Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 150 gości oraz 1 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Mecz: AS Roma vs. Hellas Verona

AS Roma
1:1
Hellas Verona
  • Rozgrywki: Serie A
  • Sezon: 2015 / 2016
  • Kolejka: 20 kolejka
  • Data meczu: 17.01.2016; 15:00
  • Stadion: Stadio Olimpico
  • Zapowiedź: Brak
  • Raport pomeczowy: Brak

Opis

Przed nami nowa, druga runda sezonu, a w tym samym momencie w Romie rozpoczyna się zupełnie nowy rozdział. W niedzielnym spotkaniu, po sześciu i pół lata przerwy, zespół Giallorossich poprowadzi Luciano Spalletti, który zmienił na stanowisku trenera Rudiego Garcię. Stary/nowy trener Romy będzie miał na papierze łatwe zadanie, choć żadnego rywala lekceważyć nie można, a dodatkowo miał tylko trzy treningi na przekazanie drużynie swojej filozofii gry. Przeciwnik, zespół Hellas, jest czarną latarnią ligi i mimo że znajdujemy się dopiero na półmetku sezonu, to już jego szanse na utrzymanie są minimalne.   Zespół Verony schodził przegrany ze Stadio Olimpico w ostatnich ośmiu meczach. Gialloblu zdobyli ostatni punkt w Rzymie 5 lutego 1989 roku, gdy padł bezbramkowy remis. Ostatnie wyjazdowe zwycięstwo pochodzi z 1973 roku, choć zostało odniesione przez Veronę na neutralnym terenie w Arezzo. Dlatego też, na Stadio Olimpico, Roma przegrała z Hellas tylko raz, 23 marca 1969 roku, gdy padł wynik 1-2 i był to zarazem drugi pojedynek obydwu drużyn w historii w Rzymie. We wspomnianych wcześniej ośmiu meczach, Roma aż sześciokrotnie aplikowała rywalom co najmniej trzy gole. Tak było przed dwoma laty , gdy w pierwszym meczu przed własną publicznością, Giallorossi pokonali Veronę 3-0. Z kolei w zeszłym sezonie zespół Garcii wygrał 2-0, po trafieniach Florenziego i strzale z połowy boiska Destro. Na inaugurację obecnych rozgrywek zespoły podzieliły się punktami. Mecz był wyrównany, a na trafienie Jankovica odpowiedział szybko Florenzi. Ogółem bilans pojedynków drużyn w Rzymie to 18 wygranych Giallorossich, 6 remisów i 2 porażki.   Od pierwszego meczu tego sezonu zmieniał się przede wszystkim zespół Hellas. Remis z Romą na inaugurację był bowiem pozytywnym wynikiem i wydawało się, że drużyna prowadzona wówczas przez Mandorliniego, może powtórzyć grę z poprzedniego sezonu, gdy udało się ugrać 13 miejsce i zapewnić sobie utrzymanie na długo przed zakończeniem rozgrywek. W drugiej serii spotkań Verona przegrała 0-2 z Genoą, aby po pierwszej przerwie reprezentacyjnej zremisować z Torino i Atalantą. Potem przyszły nieznaczne porażki z Lazio i Interem i kolejne dwa remisy. Sytuacja zaczęła robić się nieciekawa. Dobrych wniosków z problemów nie udało się jednak wyciągnąć i w kolejnych siedmiu spotkaniach zespół Mandorliniego odniósł tylko jeden remis, bezbramkowy z Carpi. Właśnie po jednej z tych porażek, 30 listopada, po 14 kolejce, zwolniono Andreę Mandorliniego, jednego z najdłużej pracujących obecnie trenerów w jednym klubie, który prowadził Hellas od 2010 roku. Jego miejsce zajął były trener m.in. Romy, Luigi Del Neri.   Jego zatrudnienie nie przyniosło zmiany. Verona przegrała najpierw z Empoli, a potem zremisowała na San Siro z Milanem. Remis można by nazwać cennym, gdyby nie sytuacja klubu ze Stadio Bentegodi, który potrzebuje zwycięstw jak studnia wody, a remisy kompletnie niczego nie dają. Remisem, z Sassuolo zespół Del Neriego zakończył też stary rok, a w nowy wszedł z dwoma porażkami. Najpierw problemy Verony obnażył Juventus, potem, w ostatni weekend, Toni i spółka przegrali u siebie ze słabym w tym sezonie Palermo. Bez wspomnianego napastnika, którego nękają kontuzje i który z wiekiem traci formę, zespół ze Stadio Bentegodi nie istnieje w ofensywie. Toni jest i tak najlepszym strzelcem drużyny, z trzema trafieniami na koncie, ale jak