pod kątem rankingu klubów i lig, to ewentualne zwycięstwo Chinteru w LE jest nam trochę na rękę, czy zupełnie obojętne tak jak w przypadku pozostałych półfinalistów?

  • abruzzi; 7 godzin temu

    Sevilla gra to samo co z nami, 71% posiadania piłki, tylko Wolverhampton nie ma takich miszczów w obronie i bramce jak my i w pomocy ma lepszych graczy niż nijaki Cristante i nie chce mi się wracać Diawara.

  • abruzzi; 8 godzin temu

    Musi się skończyć procedura cała. Na razie nie jest właścicielem.

  • BigStars; 8 godzin temu

    Zobaczymy czy to Roma był tak darmena czy jednak Sevilla jest silna :)

  • marbas; 8 godzin temu

    Swoją drogą Friedkin już może robić ruchy w klubie (tj. zwalniać, zatrudniać) czy żeby mógł to robić (oficjalnie) to dopiero jak cała procedura się skończy?

  • ddrosiu; 8 godzin temu

    Linetty w Torino

  • abruzzi; 8 godzin temu

    Już tam miał grać kiedyś od początku do końca, a wiadomo jak było ;) Choć na pewno do Romy to on nie przyjdzie. Tymczasem Glik oficjalnie w Benevento, a Gonalons oficjalnie z koronawirusem.

  • ddrosiu; 9 godzin temu

    Myślę że prędzej wypchną Ruganiego, a Bonucci zostanie tam do końca kariery

  • abruzzi; 9 godzin temu

    Skończył 33 lata, może sam Juventus będzie chciał trochę odmłodzić skład. Nie wiadomo. Na razie wypychają Matuidiego do Interu Miami.

  • ddrosiu; 9 godzin temu

    Ale Bonucci nie ma żadnego powodu żeby odchodzić z Juve. Ma pewne miejsce w składzie, co roku trofea i LM, plus pewnie wysokie zarobki. Po co miałby chcieć coś zmieniać, zwłaszcza po nieudanym podboju Mediolanu?

  • volt17; 9 godzin temu

    Bonucci w trójce obrońców jest kozakiem, w czwórce jest przeciętniakiem. Ale niezależnie od tego jego transfer do nas to sci fi

  • abruzzi; 9 godzin temu

    James spłacił tamte zadłużenie przy zakupie klubu i zrobił w to miejsce swoje, większe :), które spłaci teraz Friedkin.

  • Totnik; 9 godzin temu

    Zaraz zaraz to Roma za Roselli nie miała długów - tylko Jej firma Italperoli a James narobił długów jako Roma ?? :)

  • ddrosiu; 9 godzin temu

    Dzięki za wyjaśnienie. A o jakiej kasie mowa przy zadłużeniu z aktualnej rocznej działalności i tym ogólnym?

  • abruzzi; 10 godzin temu

    Dług spłaci w momencie kupna. Cała Roma, jako klub, ma kosztować 64 mln euro. Cała reszta to zadłużenie, reszta dokapitalizowania i kasa dla Jamesa. Zadłużenie netto, które rośnie latami i które trzeba spłacić nie ma związku z długiem z aktualnej rocznej działalności, który jest i będzie, dopóki nie sprzeda się kilku lepszych graczy.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 38 83
2. FC Internazionale 38 82
3. Atalanta BC 38 78
4. SS Lazio 38 78
5. AS Roma 38 70
6. AC Milan 38 66
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
37 kolejka - 28.07-29.07.2020
  • Parma
    1 : 2
    Atalanta
  • Inter
    2 : 0
    Napoli
  • Sassuolo
    5 : 0
    Genoa
  • Udinese
    1 : 2
    Lecce
  • Sampdoria
    1 : 4
    Milan
  • Lazio
    2 : 0
    Brescia
  • Verona
    3 : 0
    Spal
  • Cagliari
    2 : 0
    Juventus
  • Fiorentina
    4 : 0
    Bologna
Ankieta
Czy podoba Ci się koszulka na nowy sezon?
  • Tak, jest świetna! - 34%
  • Podoba mi się, ale wzór miał większy potencjał. - 40%
  • Nie, na projektach wyglądało to o wiele lepiej. - 26%
  • Ranking graczy / typera
    Poz. Użytkownik Pkt
    1 fl4shu 13000
    2 Mag1907 10000
    3 WolvesAS 5413
    4 x305 4792
    5 grubyswa 2000
    Statystyki strony
    • Newsów: 23826
    • Użytkowników: 2181
    • Ostatni użytkownik: Wroblo
    • Istnieje od: 6380 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 181 (0)
    • Użytkownicy online (0):