mają się one do 22 goli z poprzednich rozgrywek czy 20 trafień sprzed dwóch lat? Sprowadzony z Milanu Pazzini trafił do siatki rywali tylko raz, podobnym „wyczynem” mogą się pochwalić Gomez i Jankovic. Grający też na środku ataku Siligardi jeszcze nie wpisał się na listę strzelców. Właśnie atak to największa bolączka drużyny, która zdobyła w 19 meczach tylko 12 goli, pięć mniej od Carpi i sześć mniej od kolejnego w tej statystyce Udinese. Taka, a nie inna gra, pozwoliła ugrać w tym sezonie tylko osiem punktów, które wynikają oczywiście z ośmiu remisów. Zespół Hellas jest jedynym, który nie odniósł w tym sezonie zwycięstwa i drugie najsłabsze w tej statystyce Carpi ma ich już na koncie trzy. Właśnie do przedostatniego w tabeli beniaminka podopieczni Del Neriego tracą sześć punktów. Najważniejszy jest jednak dystans do siedemnastej drużyny w tabeli. Dziś to już jedenaście punktów i utrzymanie mogłaby zagwarantować tylko seria zwycięstw czyli na dobrą sprawę cud. Trudno bowiem oczekiwać kilku wygranych z rzędu od zespołu, który nie wygrał żadnego z dziewiętnastu meczów. Kibice na Stadio Bentegodi taki cud jednak pamiętają. W sezonie 1999/2000, trzecia od końca po 21 kolejkach Verona (18 punktów), zajechała aż na dziewiątą pozycję w tabeli, zdobywając 25 oczek w kolejnych 13 meczach i nawet lekceważąc końcówkę rozgrywek. Czy powtórka jest dziś możliwa?   Podobne pytanie zadają sobie kibice Romy. W tym przypadku chodzi o powtórkę ze świetnej dla oka i skutecznej gry zespołu Luciano Spallettiego z lat 2005-2008. Trener z Certaldo wraca do Rzymu po ponad sześcioletniej przerwie. W trakcie czteroletniej pracy z drużyną Romy zajął trzykrotnie drugie miejsce, zdobył dwa Puchary Włoch, jeden Superpuchar i doprowadził dwa razy zespół do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Powtórki z rozrywki kibice oczekują też teraz, choć w tym sezonie pozostała walka w Serie A i Champions League. Priorytetem na własnym podwórku pozostaje awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów, choć, zdaniem części mediów, przy mądrej kampanii transferowej można nadal powalczyć o scudetto. Dziś Roma traci siedem punktów do Napoli, po pięć do Interu i Juventusu i cztery do Fiorentiny. Na papierze nie wszystko wydaje się więc stracone. Jednak identycznie jak w przypadku Verony, do sukcesu potrzeba serii zwycięstw.   A te nie przychodziły w ostatnim czasie. Z tego powodu zespół, który zahaczał o pozycję lidera spadł aż na piąte miejsce w Serie A, odpadł z Coppa Italia i awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów, w czym też duża zasługa bramkarza Barcelony, który zatrzymał napór Bayeru Leverkusen. Zespół zakończył pierwszą część sezonu z mizerną liczbą 34 punktów. Podwojenie tej liczby w drugiej części sezonu dałoby na koniec 68 oczek, a więc zahaczałoby o drugie miejsce z poprzednich rozgrywek, gdzie Giallorossim wystarczyło 70 punktów do wicemistrzostwa. Niestety, tamte rozgrywki były specyficzne i rzadko kiedy udaje się ugrać taką pozycję z tak słabym wynikiem, a obecny sezon pokazuje, że do trzeciej lokaty w tabeli będzie potrzebnych co najmniej 75-78 oczek. Trzeba zabierać się zatem do pracy i przede wszystkim nauczyć się wygrywania, gdyż w ostatnich tygodniach zespół cierpiał głównie mentalnie. To pokazały mecze z Chievo i Milanem, gdzie po dobrych pierwszych połowach, w drugiej zespół grał fatalnie. Gdyby nie tak słaba gra po przerwach meczów, Garcia zostałby być może mimo remisów, jednak na boisku wyraźnie coś nie grało i Francuz musiał się pożegnać ze swoją pracą, po dwóch i pół roku. Sezon jest jeszcze nadal do uratowania, choć zdaniem wielu kibiców i dziennikarzy do zmiany powinno było dojść w trakcie świątecznej przerwy. Tymczasem kierownictwo dało Francuzowi niepotrzebnie jeszcze jedną szansę po złudnym zwycięstwie, ze znajdującą się w jeszcze gorszej formie, Genoą.   Forma Romy: 09.01.2016, 19 kolejka Serie A: ROMA – Milan 1-1 (Ruediger) 06.01.2016, 18 kolejka Serie A: Chievo – ROMA 3-3 (Sadiq, Florenzi, Falque) 20.12.2015, 17 kolejka Serie A: ROMA – Genoa 2-0 (Florenzi, Sadiq) 16.12.2015, 1/8 Coppa Italia: ROMA – Spezia 0-0, k:2-4 13.12.2015, 16 kolejka Serie A: Napoli – ROMA 0-0   Forma Verony: 10.01.2016, 19 kolejka Serie A: VERONA – Palermo 0-1 06.01.2016, 18 kolejka Serie A: Juventus – VERONA 3-0 20.12.2015, 17 kolejka Serie A: VERONA – Sassuolo 1-1 (Toni) 16.12.2015, 1/8 Coppa Italia: Napoli – VERONA 3-0 13.12.2015, 16 kolejka Serie A: Milan – VERONA 1-1 (Toni)   To jak będzie grać Roma jest owiane tajemnicą. Luciano Spalletti korzystał bowiem z innej taktyki w każdej drużynie, którą prowadził. W Udinese odniósł sukces, którym było czwarte miejsce i awans do eliminacji Ligi Mistrzów, grając trójką obrońców, 3-4-3. Roma grała pod jego ręką piękną piłkę w ustawieniu 4-2-3-1, skutecznie w ataku i równie dobrze w ofensywie, z Perrottą za plecami Tottiego i Taddeim oraz Mancinim na skrzydłach. Po przejściu do Zenitu przeszedł na coraz bardziej popularne 4-3-3, które modyfikował czasami na 4-3-1-2. W końcówce swojej pracy w Rosji korzystał też z 3-5-2 (5-3-2), ale taka taktyka nie przyniosła żadnych efektów. Po dotychczasowych wojażach Spallettiego można więc spokojnie zakładać, że w karierze odświeżał zawsze swój pogląd na grę i dostosowywał taktykę do piłkarzy, a nie odwrotnie. Dlatego równie dobrze w Romie możemy zobaczyć ponownie 4-3-3, jak przez ostatnie cztery i pół roku, ale równie dobrze możemy obejrzeć zupełnie inną taktykę. Ptaszki ćwierkają, że trener z Certaldo próbował na treningach takiego samego ustawienia, jakim grał Rudi Garcia. Ważniejsze od samego ustawienia piłkarzy na boisku są jednak mechanizmy kierujące grą zespołu, to kto za co odpowiada, jak zespół porusza się w danym ustawieniu w przodzie i jak broni. Media twierdzą zgodnie, że Spalletti nie będzie wystawiał na prawej obronie Florenziego, który albo zostanie przesunięty do pomocy, albo na skrzydło, w zależności od tego jakie będzie ustawienie drużyny. Tym samym duże szanse na grę ma Torosidis. Nie zagra bowiem na pewno Maicon, który narzeka ponownie na problemy z kolanem. Pod znakiem zapytania stoi też występ Gervinho. Iworyjczyk narzeka od środy na dyskomfort mięśni uda i nie trenował ostatnio regularnie. Do kadry, po kartkowym zawieszeniu, wraca Dzeko. Problemy mięśniowe wyeliminowali też szybko Manolas i Nainggolan.   Przypuszczalny skład Romy: Szczęsny Torosidis Manolas Ruediger Digne Pjanic De Rossi Nainggolan Salah Dzeko Florenzi   Kontuzjowani: Strootman, Ucan, Keita, Gervinho, Maicon Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Digne, Manolas Poza kadrą: Cole, Doumbia   Przypuszczalny skład Verony: Gollini Sala Moras Helander Souprayen Wszołek Viviani Hallfredsson Gomez Pazzini Ionita   Kontuzjowani: Romulo, Toni Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Moras, Souprayen   Niedzielne zawody poprowadzi Davide Massa, który sędziował już w tym sezonie pojedynek Giallorossich z Sassuolo, zakończony remisem 2-2. Ogółem bilans Romy w meczach prowadzonych przez tego arbitra to cztery zwycięstwa, dwa remisy i jedna porażka. Massa sędziował do tej pory tylko jeden mecz z udziałem Verony. W poprzednim sezonie zespół Hellas przegrał na Olimpico z Lazio.   Ostatnie pojedynki zespołów: 22.08.2015: Verona – ROMA 1-1 (Jankovic - Florenzi) 22.02.2015: Verona – ROMA 1-1 (Jankovic – Totti) 27.09.2014: ROMA – Verona 2-0 (Florenzi, Destro) 26.01.2014: Verona – ROMA 1-3 (Halfredsson – Ljajic, Gervinho, Totti) 01.09.2013: ROMA – Verona 3-0 (Cacciatore – sam., Pjanic, Ljajic)

Inne mecze pomiędzy tymi klubami

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2020-08-12):
    • Brak
Shoutbox
  • Werewolf; 5 godzin temu

    patrząc stricte pod kątem rankingu klubów i lig, to ewentualne zwycięstwo Chinteru w LE jest nam trochę na rękę, czy zupełnie obojętne tak jak w przypadku pozostałych półfinalistów?

  • abruzzi; 7 godzin temu

    Sevilla gra to samo co z nami, 71% posiadania piłki, tylko Wolverhampton nie ma takich miszczów w obronie i bramce jak my i w pomocy ma lepszych graczy niż nijaki Cristante i nie chce mi się wracać Diawara.

  • abruzzi; 7 godzin temu

    Musi się skończyć procedura cała. Na razie nie jest właścicielem.

  • BigStars; 8 godzin temu

    Zobaczymy czy to Roma był tak darmena czy jednak Sevilla jest silna :)

  • marbas; 8 godzin temu

    Swoją drogą Friedkin już może robić ruchy w klubie (tj. zwalniać, zatrudniać) czy żeby mógł to robić (oficjalnie) to dopiero jak cała procedura się skończy?

  • ddrosiu; 8 godzin temu

    Linetty w Torino

  • abruzzi; 8 godzin temu

    Już tam miał grać kiedyś od początku do końca, a wiadomo jak było ;) Choć na pewno do Romy to on nie przyjdzie. Tymczasem Glik oficjalnie w Benevento, a Gonalons oficjalnie z koronawirusem.

  • ddrosiu; 8 godzin temu

    Myślę że prędzej wypchną Ruganiego, a Bonucci zostanie tam do końca kariery

  • abruzzi; 8 godzin temu

    Skończył 33 lata, może sam Juventus będzie chciał trochę odmłodzić skład. Nie wiadomo. Na razie wypychają Matuidiego do Interu Miami.

  • ddrosiu; 8 godzin temu

    Ale Bonucci nie ma żadnego powodu żeby odchodzić z Juve. Ma pewne miejsce w składzie, co roku trofea i LM, plus pewnie wysokie zarobki. Po co miałby chcieć coś zmieniać, zwłaszcza po nieudanym podboju Mediolanu?

  • volt17; 8 godzin temu

    Bonucci w trójce obrońców jest kozakiem, w czwórce jest przeciętniakiem. Ale niezależnie od tego jego transfer do nas to sci fi

  • abruzzi; 9 godzin temu

    James spłacił tamte zadłużenie przy zakupie klubu i zrobił w to miejsce swoje, większe :), które spłaci teraz Friedkin.

  • Totnik; 9 godzin temu

    Zaraz zaraz to Roma za Roselli nie miała długów - tylko Jej firma Italperoli a James narobił długów jako Roma ?? :)

  • ddrosiu; 9 godzin temu

    Dzięki za wyjaśnienie. A o jakiej kasie mowa przy zadłużeniu z aktualnej rocznej działalności i tym ogólnym?

  • abruzzi; 9 godzin temu

    Dług spłaci w momencie kupna. Cała Roma, jako klub, ma kosztować 64 mln euro. Cała reszta to zadłużenie, reszta dokapitalizowania i kasa dla Jamesa. Zadłużenie netto, które rośnie latami i które trzeba spłacić nie ma związku z długiem z aktualnej rocznej działalności, który jest i będzie, dopóki nie sprzeda się kilku lepszych graczy.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. Juventus FC 38 83
2. FC Internazionale 38 82
3. Atalanta BC 38 78
4. SS Lazio 38 78
5. AS Roma 38 70
6. AC Milan 38 66
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
37 kolejka - 28.07-29.07.2020
  • Parma
    1 : 2
    Atalanta
  • Inter
    2 : 0
    Napoli
  • Sassuolo
    5 : 0
    Genoa
  • Udinese
    1 : 2
    Lecce
  • Sampdoria
    1 : 4
    Milan
  • Lazio
    2 : 0
    Brescia
  • Verona
    3 : 0
    Spal
  • Cagliari
    2 : 0
    Juventus
  • Fiorentina
    4 : 0
    Bologna
Ankieta
Czy podoba Ci się koszulka na nowy sezon?
  • Tak, jest świetna! - 34%
  • Podoba mi się, ale wzór miał większy potencjał. - 40%
  • Nie, na projektach wyglądało to o wiele lepiej. - 26%
  • Ranking graczy / typera
    Poz. Użytkownik Pkt
    1 fl4shu 13000
    2 Mag1907 10000
    3 WolvesAS 5413
    4 x305 4792
    5 grubyswa 2000
    Statystyki strony
    • Newsów: 23826
    • Użytkowników: 2181
    • Ostatni użytkownik: Wroblo
    • Istnieje od: 6380 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 150 (0)
    • Użytkownicy online (1):

      marbas